Skocz do zawartości
Belfer54

Verictum - niezbędne dla audiofila

Recommended Posts

Muszę przyznać, że listwa prezentuje się naprawdę okazale. Co do kabelka zasilającego. Tak się zastanawiam, czy sam też nie podjąć się takiego zadania, sprawy konstrukcyjne zawsze lubiłem, ale nie wiem, czy wiedzy wystarczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Simpson, podobno każdy nosi buławę w plecaku... Jeśli tak, to warto spróbować. W cenie 250 zł za metr można kupić naprawdę dobrego Furutecha FP-3T762:

 http://www.ebay.pl/itm/262884612797?_trksid=p2060353.m1438.l2649&ssPageName=STRK%3AMEBIDX%3AIT 

plus wtyki przyzwoite (np. Furutecha FI- 11 za około180 zł od sztuki) daje w efekcie kabel za jakieś 800 zł gdy w sklepie za to samo zażądają 1000 zł.... Można się bawić, ale do pewnej granicy, której nie przekroczysz, bo Demiurga nie zrobisz choćbyś się... No, choćbyś bardzo chciał.

17 minut temu, Simson napisał:

 Co do kabelka zasilającego. Tak się zastanawiam, czy sam też nie podjąć się takiego zadania...

E tam... pomożemy w razie jakichś problemów. Ja tam trochę kabli sam oprawiłem całkiem udanie. Trudne to nie jest. 

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

WPszoniak,

O Furutechu 314 napisałem jako podstawowa propozycja...

A licząc 2 metry kabla i przesyłkę, to Neotech z Rumunii wyjdzie 750zł - no i wtyki, które (a przynajmniej 1 wtyk) już masz.

Simson,

tylko uważaj na podróbki - np. większość tanich Oyade to właśnie podróbki (ale już sama cena na to wskazuje).

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

RoRo, masz racje, że gdy myśli się o przyzwoitym kablu zasilającym to trzeba liczyć odcinek 2m (żeby swobodnie z niego oprawić 1,8m). Jestem w dobrym położeniu, bo ja potrzebuję odcinek 1m (o czym zapomniałem poinformować). Akurat w przypadku kabli zasilających listwę odcinek krótszy niż 1,5m dobrze się wpasowuje w system, co sprawdziłem u siebie trzykrotnie. Moja dotychczasowa Audio Agile wyposażona jest w kabel 0,6m, gdy testowaliśmy u mnie Cogitari podpinane były krótkie kable (okolice 1m) Furutecha Alpha3 (bardzo mi się podobał) na różnych wtykach. Niestety Alpha 3 jest już wycofany z rynku przez firmę... 

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tomek zmontowanie, wykonanie własnoręcznie sieciówki nie jest tak skomplikowane. Jak widzisz Wpszoniak i ja kilka kabelków zrobiliśmy.

Ostatnio robiłem kable zasilające na przewodzie Melodiki. Szczerze powiedziawszy to Wojtek mnie trochę zainspirował tym Neotechem. Inna sprawa, że Roman ma rację. Niestety trafiają się podróby chińskie. Obok Oyaide często na rynku występują podróbki Furutecha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie trzeba się podróbek obawiać, bo można je rozpoznać- Oyaide oryginalne posiadają hologram a opakowaniem jest tuleja metalizowana a nie jak w podróbce kartonowe opakowanie. Furutechy mają trójwymiarowe napisy na czole wtyczek. Trudniej rozpoznać kable, ale i to jest możliwe, bo podrabiający popełniają błędy. Na oficjalnych stronach podrabianych firm są instrukcje jak te oszustwa identyfikować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki RoRo, Wpszoniak, Belfer54. No na pewno jak już się do pomysłu zabiorę to się skonsultuję. Na początek szaleć nie będę, ale kilka stówek zapewne trzeba przyszykować. Tak jak zrobiłem rachunek wydatków na ten rok (związanych z audio), to się zastanawiam za co będę żył ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przy okazji zamiany jednej listwy zasilającej na drugą i zakupem kabla, który zasili Cogitari ujawniła się mocno pewna prawidłowość do tej pory zaniedbywana przez wielu audiofilów (nie przeze mnie!). Myślę o wpływie wtyczek na jakość kabli. Żeby jakoś "upaść na cztery łapy" finansowe postanowiłem wymontować z mojej byłej listwy zasilającej (Audio Agile) bardzo dobrą złoconą wtyczkę IeGO 8085 z zamiarem zamontowania jej na nowym kablu (wybrałem Neotecha).  Żeby listwa Audio Agile mogła dalej spełniać swoją rolę zainstalowałem przyzwoitego Balsa. Sprawdziłem efekt.... Dźwięk z dobrego do tej pory zrobił się nieprzyjemnie agresywny i niespójny. Dół i niższa średnica akceptowalna, ale ta góra.... Ta góra pasma! Ponadto rozdzielczość zmalała. Trudno teraz określić położenie instrumentów. Jak widać nawet jeden mały element jak wtyczka może schrzanić coś co budowałem z takim pietyzmem przez cale lata. Moi drodzy, nie ma drogi audio na skróty! Jest albo droga synergii, albo klęski totalnej.

