Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
nightrunner

Modyfikacja wejścia wzmacniacza CA Azur 651A

Recommended Posts

Witam wszystkich.
Od pewnego czasu chodzi mi po głowie próba modyfikacji sekcji wejściowej w moim wzmacniaczu.
Skąd się wziął ten pomysł ?
Azur 651A jest dosyć ciekawą konstrukcją w kwestii rozwiązania obsługi wejść.
Każde z wejść posiada swój własny moduł zawierający wzmacniacz operacyjny.
Najciekawsze jest to że każde z wejść brzmi inaczej i te równice są naprawdę duże.
Mam wejście, które gra bardzo jasno i detalicznie. Jest też takie które uwydatnia dół pasma, ale niestety jego barwa jest nieciekawa, zwarta i mułowata.
Najciekawsze jest to że każde wejście posiada zestaw „takich samych” elementów, dlatego wnioskuje że różnice w brzmieniu spowodowane są rozbieżnościami w parametrach elementów każdego wejścia.
Poszperałem trochę i wiem że te elementy nie są najwyższych lotów.
Pomyślałem sobie że skoro słyszę tak znaczące różnice dla takich samych elementów to bardzo możliwe że przy wymianie tych elementów na coś lepszego,
poprawię brzmienie wzmacniacza i zyskam kolejny punkt dzięki któremu będę mógł modyfikować brzmienie.
Dodatkowo dzięki konstrukcji wejść mam możliwość bezpośredniego porównania wprowadzonych zmian.
Na pierwszy ogień chciałbym aby poszły elektrolity Fujicon oraz opamp NE5532P, nie wiem czy jest sens wymieniać rezystory i pozostałe kondensatory, a jeśli tak to na jakie ?

W temacie wymiany takich elementów jestem jeszcze zielony dlatego liczę na waszą pomoc.

Kilka pytań do was:
1. Na jakie kondensatory wymienić Fujicony ? Zastanawiałem się nad wymianą na NICHICON ES, czy to dobry pomysł ?
2. Jakie opampy warto kupić ? Wiem że nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, który będzie lepszy, ale może podacie mi kilka propozycji …
3. Jaką podstawkę do opampów kupić ? Natrafiłem na podstawkę złoconą Seiko Nextron za 2,50 zł, czy taka podstawka jest przyzwoita ?

Planuje zmodyfikować 2 z 5 wejść i pobawić się trochę w podmianę opampów.

Do postu załączam schemat wejścia oraz zdjęcia sekcji wejściowej. Jest to moja analiza obwodu jednego kanału i mam nadzieję że się nie pomyliłem bo robiłem to „na kolanie”, ale wszystko wygląda ok.

PS
Na schemacie kropka to przecinek tzn 47.000 uF to 47uF itd

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wymieniać można wszystko. Zapewne zawsze będzie miało to wpływ na brzmienie. Obawiam się że poza zmianami sporym ograniczeniem zawsze będż dalsze stopnie wzmacniacza. Widać że producent poszedł po taniości i kiepsko to świadczy o nim jeśli kolejne wejścia o identycznym schemacie brzmią znacząco inaczej. Nawet bardzo drogie opampy tego samego producenta mogą brzmieć zupełnie inaczej. Dlatego ich dobór zależny głównie od tego co chcesz osiągnąć i jaki typ brzmienia preferujesz. Opamy typu Burson Audio Supreme Sound Opamp V5 raczej tu odpadają icon_wink.gif . Jeśli lubisz klarowne i wykonturowane brzmienie , warto pomyśleć nad kondensatorami Elna Silmic. Oczywiście kondensator wejściowy może mieć nieco większa pojemność ( np. 100 ?F ) i wyższe dopuszczalne napięcie.
Ciekaw jestem wyników tuningu. Tą drogą można w znaczący sposób poprawić brzmienie.
Kiedyś kiedy słuchałem wzmacniacza CA tego typu właśnie brzmienie skojarzyło mi się z dźwiękiem jakiego można się spodziewać po elektronice zbudowanej z elementów tego typu jak widać na Twoich fotografiach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie z tym określeniem co chcę osiągnąć jest pewien problem.
Sprawa wygląda tak że mam teraz dwie opcje okablowania kolumn.
Posiadam przewody Van den Hul Clearwater oraz QED Ruby Anniversary.

