Skocz do zawartości
Belfer54

Sansui – moja ulubiona marka.

Recommended Posts

Bkerman

9090DB to chyba najlepiej oceniany ampli z tamtych lat od Sansui. Kiedyś się przymierzałem do niego, ale wtedy wybrałem G-9700.

A teraz z innej beczki

Zanim wrzucę na różne portale napiszę tutaj, że robię trochę porządków z moimi Sansui, zatem niektóre oddam w dobre ręce:

- Alpha 607 XR, czarna, 100V

- Alpha 907 XR mod by Czubsi, srebrna, 100V

- CD alpha 717 DR, czarna 230V

 

Jeżeli ktoś jest poważnie  zainteresowany zapraszam na pw.

 

IMG_20180910_143846.jpg

DSC05525.JPG

IMG_20171219_233656.jpg

Edytowano przez Samcro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam problem dot. Sansui 9090 DB.

Nie pali się na zielono dioda protectora. Po włączeniu mruga kilka razy na czerwono, następnie gaśnie całkowicie. Na innych zdjęciach tego ampli widać, że piwinna przejść na kolor zielony.  Czy to coś poważnego? Kolumny grają.

Marek

Edytowano przez bkeram
Błąd stylistyczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A tu widzę cisza ... Nic się nie dzieje ...

No to żeby rozruszać towarzystwo wspomnę, że właśnie testuję z Sansui 907 limited Esoterica K-07 ... Razem wyglądają ..... do d.....y ale jakoś to uniosę ? Wczoraj z godzinę dochodziłem jak włączyć w nim regulację głośności ... Za parę chwil wrzucę jakieś fotki - to się zawsze fajnie ogląda ?

 

Co do pierwszych wrażeń ... powiem tak - Esoteric pokazał jak dobrym urządzeniem jest LD-1 ... Kenwood jest zdecydowanie bardziej plastyczny i przyjemny w odbiorze. Esoteric jest bezkompromisowy , nie wybacza niczego ale chyba właśnie takie powinno być źródło z najwyższej półki ? jest jednak zbyt szybko by wyciągać jakiekolwiek wnioski - wczoraj został wyjęty z kartonu ... Esoteric mocniej wypełnia wyższy bas i niższy środek , swoją jakość i klasę potwierdza w tzw czarnym tle - nie ma tu mowy o jakichkolwiek efektach szumu itp pomiędzy dźwiękami chyba, że znajdują się na płycie. Brakuje mi w porównaniu do LD-1 subtelności i przejrzystości i takiej swoistej lekkości (tak - wiem, że to dziwne ale takie mam wrażenie po pierwszych chwilach obcowania z K-07) Esoteric wykłada kawę na ławę - segreguje płyty niemiłosiernie ? Co ważne - ma sporo ustawień filtra cyfrowego i tu też muszę potestować jak jest dla mnie najlepiej - wczoraj nie było po prostu czasu (tu zapewne jest potencjał dostosowania balansu tonalnego jaki lubię) Na pewno moja ocena ulegnie zmianie bo Sansui znam i wiem, że źródło wymaga nieco czasu do spasowania zwłaszcza z mosfetem i z tak silnym sygnałem wyjściowym jaki ma Esoteric (mam wrażenie , że jest ze dwa razy - jak nie więcej - głośniejszy od pozostałych źródeł jakie mam lub miałem ) Tak czy siak - na dzień dobry wiadomo, że to sprzęt z najwyższej półki i takiego wymaga doboru pozostałych komponentów a już na pewno - jakościowo dobrej płytoteki - wtedy jest naprawdę kosmos !

Tak czy siak Kenwooda raczej muszę zostawić bo nie wiem na ile Esoteric "rozwali" mój zbiór płyt ...

Edytowano przez czubsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I pytanie czy analityczność EK-07 jest pożądana. Zestawienia z tym cd mogą być... wyczynowe ale czy neutralne? Przy zalożeniu, ze ma grać z sansui trzeba by się pogimnastykować okablowaniem rowniez zasilającym( Gargantua, Oyaide tunami 1). Moze brakować wypelnienia i płynnosci w górze pasma.

