Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Barry

Maksymalna głośność konkretnego zestawu

Recommended Posts

Witam, zastanawiam się do jakiego poziomu głośności mogę doprowadzić posiadane kolumny Dynaudio Excite x14 napędzane wzmacniaczem stereo Marantz PM6006. Nie chodzi mi wcale o notoryczne "katowanie" tylko o poznanie bezpiecznej dla sprzętu granicy. Poprzednio posiadane kolumny podłogowe z uwagi na swe gabaryty nie dziwiły mnie swymi możliwościami w aspekcie głośności właśnie i daleko im było do "maximum", natomiast x14 do dużych nie należą a potrafią zagrać nadzwyczaj głośno. Rozpoczynając odsłuch zazwyczaj gałka startuje na godz 8/9 gdzie po paru minutach leci na 10... jest już całkiem głośno ale w dalszym ciagu czysto i detalicznie. Gdy słuch już się przyzwyczai gałka ląduje na 11 i tu zaczynają się moje obawy - jest już naprawdę głośno a dziwek dalej jest spójny, czysty, detaliczny, brak jakichkolwiek przebarwień. Przy uderzeniach perkusji membrana głośnika ma już znaczne wychylenie... i tak się się zastanawiam czy mogę więcej? nie żebym potrzebował, tylko czy mogę? po czym poznam, że te "maleństwa" mają już dość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym duecie, to wzmacniacz może prędzej objawić swoją niewydolność. Dynaudio mogą przyjąć do 150 W niezniekształconego sygnału.
Lecz skuteczność tylko 85 dB. Wbrew pozorom (gabarytowym) potrzebuje mocnego, wydajnego wzmacniacza.
A Marantz ma 45 W przy 8 omach.
Często gdy wzmacniacz mocowo nie wyrabia, mogą pojawić się zniekształcenia dźwięku, charczenie. Będą słyszalne.
Wówczas należy szybko przyciszyć wzmacniacz, by zdeformowany sygnał nie spalił głośników.
Ewentualnie jakieś stukanie głośnika też może być znakiem, by nie grać tak głośno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj,

Myślę że osiągnąłeś już maksimum tego wzmacniacza.
Przy wyżej skutecznych kolumnach może doszedł byś do 12 aczkolwiek to już raczej domena wzmacniaczy lampowych.

Teoretycznie powinieneś wyłapać granice błędu. Jeśli po danu jeszcze głośniej wyłapiesz że w pewnym momencie dzwięk jest nieczysty nie uszkodzisz ani kolumn ani wzmacniacza.
Robisz dobrze próby rozgrzewając i kolumny i wzmacniacz przed takimi próbami.

Życzę osiągnięcia godziny 12 icon_smile.gif


Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z duszą na ramieniu będę próbował... 😉 ale takie próby to tylko raz na jakiś czas i z dobrze zrealizowaną płytą, gdyż czytałem że kiepsko nagrana płyta też może mieć przyczynek w uszkodzeniu sprzętu 🤔 nawiasem zastanawia mnie po co pozostały zakres na pokrętle głośności? kiedyś wałkowaniem owy temat na innym forum ale to było lata temu i niestety odpowiedzi nie pamiętam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A po co prędkościomierz wyskalowany do 250 w samochodach, które nigdy tak szybko nie pojadą?
To jest trochę tak jakby robione z zapasem.
Jeśli włożysz do odtwarzacza dobrze nagraną, nieskompresowaną płytę, a do tego będzie ciszej nagrana niż te w innych wytwórniach (tak nagrywa np. Chesky Records), to nieraz będziesz miał ochotę głośniej posłuchać. I wówczas regulator głośności z łatwością powędruje na godzinę 12 czy nawet dalej.

Wiele urządzeń różni się poziomem sygnału. Niektóre grają z dość niskim napięciem i wówczas są odbierane jako dużo ciszej grające.

