Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
sound

Proszę o pomoc w problemie.

Recommended Posts

Jestem tu nowy więc na początku chciałbym przywitać się ze wszystkimi, WITAM icon_biggrin.gif

Parę miesięcy temu złożyłem sobie taki sprzęt: Kolumny : Klipsch F 20, Wzmacniacz : Pioneer A656, Pioneer Pds 604.
Podjąłem decyzje o zakupie takich kolumn i takiego wzmacniacza, gdyż lubię dźwięk dynamiczny z mocnymi basami. Z tego co wyczytałem to ten wzmacniacz ma obfite niskie tony , a kolumny grają konturowo z mocnym basem i mocnymi wysokimi tonami.

Po tych paru miesiącach odsłuchów jestem bardzo niezadowolony z dźwięku.

Ale od początku.

Kiedy wzmacniacz ma wszystkie regulatory od basu i sopranu na 0, przycisk Loudness wyłączony to gra to tak: Same wysokie tony, wycofana średnica i zero niskich tonów. Dźwięk jest strasznie suchy i dosyć ostry. Jednym słowem tragedia.
Wiem, że Klipsche mają wycofany środek i to mi nie przeszkadza , no ale gdzie są basy. Coś tam sobie tylko lekko pyka. Nie ma różnicy czy są kolumny przy ścianie, czy dalej odsunięte.
Szczerze to nie wiem skąd te pochwały , że Klipsche są mocne w niskich tonach. Wiem, że mój model to niska półka, ale właśnie czytałem wiele opinii , że seria Synergy nieźle sobie radzi z tym zakresie.

Na początku myślałem . że coś jest uszkodzone , ale kiedy włącze LOUDNESS to pojawia się już dość spory , mocny bas i wtedy na tą część pasma już nie mogę narzekać. Jednym słowem jest już bardzo ok. ALe po dłuższych odsłuchach zauważyłem, że w wielu utworach słuchając z LOUDNESS dźwięk jakby tracił na swych detalach, jest takie "przebarwienie". Wyłączając go wracam znowu do tej suchości w brzmieniu i totalnego braku niskich tonów.

Więc co bym nie zrobił jest żle, ale na Loudness da się jeszcze słuchać, natomiast na DIRECT to już tragedia.

I teraz nie wiem co zrobić, czy kupić inny wzmacnciacz , który da mi większe nisksie tony, aby w trybie DIRECT grało to po ludzku, czy sprzedać te kolumny i kupić inne?

Trochę danych:
Mój pokój ma 18m2, w kształcie kwadratu. Kolumny odsunięte od tylnej ściany na 30 cm. Od bocznych po 70cm. Zachowana zasada odsłuchu trójkąta równobocznego. Muzyka : Dance, Pop, Rock, Metal więc raczej skoczna, dynamiczna.

Czy mógłby ktoś poradzić co tu zrobić w mojej sytuacji?

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj.

To Twój pierwszy zestaw, czy może Pionek grał pod innymi kolumnami?

Jakie kable głośnikowe?

Najlepiej bez zbednych kosztów to sprawdzisz jak podepniesz inne kolumny pod Pionka i ewentualnie swoje Klipsche pod inny wzmacniacz. Na taki brak basu to nie powinny te kolumny narzekać...

A to, co ja najpredzej bym rozważał, to sam wzmacniacz. W nim może tkwic usterka wynikajaca z... wieku. Moze wyschniete kondensatory... Miałem taki przypadek.

