Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Belfer54

M&B Audio Cable

81 postów w tym temacie

Zatem Hybrid albo Diamond. Chyba trza będzie odłożyć kasę i wziąć na próbę jednocześnie dwa takie i dwa takie. Bo inaczej to się będę zastanawiał, czy nie trzeba było zamówić tego drugiego...

Zacznę od ustalenia z panem Markiem ile mnie będzie kosztowała ta zabawa. Ale to jeszcze chwila, trzeba najpierw sprzedać coś z kolekcji gratów. Bo niestety - mieszkam w m2.  Ciasno się robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak mi się wydaje. Są uniwersalne ''neutralne'' i nie mają tak określonego charakteru jak crystal. Jeszcze wcześniej zaczolbym od aurory, która teraz jest za psie pieniądze na A. Będziesz miał punkt odniesienia i zobaczył czy jakość wizualna kabli MB Ci odpowiada. No i z ciekawości....;)

Szedłbym coraz wyżej aż do momentu w ktorym będziesz usatysfakcjonowany. Oczywiscie zostaw sobie kable na ktorych teraz grasz żeby też mieć do czego porownać. To ważne żeby podczas odsłuchów wracać, inaczej akomodacja słuchu zadziała i szybko będziesz się przyzwyczajał do dobrego i myślał, że w sumie to nic się nie zmieniło :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zatem zaczynam realizować plan zakupu kabli od M&B. Po krótkich dywagacjach nt. "co by tu mogło dobrze u mnie zagrać" doszliśmy z panem Markiem do jedynego słusznego wniosku - trza słuchać. Kryteria wstępne troszkę się zmieniły, albowiem mój aktualny system gra dość żywo, jasno i rzekłbym bezlitośnie dla kiepskich nagrań. Wobec tego troszkę zacząłem miarkować się, by nie przesadzić z prawdomównością toru. To znaczy waham się, bo w klasyce czy jazzie jest kapitalnie, tylko w rocku płytoteka jest ostro weryfikowana pod względem jakości nagrań. Pytanie czy równać do najlepszych realizacji, a słabe niech...sobie pójdą, czy jednak lekki kompromis dopuścić, żeby rocka też posłuchać z przyjemnością. Bo w sumie w rocku nie jest źle, tylko gitara elektryczna czasem brzmi ostro. Choć i tu po tygodniu słuchania oceniam to raczej jako wyrazistość niż ostrość...

No więc chcę mieć u siebie na raz trzy "topowe" modele: miedziany Aurora 2, srebrny ze złotem Diamond, no i mieszaniec - Hybrid. Wszystko razy dwa, bo testy odbędą się na odcinku pre - 2 x mono. Bagatela sześć par interkonektów. 

Diamond w tej stawce ponoć najbardziej rozdzielczy, ale i bezlitosny. Boję się go i pragnę równocześnie. Aurory po prostu jestem ciekaw, zwłaszcza, że to tańsza opcja. No i Hybrid - polecany w tym wątku... Hmm, będzie ciekawie. Nie wiem tylko czy pan Marek da radę przysłać mi to wszystko przed majówką, podczas której miałbym więcej czasu na słuchanie. Jak nie to trudno, trzeba będzie znaleźć czas kiedy indziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja klika dni temu dostałem do testów Crystal XLR 0,7 m. Połączyłem nim wzmacniacz z CD i choć kabel nie był grany, dźwięk tak mi się spodobał, że musiałem go kupić. Z ciekawością będę przysłuchiwał się jego wygrzewaniu.

Miałem u siebie również Hybrydę, niestety nie mogłem jej wpiąć bo jest bardzo sztywna a miała wtyki ustawione pod piętrowe ustawienie sprzętu. U mnie elementy stoją obok siebie i musiałbym go mocno skręcić, czego nie chciałem. Należy zwrócić uwagę przy zamawianiu Hybrydy jak stoi sprzęt, by konstruktor odpowiednio ustawił wtyki XLR.