Gdy podłączę same VdH otrzymuje dobre zrównoważenie, sporo powietrza, wokale bardzo przyjemne z rzadka pojawiającymi się delikatnymi i niedokuczającymi sybilantami. Separacja źródeł jest na przyzwoitym poziomie. Dół jest plastyczny i przyjemny ale brakuje mu trochę precyzji i kontroli. I tu by się przydało więcej kontroli i lepsza separacja. Wiem że można tez wyciągnąć więcej powietrza ale o tym poniżej ...

Pewnego razu coś mnie wzięło i postanowiłem podłączyć VdH i QEDa razem (nie w biwiringu, po prostu pociągnąłem przewody równolegle) i stała się jasność icon_smile.gif Pojawiło się dużo więcej powietrza, znacząco wzrosła separacja źródeł i kontrola basu, wręcz było słychać drganie strun kontrabasu. Nie mogłem uwierzyć że to ten sam wzmacniacz.
Niestety po kilku dniach zacząłem dostrzegać że w wielu utworach momentami zaczęły pojawiać się niewielkie sybilanty (większe niż w VdH). Dodatkowo pojawiła się spora ziarnistość.
Możliwe że to QED wprowadził tą ziarnistość, ale możliwe też że takie połączenie ujawniło wady innych elementów.
Czytałem że sybilanty i ziarnistość to cecha wprowadzana często (choć nie zawsze) przez NE5532

Chciałbym powrócić do połączenia VdH + QED i mam nadzieję że przez modyfikację wejścia pozbędę się ziarnistości i sybilantów. Połączenie VdH+QED jest naprawdę niesamowite. Nie spodziewałem się że mój wzmacniacz potrafi zagrać z taką rozdzielczością i kontrolą.

PS
MobyDick a mnie ciekawi na jakie wejścia natrafili recenzenci tego wzmacniacza, bo kilka „profesjonalnych” recenzji jest w sieci ... Dziwi mnie jedynie że oni tych różnic nie słyszeli, albo nikt nie pomyślał żeby sprawdzić pozostałe wejścia icon_razz.gif No chyba że do recenzji szły wybrane egzemplarze icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stawiał bym raczej na to że nie sprawdzali różnych wejść. Mogli tez trafić na partie układów grających w sposób o bardziej zbliżonym do siebie brzmieniu. Może same kondensatory mają mało powtarzalny proces produkcyjny. Rozwiązanie z tak dużą ilością stopni wstępnych to bardzo rzadka sytuacja. Odbiła się na marnych elementach. Wielu producentów w ogóle rezygnuje ze stopnia wejściowego. Takie wzmacniacza często są bardziej detaliczne w swoim brzmieniu. Te ze stopniami wstępnymi na wejściu są zwykle bardziej dynamiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Stawiał bym raczej na to że nie sprawdzali różnych wejść. Rozwiązanie z tak dużą ilością stopni wstępnych to bardzo rzadka sytuacja.


Takie rozwiązanie, lub modyfikacja byłoby ciekawa też dla wzmacniaczy bez regulacji tonów, np. jedno wejście aux +3db 100Hz, drugie aux +3dB dla 10kHz.
Cytat

Dół jest plastyczny i przyjemny ale brakuje mu trochę precyzji i kontroli.


