Skocz do zawartości
S4Home

KLIPSCH REFERENCE vs REFERENCE PREMIER – Rys historyczny i porównanie

Recommended Posts

Od dłuższego już czasu wiele osób pyta mnie o kolumny amerykańskiego producenta Klipsch. Czy to dobry wybór do kina? Czy też sprawdzą się w stereo? Czym się charakteryzują? Czym się różnią?

Zacznijmy jednak od początku. Rys Historyczny.
Klipsch na polskim rynku jest dostępny od kilkunastu lat. Odkąd ja zacząłem testować i sprawdzać te modele na szerokim rynku były dostępne serie Synergy oraz Reference. Występowały jeszcze serie Heritage oraz Palladium jednak nimi się zajmować nie będziemy.
Najbardziej podstawowa i dostępna seria Synergy składała się z 3 modeli podłogowych: F1, F2, F3 dwóch monitorów B1 i B2, dwóch satelit S1 i S2 oraz dwóch centralnych C1 i C2. Subwoofery występujące wówczas w linii Synergy i Reference różniły się od tych dostępnych dzisiaj znacznie. Więc jeśli ktoś jest nimi zainteresowany proszę napisać.
Już ta linia mimo dostępnych cen budziła spore emocje na rynku. Po pierwsze co rzucało się w oczy stosunkowo głębokie obudowy. Typowe amerykańskie, duże. Na froncie umieszczono natomiast charakterystyczny dla wszystkich kolumn Klipsch głośnik tubowy. Rzadko, co nie znaczy wcale, montowane w domowym audio. Podobne rozwiązania stosuje się jednak znacznie częściej na rynku profesjonalnym, związanym a nagłośnieniem dużych pomieszczeń czy koncertów. W kolumnach estradowych. Dzięki tubie, stosunkowo średniej mocy głośnik potrafi wygenerować bardzo wysokie ciśnienie akustyczne. Aby dobrać parę w układzie głośnikowym pomyślano także o budowie głośnika nisko tonowego. Ten z kolei skonstruowany był z grafitu. Dzięki temu udało się uzyskać bardzo wysoką skuteczność wszystkich kolumn.
Seria Reference, była, i nadal jest referencyjną serią producenta. Najwięcej sprzedaży odnotowano właśnie w tej grupie produktów. O ile głośnik wysokotonowy pozostał w tubie o tyle przerobiono nieco dolne pasmo. Za basy odpowiadał głośnik wykonanych z cerametaliki. Niezwykle lekki a przy tym sztywny. Przy tym dość podatny na uszkodzenia i wgniecenia. Tu, przytoczmy tylko fronty, występowały modele o oznaczeniu 42,52,62,82 i 83. Pierwsza cyfra symbolizuje wielkość głośnika w calach z kolei druga ich ilość.
Po kilku latach odnowiono serie Synergy nadając cyfrę 0 do istniejących już oznaczeń F1 zastąpiono F10 z kolei B2 modelem B20 i tak dalej. Jedną różnicą było zastąpienie szarych wykończeni, czarnymi w połysku. Kolumny stały się mniej toporne a stały bardziej ekskluzywne.
Następnie odświeżono nieco serie Reference dodając w oznaczeniu rzymską cyfrę ”II”.
Z kolei niedawno odświeżoną serię Synergy zastąpiono nowym oznaczeniem Icon K, gdzie kolejno fronty KF-26 i 28 podobnie jak w Reference oznaczały wielkość głośnika basowego i jego ilość. Zmiana dotyczyła schowania tuby do obudowy, wcześniej jej brzeg dumnie wystawał ponad obudowę. Była to jednak nieco omyłkowa zmiana. Wprowadzająca w błąd. Klipsch dysponował bowiem w tamtym czasie w portfolio także innym modelem kolumn Icon W. Była to znacznie wyższa, inaczej grająca seria nawet od Reference. W ten sposób sztucznie podniesiono rangę produktu.
Po kolejnych już zmianach mamy to co obecnie dostępne jest na rynku. Czyli dawnego Synergy oraz Icon W zastąpiono seria Reference, natomiast prawdziwą Reference przez Reference Premier.
Porównanie
Obecna podstawowa seria Reference, ma nieco zmodyfikowane głośniki basowe. Ich kolor jest miedziany, co ma przypominać dawną Reference lub obecną Premier. Jednak jest to wciąż grafitowy basowiec w odcieniu miedzi. Z kolei Ceremetalicznie, słynne , membrany Reference są nadal dostępne w serii Premier. Niestety do tej pory nie doczekaliśmy się następstwa wyjątkowo dobrego modelu RF 83. Z kolei już 3 odsłonę widzimy model RF7.
Zacznijmy od porównań. Najmniejszymi podłogówkami są R24F i RP250F. Tych modeli nie polecam. Owszem są małe z niezwykle wysoką dynamiką. Jednak ze względu na małe mmebrany basowe a jednak wciąż występujący układ tubowy w sopranie. Dźwięk tych kolumn jest znacznie przesunięty w górne pasmo. O ile w kinie może się to podobać o tyle w stereo to granie będzie tylko dla … konkretnego odbiorcy.
Najbardziej typowymi modelami w seriach są kolejno R26F wraz z większym bratem R28F oraz ich odpowiedniki w wyższej serii RP260F i RP280F. Modele Premier są pochylone, ich bas reflexy przebudowano. Dźwięk jest swobodniejszy, nie nastawiony tylko na jasny, mocny, dynamiczny przekaz, ale także na melodyjność , wyższą kontrole i muzykalność. Oprócz różnic między seriami modele większe grają swobodniej, szerzej, bardziej otwartym dźwiękiem a przy tym pokaźniejszym basem.
Obie konstrukcję nadają się świetnie do domowego systemu kina. Ich wysoka skuteczność świetnie sprowadza się przy napędzaniu przez amplitunerem kina domowego. Należy zaznaczyć o ile świetnie surroundy RS240 i RS250 znajdziemy u innych producentów. O tyle modele centralne 440C i 450C występujące jedynie w wersji Premier są wyjątkowo udanymi konstrukcjami i polecam je nawet przy stosowaniu innych, pozostałych kolumn w systemie.
W stereo obie konstrukcje prezentują dźwięk jasny. Detaliczny i swobodny. To granie dla osób lubiących tego typu przekaz. Kolumny świetnie sprawdzają się przy połączeniu ze wzmacniaczami lampowymi i ciepłymi tranzystorami.
Konkluzja
Klipsch to bardzo popularny w naszym kraju model. I wybierając kolumny szczególnie do kina powinniśmy zwrócić uwagę na tego producenta. Z kolei przy stereo warto sprawdzić czy ten dźwięk nam odpowiada. Różnica między liniami jest i to spora, zarówno w dźwięku jak i budowie. Uważam, że warto dołożyć do serii Premier. Raz ze względu na bardziej wyrównany dźwięk a dwa ze względu na bardzo wysokiej jakości zastosowane przetworniki.

