Skocz do zawartości
Marcinzp

Stawianie odtwarzacza CD na wzmacniaczu

Recommended Posts

Dzień dobry. Czy stawiać odtwarzacz CD na wzmacniaczu, jeżeli nie ma miejsca na postawienie jednego "klocka" obok drugiego? Uważam, że nie jest to najlepszy pomysł. W takiej sytuacji wzmacniacz ma ograniczoną wentylację, natomiast odtwarzacz jest podgrzewany od spodu. Zdarza się jednak, że producenci skazują użytkowników na taką konfigurację budując odtwarzacze o mniejszej głębokości od wzmacniacza.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ma mniejszą głębokość bo nie płacą za blachę :)

Albo stawiaj go obok, albo wzmak na cd. ograniczy mu także wibracje. 

Inne pokazywanie to czysto salonowy i marketingowy zabieg.

 

Piotrek

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś odtwarzacze były tej samej głębokości. Teraz oszczędzają na blasze.

Niedawno miałem ten sam problem (z ustawieniem wzmacniacza na cd). Wykręciłem nóżki i przykleiłem na taśmę w odpowiednim miejscu.

Wzmacniacz/amplituner ma otwory wentylacyjne na górze, co wyklucza stawianie tam czegokolwiek.

Edytowano przez Thomash

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli CD jest węższy niż wzmacniacz to aby postawić go na pod wzmacniaczem zwykle potrzebna jest półka. Taką półką może być płyta położona na CD o wielkości pozwalającej na ustawienie na niej wzmacniacza. Może być ona zrobiona z odpowiednio dociętego kawałka np. sklejki lub płyty z kamienia. Innym wyjściem mogą okazać się 2 płaskowniki lub odpowiednio szerokie listwy o długości przynajmniej takiej aby mógł na nich nogami stanąć wzmacniacz. A zdjęcie jakie widać tu wyżej porównał bym do sytuacji w której fotograf uwiecznia na zdjęciu np. samochód postawiony na dachu. Wnioskowanie z takiego zdjęcia ze tak można parkować, było by równie mądre jak wnioskowanie że wzmacniacz należy umieszczać pod CD. Idąc dalej tropem tego zdjęcia to nic na nim nie wskazuje aby wzmacniacz na którym stoi CD był włączona i podłączony do czegokolwiek. Można sądzić że pełni on tylko rolę fajnej podstawki pod CD. To prowadzi do wniosku, że ten wzmacniacz warto nabyć aby służył za podstawkę pod CD bez jego włączania. I może coś w tym jest. Bywa że ludzie kupują znacznie droższe podstawy pod sprzęt. Ale to już tematyka audio-voodoo. A takie podstawy często działają. Dlaczego by do tego celu nie użyć nie podłączonego wzmacniacza, bo podłączony może szkodzić CD.

Edytowano przez MobyDick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Marcinzp napisał:

A co z systemem podobnym do tego na zdjęciu, jeżeli nie ma miejsca na postawienie jednego "klocka" obok drugiego?

 

gZ9WFE1.jpg

To zdjęcie marketingowe. Tak zaprezentowany system wygląda ładniej. To wszystko

9 godzin temu, Thomash napisał:

Kiedyś odtwarzacze były tej samej głębokości. Teraz oszczędzają na blasze.

No o tym właśnie mówię:)

 

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że zakładanie, iż w firmie Yamaha pracują idioci jest niegrzeczne. Skoro ich inżynierowie zrobili odtwarzacz płytszy od wzmacniacza, to z pewnością zdawali sobie sprawę, jak te urządzenia będą w związku z tym ustawiane. Widocznie stwierdzili, że nie stanowi to problemu. Sprawdziłem mój wzmacniacz. Po godzinie grania ze średnią głośnością był ledwo ciepły. Myślę, że nie zrobiłby krzywdy ustawionemu na nim CD-kowi. Zresztą, czy ktoś zgłaszał kiedyś uwagi, że w cieplejsze dni jego CD gra gorzej? Albo, że na południu Europy CD brzmią inaczej niż na północy? Myślę, że jak nawet wzmacniacz podgrzeje CD o parę stopni, to nie będzie to miało wpływu na brzmienie (na niezawodność pewnie też nie).

