Skocz do zawartości

Recommended Posts

@olek388, DAC Magic 100 u mnie też zagościł na odsłuchu. @1Ender ma Ci relację zdać, ale i ja się wypowiem.  Myślę, że przy łączeniu komputera z zestawami audio jest on koniecznością (DAC jako ogólnie urządzenia). Różnice jakie wprowadza na pewno zależą od systemu jaki posiadamy, zaś jego wpływ w związku z tym może być różny. DAC Magic 100 słuchałem na zestawie stereo oraz na tańszym zestawi kina domowego. W obydwu systemach wprowadził on wyjątkowo duże zmiany. Na jednym i drugim systemie zmiany były podobnej materii, jednkże ich wymiar był nieco inny. DAC Magic 100 w obydwu systemach wpłyną na kontrolę niskich tonów, zauważalnie je uporządkował. Wpływ był mocno słyszalny, przy czm w lepszym zestawie był on jeszcze lepiej zauważalny. Po podłączeniu DAC na pewno można było łatwo usłyszeć poprawę pod względem szczegółowości, pojawiła się namiastka odseparowania instrumentów od siebie. Cały przekaz zyskał na lekkości, odwzorowaniu wybrzmień, kontroli. Zyskał w porównaniu z wcześniej używanym DAC za 130 zł. Jednakże w porównaniu DAC Magic 100 z DAC'ami za większe pieniądze (kwoty w okolicy 2000 - 3000 zł) odwzorowanie muzyki poszło zdecydowanie wyżej i to znacznie. Zmiany były diametralnie inne i także w aspektach dla mnie niespodziewanych  (ale jest to raczej logiczne, że często lepsze urządzenia dadzą nam lepsze wrażenia). Dac Magic 100 w tym budżecie i do systemów raczej nie najwyższej klasy uważam za urządzenie bardzo dobre, które w tym przedziale cenowym konkurencji poważnej chyba nie ma, ale tu głowy za to nie dam.

Myślę, że istotnym jest to do jakiego systemu szukamy DAC'a oraz należy pamiętać o tym, że to co stracimy na "wejściu" (czyli źródle, w tym wypadku komputer) to już tego nie odzyskamy innymi podzespołami, czy kabelkami. Jestem zwolennikiem klasycznego podejścia do cen poszczególnych elementów systemu. Jeśli masz wzmacniacz i kolumny stereo dobrze dobrane w cenie 10000 zł, to kupno tańszego dac'a niż 2000 zł będzie błędem (przeważnie). Zaś jeśli Twój system jest klasy nowego powiedzmy za 3000 zł-3500 zł to wydawać 2000 zł na DAC wg mnie mija się z celem, zaś może być uzasadniony.

Uważam, że Dac Magic 100 do systemów w kwocie do 3000 zł sprawdzi się wyśmienicie. W droższych pewnie też, wszystko zależy od budżetu. Ja byłem miło zaskoczony tym co wprowadza do brzmienia Magic 100. 

Fafniak. Myślę, że Twoje prowokacje są "trochę" nie na miejscu. 
 

Edytowano przez Simson

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do dacmagic100 trzeba zaznaczyć tylko, że warto nowy kupić sprzęt. Niestety ceny używek oscylują nadal w cenie zbliżonej do nowego urządzenia. Sprzedawcy przechodzonych magic100 chcą wyciągnąć jak najwięcej za dac który kosztował ich 650-700 zł, a obecnie nowy można mieć za 570-600 tyle samo wołają za używane (powinny być 420-470). Za 600 zł -800 zł czasem można wyrwać znacznie lepsze moim zdaniem DAC jak audio GD czy nawet kiedyś prezentowany tu atoll dac interesującą opcja są też wcześniejsze wersje dac magic ostatnio nawet była oferta za 600 zł. Opcji jest wiele ja bym na wstępnie radził jednak posłuchać zestawu nawet na kablu mini jackiem by mieć ogólne pojęcie co jest koniecznie do poprawy w torze i wtedy kupił bym odpowiedzi brzmieniowo dac. Wiadomo że mini jackiem kabel i to gniazdo wprowadzi sporo przekłamań, ale ogólny zarys dźwięku zestawu powinien autor usłyszeć. 

Jeśli się mylę proszę o poprawienie moich wywodów:)

 

 

Edytowano przez Sanwing

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Angel napisał:

Różnica między słyszącymi a niesłyszącymi wpływ kabli jest taka, że słyszący je słyszą i piszą, że je słyszą (słyszą ich wpływ). A niesłyszący ich nie słyszą. Ale nie piszą, że nie słyszą, tylko że kable nie "grają" (nie wpływają na dźwięk). Jak przekonać niesłyszącego, że coś słychać, nie mam pojęcia.