 

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pisałem, że hybrid jest sztywny :). Cieszę się, że crystal Ci się spodobał. U mnie był za lekki. Ostrzył też trochę górę, miał za małą gęstość. Ale na każdy system inny kabel :)

 

Bierzcie 1m kable. Ostatnio rozmawiałem z zaawansowanym audiofilem kablarzem. Mówił żeby nie bać się długości rca. Kabel jest pełniejszy jeśli ''fala'' w nim w pełni się ,,rozwinie''. Albo nawet 1.5m...

 

Miles cieszę się, że się zdecydowałeś. Myślę, że jeśli któryś Ci spasuje to w podobnej cenie z markowych kabli podobnej jakości nic nie znajdziesz. A ja będę pewnie niedługo szukał xlr i pewnie posłucham dimonda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, audiowit napisał:

Bierzcie 1m kable. Ostatnio rozmawiałem z zaawansowanym audiofilem kablarzem. Mówił żeby nie bać się długości rca. Kabel jest pełniejszy jeśli ''fala'' w nim w pełni się ,,rozwinie''. Albo nawet 1.5m...

Nie dotyczy to kabli gramofonowych - tam lepiej mieć krótsze.

Pozdrawiam

PS. Zaawansowanych "kablarzy" masz pod ręką na Forum 9_9

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miles, i co masz kabelki ? Mnie rzutem na taśmę udało się przed majówką wypożyczyć xlr hybrid i aurora. Może jeszcze jutro P Marek dośle mi dimonda.

Jestem zaproszony na odsłuchy pierwszeodsłuchy EVO YB. To nowe flagowe kolumny i jadę na nie ze swoim sprzętem. Będzie kilka osób ze swoimi elektrowniami więc i szansa przetestowania kabelków w różnych systemach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Audiowit, Twoje zlecenie było wcześniejsze niż moje:D Ja kable dostanę po majówce. No w sumie nie dziwię się panu Markowi, bo zamówiłem jakby nie było 6 sztuk - po dwa z każdego rodzaju. Czas szybko leci, choć fakt - nie mogę się doczekać, bo mi te budżetowe druciki których używam strasznie kastrują nagrania z blasku i dźwięczności. Wytłumaczyłem żonie, że ten przelew do M&B to tylko kaucja, a pieniądze wrócą. Nie pamiętam tylko, czy wspomniałem, że tak nie do końca wszystkie jak wybiorę jakąś parkę...no ale małżonka też kocha muzykę, więc jak kabel ją powali to nawet nie będę musiał się tłumaczyć. Gorzej, że często różnimy się w ocenie. Jak wpiąłem Acrolinka między cedeka a pre, to kazała mi natychmiast wrócić do starego kabla, bo dźwięk stał się w jej ocenie zbyt wolny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hybryd był gotowy bo to ten co go Pboczek testował a Aurory dostalem starego typu na okrągłych przewodnikach, a nie prostokątnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie trwają testy xlr. Dojechaly do mnie kable od P. Brożka kilka dni temu i trwa wygrzewanie i porównywanie.

W teście biorą udział Hybrid, Dimond i Aurora 2.

Narazie testowałem Hybrida. Kabel mi znany i przezemnie lubiany:). Mocny bas, krystaliczna, czysta gora, wspaniała gęstość dźwięku. Niczym mnie ten kabel nie zaskoczył. Po prostu jest dobry i tyle. U mnie wpiołem go bez problemu, a może być problem bo kabel jest sztywny. Grałem na nim kilka dni więc jest wygrzany i z każdym dniem lepiej brzmiał. I chyba tyle na temat tego kabelka bo wszystko o nim napisałem przy okazji kabli głośnikowych i rca. Przypominam, że kupiłem i rca i głośnikowy Hybrid.

A od wczoraj gram na Aurora2. Kabel najtańszy z tej trójki. Zbudowany jest z przewodnikow miedzi monokrystalicznej o przekroju prostokątnym. Tym właśnie różni się od Aurory1, która była zrobiona z miedzi o przekroju okrągłym.

