Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
sajlend

Tonsil Mastero II + Marantz pm-50

Recommended Posts

Witam wszystkich forumowiczów,

Na wstępie powiem, że przeczytałem już masę tematów na temat mojego problemu jednak dalej mam niedosyt i postanowiłem sam założyć temat.

Jak w temacie posiadam kolumny Tonsil Maestro II 180 a moje pytanie brzmi czy mogę uszkodzić je poprzez wzmacniacz który do nich podpiąłem (Marantz pm-50) . Większość osób pisze, że wzmacniacz powinien mieć moc większą lub przynajmniej równą mocy kolumn u mnie to się niestety nie udało i wzmacniacz ma moc mniejszą ( 70-80w na kanał). Pokój mam aktualnie stosunkowo mały ok. 4x5m. Drugie pytanie brzmi jak maksymalnie w przybliżeniu mogę operować magiczną gałką volume aby tego nie uszkodzić dużo osób piszę, że godzina 11-12 to powinno być max. Muzyka jakiej słucham to głownie rock ale również lubię posłuchać typowego radia lub czegoś z "basem" .

Bardzo bym prosił o obiektywną ocenę a nie doradzanie zmiany sprzętu bo niestety na to aktualnie nie mam funduszy.

Pozdrawiam Tomek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zbliżoną moc. Przecież też można się czepiać, że moc wzmacniacza 70W przy 8 ohm, ale 120W przy 4 ohm, więc jaka ta moc, ano zbliżona.
Lepszy wzmacniacz taki 2x70W niż np. 2x15W, bo tym mocniejszym słuchasz już głośno na 1/3 mocy , a ten słaby by grać tak samo głośno, musiałby być już na maksa i miałby masę zniekształceń ( THD) które powodują uszkodzenia kolumn.

Cytat

Drugie pytanie brzmi jak maksymalnie w przybliżeniu mogę operować magiczną gałką volume aby tego nie uszkodzić dużo osób piszę, że godzina 11-12 to powinno być max.


To ty słyszysz swój zestaw jak się zachowuje podczas podkręcania. Jak i co słyszysz wtedy niedobrego w kolumnach icon_rolleyes.gif . Przecież są też różne ( głośnością) nagrania i różne odtwarzacze.
Nikt Ci nie napisze i nie da gwarancji, słuchaj maksymalnie na godz. 10:30, a ktoś na 14:)) Może się okazać że przy jednych wzmacniaczach i kolumnach prędzej uszkodzisz sobie słuch, potem sprzęt, a przy innych odwrotnie.
Zasada chyba jedna i powszechna. Zdrowy rozsądek i czujność, tak jak z jazdą autem - to nie jest sprzęt dla małp, niemowląt, trzeba myśleć i uważać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zbliżoną moc. Przecież też można się czepiać, że moc wzmacniacza 70W przy 8 ohm, ale 120W przy 4 ohm, więc jaka ta moc, ano zbliżona.
Lepszy wzmacniacz taki 2x70W niż np. 2x15W, bo tym mocniejszym słuchasz już głośno na 1/3 mocy , a ten słaby by grać tak samo głośno, musiałby być już na maksa i miałby masę zniekształceń ( THD) które powodują uszkodzenia kolumn.


Wydajność prądowa jest ważna, zasialnie. Ja juz dawno nie patrze na te waty odkiedy kupiłem PMA-2000R. Tylko 2 x 80W, a wazy 20kg i ma dwa trafa wielkości pięści. Rezultat jest taki ze przy polowie skali rozrywa głośniki, a gdzie jeszcze do końca. Nawet nigdy w sumie nie grałem na połowie, bo boję się o kolumny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Generalnie wzmacniacz jest dobrze dobrany mocowo do kolumn. Do głośnego słuchania lepiej sprawdziły by się kolumny o impedancji 4 Ohm, a przynajmniej w zakresie niskich częstotliwości. Czyli takie jakich jest większość na rynku. Kolumny które masz to dziś prawdziwy ewenement, bo są naprawdę 8 Ohmowe. To powinno sprawdzać się dobrze z słabo wydajnymi prądowo amplitunerami kina domowego o mocy ponad ~100 i ponad 100 W jakich jest wiele. Co wcale nie znaczy że z takim sprzętem będą te kolumny grały lepiej, tyle że głośniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się ze wszystkim o czym pisali koledzy.
Dodam, że właśnie wzmacniacz niby słaby ale z dobrym zasilaczem (rozbudowanym, duży transformator/transformatory, bateria kondensatorów)
potrafi czasem subiektywnie (lub obiektywnie) zagrać dużo dynamiczniej, żywiej niż pozornie sporo mocniejszy przeciętnie lub słabo zbudowany wzmacniacz.
Czyli dużo zależy też od jakości wzmacniacza. Dość "słabe" wzmacniacze lampowe czy tranzystorowe, np. grające w klasie A, mogą zadziwić niejednego swoimi możliwościami.

Gałką głośności trzeba operować po prostu mądrze. Nie ma wzmacniacza/kolumn odpornych na głupotę użytkownika.
Ile odkręcić na skali, to zależy od wyskalowania wzmacniacza, podłączonych kolumn (skuteczność, impedancja itp.) i wielu innych czynników.
Po prostu trzeba słuchać. Jeśli kolumny zaczną grać słyszalnie gorzej, mniej rozdzielczo, generować zniekształcenia (lub odtwarzać te, które wyprodukował wzmacniacz), w sumie jakieś niezbyt przyjemne czy naturalne dźwięki, wzmacniacz trzeba natychmiast przyciszyć. Nie mówiąc już o tym jeśli usłyszymy jakieś charczenie, trzeszczenie, stuki itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×