 

Właśnie, widać też, że dla takich osób, wszyscy ludzie są tacy sami, ale jednak nie są. Pięknie się różnimy, bo nie jesteśmy z jednej sztancy. Tak jak jedni potrafią szybko biegać, wygrać z komputerem w szachy, czy napisać piękne muzyczne dzieło, są też tacy którzy mają subtelniejszy słuch, słaby wzrok, genialny węch, lub nie odróżniają kolorów. Niektórych rzeczy można się nauczyć, ale wiele jest wrodzonych, ale co jest normą ?

Co do kabli. Jest niezły sposób ( choć w sumie żaden odkrywczy) na sprawdzenie inności i wpływu na brzmienie, niektórych kabli głośnikowych. Mianowicie jedną kolumnę podłącz kablem X, a drugą Y, oczywiście w miarę możliwości kablem, znacząco innym. Pamiętam jak miałem kabel 2x1,5mm "no-name" acz miedziany, kupiłem Melodika PR 2x2,5mm, potem posrebrzanego Qed'a xt... Tu wkrada się kolejny element, czyli osoby nie zainteresowane, właśnie żona, lub dziecko , osoby nie są wtajemniczane o co chodzi i ile co kosztuje, by nie było efektu droższe-lepsze i temu podobne historie. Zresztą kabel bardzo drogi może nic nie zmienić ( w sumie o to chodzi czasami), a tani namieszać, ale nie o tym tutaj.

Wspomniane osoby były poproszone o posłuchanie bo np "coś dzieje się we wzmacniaczu, lub z kolumną", w tym czasie kręciłem balansem z kanału L na P i z powrotem. Osoby nie wiedziały co jest powodem "subtelnej różnicy" i jakiej, co jest według mnie fajnym pomysłem na to że jakiś subtelny, wpływ kabli jednak jest.

Różnice słyszą pewnie bardziej Ci którzy mają wzmacniacz bez opcji regulacji tonów , lub Ci co je mają, a nie kręcą i są zatem uczuleni na nawet maleńkie zmiany. Niemniej kabel to ostatni szlif i nie jest dobry ten który dobry jako taki, ale pasujący do konkretnego systemu.

Co do określania tego "problemu" przez niektórych w kategoriach " nie wierzę w takie rzeczy", twierdzę, że wiary nie ma co w to mieszać, bo to nie sprawa np. jakiejś formy życia po ciemnej stronie księżyca, czy zamiany wody w wino. Sprawę można "zbadać" samemu niedużym kosztem i względnie szybko. Ćwierć wieku temu, Polscy kierowcy " nie wierzyli " w wyższość/inność opon zimowych, nad letnimi...mówili że to marketing i wyciąganie kasy...teraz mamy lepsze auta niż w latach 80/90, tych głosów niedowiarków jakby mniej, bo i doświadczenia  jakby inne. Czuć różnicę nawet w oponach letnich budżet a premium, a co dopiero zimowych , taki zrobiliśmy to postęp w naszych doświadczeniach życiowych.

Co do pomysłu z Dac'kiem , jak najbardziej tak, jest potrzebny odtwarzając z komputera. Co do ceny kabelków to trzeba zachować zdrowy rozsądek i balans ( o czym pisał już Simson ale w kontekście daca, a reszty zestawu), w tej sytuacji lepiej będzie kupić dac zaopatrzony w różne wejścia, lub też ogólnie lepszej klasy, plus kable o przyzwoitym standardzie,  niż kupowanie taniego daca i  kabelków  w jego cenie (czy droższych). Pisząc przyzwoite nie za drogie mam na myśli coś typu np.Prolink exclusive- czyli coś zbudowanego zgodnie ze sztuką RCA, w miarę grubego, ekranowanego itd. Nieco więcej "ugrasz" odpowiednim kablem głośnikowym, a jakim , hmm to można stwierdzić po jakimś czasie , osłuchaniu się z swoim systemem, różnice owszem subtelne, ale ...Możesz kupić coś uniwersalnego, jeśli zakładasz, że raczej nie chcesz się w to bawić, jakiś kabelek 2x2,5mm czysta miedź i wtedy 8-19 zł za metr za nowy wystarczy, można tez używany w kablu nic się nie psuje ( ;) )

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym zakresie cenowym to wolałbym wybrać Dac nostromo Wolf. Uważam że dźwiękowo jest znacznie ciekawszym produktem.

edytka.

wlasnie dojrzałem że Dac musiałby być podłączony bezpośrednio do kompa(usb) to Wolf odpada bo brakuje mu takiego złącza i potrzebny by był konwerter usb/coax lub wyjście w karcie optyczne ( a może takie masz?)

w kategorii bezwzględnej Wolf jest według mnie ciekawszą propozycją. Przy założeniu że wydajemy maks 600 to niestety ten magic chyba jest lepsza propozycja.

