Skocz do zawartości
Painballer

Kolumny 1000-3000zł (ciepłe, naturalne brzmienie)

Recommended Posts

Celdur
Zgadza się - możesz w swoim Grundigu połączyć różnymi kablami (koniecznie o tej samej długości!!!):
parę zacisków A - z jedną parą zacisków w kolumnie (górnymi)
parę zacisków B - z drugą parą zacisków w kolumnie (dolnymi)

i będziesz miał połączenie bi-wire -tylko pamiętaj, by wtedy ustawić we wzmacniaczu tryb „A+B” oraz zdejmij zworki w kolumnach.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Będę miał kilka interkonektów na odsłuch i zobaczymy jak sprawa wygląda, powiem wam co słyszałem i co chciałbym ewentualnie zmienić.

f1angel, wspomniałeś o DIY, kiedyś chciałem zrobić własne kabelki na takim czymś:
http://www.aliexpress.com/item/10m-Acrolin...2231190428.html
Używa go parę osób z mp3store jako kabel do słuchawek oraz właśnie do interkonektów. Co sądzisz o takim rozwiązaniu? 30zł to nie fortuna a wyszły by 2 IC po 100-120cm i zostały by na 2 IC zamiast zworek we wzmacniaczu.

Ale tak jak mówiłem na razie nie będę przejmował się tymi interkonektami bo nie wiem jak zestaw gra i co tak naprawdę miałbym kupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Painballer. Oczywiście możesz spróbować tego DIY.
A porównywali na tym Mp3 z jakimiś firmowymi interkonektami?
Tylko jakieś w miarę dobre wtyki dokup, bo to też ważne w interkonektach. Bardzo dobre i niedrogie robi firma Amphenol. Niektórzy używają także Nakamichi i Neutrik. Choć pewnie jest jeszcze sporo dobrych możliwości.

Celdur, jeśli uważnie przeczytasz co wcześniej napisałem, to stwierdzisz, że jednak lepiej wyjąć zworki
i przeciągnąć kabel przez dwa zaciski (śladem zworek). Można jak wspomniałem zrobić to na trzy różne sposoby. Jeśli masz kable już konfekcjonowane zamiast odizolowanych dłuższych końcówek do dwóch zacisków, możesz zastosować po kawałku kabla głośnikowego zamiast tych blaszek. Będzie lepiej.

Z każdym wzmacniaczem można zastosować bi-wire. Nawet z takim, który ma po jednej parze zacisków głośnikowych.
Trzeba tylko mieć odpowiednio zakonfekcjonowane kable (pojedynczo od strony wzmacniacza a podwójnie od strony kolumn - moje kable takie są), albo od strony wzmacniacza jedną parę podpina się widełkami a drugą bananami.
Podwójne zaciski głośnikowe ułatwiają tylko zastosowanie bi-wiringu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest dobrze. Gorzej gdyby dotykały zworki sąsiedniego zacisku icon_wink.gif
Czy się poprawi? Powinno. Ale co Ci szkodzi spróbować. Odizoluj więcej kabla i przeciągnij go do niższej zworki. Później możesz wypróbować opcję wpięcia od dolnych do górnych zacisków (powinno być więcej albo lepsze jakościowo niskie) i opcję najbardziej zbalansowaną czyli na krzyż. Plus dajesz od góry a minus od dołu.
Na tym to polega by samemu spróbować i się przekonać.
Ktoś powie, że nic nie słyszy a ktoś inny stwierdzi, że tak mu lepiej gra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dam znać czy coś się poprawi jak już znajdę chęci na podcinanie kabli żeby były dłuższe.
Obecnie przepiąłem z górnych na dolne i mam wrażenie że górą się uspokoiła.
Można tak się bawić przed wygrzaniem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do zworek, to widzę, że wiesz. Są niepotrzebne jak się przeciągnie kabel przez dwa zaciski. icon_biggrin.gif
A oczywiście, że można próbować kiedy chcesz.
Pewnie po dłuższym słuchaniu, gdy już dobrze poznasz jak grają te kolumny, cały zestaw, bardziej zauważalna byłaby taka zmiana. Ale lepiej słuchać od razu z lepszą jakością.
Tak za 2 - 3 tygodnie możesz z powrotem dla sprawdzenia założyć zworki. Myślę, że bardziej dotkliwie
odczujesz zmianę w dźwięku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na chwilę obecną mam jeszcze zworki , gdyż kabelki podpięte teraz pod dolne terminale icon_smile.gif
Ale mam pytanie co do cross'a. Jak zabezpieczyć kabelki gdzieś na środku? Przecież one się będą dotykały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dlaczego mają się stykać???