Kolumny tak nawiasem mówiąc sa nowe? Sprawdź jeden i drugi element zestawu w innym połączeniu. Bedziesz wiedzial wtedy raczej na pewno. Aczkolwiek stawiam, że wzmacniacz. Bo takie zachowanie raczej w kwestii basu nie jest normalne. Basu nawet bez funkcji Loudness powinno byc wystarczajaco. Zależy jeszcze, jaki bas lubisz.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć

Nie wydaje mi się aby to była wina kolumn i elektroniki.
Napisz jakimi kablami masz to wszystko pospinane. Jakie zasilajace, jaki interconnect i jakie kable głośnikowe.
Jak u Ciebie w pokoju wyglada sytuacja z akustyka?
Na 100% tutaj leży problem z brzmieniem u Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam.
Jest to mój pierwszy zestaw stereo. Wszystko kupiłem z allegro używane. Ale kolumny kupiłem roczne w idealnym stanie z całym kompletem , papierami itd. od starszego Pana z samymi pozytywami, na pewno nie od jakiegoś gówniarza.
Wzmacniacz kupiłem również od dobrego sprzedawcy, nawet z gwarancją ponoć nigdy nie naprawiany. Ale faktycznie jest już wiekowy , ma ponad 20 lat. Muszę sprawdzić czy kondensatory faktycznie nie wyglądają na zapuchnięte.
Ale czy jakby było coś nie tak ze wzmacniaczem to czy przy LOUDNESS by produkował w miarę obfite niskie tony? Przy tej funkcji wybrzmiewają ładnie, nie są zniekształcone ani nic z tych rzeczy.

Co do moich upodobań basowych to oczywiście nie jest tak , ze jestem jakimś ich maniakiem. Lubię po prostu jak są obecne , może troszkę mocniej jak reszta pasma. Ale tutaj w trybie direct to tak jakby grały same wysokie tony i trochę średnica. Naprawdę nie da się tego słuchać w takim trybie. Ja rozumiem, że przy DIRECT wszystko wybrzmiewa "lżej" itd, no ale tutaj definitywnie jest coś nie tak.

Kable do kolumn mam kupione na allegro z czystej miedzi beztlenowej. Czytałem przed zakupem to forum wiele razy i takie były polecane na początek. Płaciłem jakieś 9 zł za metr. Interkonekt Prolinka za 70 zł.

Później rozrysuje mniej więcej jak to u mnie wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W czerwcu czytałem niemal identyczny opis dotyczący Pionerra a656(lub 676) z jakimiś równie dynamicznymi kolumnami. Zaś opisy wrażeń niskich tonów bez i z loudnesem były identyczne, dochodził jeszcze aspekt braku dynamiki w muzyce.
Pioneer ten może nie jest jakimś basowym kilerem, jednak może faktycznie to już wiek urządzenia, lub mocne zużycie ?
Loudnes to nie antidotum na bas( może awaryjnie przy cichutkim słuchaniu nocą) i dynamikę, wiadomo dźwięk z nim jest nienaturalny i kluskowaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Loudnes to nie antidotum na bas( może awaryjnie przy cichutkim słuchaniu nocą) i dynamikę, wiadomo dźwięk z nim jest nienaturalny i kluskowaty.



No więc o to chodzi. Dlatego muszę rozwiązać ten problem aby bas się pojawił bez Loudnessu. A może te kolumny po prostu tak grają, ale w takim razie skąd tyle opinii na internecie, że mają mocny bas. Może wszyscy użytkownicy tych kolumn słuchają z Loudnessem icon_wink.gif Tylko czy wtedy jeżeli kolumny by miały same z siebie słaby bas to przy funkcji LOUDNESS by nie "pierdziały"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Załatw sobie od kogoś lepsze kable od zasilających aż do głośnikowych i zobacz vzy coś się zmieni. Jak nie to trzrba się przejrzeć wzmacniaczowi. O kolumny bym się nie bał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno warto posłuchać kolegów. Może któryś z tych przypadków ma tu miejsce?