No i oczywiście dużo tu zależy od jakości wzmacniacza. Te lepsze na ogół można bez problemów rozkręcić niemal na cały regulator.
Bo nie produkują tak szybko zniekształceń. Tak wielu i tak agresywnych. A przynajmniej nie z dość łatwymi do wysterowania kolumnami.
Pamiętam, że mojego Densena B-100 z kolumnami SF Minuetto, na dość łagodnie grającym i nieskompresowanym utworze podgłośniłem wzmacniacz do godziny 16 i nic złego się nie stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam serdecznie, kolega z pozoru podrzucił bardzo błachy i malo profesjonalny temat, ale który z nas się nad tym kiedyś nie zastanawiał, czy nie testował sprzętu za młodu gdy jedną z najważniejszych rzeczy było jak głośno zagra i ile basu daje:) Ja posiadam wzmacniacz denon pma-720ae (na ktorym jest cały czas włączony source direct) do którego podpiete są pylon pearl 25. Kiedyś z samej ciekawości przy słuchaniu dire straits - money for nothing pokierowałem gałkę w okolicach godziny 13:30. Dźwięk był dalej czysty, zniekształceń brak a "ściana" dźwięku naprawdę duża, tak duża że raczej na pewno cały blok słyszał co słucham. Było to tylko raz bo lata gdzie czym głośniej tym lepiej już mi dawno minęły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli sprzęt dobrze nagrzejesz przed taką próba i wyłapiesz momenty w którym wzmacniacz lub kolumny nie wyrabiają to nic się nie stanie a będziesz znał maksimum swojego zestawu.

Z motocyklami jest z kolei na odwrót. Liczniki są do 300 km/h a jadą wiecej icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rahim32, masz rację pisząc "z pozoru", gdyż jak się okazuje zagadnienie nie jest wcale takie oczywiste i jak się okazuje jest zależne od wielu czynników. Zanając granice "wytrzymałości" własnego zestawu w tym właśnie aspekcie można ustrzec się jego uszkodzenia. Utwór przez Ciebie przytoczony doskonale nadaje się do takich prób, trzeba jednak pamiętać że nie może iść na pierwszy "ogień".

S4Home, dokładnie! powoli ale do przodu ?? wczoraj przy okazji niewielkiej imprezy domowej sprzęt przez dłuższy czas miał możliwość pograć nieco głośniej, niemniej nie ponad godzinę 11 na gałce głośności... na zegarku już tak ?? Jedyne na co zwróciłem uwagę to temperatura jaka pojawiła się na obudowie wzmacniacza - termometr bimetaliczny (tylko taki był pod ręką) położony na obudowie pokazał 43 stopnie... ?? w dźwięku natomiast nic niepokojącego nie zarejestrowałem.

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Barry i tu poruszyłeś bardzo ciekawy temat dotyczący bezpiecznej temperatury wzmacniacza... Czy ktoś może się wypowiedzieć jak z tym jest, jaka temperatura jest jeszcze bezpieczna a powyżej jakiej już wzmacniacz może ulec uszkodzeniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
według instrukcj do mojego Marantz-a ma on układ zabezpieczający, który cyt.:

[...Jest to funkcja zabezpieczająca podzespoły przed uszkodzeniem w momencie problemów z zasilaniem, takich jak przeciążenie, przepięcie lub nadmierna temperatura wynikające z dowolnej przyczyny. W przypadku wystąpienia błędu w tym urządzeniu wskaźnik zasilania będzie migać na czerwono i urządzenie przełączy się w tryb oczekiwania...]

tak więc w tym konkretnym przypadku / modelu, "teoretycznie" nic nie powinno się stać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Barry, ze wzmacniaczem nic się nie powinno stać. Ale kolumny nie mają takich zabezpieczeń. Są nimi co najwyżej Twoje uszy. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z ciekawości też kiedyś mierzył temperaturę na kratkach od góry zwykłym rteciowym termometrem. Na nadzie 356 doszedłem do 56 stopni. I czułem że może więcej.
Z tym że nad należy do wzmacniaczy mocno się grzejacych.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z ciekawości też kiedyś mierzył temperaturę na kartkach od góry zwykłym rteciowym termometrem. Na nadzie 356 doszedłem do 56 stopni. I czułem że może więcej.


No to jak mierzyłeś na "kartkach" to się nie dziwię icon_mrgreen.gif . Bo taka "kartka" położona na kratkach wentylacyjnych bardzo ogranicza odpływ ciepła ze wzmacniacza icon_rolleyes.gif

Swoją drogą to temat nagrzewania się wzmacniaczy i amplitunerów istnieje, a zakres temperatury przy normalnych poziomach głośności to od prawie nienagrzewających się (przyjmijmy temperaturę pokojową 20 stopni) do pięćdziesięciu kilku stopni.

U mnie rekordzistą (wśród tranzystorowych sprzętów) jest stereofoniczny piecyk JVC który przy cichym słuchaniu ma 46-47 stopni, a przy głośniejszym słuchaniu lekko przekracza 50 stopni.

Pozdrawiam
PS. S4Home - to było tak trochę żartobliwie, ale już wiele razy zwracaliśmy na Forum uwagę, by jednak sprawdzać po napisaniu postu czy automatyczna korekta nie zrobiła psikusa (chyba zrobiła...). Bo wychodzi bzdura albo trudny do zrozumienia fragment icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×