Może kwestia kolumn ? W testach tę kwestię raczej chwalą. Często rozważania w sieci ws detalicznych wzmacniaczy i wyboru ,CA czy Yamaha wypadają na korzyść CA, za mocny, twardy bas i detaliczna, ale bardziej zróżnicowaną górę od Yamahy, lepszą średnicę. Wyjściowo cena CA wyższa od Yamahy, ale w sumie inny kraj pochodzenia, inne konstrukcje, inna polityka cenowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacek75 ten brak precyzji to nie kwestia kolumn, bo przy okablowaniu VdH + QED precyzji naprawdę nie brakuje.
Muszę przyznać że jestem trochę zawiedziony jakością elementów wejściowych, ale gdyby nie takie rozwiązanie plus moja dociekliwość, nigdy bym nie wiedział jak mocno ograniczony jest ten wzmacniacz.
Podejrzewam że nie tylko Cambridge Audio tak robi, tylko że u innych producentów mamy jeden moduł wejściowy i jak on brzmi tak brzmi, w jednym egzemplarzu wzmacniacza tak w innym inaczej icon_razz.gif
Jest to kolejny przykład na to jak ważny jest każdy element toru i czemu hi-endowe wzmacniacze nie wyglądają od środka jakość wybitnie, a grają zupełnie inaczej.

Zdecydowałem się zamówi kondensatory NICHICON ES i rezystory metalizowane Vishay-a. Z przesyłką wyszło kilkanaście zł, a że mam wolne po świętach, to sobie trochę podłubię icon_smile.gif
Temat nie jest jeszcze zamknięty jak ktoś ma jakieś propozycje to proszę pisać.
Mój aktualny wybór był mi po prostu po drodze czasowo i logistycznie icon_wink.gif

MobyDick co do Elna Silmic to przy tym rozwiązaniu może być problem bo potrzebuje kondy bipolarne, a bipolarne są jedynie Elna RBD.

Udało mi się znaleźć stronę z modyfikacją Azura 650 i widać tam że usunięto elektolity na wejściu.
http://www.hoer-wege.de/cam_650a.htm
Będę musiał tą opcję też przetestować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja sadzę ze wkładając w jedno wejście jakiś przyzwoity opamp na podstawce i wymieniając kondensatory również na coś pokroju Elny Silmic II można niewielkim kosztem znacznie poprawić brzmienie. Wstawiając podstawki w wszystkie wejścia można dopasowywać brzmienie poszczególnych wejść do urządzeń jakie podłączamy do tego wzmacniacza. Skutki mogą być znacznie lepsze i tańsze niż zabawa kabelkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
K-man z punktu widzenia dłubacza to by było świętokradztwo icon_smile.gif
Kieruje mną w równej mierze chęć poprawy brzmienia jak i ciekawość co i jak to brzmienie poprawi.
Konstrukcja wejść tego wzmacniacza jest idealnym stanowiskiem testowymi i można niewielkim kosztem sporo się dokształcić.
Podejrzewam że moja zabawa na modyfikowanym wejściu się nie skończy icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z ciekawości obejrzałem zdjęcia tej konstrukcji w necie
Moja rada - nie dłub tylko toto sprzedaj i kup porządny wzmacniacz



To, że w azurach panuje "artystyczny nieład" nie oznacza, że jest to kiepska konstrukcja... a tak wgl. to co można ocenić patrząc na wnętrze wzmacniacza ? czy prześwitujący przez kratki kolor PCB będzie nam pasował do zasłon ? icon_wink.gif

Azury mają bardzo dobre układy stopni końcowych, ze stopniami napięciowymi solidnie zabezpieczonymi przed przesterowaniem i rozbudowanym układem wstępnego wzmocnienia sygnału w liczne źródła prądowe i kaskody, są to co prawda stopnie konwencjonalna, ale wykonane bardzo dobrze i sprawdzone na przestrzeni czasu.

Osobiście jedynie nie rozumiem relacji ceny do jakości i brzmienia w tym produkcie, ale ostatecznie znajdą się większe perełki w tym zakresie i to co najgorsze wcale nie innego producenta.... bo azur 351a wykonany na układach scalonych kosztuje majątek jak za konstrukcje tego typu.

