Skocz do zawartości

Recommended Posts

Wybaczcie, że tak długo nie kończę myśli zaczętej kilka dni temu, ale może teraz, tak na szybko: otóż z pośród dwóch porównanych IC zdecydowanie wolę Diamonda. Po pierwsze mam dokładnie takie odczucie jak kolega w ostatnim akapicie powyższego postu co do wysokich tonów. Na początku miarkowałem swój entuzjazm, obawiając się, czy ten aksamit na górze pasma nie odbiega nadmiernie od naturalności. Posłuchałem na innych IC, wróciłem do Diamonda i to było jak powrót do domu z dalekiej podróży. Czy ten kabel prezentuje wysokie tony w sposób naturalny? Hmm, odpowiem tak: nigdy słuchając na żywo "naturalnych" instrumentów, czyli powiedzmy takich jakie wchodzą w skład orkiestry symfonicznej, nie miałem poczucia dyskomfortu powodowanego ostrością przekazu. Ostrość na ogół powodowana była ingerencją elektroniki - tak elektrycznych lub elektronicznych instrumentów jak i po prostu sprzętu audio. Zatem sformułuję taką ryzykowną tezę, że Diamond taktownie usuwa elektroniczny nalot kierując dźwięk w stronę analogu. Zaznaczam jednak, że nie mam wrażenia obcięcia góry! Potrafi tam się zadziać i zadźwięczeć! Gdybym miał jakoś opisowo to porównać, to przychodzi mi na myśl brzmienie płyt cd z muzyką klasyczną wydanych w latach 80., czyli w początkach tego formatu. Płynny gładki dźwięk. Jak z taśmy. Mam kilka takich cd i odnoszę wrażenie, że wtedy mastering wyglądał trochę inaczej: nie chodziło o efekciarski loudness lecz o analogową spójność przekazu. Gdybym miał to opisać hasłowo - marketingowo, to powiedział bym, że ten kabel zamieni wasz cedek w gramofon lub magnetofon... 

Co do środka pasma, to m.in. odniosłem wrażenie intensywnej ekspozycji głosów ludzkich, ale to w dużym stopniu cecha mojej aktualnej elektroniki. Diamond nie zamaskował tej cechy. Przeciwnie - jeszcze ją wzmocnił. Płyta Magdy Umer i Bogdana Hołowni "Bezsenna noc" dostarcza bardzo intensywnych emocji: miałem wrażenie, jakby pani Magda śpiewała bezpośrednio przede mną, choć żeby to było jasne - mocno słychać w tym śpiewie mikrofon. Generalnie płyta ta zrealizowana jest bardzo bezpośrednio, bardziej w stronę przesteru niż kompresji. Jak ktoś nie lubi żeby mu wokalista chuchał w twarz to może odczuwać przy tych nagraniach mniejszą satysfakcję.

Właśnie słucham płyty Janine Jansen z koncertami J.S.Bacha (Decca). Lubię te nagrania. O ile do "analogowej" prezentacji skrzypiec w omawianej konfiguracji już się przyzwyczaiłem, to moja uwagę zwrócił swoim brzmieniem obój. Głęboka barwa i kremowość dźwięku. Tak zapamiętałem brzmienie tego instrumentu gdy słuchałem go w drewnianym Kościele Pokoju, gdzie zespoły kameralne brzmią miękko (i bez pogłosu), nader przyjemnie.

Bas określił bym jednak odwrotnie niż Audiowit - u mnie w Diamondzie jest mocniejszy i twardszy niż w Hybridzie. Przy czym pewnie wynika to z tego, że w Diamondzie jest bardzo zwarty, okonturowany, a w Hybridzie trochę mi gdzieś tam ucieka, więc przy okazji traci trochę mocy...

No a Hybrid...cóż, roztrzepany i nieokiełznany. Dyl Sowizdrzał! Czuję, że ten kabel w odpowiedniej konfiguracji pokaże piękną muzykę, ale... może nastąpiłoby to za tydzień, a może za pół roku... Jest jak nieokiełznany jeszcze, młody, ognisty ogier - ja jednak wolę wejść "na gotowe", wybierając dobrze już ułożonego konia - Diamonda. Wszak jestem już statecznym jegomościem a nie młodocianym kowbojem. Nie chce mi się szarpać z narowistym zwierzęciem...

To taka garść luźnych przemyśleń w oczekiwaniu na dostawę Aurory 2. Kończę bo już żona zauważyła, że to co robię przy komputerze to coś innego niż miałem robić, hi hi hi...

