Skocz do zawartości
Kraft

Czy słychać różnicę? Mp3 vs. FLAC i inne ślepe testy

Recommended Posts

@dap-dag, słabych realizacji nie uratują kolumny, wzmacniacz, czy źródło. Im lepszy sprzęt, tym niedostatki będą bardziej słyszalne. Szukanie dobrej jakości muzyki to dobór właściwych wydań płytowych, remasterów, czy realizacji. Oczywiście zależnie od tego na czym słuchamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tu bym się nie zgodził. Moje doświadczenia są zupełnie inne. Na poprzednich moich kolumnach dobrze brzmiało może z 10% płyt, głównie audiofilskie realizacje, a starszych popowych nagrań prawie nie dało się słuchać. Po zmianie kolumn (na 2 razy droższe) proporcje się odwróciły. Właściwie wszystko brzmi na nich dobrze lub bardzo dobrze. Niekiedy jest to wręcz zadziwiające. Jakaś popowa płytka z lat 80-tych, a tu świetna stereofonia, smaczki itd (aż zaczynam podejrzewać, że to nowe kolumny kreują te realizacje, a nie producenci nagrań;). Naprawdę muszę mieć pecha, żeby trafić coś, co nie zabrzmi przynajmniej poprawnie.

Więc nie traćcie nadziei słuchacze źle zrealizowanych gatunków. Być może nowe kolumny pozwolą Wam odkryć potencjał jaki drzemie w Waszych nagraniach.  

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Eyyyy pierwsze slyszę żeby na dobrym sprzecie wszystko, lub prawie wszystko dobrze grało...Przecież jest wręcz odwrotnie. To prawda, ze dobre realizacje grają bardzo dobrze ale slabych to nie da się słuchać. 

Widocznie Pylony usredniają dźwięk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, audiowit napisał:

Eyyyy pierwsze slyszę żeby na dobrym sprzecie wszystko, lub prawie wszystko dobrze grało...Przecież jest wręcz odwrotnie. To prawda, ze dobre realizacje grają bardzo dobrze ale slabych to nie da się słuchać. 

Widocznie Pylony usredniają dźwięk.

plna podporu ;)

Im lepszy sprzęt tym bardziej obnaża niedoskonałości nagrań , kiedyś wspominałem o kawału prince - Purple rain - na starym sprzęcie partia perkusyjna to był jednolity "bit" , na nowym to już jednak coś bardziej rozległego.

W sumie nie wiem ,ale przez to iż słyszy się "więcej" to niekiedy można się skupić by wyłowić dany instrument i tylko jego słuchać - domyślam się ,że niektórych może to lekko denerwować jak przez cały utwór mają cyk cyk cyk talerzy jeśli się na nie ukierunkują słuchowo , jednak chyba właśnie o to chodzi kupując "lepszy" sprzęt ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli macie rację, to dążenie do posiadania lepszego sprzętu jest swoistą odmianą masochizmu. Nie o takich perwersjach w audio już słyszałem, więc może tak właśnie jest;) 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Kraft napisał:

Jeśli macie rację, to dążenie do posiadania lepszego sprzętu jest swoistą odmianą masochizmu. Nie o takich perwersjach w audio już słyszałem, więc może tak właśnie jest;) 

U mnie lepszy sprzęt spowodował jedynie masywne kombinowanie nagrań w lepszej jakości :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masochizmem może być chęć słuchanie byle czego na byle czym. Ale bez pewnej świadomosci to mozna nawet o tym nie wiedzieć. Dlatego polecam jak najwięcej odsłuchów na rożnych systemach. Otwieraja oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

audiotwit - daj jakieś przykłady , może dla mniej "wtajemniczonych" będzie to swoistego rodzaju nakreślenie drogi jakie sprzęty jak wpływają na brzmienie , ew. co tam więcej można usłyszeć ?

Ciekawe czy jest granica jakości która już niewiele więcej Nam "daje"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zazwyczaj kolumny o dobrej muzykalności i niezby wyostrzonej górze pasma, są bardziej pobłażliwe dla słabszych nagrań. I nie oznacza to utraty szczegółowości, zaniku detali, itp. Czyli elementów które są mocno uzależnione od ceny.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sam z życia mam takie doświadczenia. Konstrukcja kolumn na ScanSpeakach revelatorach, brzmienie rasowe, mocne, szczegółowe ale mało spójne i na dłuższą metę zbyt techniczne.

Dużo tańsze przetworniki seasa prestige grają swobodniej, mało w nich detali, ale muzyka płynie, są spójne.

Znajomy od dawna słucha na TDL-ach i musicalu, kupił za namową sprzedawcy Monitor Audio, miał je w domu tydzień. Powiedział mi tylko, że są za szczegółowe i nie da się słuchać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobre kolumny mają dźwięk spójny. Kwestia rozdzielczości jest drugorzędna. Na revelatorach są sonus fabery czy xaviany i da się ich słuchać. Problemem jest wtedy gdy system nie różnicuje nagrań i każda płyta brzmi podobnie. 

