Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
robercuss

Stereo dla początkującego

Recommended Posts

Nie twierdzę, że konfekcja z mosiądzu, to jakaś straszna lipa. Bo to słychać dopiero na dobrej klasy, rozdzielczym zestawie.
Ale lepiej o ile budżet pozwala mieć wtyki z lepszego materiału.

Zaciskanych wtyczek nikt nie wyklnie, rzeczywiście są lepsze niż jakieś skręcane na śrubki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Udało mi się znaleźć kabel głośnikowy Da Vinci SL10. Zamówiłem 8m. Do tego doszedł już do mnie przewód 2RCA Prolink Futura FTC 101 a także kabelek zasilający zrobiony z przewodu Bitner 3x2,5mm z wtyczkami schuko firmy Bals jak i DAC AUNE T1 MK2. Pozostało poczekac za Da Vinci (powinien być w poniedziałek) i za skończeniem remontu, który z każdym krokiem okazuje się być coraz większym wyzwaniem... Mam nadzieję, że już "niedługo" będę w stanie zdać relację z tego jak to wszystko razem gra.

Podpowie mi ktoś gdzie zaleźć jakieś dobre widełki? Muszę coś zamontować bo o ile do kolumn być może "goły" kabel wejdzie o tyle do wzmacniacza nie sądzę i musiałbym kombinować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byc moze zle Cie rozumiem, ale jesli chodzi o polutowanie przewodow to problem zaden natomiast cyna z tego co wiem pogorszy jakosc "przeplywu" sygnalu, tak? Znalazlem koncowki z miedzi, ale do lutowania a z tego co tu czytam to nie jest to dobra opcja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tym żeby nie cynować przewodów miedzianych, to taka niezbyt mądra teoria. Po drugiej stronie przyłączy kabla głośnikowego co chwilę masz połączenia lutowane. Wyprowadzenia podzespołów elektronicznych są często stalowe. Przewody jeśli są zaciskane w wtykach to robi się to hydraulicznie , pod wysokim ciśnieniem. Czysta miedź dość łatwo koroduje i pokryta warstwą lutu ma pod tym względem lepsze własności. Złoto które używa się do pokrycia styków i połączeń elektronicznych również gorzej przewodzi nić miedź. Gdybyś miał przewody srebrzone , wtedy odradzał bym ich cynowanie. Robiąc widełki z samych przewodów zyskujesz na likwidacji jednego niepotrzebnego połączenia. Czyli: przewód - widełki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może wtyki marki Supra? W miarę niedrogie a wysokiej jakości.
http://bestaudio.pl/hi-fi-i-kino-domowe/su...mbicon-crimp-m6

Albo kup jakiś dobry wtyk widełkowy nie przeznaczony do zaciskania i jednak spróbuj go zacisnąć/zagnieść praską hydrauliczną.
Może masz znajomego elektryka albo hydraulika?
http://allegro.pl/listing/listing.php?orde...ce-ele-1-5-0516
Warto kupić jedną, dwie sztuki więcej, by wypróbować jak obudowa zniesie takie zagniecenie.

Dawniej widywałem więcej wtyków przeznaczonych do zagniatania. Teraz z tym jakoś słabo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba jednak skorzystam albo z drugiej opcji, jaka f1angel podales albo po prostu polutuje jak napisal MobyDick. Budżet już dawno przekroczylem i nie chcialbym zlaczek, widelek czy jeszcze czegos za kolejne 150zl. Dzieki za pomoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli już, to jestem anielski icon_twisted.gif

Te "srebrne", to są widełki rodowane (pokryte rodem). Dźwięk może być odrobinkę jaśniejszy, chłodniejszy.
A złocone dadzą bardziej ocieplony, aksamitniejszy.
Ale to wszystko na poziomie "nano". Usłyszeć może być bardzo trudno albo niemożliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hehe niech Ci będzie ANIELSKI kolego icon_biggrin.gif Zatem widełki zamówione - w końcu jest cały zestaw. Teraz pozostało mi się martwienie zakończeniem remontu i już nie mogę się doczekać by tego wszystkiego posłuchać icon_smile.gif Muszę jeszcze znaleźć miejsce z utworkami w formacie bezstratnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale dobrze by było abyś przez jakiś czas choć prowizorycznie zamontował kabel głośnikowy, najlepiej goły.
Jeśli się obawiasz, że może nie być solidnie zamontowany, albo jest to niemożliwe bez wtyków, to zrób z rozdzielonych drutów widełki, jak radzi MobyDick, polutuj trochę. Albo zrób "oczko", jeśli nakrętka terminala głośnikowego zarówno od strony wzmacniacza i kolumn da się całkowicie wykręcić.