P.S. Oczywiście można utyskiwać, że wypożyczonych kabli trzeba słuchać szybko, mając na to ledwie kilka dni. Jednakże to i tak o niebo lepiej, niż zakup w ciemno, lub po jeszcze krótszym odsłuchu gdzieś w świecie, poza swoim systemem. Ja na dobrą sprawę, żebym mógł napisać coś więcej niż powyższe "pierwsze wrażenia" potrzebuję miesięcy...

cdn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Tobą i jednocześnie namawiam do dluższego wygrzewania Hybrida. Głośnikowce otworzyly się u mnie po tyg z tego co pamiętam. Napewno jest to kabel ostrzejszy od Dimonda i bardziej szorstki ale w muzyce rockowej ta szorstkość jest potrzebna.

W moim systemie za dużo hybrida również nie może być bo system stalby się za ostry, dlatego tym razem stawiam na Dimonda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj powinienem otrzymać dwie Aurory 2. W międzyczasie postanowiłem wzmocnić efekt Diamonda. Dotychczas grał na odcinku pre-power, teraz dołożyłem drugi egzemplarz pomiędzy cedeka a pre, gdzie na stałe bytuje Acrolink.  Muszę zejść do garażu po suwmiarkę, bo kabel 50cm wydaje mi się być wyraźnie grubszym i sztywniejszym od kabla 100cm. Oczywiście większa długość wyszczupla optycznie i ułatwia manewrowanie, ale i tak mam wrażenie, że nie tylko o złudzenie tu chodzi.

Pierwsze wrażenie: jeszcze więcej powietrza, jeszcze więcej światła, jeszcze zwięźlejszy bas no i bezsprzeczna gładkość- czyli uwydatnione cechy szczególne Diamonda. Pierwsze pytanie: czy nie za dużo tego światła? Czy barwy nie wyblakną od nadmiaru słońca? Czy nie staną się zbyt pastelowe? Muszę kilka dni posłuchać, ale może tak być. Jak to kiedyś zgrabnie sformułował @Angel, może być "za dużo tych grzybków w jednym barszczu". W sumie to myślałem, że załatwię sprawę dość prosto: skoro zacząłem od świetnie nagranych płyt jazzowych, gdzie takie doświetlone wokale czy instrumenty wcale nie brzmią źle, to włączę coś, co nie lubi nadmiaru światła. Walnę jakąś rockową koncertówkę i to powinno załatwić sprawę dylematu, czy taka konfiguracja ma sens: będzie zbyt jasno i ostro i się wyleczę. Niestety te kable nie dały się tak łatwo zbyć, bo światła i owszem, przybyło, lecz gładkość trwa niewzruszona. Spokojnie dało się słuchać muzyki rockowej, a nawet sporo smaczków nieznanych wcześniej ubarwiło te nagrania. Ten kabel ma gładkość przekazu wpisaną w DNA. Intuicyjnie jednak odczuwam potrzebę skrzyżowania go w torze z miedzią, czyli tak jak słuchałem dotychczas.

Ciekawostka. Gdy żona wróciła z pracy zostawiłem ją sam na sam z muzyką sam zająwszy się czynnościami kuchennymi. Gdy wróciłem do pokoju powiedziałem jej, że wypiąłem Acrolinka i dałem w jego miejsce drugiego Diamonda. Wiem, że ona się tym nie interesuje, ale poczuwałem się w obowiązku udzielić tej informacji. Żona na to: -"Wiem, co chcesz powiedzieć. Że teraz jest jaśniej i bardziej przejrzyście. Od razu wiedziałam, że coś jest znowu namieszane z kablami". 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to jeśli miedź to Aurora2. Myślę, że możesz być zaskoczony jakością. Ja już kable odesłałem. U mnie w torze głównym przewiduję jedną zmianę :) więc ostatecznej decyzji nie ma ale udało mi się poznać nowe kable z oferty MB i mam jeszcze szerszy wgląd. 

I jak tu Malsie spokojnie sluchać opinii o drucianym wieszaku skoro w ofercie jednej firmy jest taka różnorodność...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Audiowit,

No się ciesz, że masz co podłączać XLR'ami  :-)

Ja się zastanawiam co dalej z XLRami u mnie: zrobić sobie parkę kabli z obu stron "męskich" czy przerobić gniazda w pre (powinno być "męskie" na wyjściu, a jest "żeńskie").

