Skocz do zawartości

Wibracje i drgania


Gość

Recommended Posts

Dnia 11.04.2021 o 01:25, Chyba Miro 84 napisał:

Wysuniecie wysokotonowki wzgledem wooferow juz zmienia odbiór dzwieku (rozfazowanie wzgledem oryginału) plus przeszkody wokoło kopułki czyt. 4 mocowania sprezyn. 

Zapomniałeś o baffle step :P A tak już całkiem poważnie, to uznałem, że wysunięcie głośnika o jakieś 15 mm nie będzie miało wielkiego znaczenia dla zgodności fazowej przetworników. Trzeba wziąć pod uwagę, że z różnych względów zgodność ta i tak nie jest idealna, co do stopnia. Przy czym chodzi tu o częstotliwość podziału, bo im dalej od tego punktu tym gorzej. Co do wpływu dodatkowych elementów w pobliżu głośnika... Także przypuszczam, że jest nieznaczący. Są zbyt drobne, a wystają ponad powierzchnię czołową głośnika może 3 mm. Niemniej jednak coś jest na rzeczy, bo oprócz wspomnianej czystości wysokich tonów, szczególnie zadziwiającej przy dużych mocach, zauważyłem także coś niekorzystnego. Mam wrażenie, że w obraz przestrzenny wdał się lekki chaos. Niby wszystko ok, ale mam teraz większe poczucie, że siedzę przed kolumnami (głównie odczuwalne przy "gęstej" muzyce). Wcześniej przyporządkowanie dźwięku do przetworników było trudne. Sprawiał wrażenie, że jest kompletnie z nimi nie związany. Teraz jest czysty i szybki, ale... Trochę przypomina mi to recenzje Krafta dotyczące kolumn na wstęgach :)  Zastanawiając się czego to może być przyczyną, wpadłem na pewien pomysł pozwalający umieścić głośnik wysokotonowy prawie na swoim miejscu, jednak nadal w sposób w miarę dobrze odsprzęgający go od skrzynek. Zrelacjonuję jak sprawdzę. Może to jednak ten baffle step ;) 

Dnia 11.04.2021 o 01:25, Chyba Miro 84 napisał:

Drugim sposobem ktory porownywalem u siebie to porownanie dzwieku tylko samych wysokotonowek wzgledem siebie. Przed i po tuningu. Wykluczamy tu niezgodnosci fazowe w przemieszczaniu w/w wzgledem obudowy czyt. Woofera i kopółki. 

Tak też robiłem.  Problem w tym, ża jak nie grają woofery, to nie ma co zakłócać pracy tweeterów :) 

Dnia 11.04.2021 o 00:34, Chyba Miro 84 napisał:

również bawie sie w odsprzeganie tweetera od obudowy w monotorach. Jednak jeszcze nie zamieściłem tu na forum wyników!

 

Dnia 11.04.2021 o 01:38, MariuszZ napisał:

Ja też ostatnio kombinowałem z kolumnami. W sumie z powodu projektu nowej zrotnicy żeby mieć łatwiejszy dostęp wywaliłem na zewnątrz. Oczywiście że względu na ochronę przed wibracjami w skrzyni zostawiłem tak jak na zdjęciu. Na zewnątrz 😉

A może koledzy poczynili już jakieś obserwacje ? :) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

15 minut temu, nowy78 napisał:

A może koledzy poczynili już jakieś obserwacje ? :) 

Poczynili ale chyba za wczesnie by "rozpowiadac" na "prawo i lewo" . 

15 minut temu, nowy78 napisał:

Tak też robiłem.  Problem w tym, ża jak nie grają woofery, to nie ma co zakłócać pracy tweeterów :) 

Ale masz porównanie standart vs tweeter na sprężynach czyli znieksztalcenia wprowadzone przez mocowania sprężyn i nie tylko.

Edytowano przez Chyba Miro 84
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nowy78, to akurat Twoje posunięcie projektowe, które najbardziej mi zaimponowało. Ma to duży sens.

Do sprężyn pod kolumnami mam duuuzy dystans, natomiast odsprzegniecie twittera od skrzyni jak najbardziej. Jeszcze gdyby dofrezować to 15mm w czoło kolumny, byłby ideał. Ale rozumiem, że takie zabiegi są nieodwracalne. 

Super.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Kamill00 napisał:

 

IMG_20210418_214859.jpg

Szybko opatentuj - takie podstawki to źródełko nieustającej kasy...

 

A poważnie to nie zadziała - jeden mcpherson do zadziałania potrzebuje ~300kg nacisku czyli do tylu musiałbyś dociążyć kolumny aby amortyzator robił swoje.

 

Edytowano przez gienas
errata
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 19.04.2021 o 07:24, audiowit napisał:

Do sprężyn pod kolumnami mam duuuzy dystans, natomiast odsprzegniecie twittera od skrzyni jak najbardziej. Jeszcze gdyby dofrezować to 15mm w czoło kolumny, byłby ideał. Ale rozumiem, że takie zabiegi są nieodwracalne. 

