Simson

Potrzebuję rady przy wyborze okablowania USB

82 postów w tym temacie

Wiec czegoś tu nie rozumiem. Raz korekcja błędów występuje, raz nie. Ale z tego co piszesz nie jest to zależne od kabla zaś zależy od przesyłanych danych ? Skoro w przesyle audio korekcja nie nastąpi to wg tej teorii żaden kabel tego nie wykona czy to za 20 zł czy to za 2000 zł, zaś systemu dwujkowego nie pomyli z uwagi na łatwość interpretacji, a co za tym idzie nawet  ewentualne straty będą tak znikome, że chyba nikt tego nie usłyszy. Aczkolwiek tego braku korekcji w przesyle audio pewny nie jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

#77

Napisano (edytowany)

Simson to nie tak do końca działa. Drukarka czy pendrive komunikują się z wykorzystaniem sum kontrolnych i jeśli pakiet jest uszkodzony to jest powtarzany, aż nie przejdzie bez błędu, dlatego zdjęcia drukują się zawsze tak samo. Podałem przykład pendrive-a, bo to przykład, który pośrednio pokazuje, że coś jest na rzeczy. Obniżenie transmisji jest dowodem na niezgodność pakietów z sumami kontrolnymi i konieczność ich ponownego przesłania. W przypadku transmisji audio takim przewodem pakiety przeszły by po prostu z błędami lub zostały pominięte, czyli w jednostce czasu dojdzie do mniejszego lub większego przekłamania wartości sygnału wyjściowego.

Nie pamiętam czy w tym temacie wspominałem, ale już wcześniej pisałem, że bit bitowi nie równy i np. błąd na najmłodszym bicie to tak jak piszesz jest jedynie 1/65 536 wartości, ale przekłamanie na najstarszym bicie to już 32 768/65 536 co daje 1/2 wartości sygnału wyjściowego.

Telewizor to też nie najlepszy przykład, bo śnieżenie było „wadą” analogowych głowic TV, które zbierały promieniowanie tła ...

Z kopiowaniem plików też się nie mogę zgodzić, bo tu znowu występuje kontrola pakietów. W zasadzie cała infrastruktura komputerowa bazuje na kontroli pakietów, bo bez tego komputery by nie działały. Choć są przypadki gdzie nie stosuje się kontroli pakietów jak np. przy strumieniowaniu video, gdzie korzysta się z protokołu UDP. Jest to bardzo dobra analogia do audio. Jest to kompromis polegający na uzyskaniu ciągłego obrazu (filmu) w gorszej jakości (błędy danych) jednak nie dochodzi do zacinania obrazu, bo pakiety nie są powtarzane (kontrolowane) …

Aby dodać całej sprawie pikanterii napiszę, że trafiłem kiedyś na bloga osoby, która zakupiła przewody wireworld starlight 7 do połączenia DACa z kompem i co ciekawe dysku zewnętrznego z kompem, na którym trzymała pliki z muzyką. Osoba ta twierdziła, że podłączenie dysku i kompa przez wireworld starlight 7 jest przez nią słyszalne. Osobiście podchodzę do takiego pomysłu sceptycznie, ale doświadczenie mi podpowiada, aby zachować otwarty umysł i nie negować czegoś, czego sam nie próbowałem, bo nie jedno mnie do tej pory w audio zaskoczyło i pewnie nie jedno jeszcze zaskoczy, choć nie mam na tą chwilę żadnego wytłumaczenia jak można słyszeć przewód łączący dysk z kompem :)

Edit:

Standard USB posiada (jeśli dobrze pamiętam) 4 rodzaje transmisji. 2 z kontrolą pakietów i 2 bez. Transmisja audio nie może się odbywać z kontrolą pakietów, bo jest to fizycznie niemożliwe. Jest to strumieniowanie polegające na bieżącej interpretacji i przetwarzaniu. Jakiekolwiek powtórki są nie możliwe do wykonania, bo wiązało by się to z przerwą w przetwarzaniu tzn przerwami w graniu.

Simson nie obraź się, ale wydaje mi się że trochę za daleko posuwasz się ze swoimi założeniami i nie argumentujesz się już z audio voodoo tylko z twardymi faktami :)

Zastanawiam się powoli czy nie przyłożyć się trochę do tematu i nie napisać kilku stron "herezji" o transmisji cyfrowej dla audiolubów ;)

Edytowano przez nightrunner

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tam gdzie występuje kontrola błędów ( a taka występuje z zasady przy przesyle danych komputer-dysk) to słyszenie kabli jest już ......yyy eeee zabawne, śmieszne żałosne... nie wiem jak to inaczej a delikatnie nazwać.

U mnie dookoła naprawiają klatki, balkony itp. Może dlatego jest tak koszmarnie dużo pyłu. Ale przyszła mi do głowy taka myśl żeby użyć tych ludzi i rusztowań jako analogii do transmisji usb.

Wersja z korekcja błędów :

Zenek na dole (host) wysyła na lince paczkę z 10 kafelkami i 40 krzyżykami. Niestety po drodze na górę, paczka obija sie o rusztowanie i wysypuje się połowa krzyżyków a kafelki są popękane. "Klient" Zygmunt stojący na szczycie rusztowania odbiera tą paczkę i widzi że jest kiszka w paczce. Wiec wychyla się przez barierkę i o 7.10 rano drze się do hosta " zenuś kur... żeś przyp...o rusztowanie i rozje..... paczkę.. Dawaj jeszcze raz!!!!"

wersja bez korekcji błędów... 

