Skocz do zawartości

Szkiełko i ucho, czyli obiektywnie o audio


Recommended Posts

10 godzin temu, TomekN napisał:

Raz że tematyka dotyczy zakłóceń w kablach, a dwa - Amir pokazuje to tym razem bardziej w Twoim stylu, tj. na bardziej kompletnym układzie.

Fajny ten kanał. Zasubskrybowałem 👍 Ma Amirm potężny warsztat i wiedzę ale mam wrażenie, że nie chce wyjaśniać tych tzw. audio mitów. Rozpatrując zakłócenia RFI skoncentrował się na zakresie ok. 100MHz. Zatem powinien raczej analizować sygnały dostarczane do urządzeń pracujących z dużymi częstotliwościami, dakami, CDkami, streamerami. Dlaczego wzmacniacz i przewody głośnikowe? Jako kontra do wystąpienia tego gościa od anten? Poza tym pominął EMI. Mógłby sprawdzić przy okazji kabli głośnikowych te upierdliwe 50Hz od traf, kabli zasilających. Ten zaindukowany w głośnikowych przewodach sygnał jak słusznie zauważył poprzez pętlę sprzężenia zwrotnego będzie podany na "wejście" wzmacniacza i zmieni w jakiś sposób wzmacniany sygnał. Jego wywód na temat mocy sygnału podawanego poprzez pętlę USZ jest dla mnie niezrozumiały. Jaką mocą zatem powinien taki sygnał dysponować? ;) 

12 minut temu, JohnDoe napisał:

Mariusz, chwilami już nie wiem czy wierzysz w te brednie, czy zwyczajnie trollujesz z braku innego zajęcia.

Nie wierzę w działanie tego srebrnego czegoś. Tu zupełnie inna kwestia się pojawiła. Moja wiara nie ma nic dorzeczy. Nie miałem tego w ręku, nie słuchałem jak to wpływa, czy nie wpływa to nie zabieram głosu na ten temat. Trolują raczej Ci, którzy na podstawie opisów z netu wypowiadają się na temat działania tego czegoś. Pomijając bzdurne opisy dotyczące domniemanej zasady działania można o tym gadżecie rozmawiać czy tylko obśmiewać i kpić? Czy to może w jakikolwiek sposób wpływać na dźwięk? Oczywiście. Podkładając pod kolumnę to coś zmieniasz wysokość tweetera. Zmieniasz kontakt z podłożem, a tym samym izolację co może wpływać na dźwięk. Te inne kwestie dotyczące materiału z jakiego gadżet jest wykonany, te kwantowe teorie to bzdury bez dwóch zdań ale można o tym po ludzku próbować rozmawiać. Jakiekolwiek próby jednak traktowane są jako trolowanie, OK. Więcej nie będę ;) 

Audiofil z Narnii jest super. Prawdziwy pasjonat 😂

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, MariuszZ napisał:

Moja wiara nie ma nic dorzeczy. Nie miałem tego w ręku, nie słuchałem jak to wpływa, czy nie wpływa to nie zabieram głosu na ten temat. Trolują raczej Ci, którzy na podstawie opisów z netu wypowiadają się na temat działania tego czegoś. Pomijając bzdurne opisy dotyczące domniemanej zasady działania można o tym gadżecie rozmawiać czy tylko obśmiewać i kpić?

Mam do sprzedania zatyczki RCA Cardasa. Chcesz? U ciebie na 100% zadziałają.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, Fafniak napisał:

Mam do sprzedania zatyczki RCA Cardasa. Chcesz? U ciebie na 100% zadziałają.

Uuuuu, Marcin szacun. Nie wiedziałem, że jesteś gadżeciarzem ;) Pamiętam dyskusję na temat zatyczek. Sam wtedy się naśmiewałem ale dzisiaj jestem bardziej "dojrzały". Nie będę "darł łacha". Może nawet bym odkupił żeby sprawdzić co to jest ale na szczęście moje lampiaki mają tylko po jednej parze gniazd RCA. Wiesz, taki minimalizm mimo, że nie funkcjonalny to sprzyja jakości w ten sposób, że mam taki sam efekt beznakładowo. Nie ma gniazd dodatkowych to nie ma potrzeby zatyczek. Poza tym, zachęcam Cię żebyś je zostawił. Jeżeli nawet nie pomogą to na pewno nie zaszkodzą, a umysł pozostanie czysty od natrętnych myśli czy czasem tam tymi dziurkami do elektroniki jakieś fale nie docierają ;) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja mam zatyczki i mogę potwierdzić, że nie szkodzą. Zatkałem dawno temu wszystkie nieużywane wejścia Rca, dodatkowe zasilające i wiem że nie psują. Ale efektu na plus nie usłyszałem. W zasadzie mogę teraz sprawdzić, czy coś się zmieni kiedy je wyjmę. Pewnie zrobię to kiedyś na odsłuchach Klubu Chujowego Audiofila w ramach ciekawostki i poddam dalszej weryfikacji. 😀