audioagile.jpg

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na listwę Cogitari czekam (może za tydzień będę miał?), ale kabel, który będzie ją zasilał już zrobiony- z metrowego Neotecha 3PS40 (NEP 3002) z schuko IeGO 8085 Gold i IEC Furutecha FI-28. Powinien reprezentować solidny, może bardzo dobry poziom. Czy na pewno?

FI-28.jpg.c83fda27d71bda1e6170021509d4eec5.jpg 

Wczoraj połączyłem pięć elementów do kupy - kabel, dwie wtyczki, czarny oplot TechFlex i czarne termoskurczki. 

techflex.jpg.bb40e4fb53af167433b8c9e8d269e6b7.jpg

Mógłbym poczekać na Cogitarkę, ale nie wytrzymałem i podjąłem się karkołomnej konfrontacji z Demiurgiem, co miało dać odpowiedź jaka jest rzeczywista wartość tego kabla. Bezpieczniej byłoby porównać z jakimś innym, bo przecież koszt Neotecha to jakieś 1/30 Demiurga.

neotech3002_2017.jpg.d258078495ff0d105cd83950ad97d69e.jpg

Oczywiście, jak każdy audiofil, cieszący się z nowego nabytku i na dokładkę zrobionego przez siebie samego liczy, że "zagra" świetnie niczym Demiurg...  Nie miałem innej możliwości ze względu na takie, a nie inne, ułożenie sprzętu i długość Neotecha (1m) tylko połączenie go z odtwarzaczem CD, którego zasila właśnie Demiurg. Wzmacniacz, który zasilany jest przez Cogitara znacznie tańszego niż Demiurg oddalony jest od listwy zbyt daleko dla Neotecha... Zresztą, jak porównywać to do najlepszych, prawda?

Zanim włączyłem system do prądu zmieniłem okablowanie odtwarzacza z Demiurga na Neotecha (z niewygrzaną wtyczką IEC, ale co tam... Coś tam powinien pokazać mimo wszystko!). Po godzinnej "rozgrzewce" włączyłem płytę japońskiej wytwórni Venus Records- "Freedom Jazz Dance" w wykonaniu kwartetu saksofonisty Eddiego Harrisa. Jak wspominałem, nieśmiało liczyłem na świetne efekty jakie pamiętałem z wczorajszych i przedwczorajszych odsłuchów. Zauważalny był dynamizm nagrania. Zauważalna była neutralność barwowa. Czy tak samo mnie ta płyta rajcowała? Hmmm... Na to pytanie wolałem sobie nie odpowiadać, zanim nie przesłucham jakiejś fortepianówki. Wybrałem również produkcję Venus Records- "'S Wonderful" tria Billa Charlapa, bo tak znakomicie nagranego albumu to ja ostatnio nie słyszałem. Słucham, słucham... Niby jest dobrze, ale jakoś nie czuję takiej obecności muzyków jak wczorajszego wieczora, nie "siedzę" tak blisko pianisty, talerze perkusji jakby mniej dobitne, zresztą obraz muzyczny nie otacza jak w klubie lub studio... Niby dobrze, a jednak nie tak jak system już pokazywał. Zaciekawiony bezpośredniej konfrontacji a tym samym rozwikłania zagadek jakie się potworzyły wywaliłem Neotecha, a w to miejsce wsadziłem Demiurga.

demiurg_1.jpg.de79054d87c56d8c4710a3b0e69dc6c8.jpg

Nie czekałem na przyzwoite rozgrzanie ani kabla ani systemu. Po paru minutach włączyłem od początku plytye Billa Charlapa. Czy muszę dalej opowiadać? No, chyba nie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cogitari "gra" od wczoraj z Neotechem jako zasilającym ją. Muzyka nabrała wigoru, tempa, masy... Ale ciepła jeszcze nie ma. Na to muszę poczekać ze dwa tygodnie, bo nic co istotne na wstępie prądu nie widziało do wczoraj.