Sam wprowadzam zmiany w swoim cd( najbardziej rozdzielcze lampy TF) i wiem jak latwo wprowadzić niepokój w transparentnym systemie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

On jest właśnie wybitnie neutralny , nie jest ani zimny ani ciepły ani ostry ani rozmyty ... stoi dokładnie po środku , Jest mocny i precyzyjny ale nie w złym znaczeniu. Scena jest olbrzymia ! To urządzenie wymaga starannej adaptacji w systemie !!! Nie da się nie zauważyć, że gra pierwsze skrzypce !

Ja właśnie jak na ową chwilę dostrzegam większą analityczność w LD-1 tyle, że podaną z delikatnymi krawędziami poszczególnych dźwieków ! Esoteric po prostu daje zdecydowanie większe uderzenie materiału na głośniki - Jest to dla mnie coś nowego nawet w kontekście doświadczeń z DV50s którego mam ! Muszę się z tym oswoić i dostroić głównie pomieszczenie no a przede wszystkim rozgrzać go ! Parę miesięcy leżał poza prądem ... jest niemal nowy ! Oryginalny karton pachnie sklepem ?

Jak już wspominałem - zapewne skoryguję odczucia po pewnym czasie - Esoteric K-07 jest jednym z tych źródeł , które nie czarują na dzień dobry , ma być do bólu wiarygodny i prawdziwy i taki jest ?

Edytowano przez czubsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kocham takie urządzenia. Wychowalem się na rynku pro. Wiem jednak, ze potrafią sprawić trochę klopotów. 

Jak jest ze sceną? Czy jest rozbudowana w głąb w porownaniu do ld1? Czy poswietlone są bardziej pierwsze plany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie za krótko by to oceniać ale w K-07 słychać wyraźnie rozkład planów poprzez zróżnicowanie głośności , w LD-1 cała scena (również w głąb) jest mniej więcej podobnie rozświetlona przez to obraz wydaje się bardziej pełny i przejrzysty , skupia uwagę na szerszym spektrum , w Esotericu raczej mamy podane co jest głównym tematem reszta jest doskonale słyszalna ale jasno mamy sprecyzowane, że ta reszta robi za tło a nie pierwszą nutę .

Edytowano przez czubsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Paweł, 

Po paru miesiącach użytkowania K-05 radzę Ci, zapomnij o filtrach i nie baw się w nadpróbkowanie czy konwersję DSD!

Poczekaj jak do Ciebie wpadnę z płytkami SACD i dobrymi wydaniami CD... dopiero wtedy kopara Ci opadnie :)

Dodam jeszcze, że Esoteric jest, podobne jak Sansui, "wrażliwy" na kable i ustroje antywibracyjne... to gwarantuje dobrą zabawę :)

Pozdrawiam, Andrzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Andrzeju na chwilę obecną DV-50s zdecydowanie lepiej doświetla tylne plany ... nie wspominając o LD-1 ... Ale zauważam, że już jest lepiej niż wczoraj a to całościowo dopiero ze dwie godziny grania (bo dziś znów go włączyłem tylko na parę chwil ...) Nie ma sensu żebym go póki co oceniał bo wszystko wskazuje na to, że to typowy "leżak". Znam sygnaturę Esoterica i to na chwilę obecną jedynie jej cień ... Muszę dać mu się otworzyć ! K-07 pokazuje cały materiał ale drugi i dalsze plany są cieniem pierwszego, brakuje swobody, "czerń" tłumi naturalną plastykę sceny - czuję cały czas , że system próbuje się ze sobą dogadać ale tak jak wspomniałem - potrzebuje prądu a do tej chwili pracowało to ze sobą może z dwie godziny ?? ... Jeśli recenzent HiFi uznał, ze K-07 pokazuje wszystko co jest na płycie to by się zdziwił ile pokazuje LD-1 ....

Na chwilę obecną wiem, że Esoteric ze mną zostanie bo ten dźwięk jest ponad wszystko wiarygodny ! Wystarczy posłuchać instrumentów akustycznych aby się przekonać, że instrument odtworzony z płyty może być łudząco podobny do oryginału i to do tego stopnia, ze musimy się sami na siłę przekonywać, że nam zmysły nie fiksują ... Brakuje mi jedynie otwarcia się i swobodniejszej , bardziej naturalnej lokacji w przestrzeni sceny. 