Bo jakby Ci kabelki nie pasowały, to je pewnie wymienisz ale wtyków już nie zdejmiesz. A wątpię abyś sprzedał je w takiej cenie, by nie stracić.
Pamiętaj, że nowe kable muszą się wygrzać nim osiągną pełnię przekazu/brzmienia. A trwa to kilkadziesiąt albo nawet sto kilkadziesiąt godzin. Po prostu trzeba połączyć i muszą grać.
Inaczej mogą zagrać płasko, szorstko, z małą ilością niskich tonów, albo nawet zbyt jasno, agresywnie.

I na koniec taka uwaga. Niektóre kable są kierunkowe a inne nie. Jeśli są strzałki, to łączy się: interkonekty strzałką od źródła do wzmacniacza a głośnikowe od wzmacniacza do kolumn. Jeśli nie ma strzałek na wszelki wypadek lepiej połączyć tak jak biegną napisy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
F1angel wielkie dzieki za caly poswiecony czas. Do kolumn pojda kable bez widelek natomiast do wzmacniacza zaloze te widelki bo najwyzej zaryzykuje jakies 30zl a goly kabel 4mm kwadrat napewno tam nie wejdzie:) czeka mnie jeszcze troche czasu z remontem a podlaczac sprzet caly bede dopiero po ukonczeniu naszego "gniazdka" wiec jeszcze troche to potrwa, ale naprewno jak przyjdzie ten dzien to opisze jak to (przynajmiej wg. mnie) gra:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podziękujesz jak Ci to wszystko zagra i będzie dobrze.

A widełki, to może na razie załóż od strony wzmacniacza jakieś tanie, np. takie:
http://allegro.pl/wtyk-pod-gniazdo-widelki...6011786420.html
http://allegro.pl/wtyk-glosnikowy-widelkow...5838881463.html
Jeśli po pewnym czasie uznasz, że kable są ok, to te wtyki utniesz a zamontujesz docelowe.