No powiem Wam, że jestem zaskoczony bo jako, że to najtańszy kabel z testowanych już pokazuje klasę. Jest trochę inny od Hybrida. Ma gładsze wysokie tony i nie ma tak mocnej podstawy basowej. Czekam co będzie się działo dalej bo chyba za wcześnie na końcowy werdykt. Pogram jeszcze ze dwa dni. Ale jest dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do mnie dziś lub jutro dotrą RCA Hybrid oraz Diamond, natomiast Aurora 2 pojawi się za tydzień. Remont w części mieszkania, trochę będzie to więc słuchanie na wariata. No ale ja zawsze "słucham sprzętu" na wariata, może mówiąc ładniej: na czuja, bo "tester" ze mnie żaden. Po prostu wepnę kable w system i włączę muzykę... Nie wiem czy w takim układzie Aurora 2 nie stoi trochę na przegranej pozycji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tu właśnie może być zaskoczenie. P Marek mówił, że wielu klientow decyduje się na Aurorę i tylko z tego powodu wziołem ją na testy. A tu się okazuje, że cena nie jest adekwatna do jakości. Jeszcze muszę kilka razy przepiąć ją z hybridem i bezpośrednio porównać ale naprawde jest dobrze. Jest spokojniejsza od dynamicznego hybryda, a w moim systemie dynamiki nie brakuje więc może i pójdę w Aurorę 2. No i zobaczę co dimond pokaże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wpiąłem dzisiaj w system Diamond 1m RCA i posłuchałem na razie ze dwie godzinki, bo na tyle urwałem się obowiązkom. Po pracy będę kontynuował. Pierwsze, gorące wrażenie? Bardzo,ale to bardzo mocne, pełne, konkretnie obrysowane i zwarte niskie tony oraz niesamowicie gładka góra pasma. Czyli odwrotność stereotypu srebrnych kabli. Łeb mam jak stodoła od wrażeń, bo spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Tyle, że na razie poszły płyty dobrze lub bardzo dobrze zrealizowane. Zobaczymy jak zabrzmią mniej udane rejestracje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

#39

Napisano (edytowany)

Ja też sprobowałem dimonda. Podobne odczucia jak u Ciebie z tym, że mnie gora nie do końca się podoba. Pamiętaj że mam pierścieniowki na gorze i aksamit mam z założenia. Bardziej przydalaby się dzwieczność, ktora jest w hybridach. Miles bardzo ważne! Srebro potrzebuje duuużo czasu na wygrzanie. Ten dźwięk powinien ewoluować. Rozmawialem z P Markiem i potwierdził długi czas wygrzewania.

Gladkość dzwięku wynika z dużej ilości złota w srebrze i podejżewam, że masz pozłacane wtyki neutrika profi.

Sprobuj nawet dzis hybrida. Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii. To zupełnie inny kabel. U mnie szybko doszedł do siebie. Ale tam jest też miedź, ktora nie jest tak wymagająca.

Usłyszysz dynamit :). Kontury basu w tym kablu są referencyjne.

A jak odczucia z jakości wykonania kabli?

Edytowano przez audiowit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może jakieś zdjęcie

20170510_222433.jpg

Od razu spostrzeżenie w bezpośrednim porównaniu hybrida i aurory2. Hybrid jest bardziej surowym kablem. Aurora ma więcej barwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj nie dałem rady zmienić IC na Hybrida, choć mnie bardzo zachęciłeś. Dzisiaj urwałem się z roboty na małe wagary. Postanowiłem, że najpierw posłucham chwilę na Diamondzie, a potem przełączę na Hybrida, żeby mieć bezpośrednie porównanie. Jednak granie na Diamondzie dostarcza tak spektakularnych efektów, że nie mogę przestać. Stos płyt odkładanych na komodę po przesłuchaniu - celem ponownego użycia po zmianie kabla - rośnie, a ja załączam kolejne nagrania. Po Twoich zapowiedziach aż się boję, czy jak podłączę Hybrida to zabezpieczenie 16A na rozdzielni uciągnie...

Bas jest wyborny. Pełny, ale nic się nie rozlewa. Jest go więcej, dużo więcej. Jest mocniejszy. Jednakże żadnego buczenia, brumienia, dudnienia. Konsystencja i kontury jakich bym sobie nie wymarzył. 

