Skocz do zawartości
Gość

CZY PIENIĄDZE "GRAJĄ"?

Recommended Posts

Gość

Uznałem, że (w pewnym sensie) to co niżej napiszę będzie nawet przystawało do tego tematu... Więc zużyję do cna ten wątek!

Test skuteczności zaślepek RCA,
 na przykładzie zaślepek typu DIY i firmy Cardas

(a tak naprawdę o czymś zupełnie innym...)

Znajomy audiofil, na podstawie instrukcji zdobytej na angielskojęzycznym forum specjalistycznym, wykonał zaślepki gniazd RCA, które postanowił porównać z zaślepkami firmy Cardas lub jakiejś innej firmy, a że posiadam te właśnie akcesoria to problem został mocno zminimalizowany. Pomyślałem, że przy okazji wizyty znajomego (co dwie pary uszu to nie jedna, więc test może być odczytany jako bardziej wiarygodny) sprawdzę jak różnie postrzega się efekty jakie wnoszą akcesoria (lub ogólniej sprzęt) gdy system audio staje się doskonalszy dzięki wymianie okablowania, dołożeniu filtrów czy na końcu „dopieszczenie” adaptacji akustycznej.

Test przeprowadzony został dwuetapowo- wykorzystując czułe wyjście cyfrowe RCA odtwarzacza Pioneer PD- S06 z użyciem wyłącznie zatyczki Cardas RCA Caps Signature, natomiast w drugim etapie zaślepki typu- DIY zastosowałem na wejściach wzmacniacza Leben CS-300XS, tym samym testy miały więcej mówić niż zamierzaliśmy, ale o tym w dalszej części artykułu.
Cardas produkuje dwa typy zaślepek, które można zakładać na gniazda RCA: zwarciowe i bezzwarciowe. Stosuję na wszystkich wolnych gniazdach RCA w Lebenie i Pioneer’ze wtyki bezzwarciowe- Cardas RCA Caps Signature. Przypomnę, że wtyk RCA z pinem zwierającym, może być użyty wyłącznie na wejściach RCA, natomiast nasadki bezzwarciowe pozwalają zakrywać nieużywane gniazda wejściowe lub wyjściowe

zaslepki_cardas_extra.jpg.02b11013aebf7c53a44e0e61733e2012.jpg

Zaślepka DIY wykonana została z wykorzystaniem typowego taniego wtyku RCA (np. Neutrik 352G RCA), rezystora 470Ω / 0,25W, kóry łączy „+” i „-” wtyku. Dla ograniczenia wpływu wibracji wnętrze zostało zalane tworzywem tłumiącym.

rca_diy_1.jpg.93b4b18ac9f87e0a658ba3d5a962b512.jpg

W każdym z tych testów użyłem płyty „Chopin” Novi Singers (Warner Music Poland, 2012 rok):

novi-singers_chopin.jpg.2f3c155eab539ee040b320adf6618cbf.jpg

Novi Singers na płycie zaśpiewanej właściwie a cappella (gdyby pominąć dyskretne dodanie tonów najniższych przez kontrabas), wokalny kunszt zapiera dech w piersiach (vide artykuł: „płyty polecane (klasyka, rozdz. 14)”). W wokalnych transkrypcjach Ewy Wanat, Bernarda Kawki, Janusza Mycha i Waldemara Parzyńskiego każdy ich głos starannie został nagrany w 1971 roku przez reżysera nagrań Wojciecha Piętowskiego i operatora dźwięku Halinę.Marciszewską-Jastrzębską dla Polskich Nagrań (remasterował Grzegorz Rutkowski). Zespół jest wierny charakterowi utworów oraz pozostawionym przez kompozytora wskazówkom, a wiodący prym w Walcu Op. 34 No. 2 sopran Ewy Wanat realizuje nawet niewygodne mordenty (rodzaj ozdobnika muzycznego, vide- „słownik terminów muzycznych”), a poza tym fantastycznie radzi sobie z kontrastami agogicznymi (agogika oznacza tempo utworu). Najpopularniejsze preludia Chopina: e-moll Op. 28 No. 4, Des-dur Op. 28 No. 15 i Fis-dur Op. 28 No. 14 to przykłady interpretacyjnej powściągliwości, która oznacza trzymanie się zapisu nutowego, co ułatwia rozpoznanie barwowe nagrań, tak nieodległe od ciepła zrealizowanych nagrań fortepianowych. Zachwyca bardzo wierne, potraktowanie faktury fortepianowej. Ich interpretacja z pozoru wydaje się czystą transkrypcją, czyli wiernym przeniesieniem materiału fortepianowego na głosy ludzkie. Przeniesienie faktury fortepianowej na głosy nie jest wcale niezwykłe, jednak tu trudnością było zaadoptowanie harmonii do składu nietypowego, bo z jednym tylko głosem żeńskim (w rejestrze wyższym). W przypadku mazurków, które wymagają ponadprzeciętnej wrażliwości muzycznej, jeśli system audio nie odda całego piękna linii muzycznej, taneczności czy nostalgii to… Owszem można podziwiać kunszt wokalny kwartetu wokalnego, ale barwności interpretacyjnej już nie.