 

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Sanwing napisał:

Co do dacmagic100 trzeba zaznaczyć tylko, że warto nowy kupić sprzęt. Niestety ceny używek oscylują nadal w cenie zbliżonej do nowego urządzenia. Sprzedawcy przechodzonych magic100 chcą wyciągnąć jak najwięcej za dac który kosztował ich 650-700 zł, a obecnie nowy można mieć za 570-600 tyle samo wołają za używane (powinny być 420-470). Za 600 zł -800 zł czasem można wyrwać znacznie lepsze moim zdaniem DAC jak audio GD czy nawet kiedyś prezentowany tu atoll dac interesującą opcja są też wcześniejsze wersje dac magic ostatnio nawet była oferta za 600 zł. Opcji jest wiele ja bym na wstępnie radził jednak posłuchać zestawu nawet na kablu mini jackiem by mieć ogólne pojęcie co jest koniecznie do poprawy w torze i wtedy kupił bym odpowiedzi brzmieniowo dac. Wiadomo że mini jackiem kabel i to gniazdo wprowadzi sporo przekłamań, ale ogólny zarys dźwięku zestawu powinien autor usłyszeć. 

Jeśli się mylę proszę o poprawienie moich wywodów:)

 

 

Na pewno lepszy byłby nowy? Zawsze tam sto zł taniej by było z używanym, a ten sprzęt jakiś stary i tak chyba nie jest. Przy okazji uniknąłbym wygrzewania sprzętu, więc od początku grałoby dużo lepiej, aniżeli przy nówce ze sklepu. Do piątku powinienem mieć już kolumny + wzmacniacz, także jak tylko je dostanę to się podzielę wrażeniami z odsłuchu i ewentualnymi zastrzeżeniami, jeśli takowe będą, a z którymi mógłby sobie poradzić DAC ;)

 

@jacek75 Raczej nie będę się bawił w te kabelki, do kolumn już gościu mi dorzuca jakieś grube kable z bananowymi wtykami, używał ich przy odsłuchu przez parę lat, także najgorszej jakości być nie powinny. Dużo też używam się korektora barw dźwięku, także pewnie nawet bym różnicy nie zauważył. Tylko nie wiem czy te wtyki bananowe mi będą pasowały do wzmacniacza, no ale to już pokombinuję i w razie problemów dam znać na forum.

@Fafniak Niestety nie mam takiego wejścia, w grę wchodzi jedynie wejście usb, także pewnie ten cambridge audio dacmagic 100 będzie najlepszą opcją, ale na razie potestuję sprzęt jak przyjdzie, bez żadnego konwertera i w razie gdyby mi nie pasowało, to czegoś będę jeszcze szukał. 

 

Zna ktoś może sprawdzoną stronę, z której można za darmo ściągać, bądź słuchać muzyki w wersji FLAC?

Edytowano przez olek388

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety mam pewien problem. Kolumny razem ze wzmacniaczem przyszły i wszystko wydawało się być okey. Pomijając to, że wzmacniacz ma dosyć mocny zapach i bardzo szybko się grzeje... Otóż pierwsza sprawa przedstawia się tak, że bananowe wtyki od kabli z kolumn nie pasują do wzmacniacza i musiałem je wykręcić. Pierwsze pytanie - czy może być bezpośrednio miedziany kabel podpięty pod tego NAD 3140? Są jakieś straty przez to?

Druga sprawa przedstawia się w ten sposób, że przypadkowo nogą odkręciłem gałkę volume prawie o 360  stopni i głośność masakrycznie podskoczyła, ogromnie zniekształcenia i hałas (wzmacniacz stał na podłodze, ale w ułamku sekundy to zmieniłem i go wyłączyłem). Wcześniej słuchałem sprzętu przez jakąś godzinę i wszystko było okey, ale od tamtej pory raz na jakiś czas prawa kolumna lekko buczy. Wcześniej tak nie było, czy to możliwe, że to od tego? Jak zresetuje wzmacniacz to już wszystko jest w porządku. Chociaż po jakimś czasie znów dzieje się to samo i ponownie buczy... 

Ale najgorszym problemem jest to, że jakimś cudem z małej głośności, gdy byłem kilka metrów od sprzętu i byłem sam w pokoju, nagle mi się podglosilo chyba na maxa, co spowodowało ogromne zniekształcenia i hałas... Jak to jest w ogóle możliwe? Nikt niczego nie ruszał i nie mam pojęcia jak to się stało... Aczkolwiek za jakiś czas stało się znów to samo, tylko że następnym razem podglosila się tylko prawa kolumna (tak mi się zdawało, lecz byłem bliżej niej, więc może to tylko odczucie).