PS Jak wstawić obok siebie dwa egzemplarze Cogitari to ich wielkość byłaby większa niż mój ulubieniec Leben CS300XS

cogitari_sys_2017.jpg.edb3b4d3daf6d23bdea34fea69025570.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A więc za kilka tygodni Fou Ts'ong znowu będzie mógł grać na Erardzie. Ucieszy się.

Gratuluję zakupu.

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak Pboczku, unikam najbardziej krytycznych płyt w okresie "grzania" sprzętu, takiego czy innego. Ale ja już znam Erarda "przestawianego" przez Cogitari... Nie ta bajka w stosunku do Audio Agili (a przecież z AudioAgili byłem zadowolony przez prawie dwadzieścia lat)

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość 1: Wreszcie nic już się w systemie nie zmienia (dźwięk nie ma tendencji do falowania- raz cieplej, raz chłodniej... A to jaśniej lub mroczniej) Mam ambiwalentne odczucia- z jednej strony system wzbogacony został o dodatkową energię i szybkość jakiej nie miałem dotychczas w takim stopniu (rock ewidentnie korzysta), ale mam cały czas wrażenie, że przy okazji utraciłem nieco ciepła i kameralności przekazu. Określeniu czy jestem zadowolony w 100% przeszkadza też to, że ta ciepłota mniejsza, albo wzmożona szybkość różnie się kształtuje, bo na jednej płycie jest wspaniale cieplutko i niespiesznie a na innej zauważam właśnie takie zmiany jak już opisałem. Mógłbym ten charakterek zmienić przez wybór innego kabla zasilającego. No... Na przykład z  Neotecha na Furutecha (może same wtyczki?), ale nie wiem czy chcę... Cholercia! Coś bardzo ciekawego się wydarzyło przy różnych próbach "docieplania". Otóż żeby uspokoić przekaz systemu tak przekręciłem, wystarczająco sztywnego Neotecha by wisiał niepodparty jak do tej pory, żeby oparł się tym razem o wykładzinę podłogową (co widać na fotce)... I wiecie co? Szybko wróciłem do opcji wiszącej (tzn nie opartej o nic), bo natychmiast straciłem i szybkość i rozdzielczość, a za nimi i dużą wielkość instrumentów.

cogitari_sys_04-2017.jpg.2ce6b6aab7858f356de75bf14b82b91e.jpg

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość 2: Dziś (czyli w dwa dni później) włączyłem naprawdę fantastycznie nagraną płytę Wesa Montgomery "Trio" (opiszę ją jak nie tu, to na moim blogu). Zagrał system bajkowo... Od razu zapomniałem, że miałem jakieś odczucia ambiwalentne, bo wsłuchiwałem się w instrumentalistów trzech- gitarzystę, organistę i perkusistę, którzy mnie odwiedzili i dla mnie zagrali żywą, pełną, z harmonicznymi i z emocjami muzykę jazzową. Ta płyta zawsze dobrze "grała", ale nie aż tak dobrze! Jeszcze sprawdzenie na płycie "The Incredible..." i .... Nic mi więcej nie potrzeba, ino płyt więcej!

montgomery_mini.jpg.b4339dae57fd76fc853fd077264c27de.jpg

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Firma Verictum, za moim pośrednictwem, życzy nam (Wam- sympatycznym czytelnikom) przyjemnej lektury, tym bardziej dla patriotycznie nastawionych, bo zwycięstwem się wykazujemy (my- Polacy) w bitwie na efekty soniczne z uznaną w świecie firmą Telos.

Poczytajcie zresztą sami- http://www.sohu.com/a/135203967_700713?_f=v2-index-feedsa6c0jv98785502021405.jpeg.d85c80549b99fb69d10758f50ccc783c.jpeg

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Tobą w 100% ! 9_9

Co prawda mój chiński jest na razie niezbyt rewelacyjny, ale jednego wpisu (a dokładniej jego części) na tej stronie jestem pewien: "波兰树桩 VS 中国台湾黑科技 2017-04-20 01:47". Artykuł powstał ponad 5 tygodni temu...

Pozdrawiam

PS. Pierwsza część brzmi jakoś tak "Polska vs Chiny Tajwan kikut Black"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak RoRo, bardzom rad, że słowa uznania nie padły w tym przypadku ze strony naszych rodaków (zresztą nasi rodacy nie są skorzy do chwalenia własnych produktów, lecz raczej do czegoś przeciwnego) lecz braci Chińczyków, bo przeca Taiwan czy Chiny to prawie jedno... Ja poznałem parę lat wstecz produkty Telosa... To znakomita, nowatorska i licząca się w świecie firma (powtarzam co napisałem w poście wyżej), więc tym większy szacunek można mieć do Verictumowców. 

