Skocz do zawartości
Kraft

Pragmatycy a forum Audio

Recommended Posts

Wiem, że nadużywam cierpliwości kolegów, ale chcę się jeszcze na koniec podzielić refleksją na temat dalszego funkcjonowania forum. Uważam, że kierunek w którym obecnie zmierza nie jest najwłaściwszym, a na pewno nie jedynym możliwym, dla jak najszerszego propagowania dobrego brzmienia. Chodzi mi o poglądy tzw. „obiektywistów” (czyli nudziarzy od pomiarów i wykresów;). Zadaję sobie pytanie - czy jest dla nich w ogóle miejsce na tym forum? Czy mogą być przydatni jego użytkownikom?

Zacznijmy od zdefiniowania kim jest typowy użytkownik naszego forum. W definicji audiofila, którą znajdziemy w Wikipedii czytamy:

 

„Środowisko ludzi zainteresowanych techniką audio nie jest jednorodne, można je podzielić na dwie zasadnicze grupy:

"subiektywiści", "believers", "złotousi" – swoje "wrażenia odsłuchowe" przekładają ponad jakiekolwiek zobiektywizowane testy i pomiary,
"sceptycy", "obiektywiści" – często biorą pod uwagę właściwą metodologię przeprowadzania testów, nie określają się audiofilami.

Pomiędzy członkami obu grup odbywają się dyskusje, często o dużej temperaturze. Członkowie pierwszej grupy przeprowadzają testy "odsłuchowe" i "porównawcze" różnorakiego sprzętu bez uwzględnienia metodologii psychoakustyki. Druga grupa zarzuca im, że ich wrażenia są pochodzenia wyłącznie psychicznego, a w prawidłowo przeprowadzonych testach wręcz nie są w stanie rozróżnić porównywanych sprzętów”

 

Proszę zwróćcie uwagę, że "obiektywiści" są tu również zaliczeni w poczet osób zainteresowanych techniką audio, więc niby pasujących do profilu naszego forum. Jak są jednak tutaj traktowani? Zdaje się, że jedyną akceptowaną postawą jest bycie "believersem" i to przedstawiciele tej frakcji mają wyłączność na rozdawanie kart. Przyjrzyjmy się choćby sytuacji z niedawnym zamknięciem wątku „The Audio Critic”. Co zadecydowało o takim kroku moderacji? Zdanie dwóch (może trzech) użytkowników z grona "believersów”. W rolę Rejtana wcielił się, skądinąd bardzo sympatyczny, kolega wpszoniak – "believers” w najbardziej skrajnej postaci, tak radykalny, że z jego poglądami, np. na temat roli okablowania, nie zgadzają się nawet inni "subiektywiści" (na innym forum wywiązała się ostatnio dyskusja o hierarchii komponentów audio, w tym kabli, i zdanie kolegi wpszoniaka oprotestowali pozostali uczestniczący w niej audiofile, w tym znany wszystkim kolega Angel - paradoksalnie zdanie Angela było zbliżone do koncepcji prezentowanych w wątku „Audio Critic”!). Cóż mogę napisać o drugim „dyskutancie”? Niewiele. Podobnie jak on niewiele popełnił tematów na forum. Z trzech które napisał przez ponad dwa lata jeden był w dziale kupię/sprzedam, a drugi to życzenia dla kolegi RoRo. Niewiele jak na kogoś, kto ponoć ponad wszystko przedkłada dzielenie się swoimi doświadczeniami. W praktyce kolegę częściej zajmuje komentowanie (zdarza się, że niegrzeczne) postów innych użytkowników i szukanie z nimi zwady. Oto obraz bohaterskich obrońców audiofilskiej czci, którzy decydują o tym, co wolno pisać, a co nie, i wspólnymi siłami zamykają jeden z najpopularniejszych wątków forum. Czy naprawdę chcemy żeby listę tematów, które można poruszać na forum opierać na tym, czy urażają, czy też nie, audiofilskie uczucia kolegi wpszoniaka? Moim zdaniem jest to sytuacja absurdalna. Idą tym tropem, "obiektywiści" mogliby z podobnymi roszczeniami zamykania wątków występować ilekroć napotkają opinię, że audiofilskie gadgety grają. Przecież to też jest obraźliwe – dla ich inteligencji. Moim zdaniem na forum powinno być miejsce dla obu odłamów osób zainteresowanych techniką audio. Zarówno "believersi", jak i „obiektywiści” powinni mieć tu możliwość nieskrępowanego wypowiadania się.