Na wszelkie pytania odpowiem
Piotrek

29512448_1486025468176095_2426216802988047102_n.jpg

29512877_1486025378176104_5699718565561774790_n.jpg

29512997_1486025348176107_5986200522565391103_n.jpg

29541421_1486025301509445_3983439466401908047_n.jpg

29542067_1486025298176112_2118092182378482414_n.jpg

29572507_1486025354842773_739863792544530699_n.jpg

29594827_1486025304842778_6118508894820078400_n.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Świetny opis.

Mam takie pytanko, Czy seria Synergy (jak F20, F30) brzmi inaczej od Reference (jak R26F, R28F) czy to delikatne zmiany w dżwięku?

Jeżeli jakieś większe są te zmiany to której serii bliżej do Icon Kf (jak Kf26, Kf 28) - Synergy czy Reference?

Mój kuzyn ma właśnie model Kf-26 i muszę powiedzieć, że bardzo ciekawie brzmią. Na pewno nie są krzykliwe czy ostre jak to niektórzy piszą o Klipschach. Za to grają z rozmachem i dynamicznie. Fakt, mają trochę wycofany środek, ale to taka charakterystyka dźwięku. Zależy kto co lubi i pod jaką muzykę.

Pozdrawiam.

Edytowano przez Steel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.04.2018 o 18:31, Steel napisał:

Mam takie pytanko, Czy seria Synergy (jak F20, F30) brzmi inaczej od Reference (jak R26F, R28F) czy to delikatne zmiany w dżwięku?

Brzmi inaczej. Starsze synergy o dziwo to ciepłe kolumny. Idlch tuba była wycofana, granie bardziej melodyjne ale mniej dokładne. Z kolei ich następca to granie skrajami pasma, ostre, krzykliwe. 

Seria pierwotna F2 na przykład nie jest absolutnie krzykliwa późniejszą f20 to tylko zmiana kosmetyczna. Grają identycznie. Icon jak wspomniałem byl swego rodzaju "wpadką". Nie wiem jak to nazwać. Ale był krótko na rynku. Jest czymś pomiędzy synergy a obecnym reference. Już ma wycofany środek ale jeszcze bez ostrej góry. 