Można też wyobrazić sobie sytuację, że na półce o ograniczonej wysokości, ustawienie CD na wzmacniaczu będzie korzystniejsze dla chłodzenia wzmacniacza niż ustawienie odwrotne. Lepiej jak wzmacniacz ma nad sobą CD niż 2-3 cm do półki, bo w drugim przypadku cyrkulacja powietrza jest gorsza.

 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Kraft'em. Też może wolałbym, czy lepiej bym się czuł, gdyby CD był na dole, (lub obok), jednak wtedy oglądałbym kable z tyłu amplitunera, choć CD być może miałby lepiej bo byłby dociśnięty. Co do grzania się wzmacniacza/amplitunera to kwestia indywidualna, u mnie nieraz gra parę godzin i jest letni( bo nawet nie ciepły) .  Co do konkretnego zdjęcia jw. bo nikt nie podjął sprawy, to fakt że gro otworów wentylujących jest tak naprawdę z tyłu za CD, a nie tylko pod nim:10_wink:

Indywidualna też bo są wzmacniacze które od góry nie mają wentylacji, a grzejące się tranzystory chłodzone są nie przez aluminiowy radiator i górną perforację obudowy, a przez dolną część obudowy do której są nieraz bezpośrednio wkręcone. Jeszcze inaczej w sprzętach z wyższej półki tranzystory i chłodzenie odbywa się z bocznych radiatorów wystających na zewnątrz, które zarazem są już obudową.

