Skocz do zawartości

DAC – przetworniki z grupy najtańszych, do 1 tysiąca złotych


RoRo

Recommended Posts

  • 1 month later...

No więc skleciłem wzmacniacz do maliny na trafo toroidalnym + płytka z ali na STUDER900. 

Różnica w porównaniu na zwykłej ładowarce USB jest znacząca, muzyka stała się przyjemniejsza przy słuchaniu, nie umiem opisywać smaczków ale zyskała jakby na rozdzielczości. Szczerze mówiąc jestem mile zaskoczony rezultatem, teraz przyjdzie pora na zrobieniu zasilacza do DACa :)

Poniżej fotki

IMG_3073.jpg

IMG_3076.jpg

IMG_3070.jpg

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Dnia 22.02.2021 o 22:46, Chyba Miro 84 napisał:

Dołączam sie do pytania o ms-30l 

tak jestem bardzo zadowolony, na standardowych (czyt. tanich) lampach gra dobrze, a jak się zmieni na nico lepsze to już jest naprawdę miło i przyjemnie (KLIK - Lampy mocy), sterujących nazwy niestety nie pamiętam na jakie zmieniłem, jak będzie potrzeba sprawdzę w domu i napiszę.  

Wcześniej tylko z Gramofonu, teraz doszła mailina z Toppingiem - nic nie mogę zarzucić, nie wiem jak teraz cenowo stoi ale myślę, że warto go rozważyć, a na pewno warto posłuchać. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 6 months later...

Hej

Widzę że ktoś pyta o źródło do tysiąca złotych, aby moje "wypociny" nie poszły na marne wkleję tu testy które robiłem w 2020 i 2021 roku.

Może się komuś przyda :3

 

Trochę długo czasu mi zajęło ogarnięcie wszystkich konfiguracji, nie będę się zbyt mocno rozpisywał aby nie robić kompotu z mózgu.

Użyte do testu słuchawki Hifiman HE560v2 i kolumny JBL L86 oraz ELAC CL142.

Problemem były interkonekty które różnią się nieco w różnych odmianach źródeł, nie posiadam identycznych kabli aby wszystkie konwertery sprawdzić bez konieczności ciągłego przepinania, dlatego też zdecydowałem się aby Xonar ST był odsłuchany na nieco innym kabelku niż Kenwood DM7090, więcej różnic w dźwięku zapamiętam bo wystarczy aby przełączyć jednym przyciskiem przełącznik wyboru źródła sygnału. Osoby które nie wierzą w "granie" kabelków mają z górki bo właściwie mogą pominąć te różnice.

Konfiguracja nr1

Laptop> kabel optyczny> Kenwood DM7090> Interkonekt DIY ze skrętki komputerowej> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

Dźwięk ogólnie słaby, jest kilka wad które na dłuższa metę przeszkadzają, barwa trochę za sucha, brakuje wypełnienia w dole a wysokie są zbyt jaskrawe, średnica wpada bardziej w jasność, brakuje jej dociążenia.

Dźwięk trochę techniczny, nie zachwyca ani dynamiką ani precyzją, mógł by być bardziej spójny, dawać więcej czystości, mniej chaosu.

Scena dosyć duża, szeroka i niezła głębia, granie z lekkiej oddali.

Konfiguracja nr2

Laptop> kabel optyczny> Kenwood DM7090> Interkonekt Chord Clearway> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

W tym wypadku zaczyna być ciekawie, największe wady zostały wyeliminowane przez dobrej jakości IC, jest fajna barwa, kabelek dodał masy na dole i złagodził wysokie, aż mnie zaskoczyło jak interkonekt postawił na nogi stary odtwarzacz Kenwooda, dźwięk bardziej wygładzony, wypełniony, zdecydowanie przyjemniejszy, lepsza spójność, dynamika, dalej sporej wielkości scena, szczególnie na szerokość.

Konfiguracja nr3

Laptop> Hiface DAC> Prolink Futura> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

Dźwięk na pewno bardziej energiczny niż wyżej opisane opcje, jest dużo energii, żywego nalotu, bardzo fajna średnica która ma ciekawe wypełnienie, niezła dynamika, nieco brakuje mi masywnego dołu pasma który jednak lepiej wypadał przy Kenwoodzie z IC Chorda. HiFace był szybki, zwinny, uderzenie bardziej twarde niż przy Kenwoodzie, bardzo dobra spójność i płynność kreowania sceny, wysokie tony szybkie, czyli szybko wygasały, dźwięk był często rytmiczny ale rysowany raczej cieńszą kreską, scena nie była aż tak duża jak w wyżej opisanej konfiguracji, brakowało mi większej szerokości i lepszej głębi, Hiface grał też bliżej słuchacza.

