Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Kind of Daz

Jedno- vs wielo-rdzeniowce (interkonekty, kable glosnikowe)

Recommended Posts

Sa tacy, którzy uwazaja, ze "kable nie sprawiaja zadnej równicy". A juz tym bardziej nie moze byc róznicy miedzy kablami jedno- a wielo-rdzeniowymi, które to (kable o konstrukcji wielordzeniowej) jeno moga byc determinantem danego kabla elastycznosci. Od razu sie przyznam, ze osobiscie przynaleze do frakcji, która raczej sklania sie ku przekonaniu o znacznym wplywie kabli na koncowe wlasciwosci systemu audio. I jesli tylko tak sie zdarzy, ze dany zestaw osiadzie tymczasowo w jakims obranym ukladzie (kiedy'z to wlasciwie ma miejsce?), bez (tymczasowej) palacej potrzeby wymiany któregos z komponentów, to mozna sobie brzmienie takowego zestawu regulowac, wzbogacac, nobilitowac wlasnie poprzez aktualizacje jego okablowania czy zasilania.

Niech mi teraz bedzie wolno uzyc jednego z ulubionych przez milosników dobrego audio, stwierdzen, którym jest "od pewnego juz czasu". A wiec "od pewnego juz czasu" wierze/wierzylem, bo tak chyba najtrafniej byloby to okreslic, ze kable jednordzeniowe (np. te od DNM, Anticables czy Audioquest) niosa ze soba wiekszy potencjal w podtrzymaniu jakosci dzwieku na najwyzszym poziomie hi-fi, teoretycznie oferujac bardziej "uporzadkowany" (sygnal w kablu jednordzeniowym biegnie wzdluz pojedynczej, a nie "multi" powierzchni, bez ryzyka "interakcji" miedzy powierzchniami innych wiazek, co, teoretycznie, mogloby miec miejsce w kablach wielordzeniowych) "transfer". Cale mnóstwo hedonistów swiata dobrej reprodukcji dzwieku w to wierzy.

Teorie teoriami, ale jak sprawy maja sie "w praniu"? Mialem dzis okazje porównac dwa budzetowe kable polaczeniowe przeznaczone do pracy w srodowisku cyfrowym (koaksjalne, do laczenia cyfrowych zródel z konwerterami cyfrowo-analogowymi) od dwóch konkurujacych ze soba firm - Audioquest i QED. Amerykanski Audioquest to jednordzeniowy Cinnamon, brytyjski QED to wielordzeniowy "Performance". Sa to interkonekty o zblizonej wartosci i randze. Uzyte zródlo muzyki: transport CD Cyrus.

Nie wydaje mi sie zeby, po wyciagnieciu wniosków z odsluchu porównawczego powyzszej pary kabli, doszlo do rozstrzygniecia wojny w tym temacie (jednordzeniowce przeciw wielordzeniowcom), natomiast ta bitwa zostala (fakt, na moim polu) wyraznie rozstrzygnieta.

Okazalo sie bowiem, i nie ukrywam ze ku mojemu raczej zaskoczeniu, ze kabel wielordzeniowy pomógl wygenerowac lepszy efekt. Niskie tony zagraly efektowniej, wokale zabrzmialy stabilniej, wysokie tony zadzwieczaly czysciej. Sa to aspekty rekonstrukcji dzwieku dla mnie strategiczne. O ile wiec teoretycznie czulbym sie bardziej przygotowany do rekomendacji kabli o pojedynczym rdzeniu, to po paraleli obu opcji (w srodowisku budzetowym) nie bylbym juz tak do tego sklonny. Po raz kolejny zdalo sie chyba uwidocznic, czy raczej "uslysznic", ze o ile teoretycznie nie ma róznicy miedzy teoria a praktyka, to w praktyce czesto jest.

Edytowano przez Kind of Daz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Kind of Daz. Rozprawa teoretycznie ciekawa. Praktycznie przypomina mi trochę rozpatrywanie tematu o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia.

Nie napisałeś o jaki typ kabli chodzi. Bo kable Audioquest jako głośnikowe występują częściej jako wielordzeniowe, czyli popularniej (choć po angielsku) multistrand. Oni nazywają to chyba hyperlitz.
Dobrze, że podałeś później konkretne modele, to sprawdziłem, że chodzi o interkonekty.

Niestety analiza stosunku budowa/jakość dźwięku, jeśli chodzi o kable jednordzeniowe (solid core) a kable wielordzeniowe (multistrand) nie może mieć swojego podsumowania i jednoznacznego wyroku w postaci kable o budowie X są lepsze od kabli o budowie Y, tylko na podstawie porównania dwóch, lub choćby kilku modeli.

Ty po prostu porównałeś konkretne modele, niewielką ich ilość i wybrałeś lepsze, bardziej Tobie odpowiadające. Niestety na podstawie tak niewielkiej próbki kabli o różnej budowie nie można generalizować jakie grają lepiej. Trzeba by tu pewnie porównać po kilka/naście różnych z takiego samego przedziału cenowego.
Że takie czy inne kable bardzo różnie potrafią zagrać w zależności od zestawu, tylko wspomnę.

Tak, że tytuł wątku powinien brzmieć "Porównanie kabli Audioquest Cinnamon i QED Performance". By nie wprowadzić kogoś mniej doświadczonego w błąd.

Edytowano przez Angel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzieki i wybacz, bylem przekonany, ze wspomnialem o jaki typ kabli mi chodzilo. Masz racje, w tym konkretnym przypadku porównalem dwa budzetowe kable polaczeniowe (interkonekty) przeznaczone do pracy w srodowisku cyfrowym (oba koaksjalne, nie "optyczne", te stosowane do laczen cyfrowych zródel (np. telewizorów czy transportów CD) z konwerterami cyfrowo-analogowymi). Nie bylo jednak moim zamierzeniem rozstrzygac ostatecznie calej kwestii "jedno-" przeciw "wielowiazkowe" na tym jednym tylko przykladzie. Mialbym raczej nadzieje na wiekszy udzial w przyszlosci innych uzytkowników zainteresowanych tematem, udzial w postaci wiekszej ilosci spostrzezen w temacie watku, równiez na przykladzie innych marek i moze wlasnie tez innych rang. Dlatego tytul watku wolalbym pozostawic niezmieniony. A wole chyba Boze Narodzenie ;) 

Edytowano przez Kind of Daz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×