Gdybym miał łatwy dostęp do bezpiecznika w piecyku już dawno bym sprawdzał. 👍

Edytowano przez Pboczek
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Pboczek napisał:

 W zasadzie mogę teraz sprawdzić, czy coś się zmieni kiedy je wyjmę. Pewnie zrobię to kiedyś na odsłuchach Klubu Chujowego Audiofila w ramach ciekawostki i poddam dalszej weryfikacji. 😀

Jeśli działają , a słuchałeś z nimi cały czas to poczujesz zmianę kolosalną :)  czekam na potwierdzenie

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, MariuszZ napisał:

Ten zaindukowany w głośnikowych przewodach sygnał jak słusznie zauważył poprzez pętlę sprzężenia zwrotnego będzie podany na "wejście" wzmacniacza i zmieni w jakiś sposób wzmacniany sygnał.

On tego nie zauwazył lecz powiedział ze nawroceni hifile o tym wspominają.
Poza tym jest to bzdura rozpowszechniana przez ludzi nie znających się na podstawowej elektronice gdzie w ukladzie jest jedno źrodlo napięcia i dwie rezystancje, oraz nie wiedzących co to jest sprzeżenie zwrotne.
Zacznimy od tego ze nasze kolumny mają powiedzmy 4ohm a wzmacniacze mają damping faktor 50 lub więcej, czyli przy damping factor 50 rezystancja wewnętrzna wzmacniacza to 4/50 czyli 0.08ohm.

Jesli w kablu zaindukuje sie napiecie 1mv to w przybliżeniu na glośnik pójdzie 0.98mV a na wzmacniaczu napiecie spadnie o 0.02mV czyli 50 razy mniej niz napięcie wyindukowane w kablu i dopiero możemy dyskutować co dalej z tym pomniejszonym 50 razy napieciem się dzieje wewnątrz wzmacniacza.

Sprzezenie zwrotne, działa na zasadzie wyrownania wzmocnienia, jeśli np na wejsciu jest 1v , wzmocnienie ma być 10 to na wyjściu ma być 10v, jeśli na wyjsciu nie ma 10v lecz mniej lub wiecej z powodu nieliniowości ukladu wzmacniajacego to sprzeżenie zwrotne zwieksza lub obniza wzmocnienie aby na wyjciu byla możliwie mała róznica wzgledem 10v.

Wracając do naszgo wzmacniacza z damping factor 50. Damping factor mowi o wzmacniaczu z uwzglednieniem sprzęzenia zwrotnego bo przecież wzmacniacz pracuje ze sprzezeniem zwrotnym i te 50 wyszlo z pomiaru lub symulacji.

A więc jeżeli odetniemy sprzęzenie zwrotne damping factor może spaść np do 10, czyli przy zaindukowaniu w kablu 1mv na wzmacniaczu napiecie spadnie o ok 0.1mv , i tu wchodzi sprzężenie zwrotne ktore wzmacnia sygnał i dzieki temu nie nie mamy spadku 0.1mv lecz tylko 0.02mv czyli tyle ile w pierwszym akapicie.

Podsumowywując sprzęzenie zwrotne to nie jakies cos co z wyjscia trafia na wejscie i jest znowu wzmocnione setki razy lecz jest to uklad ktory ma trzymać w ryzach napiecie wyjsciowe które ma być n razy wyższe niz na wejściu wzmacniacza.

I tu ciekawostka , teoretycznie możliwe jest zrobienie wzmacniacza ze sprzeżniem zwrotnym prawie nieskonczonosć, nieskónczonosc może nie ale moze to byc np 1000 000. Taki wzmacniacz miałby nie samowicie niską rezystancję wewnetrzną i praktycznie wogóle nie bylby podatny na to co się dzieje na wyjsciu, czy na kolumnie są spadki impedancji do 1ohma czy na kablu wyindukuje sie 10v, wtedy oczywiscie te 10v pojdzie tylko na głośnik. I powtórze jeszcze raz, niezaleznie to co pójdzie na wzmacniacz nie zostanie wzmocnione 1000 000 razy psujac jakośc dzwięku na wyjsciu. Niestety do tej pory nie stosowalo sie bardzo dużych sprzęzeń zwrotnych ze wzgledu na to ze czym jest ono wyższe tym bardziej spada pasmo przenoszenia ktore jest ograniczone przez szybkość działania wszystkich wzmacniaczy różnicowych i tranzystorów na wyjsciu.w odrębie całego sprzężnia zwrotnego, a przynajmniej te 20khz z górka wzmacniacz hifi musi wycisnąc.

