Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
muddy

Stereo, pokój 20m2, do 2 tys. może być używany

Recommended Posts

Dzięki za opis. Może komuś też się przyda to, co napisałeś?

Co do kabelków, to może przypomnij (może też coś się zmieniło?) co chcesz poprawić/skorygować w dźwięku drugiego zestawu?
Jak długie mają być kable (czy z końcówkami, jakimi)?
Ile możesz zapłacić za nie?

WireWorld robi całkiem przyzwoite kable, ale o tych konkretnych niestety nic Ci nie napiszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dzięki za opis. Może komuś też się przyda to, co napisałeś?


Może to czasami się rozjeżdża z tym co mówią branżowcy:) ale może każdy z nas słyszy nieco inaczej.
Moje ogólne spostrzeżenie co do bi-wiringu - nie widzę sensu na tym samym kablu, bo rzeczywiście zmieniać może niewiele.

Co do drugiego zestawu, to mamy pełne pole do popisu.
Zastanawiam się nad Qedami - bo wyobrażam sobie, że dźwięk byłby podobny jak na Chordach - bardzo szczegółowy, może dla niektórych za ostry - mi odpowiadał. A przy tym bas wcale nie zanikał. B&W 685 plus Arcam uważam daje duże pole manewru - można pójść w każdą stronę - a czasami warto dla własnego doświadczenia.
Dlatego zastanawiałem się nad tym, by niejako "wyjść" z kablami które niewiele wnoszą, w sensie zmieniają od siebie (i dlatego te WireWorld), a potem zrobić manewr również pod bi-wiring - jakimiś srebrnymi. Melodika, którą miałem przez chwilę jakoś mi nie leży - "podbijała" bas to fakt, ale dla mnie zamula trochę resztę.
Zastanawiałem się nad Brown Sugar Melodiki - ale na razie nie ma w drugiej ręki.
Zastanawiałem się też nad takimi taśmami, w zasadzie DIY
http://allegro.pl/kable-glosnikowe-single-...6275452976.html
Dość drogie (możliwe, że warte) ale w Arcamie widełki też chyba nie będą pasowały...
Co do długości - wystarczy mi po 2,5metra, ale gdyby mieć po 5, to chętnie bym porównał w domowym.

Co do zakończenia - zgodnie z Twoimi sugestiami zakręcam na goło (tak lubię icon_wink.gif ) mam tylko na jednym kablu Alphard z jednej strony banany Monster QuickLock. Analizowałem sobie i wierzę tylko w końcówki AirLock Qeda - a te są na razie za drogie dla mnie i dość delikatne. Te Monstery też są godne uważam, bo można dość mocno zacisnąć kabel i dość dużą powierzchnią przylega. No ale pod warunkiem sporej grubości kabla.

f1angel - kolejną rzecz dorzucę ok. weekendu - możliwe, że pod koniec tygodnia przetestuję Arcusy AS6, po renowacji:)
Ech, to straszna choroba - ciekawość - ciekawi mnie jak by zabrzmiał jakiś wzmak dual mono, np. Acoustic Research - kolega mówił, że niesamowita scena - a to lubięicon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A niech się rozjeżdża. Branżowcy mówią to, co im przynosi zyski icon_cool.gif
Każdy ma inne preferencje, inny słuch. Pewne rzeczy, upodobania zmieniają się z wiekiem.
Najpierw szukałem jak każdy nieopierzony miłośnik muzyki i dobrego sprzętu, dźwięku mocnego, wyrazistego z łamiącą kości dynamiką i schodzącymi do kopalni niskimi tonami icon_wink.gif Ważne były parametry sprzętu na "papierze", wielkość i wielogłośnikowość kolumn oraz oczywiście moc wzmacniacza. Im większa, tym lepiej icon_lol.gif
Teraz stawiam na przyjemność odsłuchu, maksymalną rozdzielczość, ale nie okupioną wyostrzeniami (czego nienawidzę a wiele osób to myli). Soczysty ocieplony, ale nie zamulony dźwięk. Piękną scenę stereo, pełną powietrza, wychodzącą szeroko poza kolumny, w niektórych utworach scena wręcz otacza, wieloplanowość w głąb sceny, trójwymiarowość, odklejone od siebie plany, oczywiście aspekt wysokości dźwięku,

