Skocz do zawartości

Kolumny CHARIO...


Recommended Posts

Witek poszukuje kabli do swojej Lorki - więc pewnie tam będzie kontynuowane "krakowskie okablowanie".

Natomiast Simson oraz Miles piszą w innych wątkach (ATOLL i Chario) i m.in. po to jest ten nowy kablowy wątek - by nie pisać równocześnie w trzech tematach "dla ambitnych".
A za kilka tygodni zobaczymy co z tego wszystkiego zrobić by było jak najbardziej czytelnie i wygodnie dla wszystkich zainteresowanych.
Tym bardziej, że w tamtych "zaawansowanych kablach" możemy również pisać o listwach i innych niż Demiurg kablach zasilających.

Nie znam jednego najlepszego wyjścia - więc na razie będzie jak jest.

Pozdrawiam
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 241
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Dla uzupełnienia opisu elektroniki która ostatnio grała u mnie z Chario (a teraz pojechała na okresowe badania do gabinetu medycyny pracy elektronicznej), muszę dodać, że te skubańce od Audio Analogue dość długo "wchodzą na obroty". Oczywiście często czytałem Wasze wypowiedzi na temat czasu nagrzewania się tranzystorów do prawidłowej pracy, jednak z dotychczasowym sprzętem nie poczyniłem w tym obszarze specjalnych obserwacji. Teraz sprawy mają się zgoła inaczej. Zimny sprzęt po prostu gra - nawet nieźle. Jednak tak po kilku godzinach zauważam, że nagle odpływam zanurzając się w dźwięku. Ile tego czasu trzeba? Jeszcze nie wiem, ale zdaje się, że dwie godziny to minimum. Natomiast jak posłucham z pół dnia (znaczy się - w niedzielę), to dźwięk staje się niezwykle płynny; lejący i gorący jak lawa. Nie napiszę ot tak że jest gęsty, bo może Wam się to skojarzyć z lekkim zamuleniem typu brytyjskiego. Tu co prawda jest temperatura i gęstość ale bez cienia nadmiernej lepkości pomiędzy poszczególnymi dźwiękami, więc kluchowatości brzmienia nie muszę się obawiać.

Druga obserwacja o której wspomnę jest taka, że odsłuchy zmieniły w naturalny sposób swój charakter. Nie ma już czegoś takiego jak skakanie pomiędzy utworami i płytami. Uruchamiam płytę i z zapartym tchem słucham do ostatniego taktu. Czas pokaże, czy to ino pierwsze zauroczenie, czy może zaczątki trwalszego uczucia...



Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To niestety cecha tranzystorów. Panuje przekonanie, że to lampa musi się nagrzać. Tak...jakieś pół godziny.
Mój mos zaczyna grać ładnie po godzinie ale pełnią możliwość tego co potrafi odkrywa po kilku godzinach. Naim praktycznie od razu gra dobrze.
Tranzystorowy sony rozgrzewa się szybciej niż mosfet i przyrost jakości nie jest tak spektakularny.
Trudno żeby mosa trzymać cały czas pod prądem bo jego temperatura jest wysoka i pewnie dla niego pławienie się w prądzie to gorąca przyjemność. Dla mnie...no cóż przy rachunku za prąd zimny prysznic.

Tak, że Milesie polecam ciągłą dostawę prądu i sprawdz czy jest gorący podczas spoczynku. Jeśli nie to chulaj dusza. Jeśli tak, no cóż takie hobby icon_smile.gif
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

To niestety cecha tranzystorów. Panuje przekonanie, że to lampa musi się nagrzać. Tak...jakieś pół godziny.

Ja też takie opinie wyczytywałem. Leben nie potrzebuje wielu minut na rozgrzanie (ale wciąż pewności nie mam). Zdarza mi się włączać i po 5 minutach grać... Tragedii nie ma, choć czuję (bardziej czuję niż słyszę), że dźwięki jakie dobiegają są bardziej przyjazne.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks later...
Szanowni koledzy i wielbiciele marki Chario

Po dłuższej nieobecności (rocznej) z przyjemnością powracam w szeregi członków tego forum.