  • Pierwszy test: 

zakrywanie lub odkrywanie wyjścia cyfrowego w odtwarzaczu Pioneer, miały wykazać nie to czy zaślepka Cardas RCA C SS w ogóle działa lecz jak inaczej postrzegam zmiany jakie wprowadza do obrazu dźwiękowego dziś, gdy mój system audio jest znacznie lepiej dopracowany, niż 4 lata temu gdy zaślepki kupiłem. W tym czasie dysponowałem innym okablowaniem, więc i inaczej go układałem (pod kable zasilające podkładałem amerykańskie izolatory ESD, a kable głośnikowe wieszałem na pętlach wykonanych z nitek bawełnianych). Inna też była listwa zasilająca. Panel rozpraszająco-pochłaniający umieszczony na ścianie za sprzętem był mojej konstrukcji. Przed głośnikami jeszcze wtedy nie umieszczałem paneli rozpraszających, ani żadnych innych. System sprzed roku 2014 (*) przedstawiam na fotografii niżej:

system_2013.jpg.fdd6d34f7ce702fe9fdbcc375ae8a611.jpg

Wtedy- w 2013 roku, test przeprowadzałem z użyciem tej samej płyty- „Chopin” Novi Singers, swoje uwagi zapisałem i zarchiwizowałem (chyba je też wykorzystałem na stronach jakiegoś forum, ale pewności nie mam). A więc wróćmy do czasu sprzed pięciu lat:
Wyposażyłem dwanaście wolnych wejść i dwa wyjścia RCA w Lebenie CS30XS i jedno w Pioneer’ze PD-S06 w RCA Caps Signature firmy Cardas. Po założeniu zaślepek na wej/wyj RCA Lebena nie usłyszałem zmiany. Nie bardzo się tym zmartwiłem, bo wolę ich wpływu nie odczuwać niż gdyby degradować miały Lebena… Jednak zatykając jedno wolne wyjście RCA w odtwarzaczu (wyjście cyfrowe) zmiany zaszły. W pierwszej chwili nie wiedziałem, który z efektów jest korzystny, w każdym razie zmiany były słyszalne. Wypełnienie wokali wydawało się pełniejsze bez udziału zatyczki, wolumen nieco większy,  ale gdy zatyczka zakrywała RCA odtwarzacza dźwięk stawał się czystszy i łatwiej mi było oceniać przestrzenność nagrania. Wystarczał pierwszy utwór- Preludium e-moll op. 28 nr 4, bo zmiany w głosach od basu Janusza Mycha, aż po sopran Ewy Wanat (pozostałe utwory tylko potwierdzały pierwsze wrażenia). Za użyciem zatyczek przemawiało to, że dzięki nim mogłem łatwiej wnikać w szczegóły artykulacji. Różnice nie były bardzo duże, a nawet przy słuchaniu wielu innych płyt pomijalne (albo nawet niesłyszalne).

