Belfer54

Sansui – moja ulubiona marka.

2430 postów w tym temacie

Witam

Kilka tygodni "dogadywania się"  "nowego" Sansui z systemem to norma, szczególnie gdy jakiś czas były rzadziej używane.

Niektóre egzemplarze potrzebują więcej czasu, a czasami zdarza się, że trwa to nawet kilka miesięcy, szczególnie gdy są sprowadzane prosto z Japonii i w ostatnim czasie więcej kurzyły się niż grały.

Części w Sansui mają to do siebie, że pomimo swoich lat, jeśli z regulacjami jest wszystko na tip-top, to gdy "przepłucze się" je wystarczająco długo świeżym i czystym prądem zachodzi w nich zjawisko "zmartwychwstania", a u słuchacza występuje zjawisko "wniebowstąpienia" .

Pewien klocek kolegi, który do mnie przywiózł "nie chciała grać" przez kilka miesięcy, a teraz jak go posłuchał, ten co mu sprzedawał, to płacze, rwie włosy z głowy i szuka najwyższego budynku w okolicy !

Bo to jest sprzęt ale nie dla idiotów :-).

Za każdym razem, gdy podłączam coś "innego" pod zestaw muszę czekać aż się "przegryzie" z nowymi warunkami pracy wynikającymi z nowego towarzystwa.

Po poprawnej regulacji warto sprawdzić po paru dniach grania jak wyglądają odczyty na dobrze rozgrzanym wzmacniaczu i sprawdzić na jakich wartościach się ustaliły.

Jak jest "tak pięknie, że aż mięknie"  to po kilka dniach mamy dźwięk z marzeń i snów.

Rodzina i koledzy mlaskają z zachwytów, a każdy chce posłuchać swoich płyt, bo czegoś takiego jeszcze w życiu nie słyszał.

Od cała filozofia. Dbać, szanować, regulować i cieszyć się piękną muzyką "dzieci po dzieciach".

 

Pozdrawiam

Pygar

 

 

Edytowano przez Pygar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam do was pytanie. jeszcze nie zabrałem się za regulację swojej x701-ki ale podłączyłem słuchawki i różnica w ilości basu w odróżnieniu od dźwięku z kolumn jest ogromna (na korzyść słuchawek, które są raczej neutralne). Czy po regulacji wzmacniacza mam się "obawiać" aż takiego basu? Zdaję sobie sprawę, że to nie jest obiektywne porównanie (głośniki nie są aż tak "basowe" - stare Celestion Ditton 15xr),l ale póki co jest to różnica typu: dzień i noc.

Pozdrawiam.

Władek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

w zasadzie to sam sobie odpowiedziałeś ... druga sprawa - neutralne słuchawki ... co to takiego ??? ja takich nie znam nawet elektrostaty to trochę inna historia niż kolumnowa neutralność ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wladers39

Pierwsza sprawa to regulacja wzmacniacza, potem wyczyszczenie wszystkich połączeń między wzmacniaczem a pozostałymi elementami z szczególnym naciskiem na zaciski we wzmacniaczu i kolumnach oczywiście po odłączeniu z prądu.

Drugi temat to prawidłowe-optymalne ustawienie kolumn dla uzyskania najlepszego basu w danym pomieszczeniu, a to może się wiązać z koniecznym przemeblowaniem i "jeżdżeniem" z kolumnami po całym pokoju, czasami 5-10cm w jedną czy drugą stronę daje znaczącą różnicę oraz dobór właściwego okablowania, które pozwoli dostarczyć cały sygnał ze wzmacniacza do kolumn.

Ustawienie kolumn jest najważniejsze - problemy z akustyką itd.

Właściwe kable a nie tłumiki też.

W słuchawkach nie ma problemów z akustyką i kubatura oraz rozkładem sprzętu w pomieszczeniu :-).

 

Pozdrawiam i życzę owocnej pracy.

Pygar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi Pygar i Czubsi.

Najbardziej chodziło mi o to czy mam się spodziewać takiego przyrostu niskich częstotliwości w kolumnach. O ile dobrze zrozumiałem Czubsi'ego, to tak. Ojjjj, strach się bać (hehe). A tak serio, to sam jestem basistą i bas mi nie straszny. Czubsi, o słuchawkach napisałem "raczej neutralne" (wiem co masz na myśli) i miałem na myśli takie, które nie podbijają basu, no ale już wiem czego się po regulacji spodziewać.

Pygar, a propos jeżdżenia po pokoju z kolumnami... jeździłem ilekroć zmieniłem kolumny lub lokum, znam ten ból. Niedawno spędziłem kilka dni ustawiając kolumny (jeszcze na poprzednim wzamacniaczu) cm w tą, trzy w tamtą, stopień do środki itd i udało się rewelacyjnie: przy dobrym nagraniu dźwięki "wylatywły" kilka metrów za kolumnami albo wokalistka "wyskoczyła" z prawej kolumny i prawie usiadła mi na kolanach. Pewnego wieczora odwiedził mnie dobry kolega. Zostawiłem go na chwilę samego, wracam do pokoju, a kolumny przestawione o jakieś pół metra, bo mu się wydawało, że niesymetrycznie... Gdyby nie fakt, że go bardzo lubię, to zginąłby na miejscu, hehe. Kable mam ok i na pewno zostają, bo dotychczas każda, nawet najmniejsza zmiana w  sprzęcie była słyszalna (amerykańskie Zu Audio: Libtec - głośnikowy, Mission - interconnect, Birth - sieciowy). Z akustyką gorzej, ale da się co nieco zrobić.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się