Zajmijmy się jeszcze głównym argumentem, który prezentowali przeciwnicy wątku „Audio Critic” - że skłóca forumowiczów. Przecież nikt nie kazał "believersom” go czytać, a tym bardziej się w nim wypowiadać. Mogli skupić się na innych tematach bliskich ich sercom. Czy "obiektywiści" pod każdym postem "subiektywistów" dopisują, że to audiovoodoo? Mamy dziwaczną sytuację, że "believersi” wpadają na wątek, wywołują awanturę, po czym zgłaszają się do moderacji, by jak najszybciej go zamknęła, bo tam się audiofilii morduje. Absurd.

Zachęcam Administrację i kolegów do zastanowienia się nad tym problemem. Życzę powodzenia w dalszych działaniach.

Kraft


PS bardzo dziękuję kolegom, którzy mnie wsparli.

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że naprawdę masz misję :).

Od naszych Kolegow Wpszoniaka, Angela, Roro to Ty się ...odczep. Nawet nie masz pojęcia o czym Ci panowie rozmawiają.

I mam nadzieję, ze Twoje ,,na koniec'' nie jest pustymi słowami :)

Edytowano przez audiowit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, audiowit napisał:

Widzę, że naprawdę masz misję :).

Od naszych Kolegow Wpszoniaka, Angela, Roro to Ty się ...odczep. Nawet nie masz pojęcia o czym Ci panowie rozmawiają.

I mam nadzieję, ze Twoje ,,na koniec'' nie jest pustymi słowami :)

był audiofil Kraft , meloman Kraft , teraz misjonarz Kraft ? ;) a bez żartów to trochę tak to wygląda jak się z boku popatrzy. Udowadnianie iż ktoś kto słyszy wg testów ma nie słyszeć jest kiepskim pomysłem... Szukanie po forum co , kto , kiedy pisał , sprawdzanie innych "źródeł" itp. to też takie lekkie natręctwo , oby w paranoję się nie przerodziło :$

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kraft działa metodycznie. Duuuzo wolnego czasu i internet, piorunujace połączenie ;). Nie zdziwilbym sie gdyby Kraft notowal sobie, robil screenshoty i zapisywal je w katalogach ,, Wpszoniak kable'' ,, Audiowit świnia''. Później za rok bedzie dyskusja o podstawkach i tatammm! Kraft wyciagnie rewelacje. Tak, ze pilnujcie się Kraft nas jeszcze dopadnie ;)

A o natrętctwach już dawno wspominałem. I gdzie tu luz i przyjemnosć z hobby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, audiowit napisał:

[...]Nie zdziwilbym sie gdyby Kraft notowal sobie, robil screenshoty i zapisywal je w katalogach ,, Wpszoniak kable'' ,, Audiowit świnia''[...]

Zasadniczo… zgadzam się z argumentacją Krafta, odpowiedzi audiowita choć merytorycznie odległe od tematu, (paradoksalnie) dokładnie obrazują problem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Steff, widzisz...gdybyscie posiedzieli kilka lat w temacie, trochę wysilibyscie się na odsluchy, testy to zmienilibyscie zdanie. Część zjawisk jest znana (pojemnosć, impedancja) a część nie. I o to w tym wszystkim chodzi.

Przejdź się po wszystkich forach z całego swiata i zobacz ilu ludzi ksztaltuje brzmienie kablami. Zbiorowa histeria? Problem tez w tym, ze nie chcecie tego sprawdzić.