Sprawa mniejszej głębokości CD, czy odtwarzaczy sieciowych dotyczy też innych firm. Różnica czasami może nie być problematyczna kiedy to wzmacniacz też nie jest szczególnie głęboki.  Być może rozwiązaniem gdy chcemy, lub musimy postawić głębszy wzmacniacz na mniej głębokim odtwarzaczu CD, byłoby  zamówienie granitowej płyty, szerokości CD jednak głębszej by postawić na niej wzmacniacz/amplituner, a ustawionej na 3 nogach - dwie z przodu a trzecia z tyłu tak by stała oczywiście jeszcze na odtwarzaczu...Tutaj przed zamówieniem warto by jednak sprawdzić balans wzmacniacza, czy nie przeważy do tyłu, stawiając na CD jakieś wydawnictwo książkowe/album i potem wzmacniacz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zdjęcie zrobił fotograf i ludzie tacy zwykle nie mają pojęcia o sprzęcie audio jeśli go fotografują. Ważniejsze są dla nich kwestie jak to wygląda i wtedy zawsze okaże się że postawienie większego klocka na mniejszym źle wygląda nawet jeśli jest to możliwe. Do tego ilekroć miałem w rękach instrukcje obsługi wzmacniaczy i amplitunerów Yamahy, na początku był rysunek na którym były pokazane odległości jakie należy zachować wokół i nad wzmacniaczem. Bardzo wiele współczesnych amplitunerów ma radiator tuz za przednia płytą. Więc jeśli już to węższy odtwarzacz należało by cofnąć do tyłu aby przed nim zrobić miejsce na wentylację. Rozwiązań wzmacniaczy jest wiele. Wzmacniacze impulsowe o wysokiej sprawności i niezbyt dużej mocy praktycznie nie będą się nagrzewały nigdy przy pracy, nawet głośno grając. Są konstrukcje przystosowane do pracy w wieżach  po kilka z wentylatorami wyciągającymi ciepłe powietrze do tyłu ( zwykle tylko gdy temperatura wzrośnie. Wtedy jest oczywistym że można ustawiać na nich różne rzeczy. To że wzmacniacz się z reguły nie przegrzewa po ocenie obudowy niema większego sensu. Istotna jest temperatura jaką osiągają tranzystory mocy. Do tego wysoka temperatura wewnątrz skraca żywotność kondensatorów elektrolitycznych, nawet jeśli jest sporo niższa od dopuszczalnej dla ich pracy. Wzrost temperatury tranzystorów zwykle powoduje ograniczenie mocy wzmacniacza do momentu aż zagrożenie ustąpi lub po kolejnym uruchomieniu. Jednak tak eksploatowany stale wzmacniacz po pewnym czasie przestaje działać prawidłowo. Gdyby nie potrzebował odpowiedniej wentylacji nikt by w instrukcji nie pisał że trzeba w tej kwestii zachować odpowiednie zasady. A jeśli chodzi o odtwarzacze cd to każdy elektronik wie że zegary kwarcowe zmieniają swoje częstotliwości pracy wraz ze zmianą temperatury. Czasem stosuje się stabilizację ich pracy przez ich podgrzewanie do określonej temperatury. Jednak można spotkać takie rozwiązanie tylko w bardzo drogich CD. O systemach klimatyzacji wewnętrznych w CD w celu obniżania  temperatury, bo zostały źle ustawione nie słyszałem. Może należało by to opatentować w celu sprzedaży odtwarzaczy przeznaczonych dla audiofilów o bardzo małych rozumkach. To ze CD jest płytszy i z tego powodu trzeba go ustawić na wzmacniaczu ma taki sam sens jak to ze każdy toploader musi stać na wzmacniaczu. Wzmacniacze w których obudowa jest radiatorem również rozgrzewają się w większym lub mniejszym stopniu. Na tej zasadzie że jeśli niema otworów to można na nim stawiać co się che jest nie jest zbyt sensowne. Stawia nie CD na np. Musical Fidelity A1 jest podobnie sensowne jak ustawianie CD wprost na grilu. Wzmacniacze pracujące w klasie A przynajmniej stabilizują temperaturę po pewnym czasie. Te których jest większość czyli pracujące w klasie AB mogą zmieniać temperaturę pracy na tranzystorach ciągle w trakcie ich pracy. Przy głośniejszym graniu i cichszych utworach temperatura będzie się zmieniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, MobyDick napisał:

 A jeśli chodzi o odtwarzacze cd to każdy elektronik wie że zegary kwarcowe zmieniają swoje częstotliwości pracy wraz ze zmianą temperatury. 

To jaka jest optymalna temperatura do jakiej są strojone? Latem mam w pomieszczeniu 25 stopni, a w zimie 20. Kiedy zegar mi szybciej tyka?

 

16 minut temu, MobyDick napisał:

Zdjęcie zrobił fotograf i ludzie tacy zwykle nie mają pojęcia o sprzęcie audio jeśli go fotografują. 

Zdjęcie robił fotograf, ale CD i wzmacniacz zaprojektował inżynier. On na pewno wiedział, że odwrotnie się ich nie da ustawić. 

 

16 minut temu, MobyDick napisał:

To że wzmacniacz się z reguły nie przegrzewa po ocenie obudowy niema większego sensu. Istotna jest temperatura jaką osiągają tranzystory mocy. 

Otóż temperatura obudowy jest skorelowana z temperaturą we wnętrzu. Obudowa jest najczęściej z metalu, a to doskonały przewodnik. Trudno sobie wyobrazić sytuację, że obudowa jest gorąca, a we wnętrzu jest chłodno (odwrotną też;)

 

 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jacek75 napisał:

Co do konkretnego zdjęcia jw. bo nikt nie podjął sprawy, to fakt że gro otworów wentylujących jest tak naprawdę z tyłu za CD, a nie tylko pod nim:10_wink:

Chyba nie do końca tak jest:

wzsMfiY.jpg

29 minut temu, Kraft napisał:
44 minuty temu, MobyDick napisał:

Zdjęcie zrobił fotograf i ludzie tacy zwykle nie mają pojęcia o sprzęcie audio jeśli go fotografują. 