Ale kolummy same nie grają. Duzo zależy od wzmacniacza i od źródła. A mitem jest to, że ciepłe, mało rozdzielcze czy z wycofaną gorą grają muzykalnie. Co Ci z tego, że będzie przyjemnie kiedy skrzypce zagrają jak altówka, a trąbka jak puzon. AC DC zagrają jak chórki w szkole katolickiej, Mettalica zgubi rytm i drive a co najgorsze na scenę wyjdzie w garniturach. Trzeba wiedzieć, że kolumna to całość, a nie rewelatory, morele czy atc.

Za to właśnie powinniśmy płacić, a nie za pomiary. Dlatego tu taką wojnę prowadzę ze sceptykami. Wszystko o czym piszà nie jest takie proste. Najgorsze, że nie mają pojęcia o czym piszà.Dobrać i zestroić system to sztuka. Droższe, lepsze elementy dajà więcej mozliwosci ale nie gearantująsukcesu, ba nawet nie ułatwiają zadania.

Rozdzielczość to przestrzeń, głębia. Bez tego nie poczujesz dymu cygara na koncercie jazzowym w Nowym orleanie. Dźwięk będzie uproszczony. Barwa instrumentów nie będzie prawiadłowa.

Takie sà systemy wysokiej klasy, a nie takie ktore przyjemnie brzmià. To właśnie kosztuje, a nie płytki drukowane czy kondensatory. Co z tego, że jakiś cd będzie napakowany po brzegi jak nie gra, a drugi pusty, a zagra. Bzdury piszecie, a biorą się one stad, bo nie umiecie otworzyć się i swojej wyobraźni. 

 

Edytowano przez audiowit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kurdem audiowit już 2gi raz kradnie mi myśli ...

Dodam od siebie (jako laik) iż wielu z "początkujących" melomanów niekiedy szuka czegoś czego nie chcą , bo mylą im się pojęcia. Też mi się zdawało , że chcę ciepłe , a spasowały mi focale grające lekko skrajami - w sumie te kolumny focal ma w ofercie już chyba ~10 lat (zmienił jedynie maskownicę) - jak widać dobrze dobrane w swoim budżecie muszą się sprzedawać skoro nic konstrukcyjnie przez te lata nie zmienili.

Powiem szczerze polubiłem te "skraje" , powodują iż to co słucham jest jakieś , sprawia przyjemność , i wg mnie jest to granie (dla mnie) muzykalne - flety , saksofony , wiolonczele , gitary są takie jakie być powinny (dla mnie)

 

PS: co z pylon diamondami ? bo to iż sapphire 25 jest taki sobie to wiem ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co z tymi pylonami ? Nie napisałem, że ostre kolumny są droższe. To taki charakter grania, można go znaleść w kazdym przedziale cenowym. Nie wyostrzona góra, nie znaczy wycofana, to znaczy po środku (instrumenty i muzycy nic nie tracą). Muzykalne, to dla mnie spójne i jednocześnie potrafiące wprowadzić w nostalgię i melancholię przy spokojnym nastrojowym utworze, jak i ekscytacje, wigor i werwę przy żywym i mocniejszym. Inaczej mówiąc muzykalne to kreujące przestrzeń, nastrój. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wspominałem już o jednym ślepym teście konfrontującym antyczne skrzypce ze współczesnymi. Okazuje się, że zagadnieniu poświęcono więcej badań. Wielu muzyków (i melomanów) uważa skrzypce Stradivariusa za najlepiej brzmiące. Czy tak jest w istocie postanowiła sprawdzić dr Claudia Fritz z Instytutu Jean Le Rond d'Alembert w Paryżu.

10 muzyków miało dokonać wyboru najlepszego ich zdaniem instrumentu spośród sześciu nowych i sześciu starych skrzypiec, w tym pięciu Stradivari. 6 muzyków wybrało nowe instrumenty, a umiejętność rozpoznania przez nich, czy grali na nowym, czy starym była bliska 50%. Wielu było sfrustrowanych, że wybrali nowsze skrzypce.

Dla jasności. Test ten nie dowodzi, że wszystkie skrzypce grają tak samo. Dowodzi jedynie, jak ważne dla odbioru dźwięku jest nastawienie słuchacza, wiedza o tym, co gra (i ile kosztuje;). Jeśli wiemy, że słuchamy Stradivari wydaje się nam, że gra najpiękniej. Dopiero gdy brak nam tej wiedzy możemy skupić się na ocenie rzeczywistych walorów brzmienia i próbować ocenić je obiektywnie.