Konfiguracja nr4

Fiio X5 3gen> Prolink Futura> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

Na początku były zachwyty z dźwięku jaki wychodził z tego maleństwa, po pewnym czasie znalazłem kilka wad, dźwięk był gęsty, pulchny, muzykalny, chyba za bardzo przesłodzony, masywny na dole pasma, niestety trochę powolny, gubił rytm przy porównaniu z Hiface. Wyższa średnica i wysokie grały zbyt monotonnie, scena niewielka, trochę wąska i bliska, dźwięk wyraźnie zaokrąglony, dla mnie zbyt miękki. końcowy efekt ratuje ładna gładkość i spójność.

Konfiguracje nr5

PC> kabel USB> Xonar ST plus standardowe opki JRC> Interkonekt Chord Cobra> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

Xonara dostałem znając już wyżej odsłuchane zestawy, całościowo to był najlepszy set, wygrywał głównie ciekawą holografią, wielkością sceny, chociaż nie zawsze dźwięk był tak szybki, rytmiczny jak w przypadku Hiface, średnica w niektórych przypadkach bardziej matowa, być może brakowało deczko organicznego nalotu jak przy Hiface.

Xonar ST wygrywał z rywalami też wyższą dynamiką, bardzo fajna precyzją, naturalny kontur, Hiface rysował raczej cieńsze kontury, i nie miał takiej masy na dole pasma.

PC> kabel USB> Xonar ST plus nowe opampy OPA627 i AD825> Interkonekt Chord Cobra> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

Xonar nabrał wyrafinowania, bardzo zadowala mnie holografia która jeszcze lepiej obrazuje lokalizacje obiektów, jest czyściej, czuć lepszą głębie.

Scena chyba takiej samej wielkości ale lepiej budowana w głąb, jeszcze lepiej wypada dynamika, niskie tony mają większy wykop, ogólnie dociążenie wydaje się lepsze, dźwięk jest bardziej wygładzony.

Różnice po wymienionych opampach są dobrze słyszalne.

Od najgorszej konfiguracji do najlepszej.

miejsce 5 - Laptop> kabel optyczny> Kenwood DM7090> Interkonekt DIY ze skrętki komputerowej> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

miejsce 4 - Fiio X5 3gen> Prolink Futura> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

miejsce 2 - Laptop> kabel optyczny> Kenwood DM7090> Interkonekt Chord Clearway> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

miejsce 2 - Laptop> M2Tech Hiface DAC> Prolink Futura> wzmacniacz kolumnowy> słuchawki, kolumny.

miejsce 1 - Xonar ST

2 miejsce wspólnie mają obie konfiguracje, Hiface lepiej słuchało mi się na kolumnach a Kenwooda na słuchawkach, czyli z jednej strony Hiface górował rytmiką, szybkością, precyzją, organiczną średnicą, spójnością, płynnością co było dobrym uzupełnieniem dla kolumn, a Kenwood na dobrym IC Chorda miał lepsze wypełnienie, bardziej spokojny, gładki, lepszy masywny dół, większą sceną i grał z większej oddali co było na rękę w przypadku słuchawek.

 

Do tysiąca można też nabyć używanego XiangShenga 05b

Temat napisany rok temu z innego forum ale może się przydać komuś ta opinia.

Dostałem na testy dosyć popularny od jakiegoś czasu przetwornik cyfrowo analogowy Xiangsheng DAC-05B, co wyróżnia ten DAC na tle innych to, że jest hybrydowy, więc możemy zmieniać barwę z tranzystora na lampę, dodatkowo możemy zmieniać lampy dzięki czemu jest szansa na jeszcze lepszy dźwięk.
Jako punkt odniesienia będą trochę tańsze przetworniki - Sony MDS JE510, Kenwood DM7090 oraz FX Audio DAC X6.
Mój system - kolumny NHT1.5, wzmacniacz Luxman L190, przewody domofonowe, przewody RCA DIY.

Pliki MP3 320 oraz FLAC z laptopa.

Akustyka - kolumny oddalone były na 85-100cm od tylnej ściany, 30-40cm od bocznych, rozstaw kolumn około 240cm, na ścianach panele z wełny PT80, dyfuzory skyline oraz panele 1D z styroduru.