Kilka dni temu sprawdzalem cos w jednym ze swoich wzmacniaczy. I wiesz co się okazalo. Że kable od zasilania i w pre mają fabrycznie zaznaczone kierunki. Wzmacniacz jest z 91r. Czyli juz wtedy produkowano kable kierunkowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Miesza się tu - jak myślę - kilka spraw. A ja będąc tu z Wami od kilku dni przekonuję się coraz bardziej, że CHYBA ogólnie ( patrząc też na to co się dzieje na innym znanym forum na A. ;-) fora audio generalnie nie mają większego sensu. Jakoś tak to jest, że subiektywizm odczuć związanych ze słuchaniem muzyki zawsze staje się zalążkiem wojenek, podjazdów, przepychania swoich racji ( oczywiście jedynych prawdziwych ). Najgorsze jest to, że jest spora część użytkowników, która traktuje to jako sport ekstremalny, polegający na nie odpuszczaniu nawet na krok i najwyraźniej czerpiąca z tego jakąś tajemniczą energię :-))). To wszystko skłania mnie do wniosków, że zwyczajnie szkoda czasu. Lepiej pogrzebać na Discogs,ie za muzyką, która czai się tuż za rogiem, a być może będzie odkryciem, które spowoduje ciary na plecach ? 

Wiecie co myślę ? Choć to niełatwe ( bo lepsze jest zawsze wrogiem dobrego ), ale chyba trzeba umieć się w tym ciągłym żonglowaniu klockami audio, kablami zatrzymać.  Zbyt łatwo wpaść w pułapkę wiecznego niezadowolenia, a życie ucieka i czas płynie. Ja chyba po wielu wielu latach dotarłem do tego miejsca, w którym zdaję sobie sprawę, że co mogłoby być lepiej, co nie w moim systemie, ale co ważne - mierzę siły na zamiary. Umiem powiedzieć sobie stop, zwłaszcza, że to już taka charakterystyka tego hobby, że poprawienie jednego elementu brzmienia kończy się osłabieniem innego i ta zabawa nie ma końca.....Jeśli uznacie mnie za wariata po tym poście - zrozumiem :-). Ja jednak pozostanę przy powiedzeniu - dzień bez odkrytej płyty jest dniem zmarnowanym ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, audiowit napisał:

Steff, widzisz...gdybyscie posiedzieli kilka lat w temacie [...]

Wygląda na to, że nie rozumiemy się zupełnie lub nie przeczytałeś postu Krafta. Nikt nie kwestionuje waszych doświadczeń, osłuchania i wolumenu czasu spędzonego w oparach muzyki. Po prostu, ktoś mniej lub bardziej delikatnie próbuje zwrócić uwagę na to, że zdrowa granica oddzielająca hobby od religii jest niebezpiecznie łatwa do przekroczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Steff, ja doskonale to rozumiem. W moim przypadku to hobby zresztą jedno z wielu.

Tylko co to jest ta granica? Uwazasz, ze pokój Wpszoniaka jest światynia. Facet mogl sobie pozwolić na taki to go sobie zrobił. Czy jesli ktoś ma pokoj odsluchowy to jest z nim cos nie tak? A moze alpinisci tez są niespelna rozumu? A filatelisci? Tych to powaliło skrawki papieru zbieraja i to slono za to płacą. Dla kogos ogrod moze byc hobby idioci, grzebią w ziemi. A moze Ci ludzie wybijaja się ponad przecietnego Kowalskiego ogladajacego po pracy seriale i jeżdżącego co najwyzej do Zakopca. Moze to Was boli? Zastanów się czy jest cos w tym złego.

Zawsze innosć była piętnowana. Cecha nierozwiniętej społecznosci.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 godziny temu, audiowit napisał:

Tylko co to jest ta granica?

Niektorzy juz dawno ja przekroczyli: przede wszystkim bezwzgledne i absolutnie niepodwazalne przekonanie o wlasnej racji to typowa cecha fanatykow religijnych. Mysle, ze wszyscy 'sceptycy' na tym forum biora pod uwage, ze moga sie mylic, podejrzewam ze miedzy innymi dlatego np. @Kraft tak chetnie szuka roznych testow, zeby znalezc choc okruch dowodu na wasza racje.

Ale 'slyszacy' slysza i koniec, a slowo 'watpliwosc' nie istnieje w ich slowniku.

