Skocz do zawartości
Kraft

The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio

Recommended Posts

Nie przesadzaj ... pewnie jak jakiś kolega opowiada trochę gestykulując ... co robił z koleżanką po imprezie pewnie nie kwękasz hehe ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hehe... pracując poza naszymi granicami, Karsto, Sture, Kollsnes czy Melkoya, itd. przechodziłem wiele takich spotkań HMS (BHP) kursów, szkoleń, podsumowań rocznych czy spotkań przed świętami, często spotkałem ludzi prowadzących i gestykulujących, oni mają taki styl  i tylko niestety my Polacy jesteśmy sztywniakami z głupim dowcipem o blondynkach, albo lepiej, ....podczas szkolenia z pierwszej pomocy, na pytanie co robić dalej? odpowiadamy zwyczajnie "dać mu wódki" albo "dać mu zajarać" czy "dobić go"     tylko, ....tam się z tego nikt nie śmieje, sami z siebie robimy idiotów, gdybym miał tak mocno przeżywać czyjeś gestykulacje, a bywało często, to bym wiecznie był ob.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Gestykulacja ma pomóc w dotarciu do słuchacza. Można nazwać to stylem, ale jest to forma manipulacji Tobą. Są z tego szkolenia, choć części można się nawet nauczyć z internetów ;)

Pisanie że Polacy są sztywniakami w kontekście używania takiego sposobu gestykulacji , jest średnio rozsądne i prawdziwe, chcesz luz ? Proszę:

 

A wracając do gestykulacji "wyuczonej" - do momentu gdy ktoś nie stara się mi "sprzedać" , nei przeszkadza mi to aż tak bardzo. Można być naturalnym, mozna gestykulować i nie trzeba być wyuczoną gestów "małpą" która odtwarza schematy komunikacyjne.

 

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Super 👍"... gdybyśmy mieli mózgi na tyle proste, że bylibyśmy w stanie je poznać, to bylibyśmy na tyle głupi, że nie dalibyśmy rady..." Moje ulubione stwierdzenie "że to nasza świadomość kreuje rzeczywistość wokół nas" nabrała nowego (naukowego) wymiaru po tym wykładzie 😀

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Na takich prezentacjach mogą robić dowolne show jednak to za pomocą uszu dokonuje się tam weryfikacji.  Po moich wizytach na AS i tego typu prezentacjach najczęściej byłem zawiedziony poziomem muzykalności drogiego sprzętu spiętego drogimi kablami poza nielicznymi tam wyjątkami.    Kable jak interconecty i głośnikowe nie tylko przekazują różny balans tonalny, wpływają na przestrzenność brzmienia , dynamikę ale przede wszystkim bardzo często degradują to co najważniejsze czyli melodyjność i muzykalność przekazu. Akustyka pomieszczeń wystawowych może mieć wpływ na równowagę dźwięku, budowanie sceny jednak nie wpływa ona tak na jego melodyjność i muzykalność. To właśnie bardzo często kable degradują ową melodyjności sprzętu jeżeli w ogóle dany sprzęt taką cechę posiada.  

Edytowano przez Fortepiano

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Fafniak napisał:

"Czy ja to ja"

Bardzo ciekawy artykuł 👍 i teraz się zastanawiam, jak i kiedy zapadła decyzja żebym zbudował wzmacniacz lampowy ? Kto podjął decyzję, no bo nie do końca ja. Czy czasem nie "maczałeś w tym palców" coraz częściej pisząc w postach o lampowcach i wklejając ładne zdjęcia lampek, czy administracja forum która dała możliwość wklejania zdjęć i pisania na forum ? Może jakaś inna okoliczność, o której nie wspomniałem ;) Ciekawe ...

Są treści w wywiadzie, które można żywcem przenieść na nasz grunt. Szczególnie te o religii i racjonalności lub chociażby to: "Z logicznego punktu widzenia nieistnienia się nie dowodzi. Obowiązek dostarczenia przekonujących dowodów leży więc po stronie tych, którzy postulują, że coś istnieje, a nie tych, którzy mają co do tego wątpliwości." To tak na marginesie, w kontekście toczących się dyskusji nt. "grających kabli" ;) Pozdrawiam.

 

1 godzinę temu, Fortepiano napisał:

To właśnie bardzo często kable degradują ową melodyjność sprzętu jeżeli w ogóle dany sprzęt taką cechę posiada.  

Polemizowałbym z tym stwierdzeniem. Uważam, że głównym sprawcą wszelkich degradacji jest akustyka pomieszczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MariuszZ napisał:

Kto podjął decyzję, no bo nie do końca ja

Ty podjąłeś decyzję ale nie twoje JA :D

Co do reszty - trzeba rozgraniczyć jednak fizyczne istnienie zjawiska od "naszego odczuwania" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
13 godzin temu, Fafniak napisał:

:)

(przepraszam ale lubię to)

 

 

Jeżeli nasz mózg jest taki niesamowity jak to opisuje prelegent to raczej jest najlepszym "narzędziem" do oceny czy sprzęt gra dobrze muzykę niż jakiekolwiek urządzenie pomiarowe. Nie należy tylko w tym czasie patrzeć na udającego zachwyt swoim produktem sprzedawcę.

Edytowano przez Fortepiano

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Fortepiano napisał:

Jeżeli nasz mózg jest taki niesamowity jak to opisuje prelegent to raczej jest najlepszym "narzędziem" do oceny czy sprzęt gra dobrze muzykę niż jakiekolwiek urządzenie pomiarowe. 