No nie, wolałbym jednak nie ingerować w skrzynie w sposób nieodwracalny :) W każdym razie... 

Przez kilka dni, w których odsłuchiwałem nowy pomysł, ciągle towarzyszyło mi poczucie, że coś jest nie tak. Niby dźwięk miał przyjemną barwę, czystość bez wyostrzeń przy głośniejszym słuchaniu, ale też, jak już pisałem, wkradł się swego rodzaju chaos i coś jakby syczenie. Poza tym muzyka straciła na namacalności, a tego akurat każdy maniak audio łaknie jak kania dżdżu ;)   Na początku myślałem, że po prostu muszę się przyzwyczaić do nowego. Niestety nie udało się. Wczoraj rozmontowałem sprężyny, ale się nie poddałem i nie wróciłem do oryginalnej konfiguracji. Tym razem osadziłem tweeter w pozycji tylko minimalnie wysuniętej względem wyjściowej - na grubość frontowej płytki. Ze względu na brak miejsca na konstrukcje sprężynowe wewnątrz otworu wysokotonowca, użyłem gumy porowatej w minimalnej możliwej ilości, aby zawieszenie było jak najbardziej podatne. Kolejna różnica jest taka, że teraz trzymany jest magnes głośnika, co wydaje się korzystniejsze, niż mocowanie przy użyciu mniej masywnej przedniej płytki, mającej bezpośredni kontakt z elementami konstrukcji głośnika, w których osadzona jest membrana. Nie wiedziałem czego się spodziewać. Z jednej strony pogorszenie własności zawieszenia, z drugiej, korzystniejsze mocowanie (chyba). Choć trzeba też dodać, że zastosowane wcześniej sprężyny były względnie twarde, z konieczności uzyskania odpowiedniej orientacji głośnika w przestrzeni przy niekorzystnych punktach mocowania względem jego środka ciężkości.

Słucham teraz muzyki "po nowemu" i muszę przyznać rację koledze @Chyba Miro 84. Zbyt luźno potraktowałem przemieszczenie głośnika względem skrzynki, nie sprawdzając wcześniej czym to grozi. Nie wiem czy chodziło o zależności fazowe pomiędzy głośnikami, czy nieodpowiednią współpracę z powierzchnią kolumny, ale teraz to zupełnie inna jakość. Póki co jestem pod wrażeniem. Najkrócej jak można: wróciła namacalność, która jest teraz jeszcze lepsza, dźwięk znowu jest całkowicie niezwiązany z kolumnami, a wysokie - jakby zniknęły (oczywiście w pozytywnym znaczeniu). Rewelacja - czyli tradycyjnie, jak zwykle zaraz po zmianach 🤣 

@audiowit, a dlaczego uważasz, że sprężyny pod kolumnami są "be"? 🤨

Bo ja dla odmiany, kompletnie nie widzę uzasadnienia w konstrukcjach przedstawionych np przez kolegę @HQ150 5 postów wyżej. Przepraszam, że tak wprost i to zaraz po zakupie, ale naprawdę trudno wymyślić, jak miałoby to działać :| . Oczywiście estetyka i jakość wykonania prima sort 👍.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, nowy78 napisał:

Bo ja dla odmiany, kompletnie nie widzę uzasadnienia w konstrukcjach przedstawionych np przez kolegę @HQ150 5 postów wyżej.

To jak z kolcami pod kolumnami. Chodzi o nieprzenoszenie drgań na element na którym stoją ( jak najmniejsze przenoszenie). Żeby kolumna nie grała razem z podłogą np.

W przypadku takich podstawek kulki ceramiczne są bardzo lekkie a jednocześnie bardziej sztywne niż stal. Dodatkowo punkty styku w takich podkładkach z kulkami są możliwie minimalnie małe.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, HQ150 napisał:

To jak z kolcami pod kolumnami. Chodzi o nieprzenoszenie drgań na element na którym stoją ( jak najmniejsze przenoszenie). Żeby kolumna nie grała razem z podłogą np.

Niestety muszę Cię zmartwić. We wspomnianym zastosowaniu, zarówno kolce jaki i kulki sprawdzą się bardzo kiepsko. Właściwie w ogóle. Choć kulki można by ewentualnie podejrzewać o izolację w płaszczyźnie poziomej. Wtedy rzeczywiście na jej jakość wpływ miałaby twardość wykorzystanych materiałów (tak kulki, jak i bieżni), oraz jakość wykonania powierzchni (minimalizowanie oporów toczenia). Minimalizowanie punktów styku nie ma nic do rzeczy. W każdym razie..., są prostsze i skuteczniejsze metody, powszechnie stosowane w innych dziedzinach życia. Po co więc wyważać otwarte drzwi? ;)  Dodam, że trenuję te sprawy od jakiegoś już czasu i na moje ucho dobrze zrobiona wibroizolacja czyni cuda. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 11.04.2021 o 00:59, nowy78 napisał:

Tak. Poprawa oczywiście względem stanu oryginalnego.