Fakt - na ustawieniu ORG jest najlepiej :-)

 

............

 

Hmmmm ... co by tu ten no ....

Jest 3 dzień a ja już powinienem odszczekać wszystko co napisałem .... Panowie (... i Panie ... jeśli też tu są ...) no w końcu się Esoteric K07 z Sansui 907 limited dogadał ! Jest jazda ! Teraz to LD-1 robi za ubogiego krewnego ....  :-) Jest wszystko co sobie można w zasadzie wyobrazić . Nie żeby LD-1 był jakiś tam zły - broń Boże ! Ma wszystko na wspaniałym poziomie (zdecydowanie to wysoka półka ale to nie ta liga jeśli chodzi o prawdę w dźwięku ! Esoteric to jakby LD-1 posunięty w każdym aspekcie do przodu a w niektórych z nich do granic możliwości ... Kontrola i wypełnienie dźwięku to wręcz granice percepcji ... dźwięki są kompletnie pozbawione przydźwięków , szumu , szeleszczenia , rozmycia ... Cisza pomiędzy dźwiękami jest totalna ! Ale największą klasę K07 pokazuje przy gęstych nagraniach i dużych poziomach głośności - jest bajka , bez najmniejszych oznak ostrzenia ponad naturalny charakter danego instrumentu czy urządzenia generującego dźwięk ! Potwierdzam wszystko co znalazło się w recenzji ! Jest to urządzenie dla w pełni świadomych odbiorców szukających bezkompromisowej prawdy zapisanej na srebrnej płycie podanej do tego stopnia realistycznie, że wykracza to poza granice ludzkiego pojęcia .... LD-1 bez problemu spasuje się z wieloma systemami przez co jest urządzeniem uniwersalnym i do tego na bardzo wysokim poziomie ale K07 jest urządzeniem wybitnym wymagającym należytego towarzystwa (chodzi o poziom towarzyszących urządzeń !!!) I spokojnie możemy być pewni, że usłyszymy tylko i wyłącznie to co znalazło się na płycie bez tam jakichś nalotów , charakteru (czy jak to niektórzy nazywają - maniery ...) efektów specjalnych , słodzenia i tym podobnych pierdół ...

Lubię Esoteric bo to ta sama filozofia i bezkompromisowość w konstruowaniu urządzeń bez jakichkolwiek barier co alfy Sansui tyle, że Sansui się należycie nie ceniło biorąc pod uwagę oferowany poziom a Esoteric nigdy tani nie był i widać to właściwa droga do sukcesu ... Tak czy siak - między innymi dlatego stać nas na alfy !!!!

Edytowano przez czubsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Paweł

Jak ten Eso to leżak, to spodziewaj się, że skrzydła rozwinie za kilka miesięcy jak go dobrze powygrzewasz, takie 300h to spokojne minimum jeśli był praktycznie nieużywany - szczęściarzu :-) !!!

Z czasem nabierze jeszcze większej szlachetności i większej naturalności, z jeszcze większą detalicznością (zróżnicowaniem na niuansach) .

Gdy się już całkiem dotrze i rozegra na maksimum, to wtedy pogadaj z kolegami, żeby pożyczyli ci jakieś dobre kabelki zasilające.

Jak chcesz wykrzesać z niego jeszcze więcej, to zrób sobie platformę antywibracyjną w oparciu o pomysł i zasadę Acoustic Revive, potrzebne są :

1. Czubsi

2. Sklejka brzozowa

3. Posypka (czysty naturalny kwarc o nieregularnych kształtach !!!kryształ!!! - jak ktoś umie używać mózgu i komputera, to znajdzie lub inny naturalny materiał ale kwarc jest najlepszy, w starych wersjach Japończycy używali nieregularnych "kropli" polipropylenowych ).

4. Narzędzia lub ktoś kto to nam dotnie na wymiar.

5. Górna pokrywa (blat) pierwotnie była robiona z brzozy a później zastąpili ją Hikorą (też do załatwienia).

6. Klej i farby, bejce, kto co lubi i dużo papieru ściernego o różnej grubości.

Górny blat musi być mniejszy od wymiarów ramki o jakieś 2mm na każdym boku.