Przecież prowadzisz kable w pionie:
pierwszy kabel od jednego czarnego do drugiego czarnego zacisku
drugi kabel od jednego czerwonego do drugiego czerwonego zacisku

Przykręcasz nakrętki i w ten sposób blokujesz kabel (tak, by był naciągnięty) i nic się nie powinno wysuwać z zacisków. Więc kabel z czarnych zacisków nie będzie się krzyżował z kablem od czerwonych zacisków.

Zworki wywalasz (tzn. wyjmujesz) i już.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możesz dać kawałek plastikowej rurki na tym odcinku i przeciągnąć przez nią druty w drodze z jednego terminala do drugiego, jeśli się obawiasz.
A co do tego "crossa", to mnie trochę zaniepokoiłeś. Może narysuj o czym myślisz, abyś nie zwarł czasem plusa z minusem :!:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja rozumiem cross w ten sposób:
np. lewa góra czarny - prawy dół czerwony +

Obecnie mam już bez zworek, podłączone w pionie od góry.
@RoRo; chodziło mi o metodę na krzyż z tym stykaniem icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O masz, no to dzięki bogu że nie podłączyłem po swojemu jak to zrozumiałem z Twojego wcześniejszego rysunku.
Czerwony zawsze musi być od góry tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak. Czerwony wchodzi od góry a czarny od dołu. To jest jak pisałem wersja "zrównoważona"
Jak sam stwierdziłeś gdy wszystko jest od góry, to bardziej akcentuje wysokie tony.
A jak jest od dołu, to akcentuje niskie.

Posłuchasz wszystkich wersji i zdecydujesz, która najbardziej jest w Twoim guście. Bo przecież Tobie ma się
podobać.
I nigdy w życiu nie łącz prawej strony z lewą, czyli plusa (czerwonego) z minusem (czarnego), bo coś spalisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie wszystko już stoi poskładane, póki co odsłuchuję na pożyczonym Cable Talk Monitor 2, chcę się obyć z zestawem żeby słyszeć jakieś zmiany po zmianie interkonektu. Pierwsze wrażenia są takie, że wcale nie ma tak dużo basu (aczkowliek schodzi nisko), a wysokie tony przez to, że sięgają bardzo wysoko na równym poziomie wydają mi się nieco osuszone. Następne chwile odsłuchu pozwoliły mi stwierdzić niesamowite napowietrzenie dźwięku, całkiem poukładaną scenę, wysoką detaliczność dźwięku, swobodę każdego dźwieku. Muszę ich posłuchać trochę głośniej, póki co chciałbym uzyskać nieco bardziej ocieplone, miękkie brzmienie, ale może wystarczy, że trochę tego zestawu posłucham

Aktualnie kabel przeciągnąłem przez dwa zaciski od dołu (czyli teoretyczne wzmocnienie niskich tonów), spróbuję zamontować oryginalne zwory, może troszkę zmuli to brzmienie (mam nadzieję, że w pozytywnym znaczeniu). Mam jeszcze do odsłuchu interkonekt monstera i prolinka. Zauważyłem też, że jak zmieniam głośność pilocikiem to gałka sama się rusza, bawiłem się tym parę minut icon_mrgreen.gif

Miałem jedynie problemy z kablem głośnikowym, nie wiedzieć czemu jedna kolumna przerywała, raz grała, raz nie, oczyściłem kabel na końcach i problem nie ustąpił, zdziwiło mnie to bo nawet jeśli kabel by się poprzerywał to ma kilkadziesiąt żyłek i 4mm2, powinien przewodzić prąd... Dziwne, ale aktualnie wszystko jakimś cudem gra bez problemów.

Swoją drogą myślę nad kupnem mat bitumicznych i filcu,w poprzednich kolumnach przyniosło to świetne rezultaty a tutaj wytłumienie jest równie mierne (przyklejone 3 kawałki czegoś o strukturze gąbki kuchennej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może zabrzmi to niewiarygodnie, ale kable a szczególnie nowy Alphard powinny się dobrze wygrzać zanim będą grać na dobrym poziomie.
A może to potrwać nawet dobrych kilkadziesiąt godzin (grania).
Nie bądź niecierpliwy. Nie wypinaj kabli, graj na nich dłużej. Nawet jak nie słuchasz miech coś chodzi na "repeat" w kółko, może być cicho.
Dźwięk powinieneś mieć właśnie pełny, ocieplony, soczysty, barwny. Bez ekspozycji wysokich tonów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po dzisiejszych odsłuchach stwierdzam, że wczoraj byłem głuchy, ale na szczęście słuch wrócił icon_wink.gif Brzmienie jest super, mniej więcej czegoś takiego oczekiwałem.