Czy mogło się coś zepsuć w kolumnach/wzmacniaczu przez rozkręcenie potencjometru na full w ułamku sekundy i teraz przez to same mi się głośniki podglaszaja? Dodam jeszcze, że mimo tego, że gałka volume nie drgnęła przy samoistnym podglaszaniu, a i ściszenie nią było później niemożliwe - musiałem wyłaczać wzmacniacz... Pomoże ktoś? Obawiam się korzystania z tego sprzętu... Gdybym zszedł do kuchni gdy to się podglosilo to już miałbym pewnie po głośnikach.. 

Czy może to być również wina kabla/źródła?

Edit/ A i jeszcze jedna sprawa, głośniki po tych "wybuchach" głośności grają wciąż tak samo, na szczęście nic się w nich nie uszkodziło (apropo jakości dźwięku, nie wiem czy coś innego się nie stało).

Edytowano przez olek388

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mogło się coś we wzmacniaczu jednak uszkodzić albo mógł już mieć taką wadę. Choć jak piszesz, że przed przypadkowym odkręceniem gałki nogą wszystko było ok, to mogłeś coś popsuć. Nie ryzykował bym i oddał wzmacniacz do przeglądu. Wygląda jakby coś w potencjometrze się czasem zwierało. 

Czy to może być wina źródła? Jeśli jest w nim regulacja głośności, to nie wykluczone. Ale źródło powinno mieć głośność ustawioną na maksimum a tylko wzmacniaczem powinno się regulować siłę dźwięku.

Co do kabli, to bez bananów może grać lepiej a nie gorzej. O ile tylko kable są dobrze dokręcone. Wtyki nie poprawią dźwięku względem gołych końcówek kabli, tylko pogorszą, bo to dodatkowy element w torze sygnałowym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@olek388, masz źródło z regulacją głośności? Jeżeli tak to podepnij je pod samą końcówkę mocy. Na tylnej ściance masz połączone zworkami wyjście z pre i wejście do końcówki. Wyjmij zworki i podłącz źródło do wejścia końcówki mocy. Jak po tym zabiegu problemy ze skokami głośności znikną, to będzie oznaczało, że problem tkwi w preampie. Całkiem możliwe, że  w samym potencjometrze, tak jak wspominał Angel.

Daj znać jak poszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Angel napisał:

Czy to może być wina źródła? Jeśli jest w nim regulacja głośności, to nie wykluczone. Ale źródło powinno mieć głośność ustawioną na maksimum a tylko wzmacniaczem powinno się regulować siłę dźwięku.

W komputerze wszystko było podgloszone maksymalnie, więc chyba możemy winę źródła wykluczyć.

Co do tego czy wzmacniacz był wcześniej uszkodzony to nie można tego wykluczyć, gdyż osoba która mi go sprzedała pisze mi różne rzeczy... Dostałem informację, że używała go tylko miesiąc (więc coś mi to nie pasuje, czemu tak krótko?). Twierdzi również, że nie można jako źródła podłączyć pod niego komputera (może to być prawda?). Z kolei, gdy napisałem o tym, że się bardzo grzeje, odzew był taki, że wzmacniacz nie jest przystosowany do dużych głośności (gałka przekręcona na godzinę 9) i że używam go niezgodnie z przeznaczeniem... A co najlepsze ta osoba przed zakupem sama mi mówiła, że nadaje się do konkretnych głośności i że używany był do nagłaśniania garażu 70m^2 i "była super dyskoteka". Tak więc podejrzliwe to wszystko.

@Audio Autonomy Tak, posiadam źródło z regulacją głośności - jest nim komputer. Do wzmacniacza podłączam go za pomocą kabla aux.  Co do podłączenia źródła pod końcówkę mocy to spróbuję to zrobić jak tylko wrócę do domu. Jeżeli będę miał z tym jakieś problemy to się odezwę.

Na razie podepne jeszcze stare kolumny pod wzmacniacz i zobaczę czy problem wciąż jest, bo z nowymi obawiam się, że coś się stanie.

Edytowano przez olek388

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprzedający coś kręci, może wiedział, że wzmacniacz jest uszkodzony. Komputer możesz podłączyć pod samą końcówkę jak i pod cały wzmacniacz, nic się nie stanie. Testy jednak najlepiej przeprowadzaj na jakichś starych głośnikach, które nie będzie Ci szkoda katować.