Pięć lat upłynęło od pierwszych doświadczeń z zatyczkami RCA… Dziś, gdy zmieniłem sporo w systemie audio- od okablowania po panele akustyczne (**), ta sama zmiana- czyli usunięcie zaślepki i jej wsunięcie daje efekty wyraźne, które łatwo podpowiadają co należy wybrać…

panele_schroeder_1.jpg.d7b83a8d82938adce932569837b5e3d6.jpg

Jako że stale tkwią zaślepki na „posterunku” to tym razem nie zakładałem lecz zdjąłem zatyczkę Cardasa z wyjścia cyfrowego odtwarzacza CD. Co usłyszałem? Ten efekt mógłbym śmiało przyrównać do powietrza opuszczającego dętkę, po przebiciu szpilką. Z barwnego nagrania pozostaje jedynie szarość… Przesadzam oczywiście, dla wzmocnienia wyrazu, ale jak nazwać różnicę pomiędzy harmonijnym bogactwem barw i spłaszczoną prezentacją przez zubożenie nasycenia alikwotami? Ten sam utwór- Preludium e-moll Op. 28 No. 4, jest „tłusty” ze szczegółami artykulacyjnymi i o dużym wolumenie lub pozbawiony tych atrybutów, gdy się usunie zatyczkę Cardasa. Gdy w systemie było „ubożej” niż obecnie wszelkie zmiany jakie zauważałem wraz z zakładaniem bądź zdejmowaniem zatyczek były albo subtelne, albo niejednoznaczne. Dziś nie mam wątpliwości żadnych jaki układ jest korzystniejszy- dużo łatwiej mi oceniać skutki zmian. Od pierwszych sekund nagrań z płyty „Chopin” dźwięk jest atrakcyjniejszy, bogatszy, cieplejszy… Nie mogę znaleźć minusów zaślepienia gniazd RCA!

Test, w czasie którego albo „pracuje” zaślepka RCA, albo przeciwnie, mówi, że nie wolno pozostawiać gniazd RCA na pastwę szkodliwych fal radiowych. Dziś mi też łatwiej wskazać, która z prezentacji jest dobra, a która zła, bo na nią składają się i inne elementy systemu, które są w przypadku mojego systemu audio wiele lepsze niż wtedy gdy decydowałem czy pozostawić RCA Caps Signature Cardasa zaciśnięte na wolnych gniazdach.
Wniosek dodatkowy tu się wyraźnie przebija:
Im więcej w systemie audio lepszej jakości elementów (nie należy zapominać, że wliczam do niego i adaptację akustyczną) i lepiej dobranych (poszukiwanie synergii pomiędzy nimi) to tym łatwiej można usłyszeć różnice jakie te elementy wnoszą do przekazu muzycznego z całości.

 

  • Test drugi-

Miał dać odpowiedź- jaką różnicę wychwycimy (było nas dwóch obecnych przy testowaniu) gdy zamienimy 10 sztuk zatyczek Cardas Caps Signature, znajdujących się na wolnych wejściach RCA w Lebenie, na typu DIY? Pozostałe gniazda to wyjścia, więc musiały być zabezpieczone tak jak poprzednio- w bezzwarciowe RCA Caps Signature Cardasa.

leben_caps_cardas_2.jpg.f095feb14c2f3f7c1c2b76e6e44ff4ec.jpg

 

Zaślepki DIY za przysłowiową „jedną złotówkę” poprawiły zubożenie przekazu po zdjęciu wszystkich dziesięciu zatyczek Cardasa. Przywróciły do pewnego stopnia i wymiary sceny muzycznej, rozdzielczość, wypełnienie w alikwoty.  Nie w takiej skali co amerykańskie odpowiedniki Cardasa, co nie budziło zdziwienia. Dwóch słuchających- mój przyjaciel, który zbudował zatyczki w formie wtyczek RCA i ja uznaliśmy za sukces to, że co prawda nie wnosiły do systemu tyle dobrego co kupne zaślepki ale przynajmniej nie psuły dźwięku jak te z poprzedniej części artykułu- Oyaide MWA-RCA. Tu muszę się zastrzec- zaślepki Oyaide oceniam wyłącznie na podstawie testu w innym systemie audio, więc niekoniecznie by tak źle wypadły gdzie indziej lub Cardasy tak wspaniale…
Pocieszające jest to, że instrukcja zdobyta na forum audio (przypomnę, że angielskojęzycznym) mogła się przydać i to z dobrym skutkiem. Jest też niepewność, której nie mogłem sprawdzić- czy (do pewnego stopnia) słabsze  w skutkach działanie zaślepki DIY byłoby wykrywalne wtedy gdy mój system audio był uboższy? Ale wrócić nie udałoby się do tamtych czasów, ani tego też nie chciałem!