Kable typu taśma, być może dobre. Ale wydaje mi się trudno odsprzedawalne w razie czego.
No i nie trzeba iść ciągle w Melodikę. Jest tyle innych firm, produkujących świetne kable.
Najgorsze jest to, że te tańsze kable są na ogół niewiele warte. Owszem grają zauważalnie lepiej niż te podstawowe, ale prawdziwe "czary" dzieją się dopiero na sporo wyższych poziomach.
Wiele osób tego nie słyszy. Dlaczego? Nie wiem. Może w ogóle słabo słyszą? A może coś jeszcze innego? Nie mój problem.
Moim problemem jest to, że kupuję coraz lepsze a niestety coraz droższe kable i słyszę coraz więcej. Wiem ile wnoszą do dźwięku a raczej ile nie hamują, nie degradują jak tańsze kable.

Wzmacniacz Acoustic Reserch? icon_rolleyes.gif A może Audio Research? To by dopiero zagrało jak piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, oczywiście wiem, że są to dwie różne marki. I na ogół jednak się nie spotykają icon_cool.gif
Ciekawość jak wiesz zabiła kota. Ale czasami warto coś nowego, "nieobcmokanego" w naszej prasie czy na forach posłuchać.
Ja tak poznałem kilka urządzeń z różnym skutkiem właśnie.
Dlatego z kupowaniem w ciemno trzeba uważać, bo jeśli jednak Ci się nie spodoba jego brzmienie, to w Polsce trudno Ci go będzie sprzedać za rozsądną cenę.
Jeśli miałbyś możliwość posłuchania i ewentualnego oddania, to jak najbardziej warto.

Wzmacniacze dual mono grają na ogół bardzo wyraziście z dobrą stereofonią, swobodą podawania dźwięku.
Ale to nie jest jedyny sposób na sukces i dual mono nie oznacza automatycznie sukcesu. Ważna jak zwykle jest myśl techniczna, aplikacja podzespołów, i tzw. wyczucie.

Wracając do bi-wiringu. Zrobienie go tymi samymi kablami pewnie nie pokaże z wiadomych względów takich różnic jak zastosowanie różnych, czasem skrajnie brzmiących. Ale różnice są. Czy zbyt małe, by się tym interesować?
To zależy od tego, czego ktoś oczekuje.
Nieraz ktoś chce zachować spójność brzmienia w całym paśmie i te zmiany, które da mu bi-wiring są dla niego na tyle duże, że zdecyduje się na okablowanie góry i dołu tym samym rodzajem kabli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ciekawość jak wiesz zabiła kota. Ale czasami warto coś nowego, "nieobcmokanego" w naszej prasie czy na forach posłuchać.



No chwilę nie pojawiałem się - praca, praca i praca - bo trzeba zarobić na tę ciekawość.
Ostatnio trochę poeksperymentowałem - słuchałem różnych konfiguracji. Ale muszę jeszcze przejrzeć mój wątek, by się nie powtarzaćicon_smile.gif
Marantz został poddany serwisowi i małemu tuningowi.
Słuchałem ze wzmaków Strussa 140, Arcama 10, Musical Fidelity E11. O tym kilka słów jeszcze wspomnę, może komuś się przyda.

Czy ktoś mi powie coś na temat "prosiaczka" X10-D Musical Fidelity? Nie chodzi o jego prosiaczkowatość, ale zmiany, które wnosi do systemu.
Spotkałem się z opinią, że cokolwiek by nie podłączyć do niego zawsze lepiej grało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zbieram się i zbieram do wyłożenia pewnych wrażeń i doświadczeń.
Mam na teraz pytanie - czy ktoś słuchał Epos M22 co to za kolumny? Jak grają?

