Skocz do zawartości

The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio


Kraft

Recommended Posts

3 godziny temu, Asia napisał:

I znów żona w kuchni. Mój ulubiony stereotyp.

Asia, o I tylko tak gadają. Jak tylko schodzi temat na poprawę akustyki to sytuacja wygląda nieco inaczej.

- kochanie I co tam nowego w M jak miłość? Stasia wychodzi za Zenka? A myślałaś, że moglibyśmy powiesić jakieś takie ładne panele akustyczne? Sama byś wybrała pod kolor zasłon I torebkę Ci kupię

- obieraj ziemniaki głupi ośle I nie przeszkadzaj mi w oglądaniu M jak miłość. Ja Ci dam panelem przez łeb. A torebkę i tak mi kupisz.

- oczywiście żabciu, jak każesz 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, MariuszZ napisał:

@nowy78 ma nieukrywaną fascynację przewodami z licy zbudowanej z bardzo cienkich nitek izolowanego przewodnika to może by coś dopowiedział o tej gęstości. Piotrze zachęcam w kilku słowach opowiedz jak to jest z tym powierzchniowym prądem

Mariusz, pewnie będziesz zawiedziony, ale nie kierowałem się żadną teorią przy wyborze akurat takiego rozwiązania :P Po prostu próbowałem różnych rzeczy i starałem się ocenić na ucho, co jak wpływa na dźwięk. Chciałem znaleźć jakiekolwiek zależności, np że zmiana "tego", daje taki a taki rezultat. I właśnie średnica drutu (nie przekrój, bo nie zauważyłem, aby zwiększanie ilości drutów coś zmieniało) ma wg mnie kluczowe znaczenie. Wydaje mi się jednak, że nie ze względu na efekt naskórkowy, czyli przepływ prądu coraz bliżej powierzchni przewodnika wraz ze wzrostem częstotliwości. Te w sygnałach audio są zdecydowanie za niskie, aby mogło to mieć jakiekolwiek znaczenie. Zresztą, jak już wspominałem inne teorie związane z parametrami elektrycznymi przewodów też mi jakoś nie bardzo leżą ;) Trudny temat :) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...

Jeśli ktoś sporo uwagi poświęca kwestiom zasilania sprzętu audio, to mam dla niego ciekawą opcję. Okazuje się, że inwestowanie w kable zasilające, gniazda, listwy i kondycjonery nie jest wcale optymalnym rozwiązaniem. Większą poprawę można uzyskać stosując rewolucyjne bezpieczniki firmy Quantum Science Audio. Zapewnia nas o tym producent, a recenzenci potwierdzają. Dlaczego są takie skuteczne? Dzięki nowinkom technicznym: Musical Metal Molecule Alignment Technology (MMMAT) and Metal Active Technology (MAT).

file.thumb.jpg.6f4725cd64a5f01fc1b1751c488b0aa8.jpg

Pokazany na rysunku najwyższy model kosztuje 2 844 $. Niby drogo, ale skoro daje lepsze efekty niż wszystkie inne gadgety zasilające razem wzięte, to chyba warto. Uwaga! Według recenzenta jest lepszy nawet od polskiego Verictum!

Tylko błagam, uważajcie przy wkładaniu go do sprzętu. Jest kierunkowy. Błędnie osadzony "nie gra" i pieniądze w błoto.

Recenzja tutaj: 

http://v2.stereotimes.com/post/quantum-science-audio-series-fuses/

Edytowano przez Kraft
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Kraft napisał:

Dlaczego są takie skuteczne? Dzięki nowinkom technicznym: Musical Metal Molecule Alignment Technology (MMMAT) and Metal Active Technology (MAT).

Nie wspomnieli o najważniejszej zastosowanej tu technologii IBW (Intensive Brainwashing).

Edytowano przez slaw0001
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...
Dnia 25.12.2017 o 19:22, Kraft napisał:

Złota myśl Petera Aczela na dziś:

Beware, therefore, of electronic audio components with a personality. If they have a personality, they are either defective or the brainchild of a reviewer without accountability.

