Skocz do zawartości
katmai

Jakie kolumny do Yamaha A-S701

Recommended Posts

6 godzin temu, katmai napisał:

Macie pomysł gdzie odsłuchać Klipsch RP-280F i Dynavoice DF-8?

Mamy rp280.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kurier jeździ tak samo miasto obok jak i na drugi koniec polski.

Wypożyczamy sprzęt do odsłuchu do domu.

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, S4Home napisał:

Wypożyczamy sprzęt do odsłuchu do domu.

Piotrek

Na jakich zasadach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie jestem po odsłuchu Klipschów. Okazało się, że do salonu audiomax24 w Zielonej Górze właśnie zostały sprowadzone RP-280F, więc czym prędzej zapakowałem wzmacniacz do auta i się tam udałem. Po podłączeniu sprzętu wrzuciłem "Hardwired... to Self-Destruct" a dokładniej kawałek "Atlas, Rise!" i ... opadło mi wszystko co mogło opaść z wrażenia! Często w opisach tych głośników można było przeczytać że grają z wyostrzoną górą, są zbyt analityczne i potrzebny jest ciepły wzmacniacz, że z Yamahą to raczej krew z uszu... Dla mnie osobiście: This is it!!! Góry nie jest wcale za dużo, nie jest krzykliwa, jest w sam raz - tak jak lubię, a jednocześnie słychać każde uderzenie, czy muśnięcie Larsa, każdą głoskę wydobywającą się z ust Jamesa! Stopę czuć na klacie i żołądku już przy głośności na godz. 11.00, gitary gadają i kłócą się ze sobą tak że słychać nawet pojedyncze trącenia strun, a sekcja rytmiczna Lars-Robert to istna ściana dźwięku, ostateczna, nie do przebicia, stanowiąca piekielne tło dla kłótni gitar i złowrogiego śpiewu Jamesa. Uff, na drugi ogień poszło U2 - "Love Is Blindness" i znowu, słychać każdy szept i oddech Bono, każdy pojedynczy dźwięk gitary Edga, natomiast bas Adama Claytona robił dokładny przegląd moich jelit. Ehh, chyba trochę odjechałem, ale naprawdę jestem pod wrażeniem tych głośników. Na koniec wrzuciłem "Learning to Fly" Pink Floyd, ale z koncertowego "P.U.L.S.E.", no i tu już nie było tak efektownie, sprzęt obanżył wszelkie niedoskonałości nagrania, w szczególności jego małą dynamikę, ale brzmiało to powiedzmy "tylko poprawnie" nie tak efektownie jak przy wcześniejszych nagraniach.

Bałem się wcześniej tych tub, że będą bardzo krzykliwe, ostre - nic podobnego to są całkiem inne głośniki niż te znane z Altusów. Tutaj amerykańscy inżynierowie zrobili wielką robotę. Drugą rzeczą która mnie zaskoczyła to bas. Bardzo nisko schodzący, a jednocześnie bardzo szybki, zwinny, dobrze kontrolowany. Stojąc przy kolumnie zauważyłem że membrany momentami mają badzo duży wychył.

Ogólnie napiszę tak: chyba znalazłem to co szukałem, ale z ostateczną decyzją wstrzymam się jeszcze do czasu odsłuchania co najmniej Dynavoice DF-8.

I jeszcze jedno. Właśnie dowiedziałem się jak źle mam dobrane głośniki (Dali 606) do wzmacniacza...

Wszytko było słuchane z CD na Yamaha CD-S300 i moim wzmacniaczu Yamaha A-S701 przy ustawieniach regulacji tonów na 0, a loudness na godz. 9.00

 

PS. Podziękowania dla salonu audiomax24 z Zielonej Góry!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Heh, Klipsche i efekt wow :) Moim skromnym zdaniem po tygodniu Ci się znudzi . No i jedno pytanie , masz pokój tak wytłumiony jak sala odsłuchowa w salonie ? :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak powyżej kolega pisał , też na 1 odsłuchu miałem ucieszoną japę , przy 2 stwierdziłem ,że coś by mnie zanudziło tym efektem "wow" ;)  i radzę też ochłonąć i posłuchać innych kolumn. Niestety przeskok z kiepskiej jakości na sporo lepszą robi lekki kocioł w głowie , niech emocje opadną. Po sprawdzeniu 2-3 innych par , można jeszcze raz przesłuchać klipscha i zdecydować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak od roku posiadam K. RP 2080F sprzęgnięte z Y.  A-S701,co pozwoliło mi wyrobić sobie jakieś zdanie o tym zestawieniu. Po prawdzie nie obczajam o co komon różnym użytkownikom z tym przesytem góry, o którym można przeczytać w wielu wypowiedziach. Tuby zawsze miały swoistą specyfikę dźwięku, albo ją akceptujemy albo nie. Zauważyłem, że  te głośniczki (mowa tu o wysokich tonach) mają swoje preferencje gatunkowe. W niektórych gatunkach grają perfekcyjnie, w innych mają problemy. Jeśli chodzi o środek i zjazdy do dołu grają fenomenalnie i to przy każdej głośności . Jeśli słuchamy brzmień elektronicznych o bogatej palecie najwyższych tonacji zaczyna się tu jakiś klipisz :) , mam wtedy wrażenie , że dźwięk  nie rozchodzi się z tuby ale jakby przez rurę :) w dodatku ze sporą porcją waty w niej. Inaczej rzecz ma się przy muzyce w gatunkach: jazz, rock, ambient, symfonia! , że nie wspomnę o muzie filmowej. Wysokie tony są wtedy dokładnie takie jakich oczekuję, natężenie doskonałe i ogólny stosunek dynamiki góry do reszty częstotliwości, jest perfekcyjnie wyważony. Trochę trwało zanim przestawiłem się na odbiór darów Klipscha, jednak po dziś dzień czegoś brakuje mi w jakości góry a nie ilości (jak opisują to niektórzy koledzy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprawdź sobie je w domu tak jak kolega mówi około 3 dni. Odsłuch po 4 godziny. Jeśli zachwyt nie minie to znaczy że to kolumny dla ciebie. 

 

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×