The fundamental cause of the trouble is that in the modern world the stupid are cocksure while the intelligent are full of doubt (Bertrand Russel).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

audiowit - nie widzę niczego złego w oddawaniu się czemukolwiek, co w ramach prawa i za obopólną zgodą  sprawia nawet wyrafinowaną przyjemność O.o. Z całym szacunkiem, ale sam fakt wygrzebania zimą na K2 „Mauritius Post Office” za pomocą The Quarrymen - "That’ll Be The Day/In Spite Of All The Danger"-1958 (zamiast łopatki) nie sprawi, że zostanę uznanym autorytetem, krynicą mądrości czy czymś w tym rodzaju. Mówisz, zawsze inność była piętnowana. I masz rację, tak było, jest i niestety będzie. Kto nie wpisał tego w koszty popularności, ten… no właśnie. Tak to działa, ale... nie usprawiedliwia biegania ze skargą „do pani”.
   

Edytowano przez steff

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakiej pani? Co Ty mowisz? Koledzy z forum obok się oburzyli (zresztą slusznie). Ja tez nie chciałbym zeby ktos wklejał moje zdjecia. Nie wspomnę o tym jakie bzdury tu wypisujecie i jakie były tam komentarze (ja ich nie czytałem tylko slyszałem o tym). Kraft i Fafniak piszą jakby nigdy nie słyszeli dobrego zestawu.

Steff, Kraft od roku ma przyzwoity zestaw, a wydaje sądy jakby zjadł wszystkie rozumy. Uwazam to za dziecinadę. Panowie, włos się na glowie jeży.

Nikt nie chce być autorytetem. Rozmawiamy o podstawach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cóż... mister audiowit ma niestety tendencję do obrażania i prowokowania. Jest na szczęście opcja ignoruj i polecam skorzystanie z niej.

Niestety forum ma błąd i na pocztę wysyła całw wypowiedzi ignorowanego użytkownika. W najnowszych postach też jest widoczny. Straty merytorycznej po włączeniu "ignora" nie będzie :)

8 godzin temu, Kraft napisał:

Mamy dziwaczną sytuację, że "believersi” wpadają na wątek, wywołują awanturę, po czym zgłaszają się do moderacji, by jak najszybciej go zamknęła, bo tam się audiofilii morduje. Absurd.

i to jest w samo sedno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Kraft napisał:

... Przyjrzyjmy się choćby sytuacji z niedawnym zamknięciem wątku „The Audio Critic”. Co zadecydowało o takim kroku moderacji? Zdanie dwóch (może trzech) użytkowników z grona "believersów”. W rolę Rejtana wcielił się, skądinąd bardzo sympatyczny, kolega wpszoniak

,,, listę tematów, które można poruszać na forum opierać na tym, czy urażają, czy też nie, audiofilskie uczucia kolegi wpszoniaka? Moim zdaniem jest to sytuacja absurdalna. Idą tym tropem, "obiektywiści" mogliby z podobnymi roszczeniami zamykania wątków występować ilekroć napotkają opinię, że audiofilskie gadgety grają. Przecież to też jest obraźliwe – dla ich inteligencji. Moim zdaniem na forum powinno być miejsce dla obu odłamów osób zainteresowanych techniką audio. Zarówno "believersi", jak i „obiektywiści” powinni mieć tu możliwość nieskrępowanego wypowiadania się.

Mamy dziwaczną sytuację, że "believersi” wpadają na wątek, wywołują awanturę, po czym zgłaszają się do moderacji, by jak najszybciej go zamknęła, bo tam się audiofilii morduje. Absurd.

@Kraft, czy Ty nadal nie widzisz swojej winy w fakcie zamknięcia wątku? To ja miałbym być jednym z tych wywołujących awanturę?  Dopuściłes sie kradzieży intelektualnej co grozi karą (jak wiesz zapewne) i kiedy delikatnie dawałem Ci to do zrozumienia to Ty w najlepsze brnąłeś dalej.... @RoRo Twój błąd naprawił, a Ty zamiast dziękować, że los łaskawie się z Tobą obszedł do ataku nowego się zabierasz! Oj, niedobrze sie to skończyć może. Proszę powstrzymaj się od plotkarskiego tonu, bo to nie wynosi tego (ani żadnego innego) forum na wyżyny intelektu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@audiowit, wygląda na to, że to my jesteśmy nieproszonymi gośćmi na forum. Może nowa gwardia rzeczywiście przejmuje tu rolę istotną? Czy za nami stoją wykresy? No, nie. Czy wspierają nas naukowe dokonania? Jedynie te na zlecenie producentów, a to przecież nie może być wiarygodne... A więc audiofile co wkraczacie na ścieżkę audiofilską- MACIE ŚWIETNĄ OKAZJĘ NIE WYDAWAĆ ANI GROSZA! WYSTARCZY UWIERZYĆ TYM CO NIE SŁYSZĄ, NIE DOŚWIADCZAJĄ ZA TO ŚWIETNIE POSŁUGUJĄ SIĘ WYSZUKIWARKĄ GOOGLE.