Mimo wszystko uważam te wzmacniacze za bardzo udane i myślę, że warto eksperymentować i poprawiać ich parametry i brzmienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tu nie chodziło o pomysły samych układów , lub ilość płytek lub ich kolor. Łatwo zauważyć ze do budowy tego wzmacniacza użyto tanich nie najwyższej jakości podzespołów. Już to że każde wejście brzmi inaczej świadczy kiepsko o scalakach które są na wejściu ( osobne dla każdego wejścia ). Wiele znacznie tańszych wzmacniaczy może pochwalić się lepsza jakością podzespołów. To właśnie sprawia że mamy spore pole do dłubania i eksperymentowania. Bywa że na schemacie jakiegoś starego i kiepskiego wzmacniacza ( np. lampowego ) można uzyskać bardzo dobry dźwięk przy użyciu wysokiej klasy podzespołów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pojawia się tylko pytanie, czy nie jest tak, że każde z wejść ma inną czułość dostosowaną do wybranego źródła, a korekcję wzmocnienia opampa wprowadzono w pętli sprzężenia zwrotnego, bo wtedy zniekształcenia intermodulacyjne będą inne dla każdego wejścia a więc i brzmienie będzie inne.

Chętnie bym to sprawdził ale nie mogę znaleźć serwisówki do 651 a w 640 takiego rozwiązania brak.

Nigdy nie grzebałem w azurach, przynajmniej nie w 651 ale sądząc po zdjęciach to wszędzie są rezystory metalizowane, z tego co pamiętam to w którymś modelu widziałem sankenowskie tranzystory, nic nie wskazuje na liche elementy. Do swojego topaza nie zaglądałem ale też są tam rezystory metalizowane. Sam dobór opampów... cóż, wiadomo, że w tej klasie sprzętu niemal zawsze znajdziemy "średnie" i można dopasować "lepsze" - mówiąc kolokwialnie oczywiście.

Wielokrotnie naprawiałem A5 i było to bardzo rzetelnie wykonany wzmacniacz (części/rozwiązania/jakość) z tym, że produkowany już ponad 15 lat temu... raczej ma się on nijak do obecnych produktów cambridge audio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obecnie jest to marka która trafiła w ręce konsorcjum handlowego ( sieci sklepów ). W ich sprzęcie widać sporo tanich podzespołów typu otwarte potencjometry i najtańsze kondensatory elektrolityczne. W tym wzmacniaczu zdjęcia pokazują że wejścia liniowe powinny mieć tą samą czułość i pozostałe parametry. Wygląda na to że same scalaki mają spory rozrzut parametrów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obecnie jest to marka która trafiła w ręce konsorcjum handlowego ( sieci sklepów ). W ich sprzęcie widać sporo tanich podzespołów typu otwarte potencjometry i najtańsze kondensatory elektrolityczne. W tym wzmacniaczu zdjęcia pokazują że wejścia liniowe powinny mieć tą samą czułość i pozostałe parametry. Wygląda na to że same scalaki mają spory rozrzut parametrów.

Czyli wychodzi na to, że starsze modele takie jak A5 są wykonane przy użyciu lepszej jakości elementów ?

Odbiegając lekko od tematu...
dziwna jest polityka tej marki, dlatego, że np. topaz AM1/AM5 to odświeżone Cambridge Audio A1v3 sprawiające wrażenie "droższej poprawki" ten sam układ scalony w stopniu końcowym, praktycznie identyczna budowa PCB, natomiast w modelu tym poprawiono między innymi zasilanie (mocniejszy zasilacz) zastosowano większy radiator (w modelu v3 się on mocno nagrzewał) czy izolowano układ scalony od radiatora dzięki czemu zwarcie radiatora do masy nie powoduje uszkodzenia układu scalonego co było problemem v3, o zastosowaniu rezystorów metalizowanych nie wspominam. Czyżby te "poprawki" wykonano kosztem jakości pozostałych elementów ? Interesujące : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj widzę że koledzy rozkręcili tu niezłą dyskusje icon_smile.gif
Potwierdzam słowa MobyDicka. Wejścia są identyczne, a rozbieżność wynika z kiepskiej jakości scalaków. Wszystkie scalaki to układy Texasa z tej samej serii, ale każdy brzmi inaczej.
Testowałem każdy układ na jednym wybranym wejściu.
Teraz już wiem czemu Burson robi opampy z „klasycznych” elementów icon_wink.gif