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

szacunek za artykul:) mam zestaw klipch z rf-7 II na froncie i powiem nie chce nic innego no moze po za zestawem skladajacym sie z 6 x palladium p-39f i 2xp-312w o pomieszczeniu do tego nie wspomne:) 4shome mam do pytanie czy porownywales rf-7 II  z III-kami i ewentualnie jak to wypadlo bo ciekawi mnie to bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

 

Palladium to zupełnie inna liga. To kolumny które na arenie międzynarodowej są uważane za Hi-End. Bardzo dobre kolumny i świetnie wykonane.

Powiem Ci że mnie RF II nie urzekło. Miałem styczność z egzemplarzem który był dość mocno w stanie wysłużonym. III nie słyszałem, ale kolega z firmy mówił mi że rożnica jest bardzo podobna jak między RF82II a RP280.

 

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cóż, mało w życiu słyszałem kolumn ale znam utwory i wiem jak brzmią i co powinienem z kolumn usłyszeć i pozwolę dodać co nieco od siebie...zmieniłem Tagi 606v3 w których miałem tuby Tonsila i wiedziałem już ,że szukam podobnej jakości brzmienia ale nie kłującej po uszach przy głośniejszym słuchaniu. Mając bardzo skromne 1400zł szukałem innych kolumn frontowych do mojego kina i Onkyo 656 brak możliwości odsłuchu był tu największym problemem i przykładem" jak nie kupować kolumn"...ale zaryzykowałem i postawiłem na używki w świetnym stanie Klipsch F2. Po kalibracji już wiem ,że to jest to ...tuba lecz wysterowana tak,że faktycznie "nie kłuje" ...bas jest super i łatwo te kolumny wysterować i ustawić do pożądanego brzmienia. Jak dla amatora muzyki i kina jestem zadowolony ,że słyszę to co chciałem....fajnie sobie usiąść i przy piwku wreszcie posłuchać muzyki i efektów w filmach z kolumn a nie pudełek....to Onkyo w stereo i Klipsch F2 brzmi zupełnie inaczej ...jakbym słuchał innego sprzętu...nie wiedziałem ,że potrafi ono tak zagrać. Pozdrawiam.

Edytowano przez Suchy_PL_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akurat mam częsty kontakt z Klipschami(model RF62II,jak i RF83)+ subwoofer KLIPSCH R-115SW.Wszystko to napędzane amplitunerem Marantz(modelu niestety nie pamiętam,ale mogę sprawdzić i podam,wiem tylko,że cena owego ,i nowego oscyluje ok 5000zł).Jak dla mnie grają one...sucho,zbyt sucho,brak im jakby przestrzeni dźwiękowej i głębi.

O ile mniejsze RF62 mają jeszcze ową głębię jako tako,o tyle ich więksi bracia (RF83) już całkowicie nie potrafią oddać owej głębi dźwięku.Wydaje mi się ,że to wina zbyt małego pomieszczenia(28m2),gdzie słuchacz siedzi ok.2metrów od frontu kolumn.Chyba zbyt małe dystanse,aby sprzęt ten mógł zbudować sobie przestrzeń dźwiękową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo to jest to o czym pisałem w treści artykułu. Modele Synergy originale, pierwsze, z srebrną tubką nie były w ogóle ostre. Były ciepłe. One oraz oryginalna linia Icon. Ze zdjęcia te na końcu różane.

Nowe Klipsche już nie co ostrzej.

Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Klipsch właśnie wypuściło kolejną odsłonę Reference i Reference Premier. I po pierwsze tu niewielkie sprostowanie!!

W opisie Reference czytamy:

"Klipsch zaprezentował szóstą generację kolumn z serii Reference" Otóż nie do końca. Gdyż ta linia wcześniej nazywała się Synergy, później Ikon a dopiero od niedawna Reference!!

Po drugie zarówno seria Reference oraz Premier miały premiere stosunkowo nie dawno. Tak szybkie wprowadzanie kolejnej serii nowości źle świadczy o poprzedniej. Albo nie było to do końca przemyślane, albo inżynier pod naciskiem księgowych "coś" wypuścił a pracował nadal nad swoim. Nie wiem, ale podobnie było z B&W CM seria 2, która także szybko została zastąpiona serią 7. Nie zostało to dobrze odebrane mimo że seria 7 broni się sama.

 

Piotrek

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...