Jak wspomniałem wyżej w tzw międzyczasie słuchałem różnych rzeczy. Nabyłem Strussa 140. Generalnie wg nas (mnie i żony) gra bardzo podobnie do Marantza 7200. Żona na teście w ciemno zawsze prawidłowo odgadła który z nich grał. Jak określiła - Marantz trochę bardziej krzykliwie.
Struss natomiast myślę ma większy potencjał.
Słuchałem go na kolumnach podstawkowych Sonus Oliva. Dla mnie to była bomba. Te kolumny grały z dużym wykopem, szczegółowo ze sceną, która miałem wrażenie zbudowana nie tylko wszerz ale i wgłąb. Na moment podłączyliśmy Castle Harlechy - na moment, bardzo krótki. W porównaniu do tych Sonus Oliva grały szczupło, miały się jak rosół z chudej kury do grochówki na wędzonce.
Prawda też taka, że Struss zapodaje podobno 140Watt na kanał.
Inna sprawa, że czasami mam wrażenie iż dźwięk zmienia się (poprawia) kiedy się rozgrzeje, jakieś 10-15 minut.
A, co jeszcze ważne - moim zdaniem wcale ten Struss nie gra chłodno. Jest szczegółowo, w porównaniu Arcam Alpha 10 gra tylko minimalnie cieplej, podając minimalnie bardziej zaokrąglony dźwięk.

Do systemu też wpiąłem "prosiaczka" czyli Musical Fidelity X10-D.
Szczerze mówiąc spodziewałem się większej zmiany. Minimalnie dźwięk się ocieplił, ale żadnej poważnej zmiany nie zauważyłem. Nie wiem czym to może być spowodowane, bo generalnie to chwali się ten bufor. A może ja na nie to co trzeba zwracam uwagę.

A jeszcze jedna uwaga, co do wzmacniaczy Musical Fidelity. Słuchałem E11, generalnie to dobrze mój kolega określił: flaki z olejem. Dźwięk taki rozmemłany. On gra ciepło, owszem, miły do słuchania np. w sypialni. Ale np. w rocku mi brakowało gitary basowej - dla mnie to ważny element - musi w tle grać i to najlepiej tak wyraźnie. A MF słabiej podaje (dla mnie dość dziwne) i jeszcze się tak wlecze.
Cóż dziś wniosek taki, że wzmacniacz Marantza sprzedam. Z jednej strony szkoda, bo to mój pierwszy. Dodatkowo zainwestowałem w niego, bo oddałem go do serwisu, gdzie kilka rzeczy wymagających już wymiany zrobiliśmy. Z tego też serwisu dla mnie wniosek wypłynął jeden - nie ma opcji, by po np. 15 latach grania odpuścić sobie temat przeglądu. Jeśli będę kupował jakiś wzmacniacz - pójdzie najpierw do serwisu - zabezpieczenia przepięciowe, przegląd kondów, itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kable zasilające jak każdy inny element systemu dobre są takie, jakie chcemy aby były.
Czyli każdy z nich wpływa inaczej na brzmienie. I właśnie zależy co chcemy osiągnąć podpinając taki kabel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kable zasilające jak każdy inny element systemu dobre są takie, jakie chcemy aby były.
Czyli każdy z nich wpływa inaczej na brzmienie. I właśnie zależy co chcemy osiągnąć podpinając taki kabel.



To to, to wiem:)
Tylko co, nie chcę nic zmieniać w systemie. Scena piękna, szczegóły, góra i dół w sam raz. Jedno co, to nie chciałbym by to zepsuły kable. Aż nie chce mi się wierzyć, że można to poprawićicon_smile.gif Ale gdyby się udało...
Czyli pewnie bardziej neutralnie.
Jeden mógłby być, który by ocieplał brzmienie, dawał takiego analogowego ciepła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie kabel zasilający może zmienić więcej niż myślisz.
Oczywiście nie w każdym zestawie i nie każdy to usłyszy.
Co do tego jaki niec nie zepsuje, to moim zdaniem Furutech FP-314AGII na złoconych wtykach. Nie mniej niż 150 cm długości. A lepiej nawet więcej.
Ocieplić i dodać "analogowości" może Van Den Hul The Mainstream. Albo Oyaide Tunami GPXe. Ale to już drożej,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co myślisz o takim DYI?
na kablu Furutecha
http://allegro.pl/furutech-314ag-1-5m-oyai...72.html#thumb/2
lub VdH
http://allegro.pl/wysmienite-vdh-oyaide-1-...6517607038.html