Przetestowałem już sobie wszystkie interkonekty zamiast fabrycznych zwór pre out->amp in, niestety nie słyszę różnicy ale może to i lepiej. Z interkonektami DAC->AMP oraz kablem zasilającym mam podobne odczucia. Zrobiłem nawet test, stockowe zworki+stockowy kabel zasilający+prolink do DAC'a vs zasilający LAPP+monster interlink 500 zamiast zworek + cable talk monitor do DAC'a, nie ma żadnych zauważalnych różnic (jesli są, to muszą być tak małe, że w życiu nie wydałbym na to kilku stów).

Martwi mnie jednak kwestia tego przerywania... Zauważyłem, że występuje tylko kiedy wzmacniacz nie grał, np. po nocy, lub teraz gdy robiłem śniadanie itd. wyłączyłem go na jakieś 30 minut, gdy przyszedłem spowrotem przerywało, rozkręciłem go na kilka sekund na 30% i przerywanie ustało, aktualnie od kilkunastu minut nie przerywa. Wydaje mi się, że to nie jest jednak kwestia kabla... Nie przeszkadza mi to bardzo, wystarczy, że po przerwie w odsłuchach rozkręcę go na chwilę, aczkolwiek wolałbym sprawny sprzęt lub chociaż ze zdiagnozowaną usterką. Chyba najlepiej będzie jak skombinuję jakiś inny drut i wykonam taki sam test (na chłodnym sprzęcie)

@EDIT Słuchałem od kilku godzin, wyłączyłem wzmacniacz na minutę, po minucie włączyłem, kanał przerywał, tak jak wcześniej dopóki nie rozkręciłem głośności. Teraz wzmacniacz stał chwilkę wyłączony, przepiąłem kable we wzmacniaczu (lewa i lewy kabel do prawego wyjścia we wzmacniaczu i tak samo dla drugiej) i teraz nie działa prawa kolumna, czyli to na 100% wina wzmacniacza (lewe wyjście głośnikowe we wzmacniaczu lub co gorsza coś w elektronice). Może to tylko zimny lut lub po prostu pęknięcie jakiegoś lutu, to by wyjasniało czemu po chwilowym rozgrzaniu wszystko działa. Z drugiej strony może to przypadek, ale ruszyłem mocniej lewymi wyjściami ze wzmacniacza i coś przerwało na sekundę a potem wróciło do normy. Poczekam jeszcze na kogoś doświadczonego, ale może wystarczy, że zdjmę pokrywę i poprawię mocowanie zacisku. Na razie nie ruszam

@EDIT2 Przywaliłem przed chwilą mocniej basem, kolumna znowu zaczęła przerywać, coś jest przerwane/obluzowane na 100%

@EDIT3 Nagle przestał kompletnie grać prawy kanał, sprawdziłem już wszystkie kable. Jest cisza tak jakby był kompletnie odcięty, nie słychać nawet szumu czy zakłóceń z komputera. Lewy nadal przerywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podsumowanie dla tych którzy nie chcą czytać poprzedniego postu: lewy kanał przerywa, prawy przestał całkowicie grać, problem kolumn/kabli/zworek wyeliminowany a więc to wzmacniacz. Nic w środku nie jest przepalone, w razie bym czegoś nie zauważył to nagrałem filmik z pokazaniem wszystkiego w środku https://www.youtube.com/watch?v=aTiYVzxrCG4...eature=youtu.be

Podsunięto mi pomysł sprawdzenia bezpieczników jeśli chodzi o ten niegrający prawy kanał, jednak nie wiem jak się do nich dostać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No rzeczywiście nie widać bezpieczników. Miałem kiedyś AA MAP-105, ale do nie go nie zaglądałem.
Ani też tak na szybko patrząc nie widać żadnego uszkodzenia. Niestety jakiś elektronik musi wkroczyć tu z miernikiem i zlokalizować usterki.
A swoją drogą tak patrząc na wnętrze, to porządnie ten wzmacniacz zrobiony mając na uwadze jego cenę.
Co się stało? Prawdopodobnie jakiś zimny lut. Przesyłka mogła go naruszyć a Ty używając wzmacniacza tylko to uaktywniłeś. Miejmy nadzieję, że to nic poważnego. Sam tu chyba nic w tym momencie nie zrobisz.
Możesz jedynie spróbować powciskać wszystkie te miniwtyczki z kablami w środku. Może któryś się wysunął
i niby jest na miejscu ale nie styka. Oczywiście rób to na wyłączonym z gniazdka wzmacniaczu i dopiero po tej operacji włącz. Pewnie nic to nie da, ale spróbuj.