Moje przemyślenia są takie:
Akustyka: Pokój w kształcie kwadratu jest jednym z najgorszych pomieszczeń do zastosowań audio. Taki pokój jeśli w dodatku postawisz kolumny w nieodpowiednim miejscu, potrafi bardzo wzmocnić albo wręcz wygasić niektóre częstotliwości. Jeśli w dodatku trzeci wymiar czyli wysokość jest podobny jak długość ścian, to już może być totalna tragedia.
Czasami w takim pomieszczeniu jeśli ustawisz kolumny diagonalnie (w karo - by jeden z narożników pokoju był dokładnie na środku sceny stereo, pomiędzy kolumnami, z tyłu), to może poprawić dźwięk.

Rozgrzanie/wygrzanie sprzętu: Najczęściej wzmacniacze i inna elektronika tzrymane cały czas pod prądem grają dużo lepiej, nieraz o klasę, dwie, niż niedługo po włączeniu. Dźwięk robi się bardziej plastyczny, nasycony, pełny, mniej ostry a niskie tony się zaokrąglają, dociążają, zaczynają pokazywać swoją obecność.
Ja wielu swoich wzmacniaczy (i odtwarzaczy) nie wyłączałem, tylko trzymałem cały czas pod prądem. Niektóre tego wręcz wymagały, by grały dobrze. Wyciszaj tylko gdy nie słuchasz. Spróbuj nawet tak tylko na kilka dni, dla sprawdzenia.

Kable: No owszem to może być wina taniego okablowania, ale chyba nie aż tak. Choć różne rzeczy się czasem dzieją w audio.
Nieraz nowe kable zaraz po podłączeniu nie grają jeszcze jak powinny. Można się czasem wystraszyć. Ale trzeba być cierpliwym.
Bywa, że wygrzewają się kilkadziesiąt a nawet więcej godzin. Częste włączanie i wyłączanie kabli źle wpływa na pewne subtelności dźwięku.
Najlepiej robić to jak najrzadziej. Nawet za bardzo nie ruszać, nie przesuwać itp.
Kable z miedzi beztlenowej to nie wszystko. Liczy się także to, co to są za kable. Sama miedź beztlenowa, to nie jest jeszcze droga do sukcesu, choć na pewno jakieś minimum. Ale ważny tu jest także przekrój. Może kupiłeś te kable o zbyt małym przekroju?

A samo podbicie niskich tonów, Nie włączając Loudness. Nie pomaga? Nie pisałeś o takich próbach.

Oczywiście próbowałeś odsuwać kolumny dalej niż na 30 cm od ściany tylnej? A także rozsuwać na boki? I zmieniać miejsce odsłuchu? Raz dalej raz bliżej?

Rzeczywiście ten wzmacniacz i te kolumny powinny dać Ci mocne niskie tony. Nawet bardzo mocne, by nie powiedzieć podkreślone.
Postaraj się wypróbować w miarę możliwości wszystkie rady. Włącznie ze sprawdzeniem kolumn na innym wzmacniaczu i wzmacniacza z innymi kolumnami. O ile masz taką możliwość.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niezmierne dzięki wszystkim za dużą chęć pomocy. Każda Wasza najmniejsza wskazówka jest dla mnie bardzo ważna.

Akustyka:
Tak, odsuwałem kolumny na sporą odległość od ścian bocznych i tylnych. Generalnie bez rezultatu. Jedynie kiedy przesunę kolumny zupełnie pod ścianę tylną to niskie tony trochę się wzmacniają, ale nie za wiele. W każdym bądź razie przy takim ustawieniu jest bardzo źle, gdyż wszystkie dźwięki się zlewają. Nie ma tego oddechu.
Tej opcji z diagonalnym ustawieniem nie próbowałem, ale spróbuję oczywiście, dla samego sprawdzenia czy coś się poprawi. Sufit mam na "normalnej" wysokości standardowo jak w mieszkaniach w blokach. Mój pokój na pewno nie jest pusty. Jest trochę mebli, gruby dywan, całkiem toporna zasłona, książki na półkach i inne duperele. Czytałem, że w niektórych przypadkach kiedy nie ma niskich tonów to odnajdują się w rogach pomieszczeń, u mnie nie ma.
Co ciekawe, przy włączonej funkcji Loudness kiedy mam bas to rozchodzi się on całkiem równomiernie. Nie ma czegoś takiego , że w jednym miejscu jest go więcej a w innym mniej.