Jak możesz to podpytaj się, czy M&B ma w ofercie cyfrowe AES/EBU...  W zaprzyjaźnionym salonie  9_9 spytam się przy okazji o takiego cyfrowego MITa, ale Oracla raczej sobie nie kupię :S Poza tym pierw bym musiał wejść np. w "Plusa", bo mój DAC nie ma niestety takiego wejścia w przeciwieństwie do (wyjścia) paru odtwarzaczy...

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dwa dni temu dostałem 2x Aurora2, dopiero dziś wpiąłem te kable zmieniając dwa komplety łączówek ze srebra na zestawy miedziane (Diamond na Aurora 2). Kurza twarz, jest nieźle, a nawet lepiej niż nieźle. Diamond ma oddech, bezkonkurencyjną gładkość dźwięku,  i super dyscyplinę basu. Ponadto nie dobarwia wg mnie dźwięku. No więc gdybym miał gęsto grający wzmak to byłbym w siódmym niebie. Ale...mam tranzystor, który jest najbardziej przeźroczystym wzmacniaczem ze wszystkich które miałem - wnosi on do dźwięku świetną plastyczność, ale barw ani myśli dodawać czy zagęszczać. Zatem klocki AA + kable Diamond to spora doza szczerości. Da się z tym żyć, i to całkiem komfortowo, bo gładkość Diamonda nie przepuści żadnych ostrości mogących powodować dyskomfort.

Może Aurora 2 da mi więcej kolorowej soczystości? Kontrabas od razu pokazał się jako bardziej rezonująco - brzęczący. No w tym zakresie Diamond mi bardziej leżał. Za to talerze czy dzwonki jakby kolorowsze, ale na tym etapie to może być sugestia. Głos Anny Marii Jopek nieco - przyjemnie- zmiękczony.

Wiem, że nic nie wiem.

Żeby nie zwariować od nadmiaru dźwięków do zinterpretowania, chyba trzeba będzie zawęzić ilość słuchanych instrumentów. Zrobię sesję tylko z fortepianami. Albo z fortepianami i skrzypcami. Albo z fortepianami, skrzypcami i obojem. Albo dorzucę jeszcze wiolonczele... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie. Osiołkowi w żłobie dano... Ja miałem to samo. 3 pary ic testowalem 2 tyg i każdy był w ktorymś aspekcie najlepszy...i weź tu podejmij decyzję!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Decyzje podjęte. Czy dobre? Nie wiem. Okaże się po kilku miesiącach słuchania. Za to na pewno wybory których dokonałem są bardzo ciekawe i emocjonujące, no a przecież o to chodzi w każdym hobby: żeby było frapująco!

Jak znajdę więcej czasu to opiszę szerzej moją pasjonującą przygodę (bo tak to trzeba nazwać!) z kablami M&B. To niesamowite ile emocji i radochy możne mieć meloman za sprawą kilku kabelków.

Na tą chwilę załączam fotkę, jak to u mnie z kablami aktualnie wygląda. Jak się tak zajrzy za sprzęt to widać ile tego potrzeba dla pospinania kilku klocków. Zwłaszcza jak się człowiek "ożeni" z zestawem dzielonym...

W kolorowym oplocie Diamond, pod nim w czarnej osłonce Aurora 2 (za Acrolinkiem). Czyli taki mały genetyczny tygielek - bo jak wiadomo nie ma nic gorszego niż wąska pula DNA...

20170528_174109.jpg

20170528_174051.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz chyba moja kolej. Czekam na kable IC do testów, a po opisach Milesa i Witka wiem czego się spodziewać.

Od jakiegoś czasu gra już u mnie już Crystal xlr i jestem z niego zadowolony. Jest przejrzysty, wyraźny, trzyma w ryzach bas i nie ostrzy dźwięku. Jestem ciekawy bogatszego w złoty kruszec Diamonda, i Aurory2...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem ostatnio pierwsze zetknięcie z gramofonem, pożyczyłem Fonikę z jedną doskonale zrealizowaną płytą. Jakość powaliła mnie. Dźwięczność instrumentów, ich melodyjne brzmienie nie dały szansy odtwarzaczowi CD na podstawowych kablach Profigold. Przeszedłem lekki wstrząs wywołany gramofonem za 130 zł (i super nagraną płytą). Cd nie tylko nie miało tej dźwięczności (czy brzmienie talerzy może być soczyste) ale jeszcze okazało się jakieś przyciemnione. Nie chciało się słuchać skądinąd bardzo dobrych realizacji na odtwarzaczu X711.