U mnie stoją pod kolumnami i pod odtwarzaczem, w przyszłości będzie też pod wzmacniaczem, zasilaczem i listwą zasilająca.

A działa to mniej więcej, tak : https://soundrebels.com/acoustic-revive-rst-raf-riq-spu/

Trzymam kciuki i życzę coraz większego zadowolenia.

 

Pozdrawiam

Pygar

P.s. Dopiero jak podepnie się pod Sansui takie źródełko jak ten Eso, to człowiek odkrywa co za sprzęt trzyma w domu i banan nie schodzi z twarzy przez kilka tygodni, bo już wie że ten wzmacniacz to był zakup ŻYCIA !!!

Sansui z dobrym sprzętem wprost mieni się wszystkimi barwami jak doskonale oszlifowany brylant.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Esoteric to  znakomity transport, kultura pracy tacki, odpowiednio ciężka obudowa. Mocno akcentuje stronę analityczną nagrań, rozdzielczość to jego główny konik.

Bdb dynamika mikro i makro.

Czy nadal zauważasz, że są płyty, którym nie wybacza ? Czy też to ustępuje w miarę "wygrzewania" ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Verictum no właśnie dzieje się tak, że sięgam po kolejne z różnej półki i jest nadal świetnie ! Seria K jest nie tylko analityczna ale ma również zaaplikowaną nutę analogowej gładkości - z Sansui idealna symbioza ! Był dziś u mnie samcro ... niech sam wspomni co Esoteric zrobił z 607 XR .... Pierwsze co obaj stwierdziliśmy to : po cholerę komu 907 ... Jak słyszę, że Esoteric K07 czy K05 jest zimny, chłodny, sraki owaki .... to stwierdzam jedno - współczuję ich użytkownikom dupowatych piecyków ... To prawdziwie grające urządzenia i z pełną świadomością tego trzeba po nie sięgać ! 

O co właściwie każdemu chodzi wkładając płytę do CD ??? Żeby usłyszeć do jasnej dupy co na niej jest ! Uważać to, że urządzenie odczytuje 100% materiału zarejestrowanego na płycie za wadę to czysty debilizm bo przeczy założeniom .... A skąd to się bierze ? Ano stąd, że jest masa piekielnie drogich ale bułowatych , zamulonych grzmotów, których sposób grania ich właściciele tłumaczą tzw manierą , swoistym sposobem prezentacji itp ... Jak się wydało xdziesiąt tysięcy zł to jakos sobie trzeba to potem tłumaczyć usprawiedliwiając zwykłe upośledzenie sprzętu a nie jego "charakter" .... Nie trzeba wydawać majątku by kupic manieryczne klocki ! Prawda w muzyce jest jedna i albo jej chcemy albo nie - wybór należy do nas a Esoteric nam to najzwyczajniej w świecie umożliwia ! Oczywiście nie tylko on ale to jedna z propozycji z gwarancją osiągnięcia zakładanego celu ! Jeśli Wam taki K-07 gra chłodna to albo piecyk nie daje rady albo macie "specyficznie zestrojone kolumny" Dla takich źródeł cały system musi być przezroczysty a nie tam "kształtowany" kablami (raczej tłumiony albo jeszcze lepiej określmy to - dewastowany)...

Edytowano przez czubsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z jakimi innymi odtwarzaczami do tej pory miałeś do czynienia u siebie, w kontrolowanych warunkach odsłuchowych?

Z Twoich postów widać, że Esoteric zrobił na Tobie ogromne wrażenie. Wygląda na to, że dzieli go od tego co słyszałeś do tej pory, jeżeli chodzi o źródła, kolosalna przepaść.

Pytam z ciekawości, bo często tak bywa, że lepsze jest po prostu lepsze od czegoś i ciekawe jest zawsze jakie kandydatury do tej pory poległy?

Co do gładkości Esoterica, to również tak odbieram dźwięk odtwarzaczy tej firmy z K01 włącznie.