Wzmacniacz:
A więc przy wyłączonym Loudness próbowałem kręcić samym potencjometrem od niskich tonów, oczywiście daje wzmocnienie jak przesuwam w prawo, jednak nie odpowiada mi ta "barwa". Ten bas jest mocniejszy , ale jakiś taki "pudełkowaty"
Co najlepsze kiedy użyje Loudness to bas jest mocny i ma bardzo ładną barwę oraz jest "obszerny", "wielki".

Sprawdziłem w specyfikacji wzmacniacza jakie częstotliwości podbija i o ile db bas i wysokie tony kiedy załącze Loudness.
Jest to dokładnie +5db 100Hz oraz +3db 10KHz

Potencjometrami mogę ustawić : +-8db 100Hz, +-8db 10kHz
Kiedy wyłącze Loudness i ustawie potencjometrami takie wartości jakie są przy użyciu Loudness to dźwięk jest zupełnie inny. Nie odpowiada temu co przy włączonej tej funkcji.

Nie wiem czy tak powinno być, ale moim zdaniem w tych dwóch sytuacjach powinno brzmieć to identycznie, ale tak nie jest.

Posiadam słuchawki:
http://www.agito.pl/sluchawki-pioneer-se-m...ontent=11868429

Kiedy je podłącze pod wzmacniacz to wszystko gra idealnie, dźwięk jest głęboki, dociążony, ciepły. Niestety na kolumnach jest gorzej, a to właśnie głównie przez te niskie tony. A sami widzicie , że te słuchawki to niezbyt wysoki model. Tylko nie wiem czy na wyjściu słuchawkowym we wzmacniaczu jest taka sama jakość dzwięku co na wyjsciu na kolumny?
Oczywiście mówimy o dźwięku w "Direct".

Kable:
Kabelki używam takie: http://allegro.pl/przewod-glosnikowy-excel...6123621845.html
Może faktycznie jakieś kabelki by trzeba było zakupić. W sumie dawno już to chciałem zrobić więc jest to najlepsza okazja ku temu. Chciałbym spróbować.
Potrzebowałbym 6m kabla, po 3m na kolumnę, aby było symetrycznie. Kwota jaką mógłbym przeznaczyć to tak 30zł na metr. Coś by się znalazło w tej cenie czy raczej dać sobie spokój póki co?

Niestety nie mam możliwości podłączenia innego wzmacniacza , czy kolumn, aby sprawdzić. Większość moich znajomych używa micro wież i to im wystarcza.

Dzisiaj od godziny 15.00 mam non stop włączony wzmacniacz i zostawiam na noc. Jutro sprawdzę czy coś się poprawiło i dam znać. Nigdy tak nie robiłem więc warto spróbować.

Pozdrawiam i życzę miłej nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pierwsze testy już za mną przy całonocnym rozgrzanym wzmacniaczu;)

Od razu co zauważyłem to wzmacniacz gra głośniej. Na skali głośności mam podziałkę od 100db do 0db. Normalnie słucham na 56db, czyli gdzieś tak gałka od głośności na godzinie 9:00. Dzisiaj już było trochę za głośno i musiałem ściszyć do poziomu 62db aby grało jak na co dzień.

Niskie tony zwiększyły swoją moc, jednak jeszcze nie na tyle aby było satysfakcjonująco.

Całość gra jakby trochę cieplej, dynamiczniej.

Tak czy tak poprawa jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No dobra, chyba mój wzmacniacz już pada. Trzymając go cały czas pod prądem właśnie zaczął głośno buczeć, burczeć. Nigdy wcześniej się tak nie zachowywał. Gorący w ogóle nie jest. Póki co go wyłączyłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To niedobrze. Być może uwidocznił się problem skrywany gdzieś głębiej. Nie powinien buczeć.
Sprawdź jeszcze raz wszystkie połączenia, kable. Poruszaj nimi jak muzyka płynie ze źródła i jak źródło jest w pozycji stop.