Wysokie tony - rozdzielczość u mnie jest teraz dużo lepsza, bo perkusjonalia uległy znacznemu rozbudowaniu. To zabrzmi banalnie, ale przybyło dźwięków, wszelakich przeszkadzajek itp. Ponadto uderzenia w talerze perkusji bardzo mnie zaskoczyły - okazało się, że słychać nie tylko talerz, ale i drewnianą pałeczkę, i to wyraźnie. Piękne.

Obawiałem się wyeksponowania pewnych ostrości które pojawiały się w moim systemie w brzmieniu niektórych damskich wokali czy wysoko granych partii gitarowych. Teraz mam wrażenie, jakby te wszystkie ostrości zostały zaszpachlowane gładzią gipsową. Czy ta gładkość nie jest nadmierna? Wczoraj miałem taką obawę. Dziś z każdą płytą mam wrażenie, jakby góra się otwierała.

Oczywiście to wszystko wrażenia na gorąco, rozsądne wnioski będą później. Gwoli ścisłości należy dodać, że mam dzielony system i grają dwa IC - między cd a pre Acrolink, a dalej między pre a power M&B. Więc tak naprawdę M&B nie miałby co pokazywać gdyby Acrolink nie był dobry, a Acrolinka bym nie usłyszał gdyby M&B nie pozwolił. Takie życie toru audio, dlatego ta zabawa nie ma końca.

Jakość wykonania - cóż, pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. Pierwszy raz trzymam w rękach takie wtyki gdzie styk masy jest ruchomy. Ciekawe. Myślę że ładniejsze to te kable nawet już nie powinny być, bo zaraz się pojawi krytyka że to czysty marketing a nie prawdziwe przewody...

Muszę czym prędzej podłączyć Hybrida bo mnie ciekawość zeżre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

#43

Napisano (edytowany)

W piątki to u mnie kiepsko z czasem. Cały dzień w pracy i w biegu, a na koniec dnia prosto z roboty do filharmonii uszy dostroić. Byłem w domu za dnia raptem godzinkę, więc tyle co wpiąłem Hybrida i zostawiłem włączone radio żeby grał sobie. No przed wyjściem przesłuchałem jedną płytę, taką z dobrym fortepianem, kontrabasem, fletem i perkusją. Oczywiście tylko tak, dla pierwszego wrażenia...

...no więc było ono takie, że w stosunku do Diamonda poluźniła się dyscyplina brzmienia kontrabasu. Zbyt mało słuchałem aby stwierdzić, czy w Hybridzie jest zbyt luźno czy w Diamondzie zbyt zamordystycznie : wszak realny kontrabas to też wcale nie aż tak zdyscyplinowany instrument, a część wygrywanych przez niego dźwięków lubi żyć sobie swoim życiem. Pierwsza myśl była jednak taka, że to poluzowanie dołu może być bliższe naturalnemu brzmieniu. Ponadto na drugim końcu pasma też jakby zrobiło się swawolniej. Mniej wygładzenia, więcej żywiołu. Wysokie dźwięki fortepianu czy fletu jakby żywsze.

Jutro mogę jednak napisać coś całkiem innego. Stos płyt przygotowany. Będą solowe: skrzypce, wiolonczela, kontrabas, klawesyn, fortepian, marimba, wibrafon. Będą zespoły jazzowe z naciskiem na dęte blaszane (trąbka,saksofon) zespoły kameralne z naciskiem na dęte drewniane (obój, flet) wokale (głównie jazzowe). Potem gitary progrockowe (moje najukochańsze: Latimer, Rothery, Gilmour, Antczak), gitary bluesowe i na koniec wrzucę żużel (jakiś Master of Puppets albo Tool). Po takiej sesji może mi się więcej rozjaśni, bo czas ucieka...

Edytuję:

Kolega forumowy zwrócił mi uwagę, że saksofon nie jest instrumentem dętym blaszanym, lecz drewnianym. To celna uwaga, bo choć korpus ww. instrumentu zbudowano z blachy, to jego serce (stroik) jest z drewna, co jednoznacznie każe go klasyfikować jako dęty drewniany. Dobrze jest być dziś mądrzejszym niż się było wczoraj. Ciągle uczę się wielu ciekawych rzeczy dzięki obecności na Forum Audio...