*) System audio sprzed roku 2013:

  • Wzmacniacz: Leben CS 300XS
  • Odtwarzacz: Pioneer PD S-06 (modyfikowany)
  • Glośniki: Chario Delphinus
  • Listwa zasilająca: Audio Agile Line
  • Kable zasilające: Van den Hul The Mainstream, Furutech FP-3TS20 (oba kable na wtyczkach Furutecha)
  • Interkonekt: Ixos 100.X03 Studio
  • Kable głośnikowe: QED Genesis Silver Spiral na wtykach Furutecha
  • Adaptacja akustyczna DIY

**) System z 2018 roku :

  • Odtwarzacz: Pioneer PD-S06 (modyfikowany)
  • Wzmacniacz: Leben CS 300XS
  • Głośniki: Chario Delphinus
  • Listwa zasilająca: Verictum Cogitari
  •  Okablowanie zasilajace:  Verictum Cogitar (na wtykach Furutech FI 25G/35G), Verictum Demiurg (na wtykach Furutech FI- 28/38G), Neotech NEP 3002  (na wtykach: IeGo 8055G + Furutech FI-28)
  •  Interkonekt: Ixos 100.X03 Studio
  •  Kable głośnikowe: Neotech NES 1002 z wtykami Furutech FT-211G/R
  •  Akcesoria- Verictum– X Bulk Silver, X Bulk Gold, X Block, X-Fuse
  •  Pomieszczenie z adaptacją akustyczną firm- BlueTone,  AudioForm i DIY

Treść wyżej zamieszczona w pełnej krasie można znaleźć na blogu: logo_blog_wp_2.jpg.39fcdf561382dce4dfa7922f486f337d.jpg

 

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, wpszoniak napisał:

Zaślepka DIY wykonana została z wykorzystaniem typowego taniego wtyku RCA (np. Neutrik 352G RCA), rezystora 470Ω / 0,25W, kóry łączy „+” i „-” wtyku.

Z tego co pamiętam impedancja wejściowa/wyjściowa gniazd RCA wynosi 10kΩ dla audio (50Ω dla wideo), a możliwość obciążenia wyjść mniejszą impedancją niekoniecznie została uwzględniona przez projektanta sprzętu. Nadmierne obciążenie wyjścia RCA może (ale nie musi) spowodować spadek poziomu sygnału czy wzrost zawartości harmonicznych.

Terminatory (bo tak należałoby traktować zaślepki RCA) powinny mieć taką samą impedancję jaką ma dany typ interfejsu. W przypadku wyższych częstotliwości (>10MHz) przy niedopasowaniu impedancyjnym połączeń (gniazdo-kabel-gniazdo) mogą pojawić się niepożądane odbicia i tłumienie sygnału.

Edytowano przez wallace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@wallace, bardzo prawdopodobne jest to, że masz rację... Miałem do dyspozycji to co opisałem. Tak czy siak, chodzi o to co słyszy się jakby obok... Masz ten sam mały elemencik audio, a cała reszta albo pozwala na usłyszenie tego elemencika albo nie. O to chodzi w tym artykule. Jeśli ktoś będzie chciał zrobić  sobie zaślepkę to mam nadzieję skorzysta z Twoich (sądzę słusznych) uwag.
Pozdrawiam, Wojtek

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I teraz powstaje pytanie czy zaślepka jest zaślepką chroniącą przed wpływem RFI CIA FBI CBŚ i innych czy elementem zmieniającym elektryczne zależnosci w systemie jakim jest wzmacniacz ;)

Ot problem iście nie audiofilski - ważne że słychać zmiany  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 minuty temu, Fafniak napisał:

I teraz powstaje pytanie czy zaślepka jest zaślepką chroniącą przed wpływem RFI CIA FBI CBŚ...