 

 

 

Edytowano przez Verictum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bez wątpienia E K07 to odtwarzacz najwyzszej klasy jesli jest Twój to po stokroć gratuluję.

Podzielam zdanie Verictum co do gladkosci dźwięku. Po prostu duża ilość informacji zapewnia pozbycie się szorstkosci, szklistosci tranzystorowych odtwarzaczy.

Przy tak wysoko pozycjonowanych komponentach trzeba zwrocić uwagę na wszystko dookoła, kable, na czym stoi itd żeby moc uslyszeć caly potencjał tego cd. Dlatego wspomniałem o nich. Ale nie koniecznie te kable zasilajace o ktorych pisałem. Masz Venere o czym zapomniałem :).

Ostatnio miałem do czynienia, testowania najwyższego zintegrowanego cd MBL i niestety...spodziewałem się wiecej. I domyślam się, że przyczyną był kabel zasilajacy dobrej firmy. Niestety niedopasowany sonicznie.

Acha....spokojnie. Nie byl to Verictum :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Verictum napisał:

Z Twoich postów widać, że Esoteric zrobił na Tobie ogromne wrażenie. Wygląda na to, że dzieli go od tego co słyszałeś do tej pory, jeżeli chodzi o źródła, kolosalna przepaść.

Pytam z ciekawości, bo często tak bywa, że lepsze jest po prostu lepsze od czegoś i ciekawe jest zawsze jakie kandydatury do tej pory poległy?

Verictum,
Zauważ, że jest to drugi Esoteric u Czubsiego, więc w ciemno nie kupował ?

Jakby nie patrzeć jeszcze dwóch Kolegów gra połączeniem Esoteric+wysoka Alpha, więc "coś" w tym jest!
Zobaczymy kto będzie następny ... Piotrek czy ktoś inny ?

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piotrek właśnie wszedł do domu i na razie się zastanawia...? I musi o pewnych kwestiach okołosprzętowyvh zadecydować. 

Esoteric był brany pod uwagę nie tylko w kwestii CD, podobnie jak Nagra, CEC i parę innych wynalazków..

Co do tego co słyszałem dzisiaj u Pawła, to dobrze pisze. Jest konkretnie, detalicznie, szczegółowo. Bardzo wysoka półka, granie najwyższych lotów. Ponieważ trochę zajęci byliśmy, to tak naprawdę z 607  xr słuchaliśmy chwilę, ale to wystarczyło. Wydawałoby się, ze, tak jak napisał Paweł nic więcej niż 607 nie trzeba. Poza najwyższej klasy źródłem.

Co do 607 to chyba mam pecha.  Kupiłem kolejną do pewnego projektu i...kolejna klapa. Bo:

1. Gra tak, jak nie powinna, znaczy o wiele lepiej niż po 607 można by oczekiwać,

2. Jest w wyjątkowo dobrym stanie, żadnych rys, nic, środek czysty tak, jakby lata stała normalnie w domu  przykryta pokrowcem, ustawienie jedno z lepszych, jakie widziałem: szybko, dokładnie, bez najmniejszego problemu.

3. Z uwagi na moje zakręcenie na  Sansui nie będzie kombinacji z nią, bo z uwagi na jej stan  mi szkoda tego robić, więc szukał będę dla niej nowego domu...oraz do projektu coś naprawdę takiego, czego nie będzie żal rozebrać...

Niżej zdjęcia dwa na szybko, bez żadnego czyszczenia, po zdjęciu pokrywy. Nie mam pytań. Czyste jakby przyjechało z hifido. Co najmniej :)

IMG_20181020_175304.jpg

IMG_20181020_175310.jpg

Edytowano przez Samcro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Verictum napisał:

Czy nadal zauważasz, że są płyty, którym nie wybacza ? Czy też to ustępuje w miarę "wygrzewania" ?

Ciekawe pytanie... hmm... chyba rzeczywiście  tak jest ;)

Jednakże, to nie oznacza, że lepiej zrealizowane płyty (SACD, ACT, ECM, Naive...) już nie brzmią od nich lepiej. Dystans, jeśli to tak określimy, wciąż istnieje.

Edytowano przez A_ndy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...