Oczywiście koniecznie napisz jak już posłuchasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W końcu nadszedł dzień kiedy mam okazję posłuchać mojego sprzętu. Na wstępie muszę przyznać, że faktycznie - nigdy wcześniej nie słuchałem TAK NA PRAWDĘ muzyki... Jak dla mnie "detaliczność" powala na kolana - mam wrażenie, że słyszę po prostu wszystko co jest w danym utworze - nawet z MP3 320... Większość utworów, które słuchałem wcześniej sprawia wrażenie jakbym słyszał je pierwszy raz, jak dla mnie to SZOK! Niestety chyba mam problem z akustyką (pracuję nad tym), ponieważ dźwięk gdy stoję między kolumnami (dość blisko nich) i mam uszy nad nimi jest hmm - dźwięk jest bardziej basowy, bardziej miękki ale bardzo przyjemny, w połowie pokoju bas zanika i słychać w większości średnie i wysokie tony natomiast w moim miejscu odsłuchowym hmmm... Niby bas słychać, ale jest jakiś "inny" chwilami jakby bardziej płaski, chwilami jakby bardziej delikatnie "dudniący" w zależności od utworu. Odstawienie kolumn "bardziej" niż standardowo mam je ustawione w ogóle nie zmienia sytuacji, tak samo to, gdy np. położę poduszkę z pierzem za głową (pomyślałem, że może to jest w stanie wypełnić lukę by nie było pustej ściany za mną). Faktem jest, że jak narazie nie słuchałem muzyki nawet na 15%, ponieważ gdy ustawię dźwięk z komputera na 100% to gdy tylko potencjometr dźwięki w wzmacniaczu "lekko ruszę" jest strasznie głośno - nie jest to napewno uszkodzenie, ponieważ gdy zrobiłem sobie dźwięk z komputera na 20% i kręciłem potencjometrem dźwięku ten wzmacniał sygnał jak dla mnie bardzo dobrze bez jakichś "przesterowań czy niepożądanych odgłosów) zatem dochodzę do stwierdzenia, że nie jestem w stanie przesłuchać tego sprzętu nawet w 50%. Przy głośności w której jak na razie słuchałem głośniki ledwo się ruszają mimo, że jest mega głośno - oczywiście jest to dla mnie +. Wracając do dźwięku, wydaje mi się, że mimo niesamowitej szczegółowości brakuje nieco średniego tonu, sopran jest przyjemny - choć nieraz mógłby być bardziej wyrazisty, natomiast basu - jak dla mnie w "większości" mogłoby go być więcej i nieco bardziej miękko - tak w większości, ponieważ niektóre utwory mają go aż nadto. (Całkiem możliwe, że po prostu mój słuch jest jak na razie za mocno popsuty, przez poprzednie sprzęty, ponieważ im więcej słucham tym bardziej ten dźwięk mi się podoba - a być może sprzęt musi ze sobą troszkę pograć? Hmmm to tylko taka moja dywagacja - aczkolwiek nie wiem czy jest w tym coś na rzeczy...) Podsumowując - mimo wszystko jestem bardzo zadowolony bo dopiero teraz wiem co to prawdziwa muzyka icon_smile.gif Wszystkim zainteresowanym a w szczególności "Profi" i "f1angel" bardzo dziękuję za pomoc!!! Na pewno będę polecał to forum i pewnie nieraz jeszcze pojawię się tu prosząc o pomoc icon_smile.gif Pozdrawiam, Robert.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może napisz jaki jest Twój system teraz? Kolumny, wzmacniacz, źródło, okablowanie, dodatki (?).
Bo nie pamiętam a nie chce mi się czytać od nowa wszystkich stron (jest tego dużo).
Pomyślimy, zastanowimy się co można by zrobić z tymi niskimi tonami i nie tylko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kolumny canton ergo sc-s, sterownik rc-1 - jest to sterownik od rc-l z potencnometrami, ale z informacni jakie znalazlem pasuje rowniez do sc-s (zeby nie bylo jest roznica jak sie pozmienia ustawienia na sterowniku), wzmacniacz audiolab 8000A, kabel glosnikowy da vinci sl-10, jeden przewod RCA prolink futura drugi od zestawu sterownika kolumn, przetwornik DAC aune T1 mkII z kablem USB z zestawu, widelki jakies pozlacane - takie, ktore polecales f1angel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O, dzięki. To teraz wiem.
Rzeczywiście dziwne, że masz problemy z niskimi tonami. Szczególnie, że używasz kontrolera. W żadnym ustawieniu nie działa?
A próbowałeś grać zupełnie bez niego?
Może też trzeba bardziej radykalnie "pojeździć" kolumnami i miejscem odsłuchowym po pokoju? Może nawet spróbować ustawić kolumny przy ścianie bocznej(obecnie) czyli przestawić je o 90o?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kontroler dziala, ale nie zmienia faktu, ze dzwiek w polowie pokoju zanika a w miejscu odsluchowym jest tak jak opisywalem wyzej... Stojac blisko kolumn po srodku sam bas jest taki jakiego bym oczekiwal stojac z 1,5m od nich jest brak basu a bedac w miejscu odsluchowym ok 2,5m od kolumn bas jest, ale dziwny, nie umiem tego inaczej okreslic. Raz bardziej dudniacy, raz bardziej plaski a raz jakby go wcale nie bylo... Tak wyglada sciana gdzie sa kolumny (wybaczcie taki rysunek, ale akurat nie mialem mozliwosci zrobic tego inaczej). Wklejam link bo pisze z telefonu : https://zapodaj.net/a31cb97fbae6e.jpg.html

Kolumny ustawialem juz w samych rogach blisko scian a nawet ponad metr od nich - nie uslyszalem jakichs znacznych zmian, ewentualnie takie, ze efekt sie przeniosl w takich samych proporcjach bardziej w glab pokoju lub blizej scian gdzie sa kolumny.

Niestety nie mam opcji zmiany (sciany) przy ktorej maja stac kolumny a co za tym idzie zmiany miejsca odsluchowego ze wzgledu na to, ze po lewej stronie od kolumn jest komandor i drzwi, od prawej okno z biurkiem o kawalkiem naroznika a po przeciwnej stronie jest reszta lozka naroznikowego... Nie probowalem grac bez sterownika, sprawdze to, ale gdy jest on podlaczony o zmieniam ustawienia to basu i sopranu jest wiecej albo mniej wiec wydawalo mi sie, ze bez sterownika nie ma sensu tym bardziej, ze Profi bardzo mi polecal kupno o dalem za yo 300zl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, ale rzeczywiście nie zaszkodzi spróbować bez sterownika. A może jest uszkodzony?
Nie szkodzi też próbować czegokolwiek, co by mogło pomóc. Tak nawet aby się pzrekonać, czy zadziała.