Z racji tego, że jestem właścicielem Delphinusów od ponad 2 lat, więc z zainteresowaniem przeczytałem posty zamieszczone w tym wątku od mojej ostatniej nieobecności. Cieszę się, że relacje między członkami klubu, są tak serdeczne ( prawie jak w dobrej rodzinie). To jest coś!

Wy już macie swoje systemy „ułożone” ograniczacie się (proszę mnie źle nie zrozumieć) do „żonglowania” kabelkami (z całym szacunkiem, taż słyszę różnicę w dźwięku z dobrego kabla), a ja bida dalej się wożę z doborem wzmacniacza. Ale jest światełko nadziei, a mianowicie, zrobiłem mały kroczek (jakże wielki jeśli chodzi o zmiany w torze audio), aby poprawić to, co mam aktualnie. Wzmacniacz wystawiłem na znanym portalu i czekam… Ale w miedzy czasie aktywnie poszukuję tego, który godnie zastąpi stare, a wniesie świeży i zdrowy powiew nowego, lepszego.

Z tego co przeczytałem w tym wątku, to znajduję się w gronie osób podobnie „czujących” muzykę, więc jest dobrze. Piszę ten post aby zaczerpnąć Waszej wiedzy i doświadczenia w sprawie tego jednego elementu toru audio, a mianowicie wzmacniacza. W waszych postach często pojawia się nazwa marki Leben, Atoll, Sansui i w zasadzie nic więcej. Czy jest jeszcze elektronika z drugiej ręki , która się Waszym zdaniem sprawdziła z tymi kolumnami, nie musi to być szczyt szczytów Waszego wyrafinowanego gustu dźwiękowego, ale może z jakiegoś powodu szczególnie utkwiła Wam w pamięci. Jeśli tak to jaka? Marka, może model… Mile widziane pozycję za „ludzkie” pieniądze, tak może do 3 tysięcy (czy to możliwe).

Osobiście miałem kilkanaście odsłuchów z ww. kolumnami i dochodzę do wniosku, że wszystko zależy od konfiguracji. I żeby wzmacniacz był i za 10 tysięcy, to nie jest gwarantem, że całość zagra należycie. Odsłuchiwałem następujące modele: Heed Obelisk Si, Music Hall a35.2, Music Hall a70.2, LA Audio A-60, LA Audio A-30, Ayon Orion III, Cayin A-55TP, Naim Nait 5si, Musical Fidelity M3si, Xindak MS-9, Xindak MS-8, Atoll IN100SE, Atoll IN200, Audio Analogue Crescendo, Cambridge Audio CXA80, Linear Audio Research IA 30 MK2, Simaudio Moon Neo 220i, BC Acoustique EX-332D, Vincent SV-227 (Hybryda) i cały czas mam pewien niedosyt (a może to choroba). Tak naprawdę niewiele z ww. urządzeń według mnie zagrało dobrze z Chario, ale tak jak już wcześniej napisałem, to kwestia konfiguracji.

Na mojej drodze stanęło ostatnio budżetowe urządzenie firmy Arcam. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tą firmą, ale byłem bardzo mile zaskoczony. To był model A19, zagrał z Arcam CDS27 i kolumnami KEF R300. Nie było Hi-endu ale grało to bardzo przyjemnie. W związku z tym postanowiłem zaryzykować z Arcamem. Zobaczymy jak zagra z Chario… Skłaniam się również do posłuchania u siebie elektroniki Cambridge Audio, zwłaszcza tych wyższych modeli 7xx i 8xx. Może akurat coś z tego wyjdzie…

Szanowni koledzy o moich preferencjach muzycznych nie będę pisał wiele, ponieważ podobnie jak Wy mam takie same upodobania. Prosił bym tyko o jakieś luźne spostrzeżenia z odsłuchów z inną elektroniką od Waszej domowej. A może jednak nic poza Leben-em, Atoll-em i Sansui nie jest warte zachodu? Jeśli tak, to dlaczego?

Serdecznie pozdrawiam.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

A może jednak nic poza Leben-em, Atoll-em i Sansui nie jest warte zachodu? Jeśli tak, to dlaczego?
Serdecznie pozdrawiam.