Czy raczyłbyś pisać wreszcie merytorycznie? Tak byłoby lepiej dla Ciebie, mnie i innych tu zaglądających (zakładam, że Ciebie na to stać). Póki co bardzo się swoją wypowiedzią kompromitujesz.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Fafniak napisał:

Dla mnie jest już bardzo fajnie bo niezbyt czesto zdarza sie takie HARD sF

No... Różnych hardcorów działanie ostatnio sprawdzam (znaczy czy w ogóle działają), mających jednak jakieś, chociaż szczątkowe uzasadnienie. W tym przypadku nie mogę znaleźć żadnego. Czy ktoś mnie może oświecić, w jaki sposób zatyczki na RCA mogą poprawiać dźwięk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, nowy78 napisał:

No... Różnych hardcorów działanie ostatnio sprawdzam (znaczy czy w ogóle działają), mających jednak jakieś, chociaż szczątkowe uzasadnienie. W tym przypadku nie mogę znaleźć żadnego. Czy ktoś mnie może oświecić, w jaki sposób zatyczki na RCA mogą poprawiać dźwięk?

Co prawda nie wiem czy "do ściany" nie gadam, bo skoro opór widzę na wstępie to i  nadziei nie ma na inne odebranie tego co napisałem do tej pory i napiszę za chwilę. Zaślepki są po to by ograniczyć w dużym stopniu absorpcję szkodliwego promieniowania RFI i EMI poprzez nieużywane wejścia RCA. Gniazda niezabezpieczone to anteny niczym kable nieekranowane... A jaki wpływ mogą mieć fale radiowe? Otóż zanim zacznie się koncert w NOSPR'ze lub innej filharmonii usłyszeć można prośbę o wyłączanie komórek tel. (wyłączanie, a nie wyciszanie!) bo kable mikrofonowe służące do nagrywania koncertów (zawsze się koncerty w sali NOSPR nagrywa) są zakłócane co ujawniane jest jako sprzężenia.... Czy to trochę wyjaśnia problem?

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewien opór faktycznie jest bo argumentacja niezbyt do mnie przemawia. Staram się nie zaperzać, ale w jakiż to sposób promieniowanie to wnika poprzez rzeczone złącza? Po pierwsze są one tak zbudowane, że zewnętrzną częścią jest masa układu, okrywająca w znacznym stopniu styk sygnałowy, ekranując go przy tym. Pozostała "dziurka" jest i tak mniejsza niż otwory wentylacyjne w dolnej i górnej pokrywie wzmacniacza. Po drugie, zakrywamy tym nieużywane wejścia wzmacniacza, a więc najczęściej odizolowane galwanicznie (sygnał) od reszty układu poprzez rozwarty przekaźnik lub styk selektora. No może nie najczęściej, bo w sprzęcie budżetowym są to zwykle półprzewodniki, ale tam nikt na pewno nie będzie używał zaślepek.
Nie twierdzę przy tym, że problem zakłóceń RFI i EMI nie występuje. Sam, z dobrym skutkiem, używam filtrów w listwie zasilającej. Często także są one montowane fabrycznie w samych urządzeniach - np w moim odtwarzaczu. W przypadku ekranującego działania zaślepek sprawa jest jednak wg mnie mocno dyskusyjna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
32 minuty temu, nowy78 napisał:

.... ekranującego działania zaślepek sprawa jest jednak wg mnie mocno dyskusyjna.

Dyskusja przestaje mieć jakikolwiek znaczenie gdy usłyszy się zbawienny wpływ filtrów RFI/EMI, gdy się przeanalizuje konstrukcje obecnie produkowanych kabli, czy wreszcie to o czym ostatnio tu pisałem. Sam przyznajesz, że wiesz, że zjawisko istnieje, tylko dziwi mnie, że dopuszczasz do tego, że może mieć wpływ na działanie listwy zasilającej, ale na urządzenie typu odtwarzacz czy wzmacniacz to już nie... Dyskusje mogę rozpocząć gdy będziemy na tej samej "bieżni". Póki co ty teoretyzujesz tylko, a ja na odwrót... Sprawdź to się przekonasz! A tak na marginesie- wyłączasz komórkę gdy bywasz na koncertach?
P.S. Wpływ EMI/RFI jest poza dyskusją bo to po prostu fakt, którego ja już nie muszę udowadniać, bo zrobili to dużo wcześniej inni. Raczej rozpatrujmy rozmiar tego wpływu... A to przecież i jest mierzalne i słyszalne.