No właśnie raczej nia ;)

chyba ze chodzi nam tylko o subiektywne odczucia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Fortepiano napisał:

Czy jest jakieś urządzenie pomiarowe którym można zmierzyć czy sprzęt oddaje dobrze muzykę we wszystkich cechach tej sztuki?

Tak samo można zapytać czy jest urządzenie, którym można zmierzyć czy pędzel, płótno i farby pozwolą namalować obraz dobrze oddający cechy tej sztuki ? Tu nie chodzi o aspekt sztuki tylko reprodukcję. Odbiór sztuki jest czymś bardzo indywidualnym. Jednym podobają się prace Banksy`ego, a inni wolą jego muzykę. Piękna czy brzydoty nie da się zmierzyć więc uważam, że źle zadałeś pytanie. Pozdrawiam :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Muzyka jest sztuką a sprzęt ją tylko reprodukuje to jest chyba oczywiste. Zapytam więc zamieniając słowa może będzie czytelniej.

Czy znasz urządzenie którym zmierzysz, że sprzęt reprodukuje dobrze muzykę we wszystkich jej elementach składowych ( melodyjność, rytmiczność, dynamika, artykulacja, harmonia, barwy dźwięków)?

Natomiast czy dobrze oddane jest piękno muzyki zmierzyć urządzeniem tego nie można , zdolny jest do tego tylko ludzki mózg.  

 

Edytowano przez Fortepiano

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Fortepiano napisał:

Czy znasz urządzenie którym zmierzysz, że sprzęt reprodukuje dobrze muzykę we wszystkich jej elementach składowych ( melodyjność, rytmiczność, dynamika, artykulacja, harmonia, barwy dźwięków)?

To skomplikowane jest ponieważ na efekt końcowy wpływ ma wiele czynników i urządzeń. Można rozpatrywać i mierzyć parametry techniczne pojedyńczych elementów systemu audio z wielka precyzją i dokładnością używając ogólnie dostępnych przyrządów pomiarowych ale to nie odpowie Ci na pytania dotyczące melodyjności czy barwy dźwiękowej bo te "parametry" są niemierzalne i z racji tego, że każdy człowiek odbiera te bodźce inaczej i do tej pory chyba nawet nie ustalono skali pomiarowej. Dalej więc płynne i nie określone pozostają granice między dźwiękiem ciepłym, a chłodnym, metalicznym, cyfrowym, analogowym, rozlanym, punktowym itd. Pozostaje więc sprawą indywidualną określenie czy dźwięk jest melodyjny czy harmoniczny o odpowiedniej artykulacji, a jedynym przyrządem tych niezdefiniowanych cech dźwięku jest słuch. Z punktu widzenia analizy percepcji bodźców modalności dźwiękowej możemy mówić o wrażeniach ... nie wynikach pomiarów. I mimo, że jest nauka zajmująca się tymi sprawami to raczej bliżej jej do psychoakustyki niż akustyki czy ogólnie fizyki. Z tych cech wymienionych przez Ciebie to dynamikę można pomierzyć bez najmniejszych problemów nawet w domu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze  zdanie według mnie w drugim wykładziny jest to o warunkach środowiskowych, czyli np dźwięk otoczenia. Że to co odbieramy w danym momencie jest półsekundową predykcją na podstawie danych zebranych pół sekundy temu. Czyli całe spieranie o dźwięk to spieranie na wrażenia wynikające miedzy innymi z pewnego sposobu ukształtowania naszego mózgu. Może to jest powód dla którego czasem ciężko nam się zgodzić ze sobą ? 🙂 Bardzo ciekawy wykład.

@Fafniak daje plusik!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Fortepiano napisał:

Natomiast czy dobrze oddane jest piękno muzyki zmierzyć urządzeniem tego nie można , zdolny jest do tego tylko ludzki mózg.  

To zdanie dopisałeś chyba już po moim komentarzu 😉 a się produkuję chyba niepotrzebnie hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 
 
 
10 godzin temu, MariuszZ napisał:

  Piękna czy brzydoty nie da się zmierzyć  :) 

Nie dopisałem. Sam wcześniej trafnie zuważyłeś, że piękna nie można zmierzyć. Cech naistotniejszych w muzyce jak piękno, melodyjność ,muzykalność nie możesz zmierzyć ale na wielkie szczęście możemy to ocenić za pomocą naszego mózgu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podsumowując naszą dyskusję można powiedzieć, że pomiarami mierzymy odtwarzany dźwięk fizyczny natomiast naszym mózgiem oceniamy jakość reprodukcji muzyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Fortepiano napisał:

pomiarami mierzymy odtwarzany dźwięk fizyczny natomiast naszym mózgiem oceniamy jakość reprodukcji muzyki.

A czy "odtwarzany dźwięk fizyczny" to nie to samo, co "jakość reprodukcji"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Fortepiano napisał:

 Muzyka jest czymś więcej niż tylko dźwiękiem. Jej istota wykracza więc poza pomiary urządzeń o czym pisałem wyżej. 

Jednak nośnikiem muzyki jest dźwięk i od tego nie można uciec.

Zmierzenie dźwięku jest proste i niemożliwe zarazem. Proste, jeśli mówimy o muzyce przetworzonej (czyli takiej, jakiej najczęściej słuchamy). Możemy mniej lub bardziej dokładnie analizować sygnał, który opuścił konsoletę realizatora i porównywać go z tym, co uzyskujemy w systemie odtwarzającym. Z drugiej strony w przypadku muzyki czysto akustycznej (słuchanej na żywo) jakiekolwiek porównania w ogóle nie są możliwe, bo już sam proces pomiaru byłby ingerencją w pierwotny sygnał, która zaburzyłaby wyniki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...