Mam jeszcze jeden pomysł. Może spróbuj dosunąć kolumny do tej 2 metrowej komody czy szafki. Aby scena stereo się zwęziła.
Fronty kolumn muszą wystawać przed przednią ściankę szafki. A miejsce odsłuchowe zrób sobie na jakimś fotelu odpowiednio bliżej kolumn, tak by zachować zasadę trójkąta równobocznego.
Wiem, te kolumny nie bardzo nadają się do bliskich odsłuchów, ale może tak będzie lepiej.

Być może masz pokój który wybitnie pochłania/wygasza niskie tony, ich dużą część.
I chyba niewiele da się na to poradzić. Ja miałem kiedyś taki pokój, że nawet wstawienie zbyt dużych, grających niskimi, mocnymi tonami kolumn nie pomagało. Basy słychać było dopiero gdy otworzyłem drzwi do szafy i włożyłem tam głowę, albo w przedpokoju.
W Twoim pokoju być może pomogła by dopiero zmiana proporcji tego pokoju. Ale to trzeba by wyliczyć i dobudować jakąś ściankę (za którą mogłyby być półki czy coś takiego. Ale to chyba nie wchodzi w grę?
Ten Komandor to duża szafa na całą ścianę, albo jej dużą część? Jeśli tak, to spróbuj tak dla sprawdzenia otworzyć maksymalnie jej drzwi podczas słuchania. Pomysł wydaje się dziwny. Ale co Ci szkodzi?

Nie chcę Cię martwić, ale jeśli nawet ekstremalne i możliwe dla Ciebie "wędrówki" z kolumnami po pokoju i inne wyżej opisane propozycje nie pomogą, to być może trzeba będzie pomyśleć o innych kolumnach. Może właśnie standowych monitorach, mocno grających dołem, przy których mógłbyś usiąść znacznie bliżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiscie, ze nie zaszkodzi sprobowac bez sterownika. Niestety jest swiezo zrobiony remont i nie mam opcji przestawiania gdzie indziej niz ta wlasnie sciana. Gdzies mi kolega jeszcze podpowiadal, ze jak wypelnie komandora (ktory jest na pol scisny bo reszta to drzwi i z 70cm golej sciany) rzeczami i lozko posciela, poduszkami itp i do tego dojdzie lawa to mozliwe, ze bedzie lepiej bo jak narazie to to wszystko stoi jeszcze puste a z tego co odpisales o otwarciu drzwi szafy to mogloby moze miec jakis sens... Poczekam zatem az sie calkowicie wprowadze, az przyjdzie lawa o wtedy bede kombinowal dalej a teraz sproboje tylko odlaczyc ten sterownik. Dziekuje za zainteresowanie, niedlugo odezwe sie jak wyniki tych prob:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odłączenie sterownika kolumn tylko pogarsza sprawę... Ogólnie zauważyłem, że dźwięk jest piękny do momentu gdy dochodzę do miejsca gdzie zaczyna się komandor - wtedy wszystko się wali... Siadam w miejscu odsłuchowym i jest nieco lepiej (choć nie tak dobrze jak stojąc blisko kolumn), dziwne jest to, że większość utworów ma bardzo słaby bas w miejscu odsłuchowym a blisko jest go całkiem sporo, ale jak włączę np. jakiś czarny hip hop to bas w miejscu odsłuchowym rozpiernicza głowę... Nie pomaga nawet wystawienie kolumn tak daleko jak stoi komandor... Chyba jestem skazany na to co jest i tyle... Nie pomaga żadna poduszka za głową, otwarcie komandora, nawet jak opisałem drastyczne przestawienie kolumn icon_neutral.gif Ech... Szkoda bo dźwięk blisko kolumn jest po prostu wspaniały (przynajmiej dla mnie)... icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż. W tej sytuacji zmianę na lepsze może przynieść tylko totalne przemeblowanie, Zmiana kolumn na standowe i znacznie bliższe umiejscowienie siedziska odsłuchowego albo zachowując kolumny zmiana pomieszczenia na inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balem sie takiej odpowiedzi choc liczylem sie z tym... No coz, szkoda bo sprzet jak na moje ucho i za te pieniadze zacny a niestety nie moge wykorzystac tego potencjalu, no coz, dziekuje za zainteresowanie. Jesli udaloby mi sie cos wykombinowac to dam znac:) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Próbuj oczywiście. Może gdzie indziej tkwi haczyk? Chciałbym się mylić w swoim osądzie i życzę Ci powodzenia w znalezieniu jakiegoś rozwiązania.
Daj znać co i jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...