Moja modyfikacją w sumie dobiegła końca w ten weekend i z modyfikacji wejścia wyszła modyfikacja CAŁEGO wzmacniacza. Muszę przyznać że efekt jest niesamowity.
Właśnie tworzę dokument z opisem wprowadzonych zmian i na dniach podepnę go do tematu.

PS
Producent rozwiązał wejścia w taki sposób, aby po taniości zabezpieczyć scalony selektor wejścia … opiszę wszystko dokładnie w dokumencie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to było? Jeżeli ktoś mówi jak idiota i wygląda jak idiota, to nie daj się oszukać - to naprawdę jest idiota icon_smile.gif
Słabe elementy, wygląda toto jak kupa - moja rada jeszcze raz - sprzedać póki są chętni i kupić porządny wzmacniacz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja mówię że warto się czymś takim pobawić , bo efekty mogą być zaskakujące .... Często właśnie poprawa brzmienia bierze się z wymiany elementów które wydają się być mało istotne. Również używając drogich podzespołów można wszytko spieprzyć. Ten wzmacniacz wydaje się mieć spory potencjał do tuningu.

Sprzęt , który nie znajduje się na topie oferty danego producenta często jest robiony tak , aby nie grał zbyt dobrze, bo nie było by sensu kupować droższych klocków z oferty. Tak funkcjonują takie konsorcja handlowe. Świat idzie do przodu i udane konstrukcje są poprawiane. Jednak często prowadzi to do wzrostu ich ceny. Aby zarabiać więcej na sprzęcie robi się cięcia tam gdzie się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Producent rozwiązał wejścia w taki sposób, aby po taniości zabezpieczyć scalony selektor wejścia … opiszę wszystko dokładnie w dokumencie ...

W takim razie ja z przyjemnością czekam na dokument icon_wink.gif

Słabe elementy, wygląda toto jak kupa - moja rada jeszcze raz - sprzedać póki są chętni i kupić porządny wzmacniacz

Elementy to nie wszystko, NAD3020 również ma "słabe elementy" icon_wink.gif

Wdg. mnie również warto dłubać, dlatego, że sama konstrukcja jest bardzo poprawna, jeśli jakość elementów odbiega od standardu warto je wymienić na lepsze, szczególnie w newralgicznych punktach układu i śledzić efekty - to zawsze jakieś doświadczenia, a można z czegoś poprawnego zrobić coś naprawdę dobrego niewielkim kosztem icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak widać z Waszych wpisów i tak jak pisałeś Malipczuk w innym temacie ( o CA, Exposure), finalny efekt jeśli chodzi o dobre brzmienie, lub godziwe parametry to nie tylko same drogie elementy, ale jakiś mądry pomysł na całość wzmacniacza. Sama wyższa cena automatycznie nie gra, a z pewnością nie zawsze tak jak się chce, tak jak nie zawsze grają parametry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trochę to trwało, ale chciałem jakoś przyzwoicie udokumentować swoja pracę i mam nadzieję że mi to w miarę wyszło.
Jeśli to możliwe proszę moderatora o usuniecie z tytułu tematu słowa "wejścia".
Przygoda z modyfikacją tego wzmacniacza sporo mnie nauczyła i patrze teraz na wzmacniacze w zupełnie inny sposób.
Azur 651A okazał się bardzo podatny na modyfikację i udało mi się z niego wyciągnąć naprawdę dużo.
Życzę miłej lektury icon_wink.gif