Podpiąłem wczoraj Crystala do CD, zaczynając sesję od winyla i gramofonu. Ocena brzmienia analogowego niezmiennie taka sama. W Cd natomiast pojawiła się duża przestrzeń, a w niej powietrze, a w tym powietrzu muzycy i ich instrumenty. Lokalizacja źródeł upewniła mnie w tym, że moje kolumny najlepiej czują się w małych składach do czteroosobowych i wtedy pokazują śliczną scenę. Dźwięk u mnie był zawsze duży ale w tych warunkach słychać to lepiej, no i ta głębia. Dźwięk wychodzi po za kolumny jest wyraźne 3D. Przestałem odnosić się do "dźwięczności analogu", nie przeszkadza mi to że w Cd jest inne (chyba mniej pełne), bo wraz z Crystalem pojawiły się zupełnie nowe doznania muzyczne.

Wreszcie wiem że kolumny są dobrze ustawione, i słyszę co mogą zagrać.

(Kabel zawodowo wykonany bez kompromisów ale w wydaniu "chowających" się końcówek wtyków RCA z trudem wpina się do gniazda Cd, które jest dla niego za wąskie.)

 

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem ostatnio u siebie kilka kabli i biorąc pod uwagę ceny MB to wstydu nie ma, a rzekłbym, że jest bardzo dobrze.

Pboczek, ciekawe co byś powiedział na dimonda czy aurorę2 bo moje zdanie na temat hybrida znasz choć zastrzegam, że jest to kabel zaznaczający swoją obecność. Ale!  w polączeniu z bardzo gladkim bazodrutem nadaje życia systemowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witek, dzisiaj właśnie wpinałem na przemian Crystala z Diamondem i na chwilę miałem Aurorę2. Powiem że po kilku godzinach słuchania tych samych kawałków, wiem że jestem już u granic. Granic swoich możliwości i być może zestawu. Nie jestem wstanie opisać różnic Crystala i Diamonda w taki sposób jak Ty, Miles i poprzednicy. Mogę powiedzieć że Aurora2 to wg mnie kabel do systemów jasnych, a ja takich nie mam. Crystal i Diamond grają u mnie w cieple koloru starszych Sansui, oba bdb. Diamond ma coś więcej w górze niż przeźroczysty Crystal ale co to jest? Słuchałem saksofonów, trąbek, talerzy i zorientowałem się że nie wiem jak powinny właściciwle brzmieć te instrumenty, a różnica jest bardzo subtelna. Crystal wydaje mi się być czystszy, "surowy" a Diamond ma jeszcze coś. Chyba bardziej mi odpowiada brzmienie blach i dętych czyste, zwłaszcza że za coś czego do dokońca nie identyfikuję, musiałbym zapłacić prawie drugie tyle. Jeszcze posłucham ale już bez takiej intensywności porównań, by upewnić się w wyborze.

Przy okazji myślę że w moim poprzednim wpisie przesadą jest zwrot "3D", nie dla tego że to nie to, ale dlatego, że zmiany w brzmieniu zestawu audio to jednak zasadniczo bardzo subtelne rzeczy, a czytanie o trzecim wymiarze mogłoby dać niewłaściwy pkt odniesienia osobom które nie wiedzą czego można się spodziewać po wymianie kabli. Więc uściślę, Crystal i Diamond bardzo wzbogaciły i ułożyły mi scenę, bo poprawiły lokalizację instrumentów, przestrzeń i brzmienie (takie 3D).

Czy zauważyliście że IC M&B mają oznaczone wtyki? Po jednej stronie pin ma czerwoną kropkę. Czy to nie sugeruje kierunkowości?

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też się nad tym zastanawiałem. Mam też głośnikową lunę, gdzie jeden z końców jest oznaczony czerwoną taśmą. Podobno kable MB nie są kierunkowe. Ale może jeszcze dopytaj.

Jeśli chodzi o dimonda i aurorę2 też było tak, że różnice między tymi kablami była niewielka. Dimond miał większą rozdzielczość i może trochę gładkość ale nie było przepaści takiej jak crystal-hybrid. 

Dlatego tak chwaliłem aurorę bo kosztuje chyba 2 razy mniej, a brzmi 5% inaczej ;).

Może jeszcze dziś będę miał poważnego ''zawodnika''.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do kierunkowości kabli M&B to pozwolę sobie przytoczyć fragment mojej korespondencji z panem Markiem. Mam nadzieję, że to nie są poufne informacje, hi hi hi.