Ogólnie nie jest źle, tak więc co kilkutygodniowe testy pokazały?
Po paru tygodniach odsłuchu muzyki rozrywkowej, rock, pop, elektronika, instrumentalnej muszę stwierdzić, że ciężko do czegoś się przyczepić w przypadku tego DACa, dźwięk jest wyjątkowo łagodny na górze pasma, zapomniał bym dodać, zazwyczaj słuchałem w trybie lampowym, ponieważ tranzystor jednak miał mniej ciekawy charakter.
Dźwięk po lampie dawał przynajmniej w moim odczuciu szybszy, bardziej rytmiczny, ocieplony, gładki i chyba bardziej rozdzielczy dźwięk.

Wydaje mi się, że budowanie sceny było delikatnie bardziej oddalone i budowane ku środku sceny względem trybu tranzystora.

Mimo że w obu trybach walory sceniczne były na bardzo dobrym poziomie.

Po pierwszych dniach odcowania z DACem miałem wrażenie budowania sceny wyraźnie w głąb, tak było przy utworze "Imagine Dragons - Believer" lecz po dłuższych testach wrażenie dobrej głębi sceny nieco ucichło, jest na pewno delikatnie lepiej niż w przypadku reszty moich przetworników, ale nie ma już takiej euforii.
Dodatkowym atutem testowanego DACa jest najlepiej, najbardziej naturalnie odtwarzane wokale, jest tutaj nutka gładkości, lepszego dociążenia a zarazem bardzo delikatnie przekazane w górze pasma.

Wokal jest delikatnie bardziej oddalony od Kenwooda DM7090 oraz reszty moich przetworników, zazwyczaj głos ludzki prezentuje sie mocniej zaakcentowany, wyraźny, czysty na scenie.

Chodziaż różnice w selektywności nie są aż tak duże, a na pewno więcej dobrego daje w wypadku wokali gładki charakter, oraz imponująco przyjemna góra pasma.
Na plus też dodam ciekawy charakter lampowy, dźwięk ma zazwyczaj bardziej uśmiechnięty/ radosny charakter, granie po tranzystorze czasami przypomina mi efekt porównywalny do minimalnie spowolnionego tempa odtwarzania, przez co cały dźwięk nieco traci "drive" i czuć te spowolnienia.

Dodatkowo bardziej wesoły klimat potęguje ocieplenie dźwięku, w przypadku brzmienia niskich tonów bardzo fajnie łączą się z tym ociepleniem, gładkością.
Ogólnie potęga niskich tonów nie jest tu mocną stroną tego DACa, to bardziej zwinne, szybkie, nie aż tak bardzo rozciągnięte na scenie.

Wielkość źródeł pozornych bardzo podobna jak w Kendood DM7090, Xiangsheng nie pompuje na wielką skalę źródeł, nie robi nie wiadomo jak rozdzielczego, szczegółowego przekazu, raczej to spokojny, łagodny, kulturalny DAC który unika dużego stopnia efektywności.

Gdy porównamy Xiangsheng do Kenwooda>
W przypadku średnio lub dobrze zrealizowanych utworach ogólnie różnice są od minimalnych po spore, ale bez dużego progresu jakości, przynajmniej było sporo utworów przy których nie czułem niedosytu gdy podpinałem mój tani odtwarzacz MD Kenwooda.
Przy rewelacyjnie wykonanych utworach jednym z nich był "TOOL - Chocolate Chip Trip" różnice na korzyść tego droższego nieco się powiększyły, przede wszystkim scena "3D" była wyraźniej zaznaczona, instrumenty bardziej zjawiskowo odrywały się od kolumn i wychodziły dużo szerzej niż baza kolumn, można było się tylko przyczepić do nieco większego widowiska, skali dźwięku.
Więc przy super nagranych utworach droższy XiangSheng rośnie w siłę, poprawia się oddech na scenie i ogólnie spore zalety w holografii.

Niestety nie mam żadnego innego przetwornika w podobnej cenie co Xiangsheng, więc nie mam aż tak dobrego punktu odniesienia, jak widać ten DAC trochę przerósł moje odtwarzacze MD z lat 90 oraz FX Audio.

Wymianie w skrócie jakie największe zalety otrzymamy kupując testowany DAC:
Fajna gładkość, ocieplony charakter, bardzo przyjemna góra pasma, dobra szybkość, całkiem niezła spójność, wyraźna i naturalne wokale, dobre zróżnicowanie dźwięku.

Przyczepił bym się (chyba na siłę) do nieco większej potęgi niskich tonów, oraz lepszej rozdzielczości tego pasma, wysokie mogły by bardziej błyszczeć, być bardziej dźwięczne.

Dziękuje za uwagę :)

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...