Zdjęcie robił fotograf, ale CD i wzmacniacz zaprojektował inżynier. On na pewno wiedział, że odwrotnie się ich nie da ustawić. 

Też tak myślę. Tylko czy to jest dobry pomysł?

Edytowano przez Marcinzp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W przypadku CD z założenia zakłada się że będzie on pracował w temperaturze pokojowej. Można ją podnosić podgrzewając układ do wyższej określonej.

Jeśli kwarc pracuje raz w temperaturze 20 °C a innym razem 25 °C nie będzie to tak duża różnica jeśli ma wzrastać do np. 48 °C. To już nie jest temperatura pokojową lecz pewnie będzie nadal układ jakoś pracował. Trzeba pamiętać że płytki z elektroniką w CD są zwykle mocowane do spodu obudowy i ta cześć jest zwykle najbardziej podgrzewana przez wzmacniacz od spodu. Temperatura wierzchu obudowy będzie zawsze dużo niższa.

Inżynier zapewne zaprojektowałby właściwe głębokości urządzeni które mają być ze sobą zestawiane. Jednak często księgowy naciska żeby zmniejszyć zużycie blachy. Do tego wzmacniacze miewają różne głębokości i często można znaleźć elementy które można zestawić razem bez problemu. Problem pojawia się gdy musimy postawić bardzo duży wzmacniacz na tanim CD z założenia przewidzianym do tańszych i płytszych wzmacniaczy. Do tego głębokie wzmacniacze mają często tylne nóżki oddalone od tylnej ich ściany właśnie po to aby można go było postawić na płytszym CD. Wielu producentów jednak dba o to aby sprzęt miał jednakowa głębokość. Przypomniała mi się z bardzo dawnych czasów zeszłego stulecia wieża Sharpa w której obudowa była zrobiona z tworzywa sztucznego lecz CD był w osobnej metalowej obudowie i do tego sporo płytszej. Jej nóżki pozwalały na zestawienie tego w całość mimo różnicy głębokości. Jednak ktoś uznał ze uskok źle wygląda z boku i była wyposażona w 2 elementy z blachy przykręcane z tyłu obudowy CD dla jego wydłużenia.

Temperatura tranzystora zmoże zmieniać się dość szybko jeśli radiator może łatwo oddawać ciepło. Reszta obudowy zmienia swoją temperaturę dużo wolniej. Zwykle pozostaje w niej sporo powietrza o znacznie niższej temperaturze niż radiator. Im bardziej utrudnimy przepływ powietrza, tym bardziej ciepło wypełnia wszystkie jego zakamarki.

Edytowano przez MobyDick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy temperature pracy ktoś z was sprawdzał czy to teoretyzujemy. Ja się zgadzam z @MobyDick 

Oszczędność i tyle. Żaden projekt. 

W jakiej klasie pracuje ten ampli ?

AB? To ja bym go rozgrzał :)

Mierzyłem temperatury pracy nadow i w zasadzie każdego amplitunera kinowego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam amplituner stereo i odtwarzacz CD Cambridge Audio. Kolumny według danych producenta sześcio omowe. Na szczęście amplituner i odtwarzacz mają takie same wymiary i można postawić amplituner na górze. Nagrzewa się on dość mocno, nie mierzyłem temperatury, ale latem jest ona przy dotykaniu góry obudowy bliska wrażenia parzenia. Nie wyobrażam sobie jak mógłby w takiej sytuacji stać jeszcze na nim odtwarzacz CD.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, jacek75 napisał:

Sprawa mniejszej głębokości CD, czy odtwarzaczy sieciowych dotyczy też innych firm. 