Witam Ciebie Marcinie, łatwiej mi odpowiedzieć jak grały różne głośniki z Lebenami (XS i F) niż odwrotnie, choć mam Delphinusy. Ja jednak poszukałbym używanego egzemplarza Lebena, bo to znakomity wzmacniacz (opisywany w wątku- http://forum.audio.com.pl/index.php?showto...144&st=3450, gdzieś od str 116). Można je zdobyć w cenie około 6500zł. Nie namawiam dlatego, że sam chcę sprzedać, bo nie chcę. Inne wzmacniacze? Nic mi do głowy nie przychodzi.... Może inni pomogą?
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wpszoniak za odpowiedź. Lebena nie odsłuchiwałem, ale w tej chwili to raczej ciekawostka i ewentualny cel na daleką przyszłość, choć kto wie…

Aktualnie mam więcej czasu i mogę go poświęcić na rozwój mojego muzycznego hobby. Nie omieszkam kiedyś odsłuchać tego wzmacniacza, ale jego cena nawet z drugiej ręki na chwilę obecną stanowi dla mnie cenę zaporową.

Moim celem jest nabyć wzmacniacz „przejściowy”, który będzie krokiem do przodu, lecz na pewno nie będzie do szczyt szczytów. Dlatego jeśli coś by było tak do 3 tysięcy z drugiej ręki, to by mnie w zupełności satysfakcjonowało. Jeśli ma to być lampa, to raczej na KT88. Choć ostatnio zwątpiłem w sens zakupu wzmacniacza lampowego w szczególności po rozmowie z moim aktualnym guru od spraw elektroniczno-audiofilskich, który skutecznie zniechęcił mnie do ich zakupu, zwłaszcza na lampach mocy KT88. Choć serce podpowiada co innego, rozsądek mówi swoje. Chodzi o nieszczęsną żywotność lamp, co pociąga za sobą niestety dodatkowe koszty…

Raczej jestem zdecydowany na tranzystora. Wiem, że Delphinusy dobrze grają z Atollem (IN100 i IN200), Music Hall a70.2, całkiem fajnie zagrały z Musical Fidelity M3si i Cambridge Audio CXA80. Ale czy jest jakiś inny producent, którego możecie polecić, tak nawet do sprawdzenia ?
Tak czy siak, zamierzam wziąć do mnie do domu na odsłuch w najbliższym czasie Arcama A19, zobaczymy jak się wkomponuje w mój tor audio. Spodobała mi się jego dynamika i „poukładana” scena. Bas też był bardzo przyjemny, choć nie schodził zbyt głęboko.

A z tych Sansui, jeśli można zapytać, które modele polecacie?
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sansui oczywiście należy kupować jak najbardziej zadbane, a jeszcze lepiej, jak najnowsze. Topową serią jest Alpha produkowana przez ok. 10 lat i udoskonalana do około 1999 r. Możesz szukać np. Au Alpha 607 z połowy lat 90, to zasadniczo trzeci model od góry ich wzmacniacza tranzystorowego. Czeka Cię raczej import z Japonii, bo na Europę produkowano wyłącznie wczesną Alpha - Au x711 (1989) i nowszy Au 607MRX (1995) którego było bardzo, bardzo niewiele egz. W wątku o Sansui wszystko jest przedstawione przez Kolegów.

Zobacz również: http://www.sansui.us/Issues_IntvsDomestic.htm
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Sansui oczywiście należy kupować jak najbardziej zadbane, a jeszcze lepiej, jak najnowsze. Topową serią jest Alpha produkowana przez ok. 10 lat...


A wiecie- nigdy nie słyszałem co Sansui potrafi (może nie ma tego czego nie potrafią?). Ostatecznie z czegoś się bierze miłość do firmy... Ja to już wcześniej wyrażałem pisemnie- ogromnie mi się podobają jako rzeźby. Inaczej napiszę- to cudownie zaprojektowane wzorniczo produkty audio.

DSC01446.jpg

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Ale czy jest jakiś inny producent, którego możecie polecić, tak nawet do sprawdzenia ?
Tak czy siak, zamierzam wziąć do mnie do domu na odsłuch w najbliższym czasie Arcama A19, zobaczymy jak się wkomponuje w mój tor audio. Spodobała mi się jego dynamika i „poukładana” scena. Bas też był bardzo przyjemny, choć nie schodził zbyt głęboko.