Pozdrawiam, WP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ojjjjj naczytaliście się ale to prężenie "prawnych muskułów" jest zdecydowanie na wyrost :)

Naruszenie praw autorskich w tym wypadku jest oczywiście ewidentne, co nie zmienia faktu "skali naruszenia", obawiam się że prawnik by was wyśmiał, no chyba że by był zaprzyjaźnionym audiofilem ;) wtedy Kraft - zmykaj ;)

A teraz zupełnie na poważnie.

Kraft dał ciała z publikacją zdjęć z innego forum, zapominając że to są znajomi z tego form. Jakoś dotąd nikt nie oponował na zamieszczanie zdjęć z innych portali, filmików itd. Nikt nie zaczynał wspominać o wlasnosci intelektualnej (wpszoniak raz zaznaczył ze nie może zamieścić zdjęć bez zgody autora - WIELKI SZACUN !!! - zajmuję się od wielu lat obrazkami więc doceniam) ale istnieje coś takiego "cytat" lub "dozwolony cytat"

podlinkuję tutaj jedno z wyjaśnień które może dość lakonicznie ale wyjaśni problem z tym co powyżej określiłem jako "prężenie prawnych muskułów"

http://mojafirma.infor.pl/prawo-autorskie/prawa-autorskie-w-sieci/217834,Cytowanie-w-Internecie.html

Teraz zaczyna się najlepsze :) czy Kraft cytował aby coś opisać,wyjaśnić,zrozumieć,przedstawić stan... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Fafniak napisał:

...to prężenie "prawnych muskułów" jest zdecydowanie na wyrost

Naruszenie praw autorskich w tym wypadku jest oczywiście ewidentne, co nie zmienia faktu "skali naruszenia"

Czy groszowe czy milionowe... Kradzież jest kradzieżą w obu przypadkach i skala przewinienia nie ma tu nic do rzeczy. Nie ma się czym chwalić!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, wpszoniak napisał:

Czy groszowe czy milionowe... Kradzież jest kradzieżą w obu przypadkach i skala przewinienia nie ma tu nic do rzeczy. Nie ma się czym chwalić!

Chwalić nie .... to należy zganić jak jasna cholera ale błagam nie piszcie o prawnych konsekwencjach bo to jest śmieszne po prostu.

Jeszcze raz napiszę, nie pochwalam tego co zrobił Kraft i tyle. Nie mam zamiaru go bronić, po prosu uświadamiam wam że pisanie o prawnych konsekwencjach zamieszczenia obcego zdjęcia przedstawiającego kawałek pokoju to dość eeee odważne deklaracje  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Fafniak napisał:

ale istnieje coś takiego "cytat" lub "dozwolony cytat"

Oczywiście cytować wolno jeśli źródło jest przedstawiane (choćby dla weryfikacji)... Ale @Kraft dopuścił się (troche to teraz wygląda jak sąd nad kolegą.... Ale trudno, sam sobie zaszkodził) perfidnego zakłamania realiów bez możliwości wglądu, bo nie podał źródła pobrania plików. Już mniejsza o to , że to czyn karalny, ale na pewno naganny z powodu naruszenia obyczaju, kultury itp.

4 minuty temu, Fafniak napisał:

Chwalić nie .... to należy zganić jak jasna cholera ale błagam nie piszcie o prawnych konsekwencjach bo to jest śmieszne po prostu.

Wiesz... Nie byłoby śmieszne, gdyby sprawny adwokat chciał wyciągnąć pieniądz z kieszeni @Kraft'a. 