Jeśli nic tu nie znajdziesz, to może być coś z transformatorem (poluzowany może, trzeba dokręcić), albo z kondensatorami.
Sprawdzałeś, czy nie napuchnięte?

Sam słyszałeś, że dźwiękowo rozgrzewka pomogła. Ale problem rzeczywiście może leżeć gdzie indziej.
W razie wątpliwości. na pewno samo dłuższe włączenie wzmacniaczowi nie zaszkodziło. Ja mojego Densena trzymałem po prądem prawie 10 lat bez przerwy (no z małymi na krótkie wyjazdy). A inne też tygodniami i miesiącami.

Nie wykluczone, że wzmacniacz musi być oddany do naprawy. Może to tylko niewielka usterka i da się szybko oraz niedrogo usunąć?

Ale póki co. Kiedy kupiłeś ten wzmacniacz? Może da radę go jeszcze reklamować u sprzedającego?
Napisz do niego, opisz jak się wzmacniacz zachowuje. Zapytaj co proponuje w takiej sytuacji? Może np. zgodzi się na zwrot wzmacniacza albo pokrycie kosztów naprawy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, poprawa była i to całkiem znaczna, także trzymanie pod prądem coś poskutkowało, ciekawe jakby tak był nie wyłączany przez parę dni, czy by się jeszcze polepszyło.

Włączyłem teraz ponownie wzmacniacz i gra normalnie, nic nie buczy. Jutro go rozkręcę i zajrzę do środka. Póki co nie zostawiam już go włączonego bez nadzoru.
Wcześniej jak zaczęło buczeć to jak złapałem za gałkę głośności to aż gałka wibrowała.

Tak czy tak oddam go do serwisu na przegląd aby go sprawdzili. Obawiam się że kondensatory elektrolityczne w obwodzie zasilania straciły swoją pojemność. To by tłumaczyło słabe niskie tony. Kupiłem go 4 miesiące temu więc po gwarancji już jest.
Generalnie mógłbym kupić coś nowszego, ale ten wzmacniacz mi się podoba w sumie jak gra. Może po naprawie by basy wróciły? Wszystko zależy ile by kosztowała ewentualnie taka naprawa.

No nic , jutro go otworzę i zobaczę jak to w środku wygląda..

Tak z ciekawości się zapytam,
Są jakieś nowsze wzmacniacze , które grają z podobną charakterystyką brzmienia do tego Pioneera, tylko , że lepiej, albo podobnie?
Tak do 1500 zł?

Dzięki za porady icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest świetny (w swojej cenie), grający soczyście, trochę łagodnie na górze, ale wystarczająco rozdzielczo, z solidnymi, mocnymi niskimi tonami i dobrą dynamiką a przede wszystkim niezwykle muzykalnie. I ma zdalne sterowanie. To Advance Acoustic MAP-105. Miałem i bardzo dobrze go wspominam. Polecam.
Powinieneś kupić go nawet taniej, tak w granicach 1000 - 1200 zł max. A może i za mniej?
Do 1500 zł może też trafić się Musical Fidelity E 100. Choć nieczęsto bywa w sprzedaży a jeśli już nieraz żądają za niego jakichś "chorych" pieniędzy.
Bardzo dobre i bardzo mocne niskie tony ma jeszcze Xindak A-06. Ale niestety średnica i góra już tylko dobra, nie rewelacyjna.

Ale oczywiście spróbuj reaktywować Pioneera. Daj do ekspertyzy i dowiedz się ile by kosztowała naprawa. To rzeczywiście bardzo fajny wzmacniacz.

