Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Simson

Dobór kabla RCA (chinch) do zestawu stereo

Recommended Posts

No mnie martwi fakt, że f1angel zanosi się tu z wizją opuszczenia tematów pomocy żółtodziobom. Panowie moderatorzy i "starzy" wyjadacze. No jak nie Wy to kto niedoświadczonym osobom szukającym pomocy w dążeniu do perfekcyjnego audio pomoże????

To, że trafią się flustraci, osoby negujące pewne aspekty, lub ich nierozumiejący nie może wpłynąć na to, że przestaniecie robić to co robicie. No bo kto ma wprowadzać takie osoby w piękny świat audio ??? Z resztą czy to pierwszy przypadek ? Były ich zapewne dziesiątki jak nie setki.

Temat kabli jest tematem kontrowersyjnym, dlatego umiar być musi. Mając sprzęt za 2000 zł kabelek za 600 zł staje się fanaberią. Trzeba z wyczuciem do tematu podejść (jak pisze f1angel), Z jednej strony rozumiem, to, że system może kosztować tyle co kable do niego, ale mam do tego podejście sceptyczne. Myślę, że teoria mówiąca o budżecie na kable w wysokości ok 20% - 25% wartości systemu jest prawidłowa, Wiadomo, że za drogi wzmacniacz wykrzesze z tanich kolumn więcej niż się można spodziewać, ale myślę, że dobry wzmacniacz i droższe niż tanie kolumny + przyzwoite kabelki przy prawidłowym doborze pokażą więcej.

Fakt, że kabelki mogą dużo kosztować w stosunku do systemu tłumaczę tym, że osoby mające "wycyckany" sprzęt (do którego też się przywiązujemy) nie chcą go zmieniać i małe braki (szczególiki) windują okablowaniem (czasami trochę droższymi niż logika pozwala), gdzie wymiana sprzętu w mojej opinii wpływ da większy. Ale rozumiem to, bo swojego Atoll'a na pewno nie oddam icon_wink.gif , szybciej przepłacę na kabelki kilka stów niż się go pozbędę icon_wink.gif

Kiedyś sceptycznie podchodziłem do kabelków, wygrzewania sprzętu itp spraw. O kablach zasilających już nie wspomnę. Miesiące minęły i podejście też mam inne. Jakiś czas temu zrobiłem test swoich dość słabych RCA Prolink z jeszcze słabszymi RCA typu allegro za 6-8 zł. Na pewno nie powiem, że doznałem olśnienia, że różnica kolosalna. Ona przejawiała się w aspektach skali micro. Ale różnica była. Temu wiem, że okablowanie to ważny aspekt, bo tak: na jednym kabelku 5% (rca), na drugim 5% (np usb), na trzecim 5% (głośnikowy) na czwartym 5% (zworki w kolumnach), kolejny zasilający ( no nie wiem- 5 %). No i łączną poprawę masz w dziesiątkach % co już jest zapewne dość dobrze słyszalne. Tak właśnie, kilka małych kroków przejawia się porządnym skokiem. Też podejrzewam (sprawdzę na pewno), że różnica w kablu za 500 zł, a tym za 1000 zł będzie w skali mikro, kilka procencików, ale czy nie o to chodzi? Żeby nawet o ten promil polepszyć brzmienie ???
Nie wiem jak Wy, ale ja się na to piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Simson.

Dobrze piszesz i ciekawie "prawisz". Chodzi o te procenty. Dodam od siebie kilka zdań, z którym może niektórzy się zgodzą, lub nie. W tym wszystkim chodzi jeszcze o jedną ważną sprawę. Bo o ile można zakładać zdrowy rozsądek z kwestii rozłożenia budżetu - czyli najwięcej za sama elektronikę/kolumny, to jest jeszcze kwestia - na ile wyceniamy brzmienie tej elektroniki, którą posiadamy - dla Nas. Jeśli ktoś posiada elektronikę, z którą nie chce się rozstać bo mu pasuję od A do Z a kosztuje mimo wszystko niewiele więcej od samych kabli, to polityka rozkładania budżetu czasami może się okazać mało "zdrowa" ale właśnie - tą właściwą.

Oczywiście, najlepiej jest przeznaczać sensowne kwoty na kolumny, wzmacniacz, tylko czasami tego nie chcemy, nie poszukujemy akurat zmian, czy też dopieszczania w tym kierunku. I oczywiście wielu z Nas - forumowiczów zna przypadki, kiedy kable są w cenie zbliżonej do reszty toru. A ja mówię - no i co z tego? Wzmacniacz droższy od kolumn? No i co z tego? INTERKONEKT droższy od kabli głośnikowych - no i znowu, co z tego? Ano jedno - nie tyle, że tak mi tylko pasuje, tylko tak ma być w kategoriach odbierania muzyki w całości.

P.S Osobiście - po krótkim teście zbieram na kable w budżecie przewyższającym mój wzmacniacz. Nie wiele, ale jednak. Ciężka praca to zbieranie. Bo subiektywnie gra on dla mnie w klasie cenowej z innej kategorii - wyższej. Powtarzam - dla mnie.

A poza tym, zakup kabli droższych pozwala trochę rozwijać się w tym hobby i same droższe kablę też mogą stanowić element dalszego rozwoju samego systemu, z którego korzystamy.