Kupiłem Audionova Thunder Silver Edition - robi zmianę, może niedużą, ale zmienia dźwięk na taki subtelniejszy i jakby jest większy porządek.
Ale zmiany - co oczekiwałem - są nieduże. Super, że w ogóle sąicon_smile.gif
Zaryzykowałbym stwierdzenie, że większa zmiana - tak słyszę - po zmianie kabla zasilającego, niż po wpięciu "prosiaczka" do systemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedna uwaga. Nie kupuj kabla zasilającego krótszego niż 1.5m. Widziałem publikację firmy Oyaide w której wychodzi na to, że polecają kable 1.8m. Może znajdę tą publikację

Widzę, że Angel już pisał o długości kabla.

Nie mogę znaleźć. Ale wysłałem prośbę do mojego Pana od kabelków. Jak mi prześle to podrzucę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie widziałem, że często jest 1,5m lub 1,8m. U mnie i tak 1m to za krótko.
audiowit - jeśli publikacja jest po angielsku to niestety jej nie poradzę - ale obiecuję kiedyś wrócę do nauki angielskiego.
A co masz za Pana od kabelków? Robi pod zamówienie?
Pozdr Edytowano przez RoRo
Odpowiadając na post bezpośrednio po nim nie ma sensu cytować go w całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak mam. Robiłem u niego ic i sieciowkę. Wcześniej do dac i streemera też robiłem na zamówienie sieciowki ale już jestem mniej zadowolony bo poprzedni Pan nie uświadamiał mnie tak jak obecny. Możesz dobrać sobie kabelek tak, żeby skorygować odpowiednie rzeczy. Pamiętaj tylko, że jak kupujesz rzeczy diy to później trudniej je odsprzedać. Ale cena robionego na zamowienie jest kilkukrotnie tańsza niż markowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jedna uwaga. Nie kupuj kabla zasilającego krótszego niż 1.5m. Widziałem publikację firmy Oyaide w której wychodzi na to, że polecają kable 1.8m. Może znajdę tą publikację


Jest w sieci test kabli zasilających wyższej klasy - porównywali 1,5metrowe oraz 2metrowe. W każdym wypadku te dłuższe lepiej grały.
W każdym razie najczęściej poleca się długości co najmniej 150cm, o czym pisali już przedmówcy (i nie tylko w tym wątku).

Ale bądźmy szczerzy - to są już wyższe kwoty. Niestety zawsze dłuższe kosztują więcej, no i większy jest też zysk sprzedawcy i dystrybutora.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matko jedyna Audiowit, co Ty nam tu podsyłasz? Chcesz wywołać kolejną wojenkę z antykablarzami?
Przecież wiadomo, że kable zasilające nie grają, bo nie mogą. To wbrew prawom fizyki icon_mrgreen.gif
Nooo dobra. Mogą grać, ale założone jako struny do kontrabasu icon_lol.gif

Co do tego, że ja też mam takie kable, to już się usprawiedliwiam.
Na forum Audio od pewnego "stażu" jest obowiązkowym mieć lepsze niż komputerowe kable zasilające.
Inaczej RoRo albo Belfer54 mogli by się czepiać albo nawet mógłbym dostać banana. icon_idea.gif
Już wolę mieć spokój i co trochę wymieniam okablowanie na lepsze.
Wolę wydać te parę tysięcy co jakiś czas, niż być banitą i nie daj Makumbo Wszechmocny, musiałbym pisywać na as icon_evil.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...