To że wzmacniacz grzeje się już na godzinie 9, też nie jest normalne. Może ktoś w nim grzebał i poprzesadzał z prądami. Jak będziesz miał problem z tym Nadem to zawsze możesz go nam podrzucić i sprawdzimy co się dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, olek388 napisał:

Twierdzi również, że nie można jako źródła podłączyć pod niego komputera (może to być prawda?). Z kolei, gdy napisałem o tym, że się bardzo grzeje, odzew był taki, że wzmacniacz nie jest przystosowany do dużych głośnośc@Audio Autonomy

 

Czy sprzedający o dziwnych obostrzeniach w użytkowaniu wzmacniacza  przed sprzedażą informował ? Pewnie nie . Jako kupujący widziałeś że wzmacniacz ma wejścia rca, więc miałeś prawo sądzić, że możesz użyć kabla mini-jackx 2rca i podpiąć sobie np. telefon, komputer. Podobnie tyczy się w kwestii użycia regulacji głośności, skoro jest opcja obrotu gałki o niemal "360 stopni", dlaczego masz słuchać tylko cicho na tzw godzinie 8, a nie na 11, czy 13" ? Według mnie sprzęt był, jest uszkodzony( potencjometry widać żyją swoim życiem), albo sprzedający sprzedał Ci jakąś unikatową wersję;), ale w takim razie niech pokaże instrukcję, że tych rzeczy nie można ;) . Piszesz też o dziwnym zapachu który był od początku, pewnie jakiejś spalenizny, bo raczej nie szarlotki. Niech Ci odda kasę.

Co do kolumn do zamień lewą z prawą i posłuchaj czy nadal buczy ta sama kolumna. Jak będzie buczeć znów z prawej , znaczy że wzmacniacz od siebie coś wysyła niedobrego. Teoretycznie oczywiście mogłeś uszkodzić kolumnę, ale raczej nie wzmacniacz, bo taki felerny już Ci sprzedano, a teraz sprzedawca się miota w zeznaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, jacek75 napisał:

Zamień najpierw kolumny miejscami,  jeśli buczy ten sam kanał (np lewy) to wzmacniacz. Jeśli drugi kanał to zamień jeszcze wtyki rca,  druga opcja -  podłącz pod inne wejście i sprawdź co się dzieje. 

Co do sprzedawcy to ewidentnie jakiś głąb - hochsztapler i nic nie wydębisz od niego w razie czego,  na 99%,  chyba że wiedział sam dobrze o usterce wcześniej i się zreflektuje. Ale jeśli pisałeś,  że wzmacniacz działał dobrze wcześniej to bardziej prawdopodobne, że go sam uszkodziłeś. 

Tak w ogóle,  przez ten czas jak grało poprawnie, to z grubsza taki dźwięk spełniał Twoje oczekiwania czy nie za bardzo? 

Edytowano przez don

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No więc co do buczenia kolumn przedstawia się to tak. Gdy nie bawię się niczym na wzmacniaczu to wszystko wydaje się być okey. Aczkolwiek gdy ruszę lekko gałką "Speaker EQ", to nagle zaczyna buczeć jedna z kolumn (druga również, ale baaaardzo minimalnie, jest to ledwie słyszalne z bliska). Gdy zamienię kable miejscami, czyli lewą kolumnę dam jako prawą, a prawą jako lewą, to wtedy zaczyna buczeć inna kolumna. Zauważyłem, że gdy jedna z kolumn podpięta jest pod kanał podpisany "L" dla lewej kolumny, to ta właśnie kolumna buczy. Kolumny pod kanałem z podpisanym "R" buczą w sposób prawie niezauważalny. Co warto dodać, dzieje się to wszystko bez podłączonego źródła, z ciekawości odpiąłem kabel minijack-2xRCA i wszystko jest identycznie, buczy ta kolumna podpięta pod kanał lewy na wzmacniaczu. Działo się tak wcześniej na tamtych kolumnach, dzieje się i na tych starszych, które już wcześniej posiadałem (to na nich teraz testuję ten wzmacniacz), tak więc winę źródła oraz kolumn możemy chyba wykluczyć. 

Wcześniej buczała mi prawa kolumna, aczkolwiek najprawdopodobniej gdy wcześniej podłączałem to musiałem pokręcić strony. 

Na razie użytkując ten wzmacniacz przy moich starszych kolumnach nie zauważyłem żadnych skoków głośności, ale potestuję jeszcze przez jakiś czas i wtedy podepnę te kolumny pod końcówkę mocy. Tylko, że jeszcze nie wiem dokładnie, które to wejście. Zdjęcie dodam w załączniku - byłby ktoś skłonny mi zaznaczyć np. w paintcie w które miejsca mam kabel podpiąć?

18901436_1176671742437448_1569824193_o.thumb.jpg.69e481d47b6d7ad96c205c63a72ab61c.jpg  

@don Tak, z grubsza dźwięki z tych głośników spełniły moje oczekiwania. Jakieś tam minimalne zarzuty by się znalazły, ale kolumny nie było zbyt dobrze ustawione, gdyż robiłem to na szybko, byleby sprawdzić czy działają. Mam jeszcze kolce do tych kolumn, tak więc to trochę pomoże przy kontroli basów i może pogłębieniu sceny + planuję zakupić DAC, także polepszy to jakość. Gdy wszystko dokonam, będzie raczej bardzo dobrze i pozostanę przy tych kolumnach na długo. Aczkolwiek teraz martwię się tym wzmacniaczem...