Edytowano przez Miles

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie wysłano w podróż slużbową więc koniec narazie testów. Wracam dopiero we środę, a umówiłem się na zwrot kabli z końcem przyszłego tyg...może uda się przedłużyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie, czyta się ten wątek jak dobry kryminał. Już się nie mogę doczekać kolejnych odcinków.

Stereotypy, to jedna sprawa a odpowiednie wygrzanie, ułożenie kabli w systemie inna. Ciekawe jak będzie pod koniec testów. @Miles, naprawdę Acrolink był tak wolny w porównaniu z ... (jaki to kabel)? Masz go dalej pomiędzy CDkiem a pre, nie posłuchałeś żony? ;) Generalnie srebrne kable grają jednak szybciej a miedziane barwniej, soczyściej. Choć oczywiście nie zawsze, nie każde.

Szkoda, że nie masz do dyspozycji dwóch takich samych odtwarzaczy, bo mógłbyś bezpośrednio i szybko przełączać pomiędzy interkonektami i nie przepinać ich, co jest niezbyt korzystne.

Nie wiedziałem, że "Master of Puppets", to żużel. Sądziłem, że jest bardzo dobrą płytą. B|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@audiowit, a może przebywasz na delegacji w dolnośląskiem? Mógłbyś "oszukać system" i słuchać kabli u mnie. Jeszcze by Ci za to płacili, w końcu byłbyś w podróży służbowej...U mnie też kiepsko z czasem, wczoraj po zakończeniu roboczego tygodnia połączonego z koordynacją remontu części mieszkania i...okazjonalnym słuchaniem kabli M&B byłem tak zmęczony, że dosłownie mnie mdliło. Na to wszystko czekała robota z ogarnięciem ogródka i samochodu, więc posłuchałem jeno tyle co przed snem. Dziś niedziela, więc na pierwszym miejscu jest rodzina, dopiero potem kabelki. Oczywiście jak tylko się da spędzam czas z rodziną słuchając muzyki. Dwa w jednym. Żona jest w równym stopniu zdziwiona ilością zmian jakie wniosły ostatnie roszady kablowe. Natomiast siedmioletni syn zaskoczył mnie w tym tygodniu, bo gdy budował z klocków a ja słuchałem Krzysztofa Jakowicza grającego solo J.S.Bacha w jednym z krakowskich kościołów, odbyliśmy mały dialog: -Tato, tam są dwa instrumenty! -Nie synku, to grają jedne skrzypce - odparłem. -Ale ja słyszę dwa dźwięki! -Bo widzisz, to nagranie z kościoła, więc słychać pogłos... Się chłopak wyrabia, he he.

@Angel, zaczynając od zespołu  Metallica - ja też uważam,że to kawał świetnej muzyki. "Żużel" to pieszczotliwe określenie, podobnie jak np. "grzałka", he he.

Co do optymalnych urządzeń do testów IC - podobno niektóre odtwarzacze Arcama mają podwójne wyjścia RCA, np Arcam CD73T. To by bardzo ułatwiło sprawę. Zwłaszcza że ja zawsze bardzo się cackam z zamianą kabli, żeby niczego nie uszkodzić, nie zagiąć ponad miarę itp.