Dokładne wyniki eksperymentu z wykresami znajdziecie tutaj: https://www.researchgate.net/publication/51980465_Player_preferences_among_new_and_old_violins

 

Podobny eksperyment przeprowadzono też w USA, w Indianapolis. 21 doświadczonych skrzypków porównywało w ślepym teście instrumenty Stradivariego i Guarneri del Gesu z nowymi konstrukcjami. Wyniki pokazały, że najbardziej preferowane były nowe skrzypce, a najmniej preferowany był Stradivari. Istniała niewielka korelacja między wiekiem instrumentu, jego ceną, a postrzeganą jakością. Większość muzyków nie była w stanie stwierdzić, czy najbardziej preferowany przez nich instrument był nowy czy stary. I znów. Czy jeśli wiedzieliby, że grają na Stradivari, to wybraliby jako lepsze tanie współczesne skrzypce?

http://www.pnas.org/content/109/3/760.abstract 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to poziom forum leci na łeb i szyję. A tak chwaliłem środowisko audiofilskie za pewne wyczucie smaku...

Myslę, ze te 2 ostatnie posty dają poglad na kilka spraw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, audiowit napisał:

No to poziom forum leci na łeb i szyję. A tak chwaliłem środowisko audiofilskie za pewne wyczucie smaku...

Myslę, ze te 2 ostatnie posty dają poglad na kilka spraw.

Czyli chwaliłeś (na tym forum) siebie i 2 inne osoby ? :D 

Czemu skrzypki stradivariusa ludzi podniecają ? Nie chce mi się szukać ale zapewne bo na nich tworzyli swoje dzieła "wielcy" , bo słuchali ich "wielcy" tego Świata etc. chcemy poczuć się jak oni mimo iż może nie grają lepiej niż nowe wynalazki :P 

Ważne iż sprawia to komuś przyjemność , tak jak wcześniej pisałem jeśli ktoś coś słyszy (przy zmianie kabli itp.) to jego sprawa , ważne by innym nie narzucał - warto zawsze dodawać tekst (wg mnie , wg mojego słuchu , odczucia , itd.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Taaa poziom forum, na którym są promowane drogie kable i podstawki pod nie zamiast pożądnego sprzętu przez dwie czy trzy osoby, tu trzeba się zastanowić czy naprawdę kable i inne gadżety są ważniejsze niż dobry wzmacniacz i kolumny i odpowiednie ich ustawienie i poprawienie akustyki pomieszczenia.
Promowanie słyszenia kabli podstawek i bezpieczników staje się już tak nachalne jak wpisy jednego z branży, który obojętnie do jakiego wzmacniacza proponuje kolumny B&W nawet do kuchenki mikrofalowej by je dopasował. Żenada ponad wszystko

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Xiaomifan, chyba pomylileś forum :). Napisałbyś coś kiedyś o dźwieku bo narazie same hejty czytam :)

Kilka bardzo dobrych wzmacniaczy i kolumn mam, akustykę też mam w większosci zrobioną więc czas na kable i podstawki.

A czy Ty..........zrobiłeś już swoją akustykę? Bo wyglądasz mi na takiego co nic nie robi tylko hejtuje ;)

443963868_46eaa86b00_o.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Opisane niżej testy trudno nazwać ślepymi, dotyczą bowiem przesyłania obrazu, ale jeśli uda nam się wyciągnąć z nich jakieś wnioski, to mogą być one pomocne także w ocenie testów kabli audio.

W pierwszym teście autorzy porównali cztery kable: 1m za 70 funtów, 1m za 5 funtów, 5m za 6 funtów i 5m(?) za 130 funtów. Procedura została dokładnie opisana i wygląda na rzetelną. Wyniki? Przy porównywaniu 50 klatek filmu FullHD znaleziono jeden błędny piksel (1 na 103 680 000 przesłanych pikseli). O dziwo, błąd wystąpił w droższym z 1-metrowych kabli. Wniosek raczej oczywisty. Nie opłaca się kupować droższych kabli.

http://www.expertreviews.co.uk/tvs-entertainment/7976/expensive-hdmi-cables-make-no-difference-and-heres-why/page/0/1

Drugi test przeprowadził nasz sklep RMS. Przetestowano następujące kable: „no name” - 0,8m za 25 zł, Lindy 41171 - 1m za 35 zł, Profigold OxyPure - 0,75m za 290 zł i Ultralink Platinium - 1m za 630 zł. Najlepiej wypadł najdroższy Ultralink:

"Kolory nasycone, żywe, nic nie brakowało dla wyświetlanego obrazu. Jeszcze lepsza głębia czerni i ekspozycja ciemniejszych barw. Brak zakłóceń, problemów z uzyskaniem połączenia i drganiem pikseli.

I podsumowanie testu: 

"Kable z wyższej półki wypadły bardzo dobrze. Bardzo dobre nasycenie kolorów, brak zakłóceń i problemów z przesunięciami pikseli, znakomite ciemne kolory. Kable budżetowe spisywały się słabiej, szczególnie najtańszy, z którym występowały problemy z połączeniem, zakłócenia w postaci fal na obrazie, szczególnie widoczne na jednolitym tle, oraz z drganiami pikseli na środku ekranu".

https://rms.pl/rankingi-sprzetu/kable-audio-i-video/265-test-kabli-hdmi-czy-warto-placic-wiecej

 

Prawda, że zadziwiające? Dwa podobne testy prowadzące do odmiennych wniosków. Jak to możliwe? Zna ktoś odpowiedź?

PS Mi coś świta.

 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...