TEAC też ma wzmacniacze głębsze od odtwarzaczy czy tunerów, ale pomyśleli tak, że tylne nóżki wzmacniacza są przesunięte nieco ku przodowi obudowy i możliwe jest ustawienie wzmacniacza na górze (ja tak mam). Chociaż muszę przyznać, że wzmacniacz A-R650 niewiele się nagrzewa, wiec chyba nie zrobiłby krzywdy ani sobie, ani odtwarzaczowi na nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jako ciekawy przykład temperatur podam wzmacniacz Sphinks Myth 3. Notabene wszystkie elementy audio z serii Myth miały identyczne rozmiary: 2 wzmacniacze zintegrowane, wzmacniacz mocy, przedwzmacniacz, CD, tuner radiowy i przedwzmacniacz. Przy temperaturze otoczenia na poziomie 24°C w trybie standbay określanym w instrukcji obsługi jako mute. W tym trybie głośniki są odłączone, prąd spoczynkowy tranzystorów mocy obniżony lecz działa wyjście słuchawkowe i do tego działa zdalne sterowanie i właściwie wszystko funkcjonuje temperatura radiatora ustabilizowała się na równe 30°C. Gdy wzmacniacz działa i jest włączony i nie gra lub gra z normalnymi poziomami głośności czyli czasem dość głośno temperatura radiatora wynosiła 40°C. Sporadycznie spadała do 39 i czasem wzrastała do 41 przy dłuższym głośnym graniu. Przy próbie dość długotrwałego głośnego grania z poziomem głośności znacznie wyższym niż potrzebnym do słuchania muzyki, temperatura nie przekroczyła 53°C. Wzmacniacz pracował w warunkach odpowiedniej wymiany ciepła nad nim. We wzmacniaczu pracują tranzystory mocy w klasie AB lecz przy dużym prądzie spoczynkowym oddając pierwszych kilka watów w klasie A. To sprawia ze w normalnych warunkach i na kolumnach o przeciętnej skuteczności tylko bardzo krótkimi monetami wchodzi w klasę AB lub pracuje w klasie A. Reszta jego toru audio wg producenta pracuje w klasie A. Podaję go jako ciekawy przykład bo jego niska obudowa sprawia że wielu ludzi chciało by go wstawić w miejsce gdzie będzie bardzo ciasno i będzie brakowało wentylacji nad nim, a wzmacniacz ten nie posiada na radiatorze tranzystorów pełniących czujniki temperatury i łatwo było by go w taki sposób przegrzać. Temperatury nie są bardzo wysokie ( w dobrych warunkach ), a jednak trzeba z nim uważać. Nie jest to typowy wzmacniacz w klasie AB.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja osobiście znam przypadek spalenia wzmacniacza, na którym stał odtwarzacz. jak kumpel dał volume w prawo, to po 10 minutach poczuliśmy znajomy zapach palonej elektroniki.

Wzmacniacz gra ale śmierdzi za każdym razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nad 326 i 356 przy normalnej pracy to powyżej 30 stopni. Normalnej czyli cichej lub jałowej. Przy graniu podchodzi i czasem przekraczał 50.

Mierzone na obudowie bez sondy do środka. Tam zapewne już zawrzało. 

Ciekawy przypadek caspian od Roksana M2. Przy normalnej pracy Jet wręcz chłodny. Idealny element chłodzenia. Przy nieco głośniejszym graniu ..... Też! 

Dopiero przy godzinie 11 ciężkich rytmów psychodelic potrafiłem go rozgrzać do na prawdę wysokich temperatur. 

Aha nigdzie nie znalazłem info że ma wiatrak. Udało mi się go jednak dwa razy włączyć. 

To chyba ten biały kabel który idzie od transformatora do małego prostokąty przy radiatorze

https://www.google.pl/search?q=roksan+caspian+m2&prmd=isvn&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi396qNmujXAhVDIlAKHZg8DEoQ_AUIESgB&biw=360&bih=564#imgrc=vV3btI0nO6zRYM:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się


×