Zaś Acrolink gra w tym systemie na "pierwszym odcinku", pomiędzy cd a pre. Może zdążę go zamienić z M&B celem porównania, ale to nie jest priorytet. Szukam wszak połączenia na odcinku pre - power. Oczywiście ciekawość jest, ale sprawdzenie wszystkich możliwych wariantów konfiguracji to tytaniczna robota. Skoro Acrolink mnie całkowicie usatysfakcjonował pokazując wcześniej klasę i wszystkie pożądane przeze mnie cechy, to nie będę go ruszał bo można by tak w nieskończoność żonglować, a życie ucieka.  Co zaś się tyczy efektu spowolnienia dźwięku po jego wpięciu, na który zwróciła uwagę moja żona po zamianie z IC Audionova Galatea mk2 - myślę że można odnieść takie wrażenie, gdy następuje doświetlenie wielu schowanych wcześniej dźwięków i pokazanie znacznie bogatszej tkanki muzycznej. Wtedy nagle zwalniamy, przestajemy słuchać "po łebkach" i zaczynamy z większą uwagą przysłuchiwać się każdemu z zagranych taktów... To tak jakbyś wybrał się do muzeum zapomniawszy okularów: prześlizgujesz się w kapciach przez sale i korytarze, bo i tak niewiele widzisz. Po założeniu szkieł nagle dostrzegasz piękno ekspozycji, zatrzymujesz się oczarowany urokiem eksponatów. Mogąc dostrzec piękno, zaczynasz zwiedzać znacznie wolniej...

Hybrid na początku zrobił mi jakby trochę zamieszania, bałaganu. Intuicyjnie odczuwałem lekki rozgardiasz. Teraz już jakby mniej. Zobaczymy po powrocie do Diamonda, bo tam bez wątpienia był wzorcowy porządek. Jednocześnie boję się tego porządku i jestem nim zafascynowany, niczym obietnicą prawdziwej dojrzałości. Czuję się wręcz tak, jakbym był u progu ważnych życiowych decyzji (istne wariactwo!).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miles, jestem Oświęcim, Wrocław, Poznań, Wawa i Olsztyn więc nie wpadnę na testy :(.

Angel, to prawda, że brzmi to jak kryminał i tak ma brzmieć:). Testy kabli i wogóle sprzętu to ciekawa sprawa. Najbardziej podoba mi się jak w przypadku jak z Dimondem, nieoczekiwany, zaskakujący zwrot akcji.

Zresztą Tobie przecież nie muszę o tym mówić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zerwałem się dzisiaj w wielkiej tajemnicy z roboty, bo choć gonią terminy w skarbówce, to czas na słuchanie kabli M&B też się kończy. Trzeba było wybierać: faktury albo kable. Wybrałem kable. Tylko ani słowa mojej żonie lub naczelnikowi urzędu skarbowego!

Bałem się, czy dam radę wybrać. Żaden ze mnie tester, jeno zwykły meloman. Dziś postanowiłem działać konkretnie. Najpierw posłucham na Hybridzie, który jest cały czas wpięty, potem wrócę do Diamonda i puszczę te same nagrania.

Po wszystkim nie miałem ŻADNYCH wątpliwości. Na to co obydwa kable pokazują u mnie w systemie na dzień dzisiejszy wybór pomiędzy M&B Hybrid a M&B Diamond jest dla mnie naturalny jak uśmiech dziecka! Jeszcze tylko poczekam na M&B Aurora 2, choć trudno mi uwierzyć żeby zawalczył w zaistniałej sytuacji. Ale nie mówię "hop!", bo już z niejednego pewnika mnie życiowe doświadczenia wyleczyły.

Domyślacie się co wybrałem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miles, ja stawiam, że ty postawiłeś na srebro i złoto. Diamond znaczy się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No cóż kable porównane.

Bardzo dużym zaskoczeniem jest Aurora2. Najtańszy kabel, miedziany i czasem mam kłopot żeby go odróżnić od srebrnego Dimonda... Trzeba się naprawdę wsluchać. Za te pieniądze...to brawa dla konstruktora :).

Między Hybridem, a Dimondem jest zdecydowana różnica. Stoją te dwa kable na dwóch biegunach. Hybrid-dynamiczny, Dimond-spokojny,Hybrid-surowy, Dimond-kolorowy. Jedno co ich łączy to rozdzielczość i mocny bas ale też różny :). Hybrid-twardy, Dimond-miękki.

W moim systemie gdzie już jest głośnikowy Hybrid i rca hybrid chyba tym razem znajdzie się miejsce dla Dimonda. Ma jedną zaletę ten kabel. Wygładza wysokie tony. Być może troche tnie dynamikę wysokich ale robi to niezauważalnie. Tzn zauważalnie czyniąc je aksamitnymi ;).

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0