2 godziny temu, wallace napisał:

...możliwość obciążenia wyjść mniejszą impedancją niekoniecznie została uwzględniona przez projektanta sprzętu. Nadmierne obciążenie wyjścia RCA może (ale nie musi) spowodować spadek poziomu sygnału czy wzrost zawartości harmonicznych.

inny przykład DIY znalazłem w sieci, tym razem 75 Ohm:

75ohmplug.jpg.7d362375f0474687e512f82a17892535.jpg

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na koncertach, na których jest to wymagane chociażby ze względów podyktowanych kulturą osobistą wyciszam komórkę. Zdecydowanie częściej bywam jednak na takich, na których nie ma takiej potrzeby. Może m.in. dlatego słyszę mniej :)

Jeszcze raz powtórzę, że nie neguję wpływu tego typu zakłóceń na pracę urządzeń nie tylko audio. Nie czuje się jedynie przekonany o zbawiennym wpływie zaślepek RCA w tym zakresie. Nie pisałem także o ich oddziaływaniu na listwę. Listwa ma służyć do ochrony przed nimi jak również zakłóceniami pochodzącymi z innych źródeł.

W odniesieniu do teorii i praktyki - nie jest to rozdzielne. Ani w audio, ani w innych dziedzinach życia. Jedni zaczynają działanie od teorii, inni od praktyki. Doświadczenie pokazuje jednak, że zwykle ta druga grupa musi więcej się napracować lub/i więcej wydać.

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
7 godzin temu, nowy78 napisał:

Na koncertach, na których jest to wymagane chociażby ze względów podyktowanych kulturą osobistą wyciszam komórkę.

Pewno, że i kultura osobista ma znaczenie, ale... W NOSPR'ze parę tygodni temu były dni otwarte, w czasie których oprowadzano słuchaczy po miejscach, które zazwyczaj nie są im dostępne. Można było robić zdjęcia, próbować grać na instrumentach i takie tam. Właśnie wtedy (mnie tam nie było) mojej znajomej i innym mówiono jakie efekty daje włączona komórka. Zauważ, że kultura wymaga przynajmniej wyciszenia, ale w NOSPR'ze chyba jest inaczej.
 

 

7 godzin temu, nowy78 napisał:

Jeszcze raz powtórzę, że nie neguję wpływu tego typu zakłóceń na pracę urządzeń nie tylko audio. Nie czuje się jedynie przekonany o zbawiennym wpływie zaślepek RCA w tym zakresie. Nie pisałem także o ich oddziaływaniu na listwę. Listwa ma służyć do ochrony przed nimi jak również zakłóceniami pochodzącymi z innych źródeł.

W odniesieniu do teorii i praktyki - nie jest to rozdzielne. Ani w audio, ani w innych dziedzinach życia. Jedni zaczynają działanie od teorii, inni od praktyki. Doświadczenie pokazuje jednak, że zwykle ta druga grupa musi więcej się napracować lub/i więcej wydać.

Ja to świetnie rozumiem, że nie negujesz. bo rzeczywiście trudno uznać fakty za fikcje. Zechcesz mi wytłumaczyć w jaki sposób listwa jakiej używasz chroni przed wpływem szumów RF? Jeśli możesz podać nazwę i jej typ to byłbym wdzięczny.

Co do ostatniego zdania z Twojej wypowiedzi- różnimy się w ocenie priorytetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, nowy78 napisał:

 Pozostała "dziurka" jest i tak mniejsza niż otwory wentylacyjne w dolnej i górnej pokrywie wzmacniacza.