[attachment=6439:modyfika...ur__651A.pdf]

modyfikacja_ca_azur__651A.pdf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nightrunner,
bardzo fajnie opracowałeś "ściągę" z Twojej modyfikacji wzmacniacza i chwali Ci się, że poświęciłeś swój czas na to, by do tak udokumentować i udostępnić innym!
Gratuluję samozaparcia i efektów Twojej pracy icon_cool.gif


Pozdrawiam
PS. A niektórzy wątpią w sens modyfikacji/tuningu icon_eek.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brawo, za zakres prac w azurze.
Brawo, za wspaniały opis, to niemal podręcznik typu ,,słucham i poprawiam'':-) Super to się czyta, brakuje tylko może zdjęcia całości przed i po;)
Gratuluję !
Jak widać nawet drobne rzeczy, czy kika drobnych rzeczy, robi różnicę.
Ja tak mam teraz po skończonym remoncie pokoju i zmianie wszystkich mebli, ustawienia, na plus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek75 rozważałem zdjęcie całości przed i po, ale to trochę za duże urządzenie, a moduł wzmacniacza jest tak pozakrywany ze z góry nic za bardzo nie widać, wolałem zrobić dokładne zdjęcia miejsc modyfikacji, bo i tak można je łatwo odnaleźć.

RoRo ja też jestem zdziwiony jak dużo udało mi się uzyskać, jak zaczynałem to nie spodziewałem się takich efektów.

PS
Dziękuję wam za dobre słowo icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wow! nie spodziewałem się, że aż na taką skalę to opiszesz, przeczytałem całą pracę z zaciekawieniem.

Czy wymieniając kondensatory zasilacza zmieniłeś także ich pojemność ? nie mam pojęcia jaka jest fabrycznie (widzę, że modyfikowałeś zasilacz
"dodatkowy") mimo wszystko w zasilaniu stopnia końcowego niemal zawsze warto wymieniać elektrolity na "większe", wiąże się z tym niższa rezystancja wyjściowa stopni końcowych, zwykle producenci stosują się dosyć sztywno do metody 1000uF/10W dodatkowo wyższa pojemność to zwykle większy koszt budowy. Akurat w tej kwestii nigdy nie zauważyłem, aby cambridge oszczędzało na elementach no ale mimo wszystko... może warto.

Swoją drogą jak tylko napisałeś o grzejących się stabilizatorach... urok cambridge, połowa modeli ma ten problem, słynny A5 miał scalone LM317 zlokalizowane zaraz obok filtracji zasilania, bez radiatorów nagrzewały się tam do absurdalnie wysokich temperatur, ten sam problem dotyczy nawet topazów, w których rezystory w obwodzie zasilania opampów nagrzewają się tak, że po pewnym czasie użytkowania sprzętu zmieniają już kolor na jasno brązowy (z niebieskiego) - zastosowanie rezystorów 0.5W na długich nóżkach to był by naprawdę aż tak duży koszt ? - ewentualnie to błąd konstruktora, z tym, że popełniono go już ponad 15 lat temu w bliźniaczym A1v3... a przy topazie nikt nie zwrócił na to uwagi.

Cieszę się, że udało ci się uzyskać dużo lepsze efekty w stosunku do wersji pierwotnej, mam nadzieję, że azur będzie ci długo służył!

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja się nie spodziewałem, że aż na taką skalę się rozkręcę, ale muszę przyznać że już od dawna tak dobrze się nie bawiłem, jak przy tej modyfikacji icon_smile.gif
Pojemności kondensatorów nie były zmieniane.
Zależało mi na sprawdzeniu jak brzmią kondensatory (Panasonic FM, Nichicon FG) i czy jestem w stanie to usłyszeć.
Zmiana pojemności byłaby dodatkowym czynnikiem, który utrudniłby mi ocenę zmian w brzmieniu wprowadzonych przez kondensatory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...