Jakby co do "zobaczenia" tu w sobotę wieczorem. Bo wyjeżdżam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za przykłady ciekawych wzmacniaczy. Mam nadzieję , że wyjazd się udał icon_wink.gif
Swojego Pioneera wysyłam do ekspertyzy we wtorek, także się okaże co z nim.
Tak czy tak, dałem ogłoszenie tu na forum , że kupię AA map 105 jakby ktoś chciał sprzedać w ludzkich pieniądzach to chętnie zakupię. Nawet z czystej ciekawości chciałbym go usłyszeć i porównać do Pioneera.

Swoją drogą jestem ciekawy jakby zagrał wyższy model Pioneera np. taki A 757 czy też A 777 w stosunku do mojego. Ktoś może słuchał, porównywał?

Mam jeszcze jedno pytanie: Czym się różni interkonekt MONSTER CABLE Interlink 400MkII vs MONSTER CABLE Interlink 400 vs MONSTER CABLE 450i ? Czy ktoś słuchał kiedyś tych kabelków? Słyszałem kiedyś , że ponoć całkiem sporo dodają niskich tonów , ale ile w tym prawdy to nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sound skąd jesteś? Wpisz to najlepiej pod swoim awatarem.

Moim zdaniem jeśli chcesz iść do przodu nie kupuj kolejnego Pioneera z serii Reference. Tylko składaj na lepszy wzmacniacz.

Interkonekty Monster Interlink 400 mam. Rzeczywiście uwypuklają niskie tony, podają je masywnie, mocno, soczyście.
Coś takiego robiły jeszcze kable zasilające Sound Art z serii Moc (miałem model II i III).
Jak gra Interlink 400mkII nie wiem dokładnie, bo bezpośrednio nie porównywałem. Ale chyba jest odrobinę lepszy. Ogólnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem z okolic Warszawy.

Znalazłem takie kabelki:

Ale ten ma nie oryginalne końcówki - jakieś EAGLE, ale może to nie szkodzi?:

http://olx.pl/oferta/interkonekt-monster-c...html#210c9d0247

Oraz wersja Mk2 , ale tylko 50cm, troszkę mało:

http://olx.pl/oferta/interkonekt-monster-c...html#210c9d0247

Cena za nie odpowiednia czy za drogo/tanio?
Słyszałem, że ponoć są podróbki tych kabli.

Z chęcią bym zakupił taki kabelek Monstera , aby chociaż spróbować czy usłyszę jakąś różnicę.

Co do wzmacniacza, to faktycznie nie ma co iść w kolejnego Pioneera. Póki co będę polował na AA Map 105, ale chyba będzie ciężko z dostępnością. Generalnie mam 1500 zł na wzmacniacz, ale w tej cenie to raczej cudów nie ma co się spodziewać, więc będę musiał raczej trochę dozbierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaletą interkonektów Monstera są właśnie w dużej mierze końcówki. Nie wiem dlaczego ktoś wymienił je na Eagle? Ja bym sobie darował ich zakup.
Ten drugi Monster wygląda na oryginalny.
Ale jeśli planujesz kupić AA MAP-105 czy Xindak A-06, nie będzie Ci potrzebny taki interkonekt, ponieważ te wzmacniacze mają naprawdę mocne niskie tony.
Musisz się zdecydować. Chyba, że jak piszesz chcesz go tylko kupić tak dla sprawdzenia jak wpływa na dźwięk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie tak, chciałbym wytestować po prostu jakiś inny interkonekt niż ten mój prolinka. A czytałem , że ponoć te Monstery dają wyraźną różnicę w dźwięku. Dlatego jestem ciekawy czy na moim budżetowym systemie bym usłyszał jakieś zmiany. Po prostu nigdy nie słyszałem czegoś lepszego od tego Prolinka.

Wzmacniacz to druga sprawa. Poluje na tego AA map 105.