Cytuję:

"Proszę podłączyć kable napisami od strony końcówek mocy, a jeśli będą podłączone miedzy odtwarzaczem cd a przedwzmacniaczem to napisami od strony przedwzmacniacza".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Często jest tak, że kierunkowość nie wiąże się stricte z samym przesyłem sygnału, a wynika z tego że np. ekran jest zlutowany z masą z jednej strony i ta strona powinna być wpięta do wzmacniacza. Nie wiem czy precyzyjnie się wyraziłem, bo fachowiec ze mnie jak z koziej d... trąba. Po prostu masę łapie się od wzmacniacza, tak samo jak w przypadku gramofonu.

Edytowano przez Miles

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zakupiony Crystal doszedł. Problem ze zbyt obszernymi otulinami wtyków RCA już nie występuje. Pan Marek po zwróconej na to uwadze, zrobił go w taki sposób jak zrobione były Diamond i Aurora2 które u mnie gościły, a które wciskały się w gniazda bez problemu. Wybrałem Crystala, bo jest to jak na mój słuch (i może zestaw), najlepszy stosunek jakości do ceny. Podoba mi się w nim przestrzenności, zwartość i czystość dźwięków (w końcu to Crystal). Diamond ma to wszystko i coś jeszcze, czego nie byłem w stanie opisać. Przy przejściu ze zwykłego RCA (za ok. 80 zł) wydaje mi się że każdy głuchy usłyszy różnicę i ucieszy się zmianą brzmienia.

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pboczku, dobrze że udało Ci się wybrać kabel z którego jesteś zadowolony. Rzeczywiście Crystal cenowo jest bardzo konkurencyjny. To znaczy na początku gdy zacząłem korespondencję z panem Markiem Crystal był szczytem moich marzeń i możliwości finansowych. Jednakże w między czasie trochę mi się pozmieniało, bo posłuchawszy drogiego (nie w odniesieniu do haj - endu, ale do mojego graj - endu) Acrolinka postanowiłem kupić najlepsze co się da, żeby zbyt szybko nie myśleć o wymianie. Bo zrozumiałem że warto. Stąd pomysł na słuchanie a następnie zakup Diamonda oraz Aurory 2. Niemniej jednak uważam Twój wybór za bardzo dobry, a być może nawet rozsądniejszy od mojego. Nic tak nie cieszy jak zakup w duchu dobrej relacji jakości do ceny. Czasem jednak człowiek wpada na pomysł, żeby dopłacić 50% dla uzyskania poprawy jakości o 5%, he he.

Być może w najbliższym czasie skontaktuję się ponownie z M&B. Za dwie godziny urywam się z pracy, wsiadam w auto i jadę po kolumny, których twórca wymyślił, że będzie można je podłączać tylko w bi-wire. Obligatoryjnie, bez możliwości zastosowania standardowych zworek. Dowcipniś. Mam w szafie ze dwa komplety przewodów bi-wire, ale to raczej nie ta półka i powstanie mezalians. Cóż, końca wydatków nie widać. Na razie jednak, jak wszystko się uda i wrócę do domu z kolumnami, to pójdą te podwójne kable które już mam, abym kupując coś lepszego wiedział, czego chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W temacie ww kabli chciałbym Was zapytać, czy ktoś z was miał możliwość testowania zworek? Piszecie o IC, ale nie mogę nic znaleźć na temat
Zworki RCA M&B Audio Cable model CLEAR. Tudzież kabla Clear. Zworki chcę podłączyć między pre amp i power amp. W tej chwili mam wpięty zwykły, tani ic vitalco.

Edytowano przez 1Ender

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1Ender, kabla Clear nie słuchałem, natomiast trudno określić jak te zwory zadziałają w Twoim Audiolabie. Dlatego namawiam Cię do kontaktu z producentem w celu wypożyczenia zworek. Poniesiesz koszt wysyłki, ale to lepsze niż chybiony zakup. Dla mnie wpinanie IC M&B do swojego systemu to było na prawdę bardzo ekscytujące przeżycie, bo zmiany jakie wprowadzały te kabelki przeszły moje oczekiwania. Napisz więc do producenta, jak Ci produkt nie podejdzie zwrócisz. Tylko nie marudź za dużo i nie wydziwiaj, cobyś kolegom z forum wstydu nie narobił:$

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...