Zygmunt wywala uszkodzoną paczkę i nie informuje Zenka. A klient ma małą dziurę w kafelkach na balkonie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nightrunner, absolutnie się nie obrażam. Muszę zaznaczyć, że nie chodzi mi o udowodnienie braku wpływu kabla USB na brzmienie, zaś zależy mi na tym, żeby ewentualny wpływ czymś wyjaśnić, wytłumaczyć. Sam szukam źródeł mówiących o wpływie i tak jak Ty napisałeś - chyba każde źródło nie potrafi wpływu opisać innymi słowami jak takie, że różnica jest, zaś z czego wynika nie wiadomo.

Fafniak, ja bym to widział inaczej.

Pan Zenek wysyła 400 płytek i 600 krzyżyków na górę, po drodze 1 płytka pękają oraz 10 krzyżyków lekko ociera. Jednakże Zygmunt potrzebuje na ułożenie 10 płytek i 8 krzyżyków.

Zenek następnie mówi do Zygmunta: Ty słuchaj, zaczepię płytki inną linką i teraz żadna nie pęknie przy wciąganiu ich na górę, bo linka jest droższa i lepsza.

Otóż nie wiem czy nie komplikujemy tematu (aczkolwiek temat jest skomplikowany), gdyż zajmujemy się transferem danych ogólnie, nie zaś "pośrednikiem" tego transferu. To że "pośrednik"- czyli kabel, nawet najtańszy radzi sobie z przesyłem znakomicie to zostało nawet zmierzone. Takie same pomiary w transporcie sygnału analogowego- "kablem analogowym" dają wyraźne różnice między nimi, nawet przy zastosowaniu innych wtyków, czy różnego łączenia. Takie same pomiary w transporcie sygnału cyfrowego "kablem cyfrowym" nie wykazują żadnych różnic lub wykazują różnicę w skali 0,01 %, często na korzyść nawet najtańszych przewodów.

Ot i tu mi się to nie zgadza. Z jednej strony mamy pomiary, które w przypadku kabli analogowych wykazują znaczne różnice - co jest logicznym i bezsprzecznym w tym, że kable analogowe brzmią różnie (tu ni ma wątpliwości, pomiary to wykazują, zaś nikt chyba nie neguje wpływu kabli analogowych na brzmienie). Zaś z drugiej strony mamy pomiary, które nic nie wykazują w transporcie sygnału cyfrowego, zaś "słyszenie" różnic między kablami opiera się na subiektywnym odbiorze i zapewnieniach.

Czytałem bardzo ciekawy artykuł na temat powiązania psychiki do spraw związanych z audio. W bardzo przystępny sposób było tam opisane to, że różnice można usłyszeć, gdy nastawimy się psychicznie, że tak musi być, bo mamy bardzo drogi kabel czy podzespół. Wówczas mózg potrafi uruchomić jakieś "zakamarki" i tą różnicę autentycznie można usłyszeć. Ale wówczas pojawia się pytanie: Czy ta różnica wynika z tego, że mamy lepszy kabel, czy raczej z tego, że mózg oszukuje nasze zmysły ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zmieniles tylko skale zjawiska.do bardziej pasujacego do ogromu danych. Ja po prostu opisalem tylko zasade.

Natomiast najwazniejsze jest to źe wypada cala.uszkodzona paczka danych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Simson uwierz mi, w moim przypadku żadne sugestie nie mają wpływu na to co słyszę.

Napisze nawet, że jestem osoba bardzo "skąpą", bo nie wydaje pieniędzy na nic, z czego nie mogę skorzystać, czego nie "odczuwam".

Nie śpię na pieniądzach i wydanie kasy na wireworld ultraviolet 7 nie było dla mnie wcale łatwe, jednak po kilku miesiącach od zakupu pierwszego przewodu, zakupiłem drugi taki przewód, do drugiego systemu ...

Dobry przykład, to zakupiony przeze mnie DacMagic 100. Wszystko z tym DACkiem było piękne, cena, wygląd (pasuje do wzmaka), pozytywne opinie, do momentu jak go włączyłem :)

Prawie tydzień sobie wmawiałem, że jest super tylko muszę się przyzwyczaić do nowego brzmienia, że musi sie wygrzać, ale po tygodniu nie dałem rady wmawiać sobie, że kupa to kwiatki :)

Tak więc nie ze mną takie numery kiler :P

Co do technicznych testów napiszę tak ... kiedyś testowałem płyty CD-R, bo korzystam z nich w samochodzie. Każda płyta brzmi dla mnie inaczej (tak brzmienie płyt CD-R też słyszę) i najlepiej brzmieniowo wypada Verbatim AZO (srebrna). Próbowałem wykonać testy techniczne i sprawdzałem ilość błędów na płytach  (na wszystkich nagrany ten sam materiał w tych samych warunkach).

Testy pokazały zupełnie co innego niż to co słyszałem.

Pewnie zabrzmi to tak jakbym stracił kontakt z ziemia, ale wydaje mi się, że w tym temacie brakuje osoby, która słyszy i rzetelnie złożyłaby wszystko do kupy.

Taka osoba raczej nie sprawi, że nie słyszący nagle usłyszą różnice, ale może przynajmniej zrozumieją prawdziwą naturę cyfrowej transmisji.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, nightrunner napisał:

 w moim przypadku żadne sugestie nie mają wpływu na to co słyszę.

Napisze nawet, że jestem osoba bardzo "skąpą", bo nie wydaje pieniędzy na nic, z czego nie mogę skorzystać, czego nie "odczuwam".

 

To ze sobą nie ma żadnego związku :)

Sugestia to bardzo silne narzędzie a autosugestia bywa uzdrawiająca :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się