No i druga ciekawostka , już są prawie idealne takie wzmacniacze w klasie D, dzieki bardzo szybkim ukladom impulsowym i krótkiego obwodu sprzezenia zwrotnego można uzyskac wysokie wzmocnienie sprzęrzenia zwrotnego. Przykladami są koncówki mocy Hypex nCore i Purifi, dzięki wysokiemu sprzężeniu zwrotnemu mamy damping factor rzędu 800, i znieksztalcenia thd+n 0.005% . Oczywiscie tu też znajdą sie hifile korym cos będzie zgrzytać w głowie.

Moim zdaniem, niestety, taka jest prawda ze jezeli chcemy slyszeć to co sie dzialo na koncercie czy w studiu nagraniowym to musimy isć w precyzje. A ci którzy wola po swojemu to niech bawia sie a AB, lampy i inne wynalzki. Owszem może sie podobać, moze byc milo, przyjemnie i absolutnie popieram że sprzęt powinien grać przede wszystkim tak jak się lubi wiec nie ma w tym nic zlego. Lampy, ciepłe, zimne  , dynamiczne lub nie, wzmacniacze, kto co lubi jest ok. Ale nie okłamujmy sie, to nie jest droga do mozliwie dokładnego odwierciedlania tego co bylo w studiu czy na koncercie.

Edytowano przez Kenobi
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Kenobi napisał:

Moim zdaniem, niestety, taka jest prawda ze jezeli chcemy slyszeć to co sie dzialo na koncercie czy w studiu nagraniowym to musimy isć w precyzje. A ci którzy wola po swojemu to niech bawia sie a AB, lampy i inne wynalzki. Owszem może sie podobać, moze byc milo, przyjemnie i absolutnie popieram że sprzęt powinien grać przede wszystkim tak jak się lubi wiec nie ma w tym nic zlego. Lampy, ciepłe, zimne  , dynamiczne lub nie, wzmacniacze, kto co lubi jest ok. Ale nie okłamujmy sie, to nie jest droga do mozliwie dokładnego odwierciedlania tego co bylo w studiu czy na koncercie.

Jestem identycznego zdania!
I dlatego zresztą zdecydowałem się na Purifi dla najważniejszych kanałów: R,L i C oraz 6x Hypex Ncore dla pozostałych głośników.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

58 minut temu, Kenobi napisał:

Jesli w kablu zaindukuje sie napiecie 1mv to w przybliżeniu na glośnik pójdzie 0.98mV a na wzmacniaczu napiecie spadnie o 0.02V

Szczerze to nawet nie wiem jak się odnieść do twojego wywodu. Coś gdzieś idzie, gdzieś spada ... jak na wycieczce górskiej. Skąd wiesz, że spadnie, a nie podskoczy? ;) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jesli potencjał zaindukowany podniesie napiecie ukladu, na glosnik pójdzie wyzsze napiecia a wzmacniacz zostanie obciązony wyzszym pradem wiec napiecie na jego wyjsciu spadnie, taki przypadek rozważalem żeby nie pisać wszystkiego dwa razy.

Jeśli potencjal zaindukowany obnizy napiecie całkowite to bedzie odwrotnie ale to kazda inteligentna osoba się domyśli 😉

Chiałem łopatologicznie wyjasnić co jest następstwen czego.

Wykladu na temat choćby prostego układu róznicowego z 2 tranzystorow bipolarnych i żrodlą pradowego nie będe prowadził.

Edytowano przez Kenobi
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Kenobi napisał:

Jesli potencjał zaindukowany podniesie napiecie ukladu, na glosnik pójdzie wyzsze napiecia a wzmacniacz zostanie obciązony wyzszym pradem wiec napiecie na jego wyjsciu spadnie, taki przypadek rozważalem żeby nie pisać wszystkiego dwa razy.