Jakbyś miał w okolicy Yamahę S-1000/S2000, to ja bym spróbował takie połączenie. Bo zmieścisz się w zakładanym budżecie (oczywiście jako używane, bo aktualnie produkowane modele są dużo droższe).

Oraz NAD model C375BEE (w tej chwili jest pare na aledrogo, może coś w Twojej okolicy). W każdym razie z NADa nie masz co sprawdzasz nowych modeli C368 i C388, bo to już wzmacniacze cyfrowe i niekoniecznie pasujące swoją grą i jakością do trochę starszego modelu C375 czy C356.

Pozdrawiam
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi !

Pboczek tych modeli o których piszesz jest naprawdę jak na lekarstwo, ale może to i lepiej. Natomiast innych modeli jest dość dużo wystawionych na sprzedaż. Może doradzisz których modeli należy się wystrzegać?

Wpszoniak piękny jest ten egzemplarz ze zdjęcia icon_smile.gif

RoRo jestem nastawiony anty do Yamahy. Słuchałem tych modeli w konfiguracji z Vienna Acoustics Haydn Grand SE i B&W CM5s2. Wolę spróbować połączenie z NADem icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Marcin jeżeli chodzi o nowoczesne, dopracowane wzmacniacze, to tylko te mało uchwytne modele. Najszybciej znajdziesz x711, x911 które są początkiem nowego grania Sansui. Cenione są również starsze ale one są mniej konturowe, nie mają takiej rozdzielczości - granie starego typu. Natomiast ich brzmienie jest urzekające. Znasz baję o czarodziejskim flecie? Jak te myszy idę bezwarunkowo za muzyką z Au 717 (710, 719) ..., nie mogę się oderwać i niczego mi nie brakuje (o ile muzyka jest właściwa).

Wejdź na wątek Sansui jeżeli miałbyś coś na oku, Koledzy mają taką wiedzę że ja się chowam.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja od wczoraj słucham mojego nowego nabytku, tunera Musical Fidelity Elektra E50. Wcześniejszy Marantz ST6003 służył ponad 3 lata. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nastąpił słyszalny progres. Z tego co od razu można było usłyszeć, to lepsze wypełnienie dźwięku i większa scena. Źródła pozorne są bardziej czytelne. Generalnie wszystko na in plus icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

RoRo jestem nastawiony anty do Yamahy. Słuchałem tych modeli w konfiguracji z Vienna Acoustics Haydn Grand SE i B&W CM5s2. Wolę spróbować połączenie z NADem icon_biggrin.gif


Jakoś nie jestem przekonany do połączenia Yamahy z kolumnami VA...
Ale z Chario powinno być inaczej. Dlatego namawiam by odrzucić uprzedzenia.

No ale jak nie lubisz Yamy to nikt Ciebie zmuszać nie będzie.

Pozdrawiam
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...
Cześć

Podjąłem męską decyzję i zdecydowałem się na zakup wzmacniacza Arcam A19.

Ostateczną decyzję podjąłem po odsłuchu w salonie trzech modeli (nie licząc wcześniejszych, których w tej chwili nie wymienię), tj. Arcam A19, Creek Evolution 50A i Cambridge Audio Azur 651A. Urządzenia podłączone były do kolumn KEF R300 i CD Oppo 103D. Według mnie najlepiej w tej rywalizacji wypadł Creek, ale zadecydowała cena, która za towar poekspozycyjny była bardzo atrakcyjna. Potem zabrałem Arcama do mnie na weekend na odsłuch i już został…

Bardzo ładnie wpasował się w mój tor audio z czego jestem niezmiernie zadowolony. Różnic na plus Arcama jest wiele, między innymi: dynamika, czystość dźwięku i równowaga tonalna, lepszy bas (lepiej kontrolowany, lepiej komponujący się ze średnimi tonami), bardziej przyjemna góra pasma, wyraźniejsze i większe źródła pozorne, większa głębia sceny.