Strzeż się elektronicznych elementów audio posiadających osobowości. Są albo wadliwe, albo ich osobowość jest owocem wyobraźni nieodpowiedzialnego recenzenta.

 

Uzasadnienie:

"Every low-distortion electronic signal path sounds like every other. The equipment reviewers who hear differences in soundstaging, front-to-back depth, image height, separation of instruments, etc., etc., between this and that preamplifier, CD player, or power amplifier are totally delusional. Such differences belong strictly to the domain of loudspeakers. Depending on the wave-launch characteristics, polar pattern, or power response of the loudspeaker (those are overlapping concepts), the stereo presentation of the program material can vary greatly. It cannot vary as a result of the properties of a normal (i.e., low-distortion) electronic signal path. The only exception I can think of would be totally inadequate channel separation (less than, say, 30 dB) between the left and right channels of a stereo device, which is hardly ever the case—and certainly not when high-end components are being discussed by said reviewers".

Drugi raz czytam ten tekst i to jest super wiadomość. Czy to oznacza, że najtańszy amplituner Yamaha używany do marketowych zestawów 5.1 kosztujących 2 tysiące, jakością dźwięku nie ustępuje jakiemuś Marantzowi za 10 tys.? A może brzmi w muzyce tak samo jak fancy wzmacniacz stereo za 30 koła?

Chciałbym żeby to była prawda (bo oszczędzę kasę), ale co mówią pomiary?

Ostatnio u teścia sobie chciałem porównać: to samo CD grane przez hi endowy odtwarzacz vs wrzucone do Xboxa->TV->jakiś konwerterek do optyka->wzmacniacz. Brzmiało mi to znacznie, znacznie inaczej, ale czy aż tak przepotężna jest sugestia?

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Kraft napisał:

Czy ktoś mi może wytłumaczyć*, po co kupować nowy album Adele w jakości Hi-Res 24 bity (teoretyczna dynamika - 138 dB), skoro jego faktyczny zakres dynamiczny to tylko 6 dB?

Bo znaczki HD , Japan, MQA, DSD rozbudzają zmysły ;)

A płyta nudna. Ewoluowała w nijakość (po fajnym starcie)

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Kraft napisał:

Czy ktoś mi może wytłumaczyć*, po co kupować nowy album Adele w jakości Hi-Res 24 bity (teoretyczna dynamika - 138 dB), skoro jego faktyczny zakres dynamiczny to tylko 6 dB?

Przecież to jest czysty marketing, nic więcej. Zwykły potencjalny kupiec nawet nie słyszał o loudness war, ale wie, że w  telewizorach było FullHD, jest teraz 2K i 4K, a już się mówi o 8K. Przenosi to (może nawet podświadomie) więc na audio, uważając, że hi-res musi być lepszy od CD, choć oczywiście to błędne rozumowanie. Sprzedawcy w audio po prostu stosują podobne hasła, jak sprzedawcy telewizorów czy telefonów. Im większa liczba czegoś (np. pikseli w aparacie) tym "musi" być lepiej.

Szkoda, że rynek nagrań audio nie jest regulowany jeżeli chodzi o jakość. Życzyłbym sobie, aby na nośniku była informacja o DR wszystkich utworów.

Żeby było ciekawej - podobno robiono badania, które wykazały, że loudness war wcale nie wpływa na poprawę sprzedaży, ale i tak mamy cały czas co mamy.

Dodam może wywołując teraz małą burzę, że podobnie marketingowo odbieram całe ten made in japan, zwłaszcza współczesne wynalazki typu UHQCD. Jeżeli gra to dobrze, to nie z powodu "nowego" formatu, ale zwyczajnie z powodu dobrego remastera.

9 minut temu, Kraft napisał:

Mi się żadna jej płyta nie podobała, ale pierwsza miała chociaż lepszy DR.

Niestety nie mogę się zgodzić:

https://dr.loudness-war.info/album/view/63972

I to słychać... Choć sam jej wokal nagrany jest dobrze, nawet bardzo dobrze.

Edytowano przez Melo-man
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...