PS. Moja znajomość chińskiego języka jak Twoja... Ale od czego tłumacz w google.pl? Poradził sobie lepiej niż z językiem popularniejszym- angielskim!

Bardzo mnie też ucieszyło to, że zechciałeś zajrzeć do tej recenzji... Ostatecznie firma Verictum jest z nami (tu na forum) właściwie od początku ich "walki" o uznanie w polskim audiofilskim "piekiełku". Mamy, nieskromnie napiszę, swój udział w ich sukcesach! (trochu przesadziłem, ale niech tam!)

Dla leniuchów tłumaczenie (rozsądniejsze niż googlowe) tu zamieszczę (skradzione mojemu przyjacielowi z innego forum. Mam nadzieję, że mi wybaczy):
"Mogę śmiało powiedzieć, że mają one wpływ na dźwięk, istnieje wyraźny pozytywny efekt. Efekty ich działania są wspólne: ciemniejszy dźwięk tła, przejrzysta i bardziej delikatna tekstura, gładki dźwięk, lepsze poczucie przestrzeni.
Z analizy teoretycznej zmysłu słuchu wiedzieliśmy, że ponieważ ograniczają wpływ hałasu spowodowanego sekcji zasilania, to po redukcji szumów zasilania, jakość poprawia się na ciemniejszym tle, dając bardziej przejrzysty i czysty dźwięk. Tekstury, poczucie przestrzeni, szczegóły niskiego poziomu dźwięku, oparte są na tym i lepiej je słychać.
Mówiąc wprost, czy QNR czy Polski X Bulk po zastosowaniu w moim systemie, dźwięk ma lepszą przestrzeń i scenę odczuwa się lepiej (wzmacnia się poczucie trójwymiarowości zwiększa się odczucie pola akustycznego), czarne tło, niski poziom informacji jest znacznie bardziej czytelny, dźwięk wypełnia się poprzez poprzez poczucie delikatnego wzrostu ilości informacji i słyszę, że jest lepiej. ...
QRT zależy od jakości kabla zasilającego.
Polski produkt wykonany jest jako pasywny, przewód własny nie może być zastąpiony. Polska firma Verictum robi znakomite kable audiofilskie - przewód zasilający, domniemujemy więc, że ich przewód łączący jest również bardzo dobry.
W tym porównaniu w tych samych warunkach, myślę, że efektywność Polskich urządzeń jest lepsza.
Gdzie Polski produkt ma przewagę? Wiąże się to z problemem QNR. Tak, jak powiedziałem wcześniej, że daje on pozytywne skutki, ale ma również problemy, jakimi jest mniejsza energii dźwięku, którą słychać w nieznacznie osłabiony sposób. Osłabiona energia powoduje, że głos jest nieco bardziej delikatny i powściągliwy, niezbyt dynamiczny i jest to jakiś kompromis.
Polski X Bulk nie ma tego problemu. Tworząc ciemniejsze tło, bardziej szczegółowe informacje dotyczące powstających dźwięków w tym samym czasie, tło pozostaje niemal bezgłośnie. Więc kiedy zarówno bezpośrednie porównanie, Polskie Bulki będą bardziej obfite, lepsze i pełniejsze, jest po prostu lepiej. W pewnych sytuacjach QNR głos jest kontrastowy i chociaż jest bardzo dobrze, dźwięk jest bardzo gładki i "słuchalny", ale pozostaje trochę mniej pulchny i jędrny. ...
Subiektywne po odsłuchu myślę, że QNR jest nieco delikatna i gładka w dotyku co jest bardziej widoczne, gdyż dźwięk Polskiego Bulka daje dźwięk bardziej „uczciwy” i prawdziwy...

Polski X Bulk mam zamiar za własne pieniądze kupić i mamy nadzieję go używać w domu. QNR Zamierzam użyć w Szanghaju w sklepie. Dlaczego? Ponieważ uważam, że QNR działając w miejscu z dużymi zakłóceniami elektrycznymi powinien dać dobre efekty
".

 

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego Polacy nie są skorzy do chwalenia tego co polskie?