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, wpszoniak napisał:

Oczywiście cytować wolno jeśli źródło jest przedstawiane (choćby dla weryfikacji)... Ale @Kraft dopuścił się (troche to teraz wygląda jak sąd nad kolegą.... Ale trudno, sam sobie zaszkodził) perfidnego zakłamania realiów bez możliwości wglądu, bo nie podał źródła pobrania plików. Już mniejsza o to , że to czyn karalny, ale na pewno naganny z powodu naruszenia obyczaju, kultury itp.

Ależ oczywiście masz rację ! Powinien podać źródło i autora zdjęcia. No tylko teraz jeżeli to ma być wsparcie tezy że "dany użytkownik wykazuje się brakiem podstawowej wiedzy"  za to jest ogarnięty "manią kablarstwa stosowanego" to czy należy podawać go jako autora czy lepiej przemilczeć tę sprawę... oto jest pytanie...

Idealna sprawa dla prawników, spokojnie można parę rozpraw na to poświęcić ;) - mam nadzieję że opisałem to jasno... to nie jest prosty temat.

Kwestia publikacji zdjęć w celach zarobkowych jest u nas w kraju też dość problematyczna, musisz udowodnić że będąc autorem zdjęcia czerpałeś zyski ze sprzedaży zdjęc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wracając do rzeczy. Mnie w tej całej "krytyce" najbardziej śmieszy to, że jej autorzy choć jeszcze dwa tygodnie temu nie słyszeli czym jest polaryzacja sieciowa sprzętu, to traktując mistycznie wyniki naukowych eksperymentów i testów, dyskredytują opinie tych osób które im o wpływie tej polaryzacji powiedziały.

O tym co ma wpływ na dźwięk, nie powinny wypowiadać się osoby które nie słyszą fazowości, bo to mało poważne. A chyba z takim przypadkiem mamy tu do czynienia.

 

 

 

wydaje się dziwne to, że krytykami

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie, sprawy prawne wyprostował szybko Roro i nie rozpatrujmy moze tego w tak z grubej rury kategoriach. Ale niewątpliwie jest to karygodne. I mam nadzieję, że jest to nauczka dla Krafta.

Skupilbym się bardziej na na tym co się dzieje na forum. Fafniak, nie uwazacie, że siejecie zamęt i nic dobrego nie wnosicie. Po prostu weszliscie z butami i czekacie na oklaski? Nawet nie wiecie co się o Was mowi.

Kraft jest anonimowy i pilnuje tego, bo wydaje mu się, że jest cwany. Ty Fafniaku już nie jesteś. Pamietaj o tym, że ktoś Ci moze wytknąć w realu brak wiedzy. Moze kiedyś się spotkamy w realu i jak wtedy będziesz gadał? Zresztą  nie zrobiłbym tego...bo po co?

Nie wiedziałem...ale to nie tak...to nie tak jak myslisz? Zastanow się czy warto brnąć w coś wiedząc, ze nie masz racji. Bedziesz się poźniej wycofywał? Przecież wiem, że nie wierzysz w to, ze malo zalezy od wzmacniaczy czy kabli. Po prostu znalazłeś sobie kolegę, ktory wciągnoł Cię w tą paranoję, a Ty siè dajesz...

Wpszoniaku, młode pokolenie(przynajmniej to tutaj) oprócz googli nie ma nic. A znasz powiedzenie, ze dobry dźwięk sam się obroni. Zawsze jest tak, że czym mniej wiesz tym wiecej masz do powiedzenia :). Z każdym dniem jak poznaję nowych ludzi i nowe systemy tulę coraz bardziej uszy po sobie. Tak mało wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Pboczek napisał:

 w tej całej "krytyce" najbardziej śmieszy to, że jej autorzy choć jeszcze dwa tygodnie temu nie słyszeli czym jest polaryzacja sieciowa sprzętu...

Taaa.... Smutne to bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do tego piję koledzy. Wiecej pokory. Jestescie adeptami.W internecie mozna wyczytać takie bzdury, że glowa mała. Era ksiażek skonczyla się, a wraz z nią rzetelność.

Widzicie co się dzieje. Ludzie wybierają systemy na podstawie odsluchów na yt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×