Co do kabli i zworek, to jak sam słyszysz i widzisz po opisach innych kolegów.
Jedni słyszą bardzo wyraźnie zmiany, inni nie, albo to są dla nich takie niuanse, że nie warte zachodu.
Jak dla Ciebie.
Czasem gdy mamy nowy zestaw nie słyszymy, bo nie znamy dobrze tego systemu, jeszcze nie wiemy jak on gra, na co go stać. Później każda minimalna nawet zmiana jest już o wiele mocniej słyszalna.
Spróbuj za jakiś miesiąc, dwa. Jak się już porządnie osłuchasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kable są pożyczone dzięki życzliwości sprzedającego wzmacniacz(kupiłem go za około 1000zł + wysyłka), nie wiem ile czasu będę mógł je wykorzystywać do celów naukowych icon_wink.gif Póki co to mógłbym go słuchać na drutach z widelca, ważne żeby działał

Podociskałem wtyczki już wcześniej, niestety nic to nie dało. Założyłem tematy na dwóch innych forach (audiostereo ze względu na duży ruch i diyaudio ze względu na fachowców), może znajdzie się ktoś z okolic Wrocławia bo tym razem nie ryzykowałbym wysyłką. Jeśli znacie kogoś z tych okolic, lub nawet niekoniecznie stąd to chętnie przyjmę kontakt (dobrze by było gdyby był mejlowy) jednak w przypadku wysyłki muszę kupić kilometr folii bąbelkowej i zawinąć w nią wzmacniacz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Okazało się, że to był przekaźnik który nie stykał, dzięki życzliwości użytkownika diyaudio.pl zapłaciłem bardzo mało. Dodatkowo poprawił on wszystkie luty.

Sprzęt gra już u mnie jakiś czas i można rzec, że brzmi to właśnie tak jak chciałem. Można rzec użyłem dlatego, że spodziewałem się minimalnie mocniejszego basu (normalnie słucham bez zadnych equalizerów ale po podbiciu o 2db było 100% idealnie) za to mniej precyzyjnego, ale w sumie to wyszło nawet na plus. Kolumny polecam każdemu kto lubi ocieplone brzmienie z naprawdę dobrą średnicą i wysokimi które nie wycinają mózgu jak skalpel.

Słuchałem jeszcze raz wszystkich kabli, różne kombinacje, od teoretycznie najgorszych do tych najlepszych, różnicy nie słyszę, ale może to i dobrze, bo nie będę musiał wydawać tony hajsu na druciki. Ciekawią mnie natomiast takie rzeczy jak kolce, podstawki granitowe i podkładki pod wzmacniacz, ponoć im mniej przenoszonych na sprzęt i przez sprzęt tym lepiej, co o tym sądzicie? Trochę o tym czytałem i zdania są podzielone, jedni stoją za jak największą ilością kolców, po drugiej stronie są zwolennicy gumowych i filcowych podkładek. Znalazłem też temat w którym gość wypowiadał się na temat podkładek pod wzmacniacz, ponoć wyciął coś z byle jakiej gumy dla testu i poprawiło słyszalnie brzmienie na budżetowym wzmacniaczu. U mnie obecnie wzmacniacz stoi na tych fabrycznych stożkowych nóżkach więc podkładki i tak bym kupił, ale nie wiem co robić z kolumnami. Teraz są przykręcony do cokołów które na spodzie mają gumowe podkładki.

Pojawiła się też u mnie myśl zrobienia lepszego wytłumienia kolumnom. Fabrycznie są to dwa kawałki gąbki przyklejone na boczne ścianki i nic więcej, dosyć biednie. Obliczyłem, że mniejsza komora z głośnikiem nisko-średnio i wysoko tonowym ma strojenie na około 60Hz, ta większa z niskotonowcem na 40Hz. Nie wiem jak to ugryźć, na pewno władowałbym na wszystkie ścianki matę bitumiczną tym bardziej, że to niski koszt. W większej komorze można by chyba na tym poprzestać, strojenia na 40Hz chyba nie ma sensu obniżać, natomiast do mniejszej komory wpakowałbym dodatkowo jakiś filc + watę za tweeter lub coś w tym stylu, przy okazji filc tłumi średnie. Napiszcie co o tym sądzicie, przyda mi się każda rada, szczególnie kogoś kto już się tym bawił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...