Xindaka znalazlem
http://allegro.pl/listing/listing.php?stri...2&buyUsed=1

Jak myślisz czy ten Xindak byłby lepszy od tego Pioneera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Swoją drogą jestem ciekawy jakby zagrał wyższy model Pioneera np. taki A 757 czy też A 777 w stosunku do mojego. Ktoś może słuchał, porównywał?



Witam.
Tak, ja porównywałem wzmacniacze z serii A 6x6 do A 7x7 więc coś tam skrobnę.

Zasadnicza różnica między tymi seriami to moc. Ogólnie mają one praktycznie tą samą charakterystykę brzmienia, więc skoku nie uświadczysz. Ale wersja A 7x7 ma lepszą dynamikę i mocniejsze niskie tony.
W budowie już się różnią więcej jak w dźwięku. Przede wszystkim seria wyższa ma dwa transformatory a nie jeden. Kondensatory filtrujące mają pojemność 22000 uf , gdzie w wersji niższej 12000 uF. Wbrew obiegowej opinii na forach o tych wzmacniaczach wersje A 7x7 to nie są DUAL-MONO.

Z wersji A 7x7 słyszałem A 757, A 757 mk2, A 777. Moim zdaniem najprzyjemniej z nich zagrał model A 757 mk2, choć i tak była to mała różnica w stosunku do pozostałych.

Jeśli chodzi o zmianę Twojego modelu (którego cena jest w okolicach 400 zł ) na model wyższy z serii A 7x7 (których cena oscyluje w granicach 1000zł - 1200 zł icon_eek.gif ) moim zdaniem jest bezsensowna, gdyż płacisz 2x, a nieraz 3x tyle ile wart jest Twój wzmacniacz, a takiego progressu w dźwięku jak w stosunku do wydanych pieniędzy na pewno nie uzyskasz.

Swoją drogą modele takie jak Pioneer A 656, czy A 676 dostały wyższe noty w magazynach niemieckich od modeli A 757 oraz A 777. WIęc biorąc pod uwagę ceny w jakich sprzedawane są te wzmacniacze w obecnych czasach to serie A 6x6 to doskonały zakup jeśli chodzi o stosunek cena/jakość.

Jeżeli ja bym miał kupić wzmacniacz w cenie tych Pioneerów A7x7 to wolałbym zakupić coś z Sony z serii Es, np. Ta-f 670es, Ta-f 700es, Ta-f 730 es.
Ale oczywiście trzeba posłuchać czy się podoba taka prezentacja icon_wink.gif

Pozdrawiam icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam ponownie. Dzięki uprzejmości jednego kolegi z forum udało mi się odsłuchać moich kolumn na sprawnym wzmacniaczu i do tego podobnym do mojego - model A 676. , mój okazał się jednak zepsuty.

Oczywiście niskie tony już się pojawiły, ale zarazem wysokie tony również zaczęły dawać do wiwatu. W końcu usłyszałem jak te kolumny potrafią zagrać icon_biggrin.gif .

Po dłuższych odsłuchach muszę przyznać, że to jednak nie mój dźwięk. Co najlepsze te kolumny wcale nie mają tak mocnych niskich tonów jak to niektórzy piszą. Ale to może być wina głośnika wysoko tonowego, gdyż kolumna chyba zestrojona jest tak , że wysokie tony drą się w niebo głosy i zagłuszają resztę pasma. Dlatego może się wydawać , że brakuje niskich tonów. Średnica wiadomo, że jest wycofana.

Najlepszy efekt jak dla mnie uzyskałem zmniejszając wysokie tony o jakieś 3 db, a niskie tony podbijając o 3 db.
Tak więc kolumny na pewno do wymiany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, kolejny forumowicz, który w końcu doszedł do wniosku, że Klipsch (tanie kolumny) nie grają dobrze.

Wzmacniacz Exposure 1010, to dobre urządzenie. Ale oczywiście wszystko zależy do jakich kolumn. Bo rzecz jasna nie do Klipsch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×