Schemat dobierania budżetem całego sprzętu powinien, powtarzam powinien, ale też nie musi charakteryzować się określonym katalogiem.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja z mojej strony jeszcze tylko chciałem przeprosić bo nie do końca się orientowałem w pewnej kwestii i za szybko wysnułem złe wnioski. Przepraszam Fallen. Już więcej nie śmiecę w temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sandwig i taka postawa jak Twoje teraz, też jest cenna. Mnie nie masz absolutnie za co przepraszać. Jest ok.
Sądzę, że każdy z nas musi się jeszcze sporo nauczyć. Poczynając ode mnie. Nie ma tu naprawdę osoby wszechwiedzącej.
Ale jeśli ktoś coś wie, czegoś doświadczył, usłyszał, ma jakieś przemyślenia dzieli się tym.
I na tym polega idea forum. Doradztwo jest tylko jedną z jego odnóg.
Czasem pójdzie się błędnym torem, ale z otwartym umysłem zawsze można się cofnąć, zacząć dążyć we właściwym kierunku.
Choćby ten kierunek był właściwy tylko dla Ciebie.

Panowie, naprawdę ciekawe wnioski. Widać, że to Wasze spostrzeżenia, doświadczenia a nie wyczytane z internetu "mądrości".
Mój zestaw też mi na tyle odpowiada, że raczej nie myślę o jego wymianie. Jak już kiedyś wspominałem, owszem gdybym miał duży przypływ gotówki wymieniłbym odtwarzacz czy wzmacniacz (niechętnie). Ale to pewnie na wyższy model tej marki i to nie następny, ale dużo wyższy. A to są spore koszty. Znacząco większe niż kupienie pozornie zbyt drogich kabli. I tak to właśnie wygląda.
Na pewno jakąś drogą są wszelkie dodatki, podkładki, ale przede wszystkim jak dla mnie tuning jakościowy pewnych elementów wzmacniacza.
Kable zasilające też są z czasem do wymiany.

Nie wiem, czy poprawa przy wymianie jakiegoś kabla jest 5%, czy więcej a może mniej.
Zależy to od systemu, jak reaguje na zmianę okablowania. Ale także od jakości i rodzaju kabli.
Dobry zasilający może nieraz wnieść więcej do poprawy jakości dźwięku niż interkonekt czy głośnikowe.
A metodę małych kroków odkryłem już dość dawno. Racja, że wymiana jednego elementu, może być słabo słyszalna. Czasem na poziomie sugestii.
Ale już kilka takich zmian będzie doskonale słychać. Byle tylko poszły w dobrym kierunku. icon_biggrin.gif
Bo nie zawsze tak jest i nieraz trzeba szukać gdzie indziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Wam, Koledzy za słowa uznania. Tym milej jest mi to czytać, że pochodzi od bardziej doświadczonych, w pięknej materii audio, ludzi.

f1angel, Twój wpis zaciekawił mnie (jak zwykle zresztą) ujęciem tematu z innej strony. Potrafisz mnie zaskoczyć prostym (zrozumiałym), acz dokładnym wglądem w sprawę, rzeczywiście inwestycja w zbyt dobre a zbyt drogie kable to różnica.
Nie wiem, co prawda, czym się zajmujesz, ale patrząc na Twoje odpowiedzi do najmniej doświadczonych użytkowników myślę, że zrobiłbyś światową karierę jako szkoleniowiec w zakresie badania potrzeb icon_wink.gif

belfer54 wyrazy szacunku również z mojej strony, czapki z głów przed Tobą oraz wszystkimi Kolegami, którzy bezinteresownie dzielą się specjalistyczną wiedzą. Cieszę się, że w dzisiejszych trochę pretensjonalnych i roszczeniowych czasach takie rzeczy nie zanikają i są ludzie, którzy chcą pielęgnować dobre postawy.

RoRo Ja też się cieszę, że się pojawiłem icon_wink.gif Taki żarcik. A poważnie, to cieszę się, że miałem okazję tu trafić, odwiedzałem wcześniej przelotnie inne fora, ale mam przeczucie, że tu zagoszczę na dłużej.

Kolega Simson wspomniał o ciekawej rzeczy - efekcie sentymentu. Rzeczywiście, niezależnie od półki cenowej, występuje zjawisko przywiązania się do pewnych sprzętów, sam wspominam z rozrzewnieniem pierwszy odtwarzacz CD, który kilkanaście lat temu już był starociem, a ja spędzałem przy nim długie godziny ze słuchawkami na uszach (czasy jeszcze sprzed kolumn i wzmacniacza). Żeby to człowiek jeszcze pamiętał, który to był model Yamahy... Jak starszy pan pucujący swojego ukochanego Fiata 126p, Tico, czy coś tam innego, tak i w świecie audio takie sentymentalne "fiaciki" się zdarzają.
Ciekawą rzeczą w doborze kabli jest to, że starzeją się bardzo, bardzo wolno i jeśli ktoś kupuje "zbyt dobry" do obecnego systemu, to jest wielka szansa, że wykorzysta go w kolejnym, a także będzie mieć co porównanie w przyszłych konfiguracjach. Także pod tym względem nie warto oszczędzać, bo to inwestycja w przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...