Jakby tego było mało w piątek zakupiłem gramofon Pro-Ject Debut Carbon Esprit SB. Po podłączeniu i odsłuchaniu paru płyt totalnie odpłynąłem. Takiego skoku jakościowego nie spodziewałem się, to było zaskoczenie, pozytywne oczywiście. Pierwsze myśli jakie mi towarzyszyły, to stwierdzenie „to jest to”, „koniec poszukiwań”. W każdym razie jest bardzo dobrze icon_smile.gif

PS
Po prostu chciałem się z Wami podzielić tymi bardzo pozytywnymi emocjami icon_smile.gif
Pozdrawiam.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Najważnejsze, że nastąpiła poprawa, oraz że Arcam zgrał się z Twoimi kolumnami.
Przecież mogło być innaczej, bo użyte kolumny do odłuchiwania wzmacniaczy , czyli KEF -R to nie Delphinus. Także użyte w Arcamie rozwiązania typu :układy scalone, cyfrowy potencjometr względem elementów dyskretnych, czy klasycznych regulacji nie zawsze są entuzjastycznie przyjmowane( zwłaszcza przez tradycjonalistów), ale przecież najważniejszy jest efekt końcowy, brzmienie, zgranie z resztą zestawu.

PS. Pozytywne emocje i dzielenie się nimi, zawsze mile widziane;)
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ciekawi mnie jak wypadły by na tle moich Delphinusów starsze Chario Academy Millenium 2. Nie żebym potrzebował pilnej zmiany, zwłaszcza że mam moje Chario dopiero niecały rok, a zatem jestem na etapie ich poznawania. Jednak widząc ofertę sprzedaży ww. kolumn zastanowiłem się, czy może np. rozmach mógłby być jeszcze większy, albo góra pasma bardziej wyrafinowana...no wiecie, tak sobie tylko fantazjuję icon_wink.gif Słuchaliście tych pięknych konstrukcji?

DSC01446.jpg

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

RoRo jeśli "starcza" czasu, to staram się zawsze coś skrobnąć na temat moich spostrzeżeń. Nie ukrywam, że dzielenie się wrażeniami wśród społeczności, która ma podobny stosunek do muzyki jak ja, to sama przyjemność.

Wkładkę posiadam oryginalną zamontowaną przez producenta w tym modelu gramofonu, tj. Ortofon 2M Red. Przedwzmacniacza na razie używam wbudowanego w mojego Arcama. Ale i tak to co usłyszałem spełnia w 100% moje oczekiwania, a nawet więcej.
Zacząłem też odsłuchiwać przedwzmacniacze gramofonowe (info w innym wątku), aby upewnić się jaka różnica jest pomiędzy wbudowanym a zewnętrznym. Gdy testowałem Pro-Ject Phono Box S różnica była na korzyść zewnętrznego, ale nieznaczna (przepaści nie było).
Dziś organizuję u siebie razem z kolegą odsłuch kolejnego pre. gramofonowego, tj. Graham Slee Communicator Gram AMP2. Będzie też drugi gramofon Rega P1.

Gdybym nie kupił tego gramofonu, to nigdy bym nie usłyszał takiego dźwięku u siebie w domu. To jest po prostu koncert na żywo. Super sprawa!
Jestem od tego momentu zagorzałym wielbicielem gramofonu!

Pozdrawiam.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Milenium mają bardziej wyrównane pasmo. I większą kontrolę basu.
Constelation charakteryzuje się również otwartą górą.



Czyli że Delphinusy mają bardziej otwartą górę w stosunku do tych Millenium?

Żałuję, że słabo stoję z czasem bo namówił bym żonę na wycieczkę odsłuchową. Zżera mnie ciekawość. Może kiedyś spotkam je gdzieś w mniejszej odległości.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po prostu Milesie Millenium były jakoś 3 krotnie droższe od odpowiednikow serii constelation.
To zobowiązywało do bardziej audiofilskiego grania icon_wink.gif. Były bardziej
liniowo grające. Delphinusy jak zapewnie zauważyłeś grają bardzo przyjemnie. Mają miękki bas, rozświetloną górę. Lepiej słychać to w Linxach. Tam podstawa basowa jest słabsza i zaczyna bardziej wybijać się góra.
U mnie ,pomimo, że to standardowej wielkości monitor podstawkowy to w 15m2 potrafił już zabrumieć basem. Wtedy jeszcze nie miałem zrobionej adaptacji akustycznej.

Jeszcze jedno. Millenium wymagały mocnego wzmacniacza. Dalphinusy napędzisz nawet 9v bateryjką icon_wink.gif.


Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Utwórz nowe...