Edytowano przez olek388

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podłączasz cinche do 'normal in',  tylko przycisz źródło bo teraz wzmacniacz będzie działał na max. głośności (sterujesz poziomem z komputera) 

Dla ścisłości - nawet bez sygnału coś zawsze słychać w kolumnach, może to być szum lub buczenie ale to są minimalne poziomy, słyszalne przy samej kolumnie. U Ciebie jest to tak mocno słyszalne? Może jakiś przydźwięk sieciowy lub coś z uziemieniem.  Spróbuj jeszcze w innym pokoju podłączyć pod inne gniazdko, także przez listwę filtrującą jeśli masz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Okey, tylko od ponad godziny ani razu nie zwiększyła się głośność, tak więc nie wiem czy to w końcu wina wzmacniacza czy może czegoś innego. Podejrzewam kabel, który zwisał będąc podłączony z jednej strony na komodzie pod laptopa, a z drugiej pod wzmacniacz będący na podłodze; kabel przy lekkich ruchach w wejściu aux laptopa wydaje dziwne i głośne dzwięki (a np. podłączony pod telefon zamiast wydawać dziwne dźwięki to ścisza kolumny), aczkolwiek nie jestem pewien czy to na pewno to, bo wtedy moje odczucie głośności naprawdę uległo znacznej zmianie i nie wiem czy te zniekształcenia taki poziom głośności mogły osiągnąć. W sumie kabel, który zwisał mógł lekko wyjść z wyjścia AUX i z tego powodu były te zniekształcenia i głośność, no ale nie wiem... wtedy wydawało mi się, że to głośniki były tak bardzo podgłoszone, że doprowadziło to do ogromnych zniekształceń, ale może to po prostu były same zniekształcenia i dziwne dźwięki spowodowane poruszaniem się kabla, a nie gwałtowna zmiana głośności, która do takowych zniekształceń doprowadziła?  Na razie jeszcze potestuję podłączone normalnie, a jak się zwiększy głośność (co mam nadzieję, że już się nie stanie), to wtedy podłączę pod tę końcówkę mocy. Jak zawołałem osobę trzecią do pokoju i pobawiłem się tym kablem, to powiedziano mi, że dźwięk jest podobny do tego, który wydobył się wtedy za 2-gim razem (kiedy to myślałem, że głośność również nagle skoczyła, lecz jak się tak teraz zastanowię, to nie było aż tak głośno jak za pierwszym razem, kiedy to byłem jeszcze bardziej oddalony od kolumn), tak więc może zmiana kabla i kupno konwertera C/A rozwiąże ten problem? 

Jeżeli mamy punkt odniesienia do tego, że szum czy buczenie jest minimalnie słyszalne przy samej kolumnie, to tak - jest to dosyć mocno słyszalne. Ciężko mi ocenić, ale jest to gdzieś na poziomie 60-70dB. Aczkolwiek występuje to chyba tylko wtedy, gdy lekko ruszę pokrętłem "Speaker EQ". Jeżeli tego nie zrobię, to zauważyłem, że buczenia nie ma. W sumie mogę się z tym buczeniem pogodzić przy zabawie tą gałką, nie będę jej po prostu ruszał i tyle.

Nawet jeśli rozwiążemy problem z tymi "skokami głośności", to wciąż martwi mnie ten zapach i grzanie się wzmacniacza. Brat mówi, że jedzie to spalenizną i czuć to na korytarzu, a z kolei mama twierdzi, że podoba jej się taki zapach, kojarzy jej się z jakimiś starymi rzeczami. Jak wzmacniacz stoi to jeszcze jest okey, ale gdy zacznie się grzać no to zapach wydziela dosyć mocno :/. Zauważyłem też, że w środku ten wzmacniacz jest konkretnie zakurzony, może wyczyszczenie go przyniosłoby jakieś rezultaty w tej sprawie (aczkolwiek wolałbym się tego nie tykać, coby czegoś nie popsuć)?

I jest jeszcze jedna sprawa, lewy kanał gra najprawdopodobniej ciszej od prawego. Mam na tym NAD-zie 3140 wyświetlacz, który pokazuje ile mocy oddawane jest właśnie na kanał (W/8Ohm) i zauważyłem, że przy lewym kanale rzadziej świeci się lampka informująca o danej ilości watów dawanej na kanał. Dla testu odpaliłem sobie sygnał 1kHZ i sprawdziłem przy jakich głośnościach zaświeci się lampka obok 0,5 W/8 Ohm. Dla prawego kanału było to 63 w skali 0-100 w mikserze głośności na PC (przy podłączeniu pod końcówkę mocy), z kolei dla lewego zaświeciła się przy 67 w takiej samej skali. Tak więc również tutaj coś nie gra niestety :/

@Audio Autonomy Tak z ciekawości ile średnio kosztuje u Was przegląd, czyszczenie + naprawa wzmacniacza (doliczając jeszcze koszty wysyłki)? 