Odnośnie pomiarów. Po pierwsze musiałbym wrócić do oryginału, zmierzyć, nic nie przestawiając zmontować i zmierzyć powtórnie. Przyznam, że trochę mi się nie chce :P , tym bardziej, że nie przypuszczam, aby pomiar sinusoidą coś pokazał. Wszak chodzi tu bardziej o  niekorzystne oddziaływanie na tweeter drgań przenoszonych przez skrzynię, pochodzących od głośników niskotonowych. Tak przynajmniej sobie to wyobrażam. Potrzebne byłyby więc badania jakimś bardziej złożonym sygnałem. 

Modyfikowałeś zwrotnicę?

Skoro w oryginale wysokotonówka była zlicowana z przednią ścianką kolumny, to dorobienie takiego uskoku jedynie co może to pogorszyć dźwięk (nieznacznie, lecz wciąż) z racji dyfrakcji na krawędzi (chociaż to pogorszenie może być odebrane jako polepszenie, wszak dochodzi do podbicia pasma)

Vifa XT25TG z frezem i bez.
Czerwona charakterystyka z frezem, niebieska bez frezu:

 

flush_vs_no-flush_B_7525979.jpg.bf7662efff97a08420b40d92e4deb086.jpg

 

O ile wyciągnięcie wysokiego poza budę (patrz B&W) ma sens i idea jest jak najbardziej słuszna, o tyle twoje rozwiązanie wprowadza dodatkowe kłopoty

Podstawowy błąd przy DIY, ktoś robi głośniki na podstawie projektu z neta i :

-nie robi podfrezowań (bo nie ma jak)

-nie pochyla ścianki (bo po co)

-umieszcza centralnie wysokotonówkę (gdzie na oryginale była skierowana do środka)

i potem się dziwi że nie gra tak jak powinno (bo zwrotnica uwzględniała wszystkie powyższe)

 

Edytowano przez Heathen
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Heathen napisał:

Modyfikowałeś zwrotnicę?

Jak pisałem, problem faktycznie się pojawił i został już rozwiązany. Trzeba jednak dodać, że występował, gdy głośnik był zawieszono ok 15 mm nad przednią ścianką kolumny. Rzeczywiście mógł być powodem dyfrakcji na krawędziach frontu głośnika i w efekcie niekorzystnego złożenia dźwięku bezpośredniego i odbitego od skrzynki. Gdy wczoraj głośnik był zamontowany ok 3 mm ponad frontem, zjawiska psujące dźwięk ustąpiły. Dzisiaj jeszcze lepiej to ustawiłem, zmniejszając uskok do max 0,5 mm i nie zauważyłem zmian. Niemniej jednak, jakoś niespecjalnie sobie wyobrażam, aby tego typu problemy można było załatwić poprzez korektę zwrotnicy (jak również pozostałe rzeczy, które wypunktowałeś). Ale może zbyt mało wiem. Z góry dziękuję za ewentualną podpowiedź. 

Korekta zwrotnicy może natomiast okazać się potrzebna, ze względu na złagodzenie góry spowodowane odsprzęgnięciem głośnika od obudowy. Zmniejszenie zniekształceń wpływa bowiem także na ogólnie postrzeganą "masę" wysokich tonów i może zaburzyć równowagę tonalną. Ocenię w najbliższym czasie.

12 godzin temu, marcinmarcin napisał:

u mnie najlepiej się spisuje zwykły korek w arkuszach samoprzylepnych

A próbowałeś może jakieś bardziej miękkie i sprężyste materiały, choćby typu guma?

Edytowano przez nowy78
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem niestety kompetentny aby Ci opisać w jaki sposób uwzględnia się omawiane kwestie na etapie zwrotnicy.

Moja przygoda z DIY ograniczyła się do 2 konstrukcji które wykonałem na podstawie udostępnionych przez miłośników projektów.

Godziny na forach DIY/elektroda itd pozwoliły mi jednak trochę teorii liznąć, jeśli interesują cię szczegóły musisz niestety udać się do wujka google;)

Albo skorzystać z firm w stylu:

http://granataudio.pl/index/zwrotnica-na-zamówienie.html

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, nowy78 napisał:

Sugeruję jak najbardziej miękkie. Może np coś typu stożek. 

Korek wbrew pozorom jest bardzo miękki. Kilka mm w każdą stronę, to kolumna praktycznie pływa... Na filcu, też niby miękkim dźwięk jest jakby zmulony. Na korku jest krystalicznie czysto, lepiej niż na kolcach

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...