Ja jestem jak najbardziej za tym, żeby nasze rodzime produkty audio zdobywały popularność i uznanie poza granicami naszego kraju. Oby tak dalej !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Simsonie drogi, to forum jakieś wyjątkowe... Na forach (a co tu ukrywać? Choć wstyd mi za nich) naszeaudio.pl wolno cenę dużą wyznaczać Japończykom, ale Polacy to za darmochę ino produkować mają (a przecież czasami po prostu nie da się zrobić tanio, zwłaszcza wtedy gdy ma produkt być najlepszy z możliwych). Na forum AS w ogóle nie słyszeli jak akcesoria Verictum grają, ale do krytykowania i pomniejszania ich dorobku są pierwsi. Tak więc, gdy napisałem o audiofilskim piekiełku to właśnie o nich myślałem.

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szanowny Wpszoniaku, zanim tu trafiłem przeglądałem różne fora i w sumie nigdzie poza tym mi nie pasowało. Tam wszędzie jacyś wszyscy chamscy i cwaniaków za dużo.

Ja o Verictum zdania nie mam z prostej przyczyny. Nie miałem szansy testować czegokolwiek. Kolejna kwestia,nie będę ukrywał, to cena. Absolutnie nie twierdzę, że produkty nie są warte swojej ceny. Na pewno nie na moim etapie, gdzie wciąż kompletuję system. W droższych systemach, lub już skompletowanych całościowo, jak najbardziej mogą mieć rację bytu. 

Mam nadzieję, że kiedyś uda się przetestować jakieś (przystępniejsze cenowo) ich produkty, a wówczas jeśli spełnią moje oczekiwania zagoszczą u mnie w systemie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Simsonie, drogie są te przedmioty i owszem. Ale jest tak, że jam przykładem takiego co Mercedesa nigdy nie miał, nie miał też domu nad jeziorem... Ale miałem miłość do muzyki i cierpliwości kupę. Czy sądzisz, że mógłbym kupić przedmioty audio, które teraz satysfakcję dają w każdym czasie? No nie. Czekałem na tę chwilę paręnaście lat... Naprawdę trzeba bardzo chcieć, a się to osiągnie! Zresztą po co to piszę? Każdy wie to choćby z literatury...

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do polskich producentów to zauważam z przyjemnością, że ich sukcesywnie przybywa. Bardzo to doceniam i nigdy nie uważałem ich za gorszych od zagranicznej konkurencji, a z każdego sukcesu polskich konstruktorów jestem po prostu dumny.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I właśnie tak powinniśmy reagować- dumą. Nie stać nas... Może kiedyś będzie nas stać kupić coś polskiego lepszego od konkurencji? Wierzę, że będzie. 

PS 1. Wiem, że firma Verictum właśnie projektuje kabel, który z racji zastosowania miedzi, a nie drogiego srebra, będzie znacznie tańszym niż topowy Demiurg. Tańszy nie oznacza- gorszy! Będzie inny, to pewne. Zresztą miałem okazję testować go u siebie i porównywać z Acrolinkiem 7N-PC9500. Napiszę tak, by tych co lubią Acrolinki (ja do nich nie należę) w żaden sposób nie urazić- w moim systemie lepiej spisuje się Verictum, który dopiero zaczyna być kablem w wersji przed sprzedażowej. 

PS 2. Pełną recenzję kabla Acrolink 9500 (w porównaniu do Demiurga) mogę zapowiedzieć- za jakieś dwa tygodnie ukaże się pod adresem: wpszoniak.pl (jeszcze blog nie działa, ale za niedługo będzie możliwe czytanie... )

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

acrolink_9500_demiurg.jpg.bf794bdd2d50d81fca28d1a005ee350b.jpg"Posłuchaliśmy uważnie po jednym utworze z trzech wymienionych płyt, po czym podmieniliśmy Demiurga na Acrolinka i postanowiliśmy wymusić na nim cięższą pracę, odtwarzając hard rocka sprzed lat kilkudziesięciu (The Cream „Disraeli Gears”). Nie analizowaliśmy- gra dobrze, czy źle? Ma się wygrzać kabel po prostu i niczego więcej nie oczekiwaliśmy. Ale nie byłbym audiofilem gdybym choć jednym uchem nie podsłuchiwał… Nawet mi się podobało to granie, nie jak poprzednio gdy analizie poddawany był Acrolink 9300, który „grał” tragicznie źle u mnie. I to głośno wyraziłem, na co mój znajomy rzekł- „Poczekaj aż się wygrzeje…
To fragment bardzo niewielki relacji z testów o jakich wspomniałem w postach wcześniej. Ktoś zaciekawiony może całość przejrzeć tu: http://wpszoniak.pl/portfolio/porownanie-dwu-kabli/

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się


×