/edit

Jak wcześniej buczał głośnik to kolumny były w innym pokoju, także jak teraz testuję to stosuję inne gniazdko, filtrującej listwy niestety nie posiadam.

I tak troche z innej beczki - jedna kolumna z tyłu ma 4 wyjścia, 2 HF oraz 2 LF. Jest jakaś różnica pod które wyjścia podłącze kable? Za pierwszym razem podłączałem pod HF i wszystko działało, aczkolwiek tych LF jeszcze nie sprawdzałem. 

Edytowano przez olek388

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz podłączyłem już wzmacniacz bezpośrednio do Roth Oli 50 i problem wystąpił tylko raz, aczkolwiek głośność była dużo mniejsza, aniżeli przedtem. Wydaje mi się, że kabel również czasem jakieś zakłócenia wprowadza, ale winien wszystkiemu jest potencjometr od "Speaker EQ". Gdy go lekko poruszę przy średniej głośności to szumi i trzeszczy niemiłosiernie, raz w ciągu półtorej godziny zdarzyło się tak, że sam w jakiś sposób lekko się poruszył i zaczął właśnie zmieniać głośność i wprowadzać zniekształcenia. Jest możliwość, aby go w jakiś sposób zdezaktywować? Gdyż to moim zdaniem on jest głównym winowajcą tego wszystkiego. Co do problemu z balansem, to posiadam akurat pokrętło od jego zmiany, tak więc z tym sobie myślę, że jakoś poradzę konfigurując ustawienie pokrętła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, olek388 napisał:

Jest możliwość, aby go w jakiś sposób zdezaktywować?

Wszystko da się zrobić, ale musiałbyś go rozebrać, znaleźć moduł "Speaker EQ" i go pominąć. Przy okazji najlepiej byłoby wyciąć też układ soft clipping i w ogóle pominąć cały preamp zostawiając tylko potencjometr przed końcówką mocy (zyskasz przy tym na jakości dźwięku, bo przedwzmacniacz tylko go tu psuje). Jak nie chcesz się bawić w poważniejsze modyfikowanie, to można na początek poczyścić potencjometry, może to coś pomoże.

Sprawdzałeś już jak gra wzmacniacz jak podepniesz komputer pod samą końcówkę mocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam opcję odesłania wzmacniacza i gdy będzie w nim wszystko jak przedtem, to dostanę z powrotem pieniądze. Lepiej tak zrobić, czy oddać go do naprawy (wydaje mi się, że wadliwy jest ten speaker eq oraz lewy kanał)? Całościowy koszt wyjdzie pewnie z 550zł, dostane za te pieniądze lepszy wzmacniacz od tego nad-a 3140 (np. z większą mocą, żebym jeszcze większą głośność mógł z kolumn wycisnąć)? Dużą zaletą tego wzmacniacza jest również to, że pokazuje ile watów jest obecnie dawane na kanał, co pomaga mi nie przesadzać z przekręcaniem gałki volume, fajnie byłoby, gdyby jakiś inny wzmacniacz też posiadał taki bajer. 

Podłączając komputer pod samą końcówkę mocy mam wrażenie, że gra to jakoś gorzej. Gdy to robię, eliminuję problem z tym speaker EQ, aczkolwiek trochę tracę na dźwięku (a przede wszystkim na basie, lubię sobie go odkręcić prawie na maxa). 

Tak więc lepiej odesłać NAD 3140 i kupić coś innego, czy też bawić się w jego naprawę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciężko powiedzieć czy dostaniesz za te pieniądze lepszy wzmacniacz. Jedno jest pewne - za te pieniądze na pewno można kupić sprawny wzmacniacz z takiej półki jak Twój NAD. Naprawa NAD'a też będzie kosztowała. Musisz to sobie przekalkulować i podjąć decyzję sam, czy chcesz się z nim bawić czy też szukasz inny sprawny wzmacniacz.

3 godziny temu, olek388 napisał:

lepszy wzmacniacz od tego nad-a 3140 (np. z większą mocą, żebym jeszcze większą głośność mógł z kolumn wycisnąć)?