Za niskie IQ mam. Nic nie kumam. Już mi nie tłumacz. Wyguglam sobie ;) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To sa podstawy elektroniki, prawo łoma, łopatologicznie to jeśli na wysciu wzmacniacza masz 4v i podlaczysz opornik 4ohm (nasz glośnik) to przez uklad poplynie 1A

Jesli dodasz dodatkowe napiecie powiedzmy 0.4v to bedzie razem 4.4V i przez opornik poplynie 1.1A

Jeśli zródlo napiecia (wzmacniacz) ma rezystancje wewnetrzną nie zerową, powiedzmy 0.4ohm to obciązony wyzszym pradem napiecie na jego wyjsciu spadnie z 4v do 3.96v

Ogólnie kazdy nie musi sie na tym znac, ja sie nie znam na wielu dziedzinach i się tego nie wstydze.

Ale to jest troche dziwne jak ktos się nie zna na elektronice ale twierdzi ze cos tam gdzieś cos zachodzi. To zupelnie jak ja bym swojemu prawnikowi tlumaczyl jak działa prawo i jak ma prowadzic moje sprawy. Popukalby się głowe co ja wygaduje. W sumie to raz prawie tak bylo, po prostu cos tam sobie ubzduralem 🤣

Edytowano przez Kenobi
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ogolnie w tym ostatnim filmie facet nie tylko mowi o zjawiskach ale warto tez wysluchac ostatnich 2 czy 3 minut, śmieszne ale prawdziwe.

Co do filmu to raczej porusza mało istotny problem, bo raczej malo kto lapie radio na swoim wzmacniaczu. Natomiast czesciej ludzie mają problem z zakłóceniami od komputera, zasilacza impulsowego lub transformatora i pod tym katem warto by parę kakbli przetestować, moze nie głośnikowych ale interconektow, czy tam gdzie są sygnaly jeszcze słabsze czyli przy gramofonie i mikrofonie.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Kenobi napisał:

Jesli dodasz dodatkowe napiecie powiedzmy 0.4v to bedzie razem 4.4V i przez opornik poplynie 1.1A

Pewny jesteś? A jak napięcie będzie w przeciwfazie? To się doda czy odejmie? Ty układ wzmacniacza analizujesz napięciami stałymi?  Wzmacniacz obciążony prądem? Ja zaraz spadnę z fotela ze śmiechu ;) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Kenobi napisał:

I tu ciekawostka , teoretycznie możliwe jest zrobienie wzmacniacza ze sprzeżniem zwrotnym prawie nieskonczonosć, nieskónczonosc może nie ale moze to byc np 1000 000. Taki wzmacniacz miałby nie samowicie niską rezystancję wewnetrzną i praktycznie wogóle nie bylby podatny na to co się dzieje na wyjsciu, czy na kolumnie są spadki impedancji do 1ohma czy na kablu wyindukuje sie 10v, wtedy oczywiscie te 10v pojdzie tylko na głośnik. I powtórze jeszcze raz, niezaleznie to co pójdzie na wzmacniacz nie zostanie wzmocnione 1000 000 razy psujac jakośc dzwięku na wyjsciu. Niestety do tej pory nie stosowalo sie bardzo dużych sprzęzeń zwrotnych ze wzgledu na to ze czym jest ono wyższe tym bardziej spada pasmo przenoszenia ktore jest ograniczone przez szybkość działania wszystkich wzmacniaczy różnicowych i tranzystorów na wyjsciu.w odrębie całego sprzężnia zwrotnego, a przynajmniej te 20khz z górka wzmacniacz hifi musi wycisnąc.

1. Sprzężenie zwrotne we wzmacniaczu może mieć maksymalnie wartość 1 (wtórnik napięciowy).

2. Jest dokładnie odwrotnie. Im większe sprzężenie zwrotne (czyli im mniejsze tłumienie obwodu sprzężenia zwrotnego), tym szersze pasmo przenoszenia wzmacniacza.

;) 

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, nowy78 napisał:

1. Sprzężenie zwrotne we wzmacniaczu może mieć maksymalnie wartość 1 (wtórnik napięciowy).

2. Jest dokładnie odwrotnie. Im większe sprzężenie zwrotne (czyli im mniejsze tłumienie obwodu sprzężenia zwrotnego), tym szersze pasmo przenoszenia wzmacniacza.

;) 

 

Fck, pomyliłem wzmocnienie ze sprzezeniem zwrotnym, czym większe wzmocnienie (mniejsze ujemne sprzęzenie zwrotne) tym nizsze pasmo przenoszenia , 🤐

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do bycia pewnym swego to nadal jestem, troche pomieszalem zagadnienia wiec jedynie z ciekawoski wyszedl zepsuty kotlet ale nie zmienia to faktu ze jeśli cos się zaindukuje w kablach wyjsciowych to sprzęzenie zwrotne nie wzmocni tego ponad tyle ile by było na wyjsciu jesji by sie nic nie zaindukowalo.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...