Ilość watów nie przekłada się bezpośrednio na poziom głośności z jaką grasz. Dobrze jest mieć zapas mocy, ale nie jest to najważniejsze kryterium przy dopasowywaniu wzmacniacza do kolumn. Ważna jest tutaj kwestia samych kolumn i tego jaką moc elektryczną mogą przyjąć (tak żeby ich nie uszkodzić). Czyli powiedzmy jak masz kolumny, które wytrzymują 40 wat (mocy ciągłej lub krótkotrwałej), a Ty będziesz w nie ładował 40-50 wat (do tego jeszcze z podbitym dołem pasma), to łatwo się domyślić, że nie długo będziesz musiał kupić sobie nowe :)  Jeżeli zaś chodzi o poziom głośności z jaką słyszysz dźwięk, to istotniejszy jest tutaj parametr ukryty pod tajemniczą nazwą "efektywności kolumn" (wyrażona w dB).

Wracając jednak do tematu - decyzja należy do Ciebie, ale ja bym raczej szukał nowego wzmacniacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz mogą Ci go naprawić a za chwile padnie drugi kanał. Niestety taki jest urok kupowania używanego audio wiekowego, nawet tego lepszego jakościowo.

Zgadzam się z przedmówcą, jeśli jednak Twoje kolumny będą mocniejsze od 40W a prawdopodobnie będą/są to dobrze aby wzmacniacz także był mocniejszy.

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowałem się na to, że odeślę tego NAD 3140. Co do kolumn to posiadam Roth Oli 50 i problem jest taki, że nigdzie nie ma informacji na temat ich mocy RMS. Podana jest tylko moc maksymalna, która wynosi 250W. Jak myślicie, ile one mogą jej mieć? Da się w jakiś sposób sprawdzić moc RMS tych kolumn?

Poszukuję teraz jakiegoś innego wzmacniacza (no chyba, że ta kobieta zacznie twierdzić, iż to ja uszkodziłem ten wzmacniacz i go odeślę zamiast pieniędzy, no to niestety będę musiał go oddać do naprawy... aczkolwiek nawet jak podpinałem go pod stare kolumny - jeszcze zanim miałem te Roth Oli 50 i mocno przypadkiem podgłosiłem, to występowało już te buczenie i problemy z "speaker eq"). Co myślicie o yamaha ax700 (za 500zł na olx dostępny)? Czytałem, że jest dosyć jasny, ale szczerze mówiąc, to aż tak tego ciepła dźwięku nie potrzebuję, byleby basy były mięsiste, a i moc konkretna. Bo na tym nadzie bałem się dać jakoś dużo powyżej 25W, mimo że jest 2x40 RMS przy 8 ohm, bo nagle świeciła mi się lampa od 50W i 100W w jednym z kanałów. Także coś ewidentnie nie grało i mogło mi popsuć kolumny. A widzę, że ta yamaha ma dosyć duża moc RMS, także powinno być bezpiecznie ;) Tylko no jest jeden problem... nie wiem ile mocy RMS tak jak mówiłem mają te Roth Oli 50, a poza tym chyba nie da się sprawdzić ile watów oddaje się w danym momencie na kanał (w tym ax700, bo w nadzie były od tego jakieś lampeczki). Czy może się mylę i można to w jakiś sposób zobaczyć? 

Dodam jeszcze, że poszukuję używanego DAC-a za około 400zł. Na razie zaglądam co jakiś czas na różne serwisy w poszukiwaniu Cambridge Audio DacMagic 100, ale jak na razie pusto. Macie może jakieś inne propozycje?

Podsumowując, warto kupić yamaha ax700/ax730? I czy są jakieś alternatywy dla cambridge audio dacmagic 100 za jakieś 400zł? Ważne, abym mógł podpiąć ten konwerter c/a pod wejście USB, jako że źródłem jest komputer.

 

/edit Zauważyłem w jednej kolumnie lekko wygięty głośnik wysokotonowy (wstęgę). Oznacza to jakieś uszkodzenie? Gdyż nie zauważyłem, żeby grał on w jakikolwiek sposób gorzej.

Edytowano przez olek388

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem ile wat mają kolumny, Roth 40 przy 30W dawały czadu, więc były efektywne, raczej więcej niż 100W RMS nie mają. W Dynaudio można wpakować 100W i będą grały ciszej i słabiej, więc moc sama w sobie nie ma żadnego znaczenia i nie świadczy o głośności z jaką mogą zagrać kolumny. Na każdym wzmacniaczu jest tak samo - możesz robić głośniej dopóki widzisz/słyszysz że kolumny grają normalnie i membramy basowe się wychylają mocno ale jeszcze normalnie i bez zniekształceń, nie szaleją zbyt ekstremalnie. Od takiego poziomu głośności zachowaj jakąś rezerwę. Większość wzmacniaczy nie ma żadnych oznaczników i połowa głośności na potencjometrze wcale nie oznacza 50% mocy tylko najczęściej dużo więcej.

Co do wstęgi "wygiętej", to ta folia może mieć lekkie pofałdowania/nierównomierności, to normalne (jeśli o tym mowa).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×