Dlatego pewna firma już szykuje się z produkcją specjalnych tabliczek z płaskowyżu Nazca ;)

Tabliczki będą przepuszczać powietrze w jedną stronę a blokować wszelkie promieniowanie

@wpszoniak - poczytaj może jakimi mocami dysponuje telefon :) Jego wpływ jest faktem ale próba ograniczenia tego przy pmocy zatkania złącz RCA to trochę jak zatkanie sobie uszu aby wyeliminować stuknięcia w głowę

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, wpszoniak napisał:

Czytanie pozostawię Tobie, ja wolę doświadczać.

No jasne :D

To troszkę jak ci którzy wierzą że ziemia jest płaska - "no przecież to widać" ;)

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lubie tu zagladac choc 99%rzeczy o ktorych piszecie jest dla mnie nie osiagalne.podziwiam wasz sluch jesli faktycznie jestescie w stanie wychwycic takie detale. i ciekawi mnie do jakiego stopnia mozna ,nauczyc,sie sluchania i wychwytywania roznic a kiedy jest to juz talent:)ale faktem jest ze pieniadze graja:) mozna sie spierac o sens tego wszystkiego ale skora ktos slyszy to czemu zabraniac mu dazenia do perfekcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Fafniak, zechciej pisać tylko o tym co wiesz a nie co Ci się tylko zdaje... Próbujesz tu- w tym temacie zabierać głos na temat sobie kompletnie obcy. Zaczynam się przekonywać, że nawet nie wiesz o czym tu pisałem... Jeszcze raz zatem powtórzę- nie piszę o zatyczkach, bo o tym już pisałem parę miesięcy temu (vide- http://wpszoniak.pl/portfolio/porownanie-zaslepek-rca/), lecz o tym, że percepcja zmian w systemie się zmienia wraz z doskonaleniem systemu audio. Jeśli i Ty próbujesz wprowadzać swój system na wyższy poziom to zapewne dlatego, że te zmiany słyszysz, a nie dlatego, że wyczytałeś w sieci Internet, że powinieneś zamienić wzmacniacz Rotela na Accuphase'a...
Mam nadzieję, że teraz już pojmujesz dlaczego Ty gadasz o jednym a ja o drugim... Dopóki tak będzie dopóty się nie zrozumiemy.

4 minuty temu, Repugnant napisał:

ciekawi mnie do jakiego stopnia mozna ,nauczyc,sie sluchania i wychwytywania roznic 

@Repugnant, to kwestia tylko czasu i cierpliwości. Samo przyjdzie, pod warunkiem, że ten chętny do nabycia umiejętności o jakiej piszesz ma pamięć muzyczną (wiecej tu znajdziesz na ten temat: http://wpszoniak.pl/portfolio/sluchanie-a-slyszenie/)
Pozdrawiam Ciebie , WP

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, wpszoniak napisał:

 

@Repugnant, to kwestia tylko czasu i cierpliwości. Samo przyjdzie, pod warunkiem, że ten chętny do nabycia umiejętności o jakiej piszesz ma pamięć muzyczną (wiecej tu znajdziesz na ten temat: http://wpszoniak.pl/portfolio/sluchanie-a-slyszenie/)
Pozdrawiam Ciebie , WP

oo dziekuje chetnie sobie poczytam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, wpszoniak napisał:

Zechcesz mi wytłumaczyć w jaki sposób listwa jakiej używasz chroni przed wpływem szumów RF? Jeśli możesz podać nazwę i jej typ to byłbym wdzięczny.

Jest to ochrona niejako pośrednia. Listwa tłumi wysokie częstotliwości, które wnikają do sieci energetycznej będącej wielką anteną - zakłócenia RFI, EMI, oraz te przedostające się do niej w wyniku pracy innych urządzań - np. iskrzący komutator silnika odkurzacza sąsiadki, spawarka sąsiada, mnóstwo zasilaczy impulsowych ładujących i zasilających różne urządzenia itp. Poprawia więc parametry zasilania sprzętu. Przyznam, że pomimo naturalnej filtracji przez elementy zasilania w samych urządzeniach (transformatory, kondensatory filtrujące), efekt stosowania jest bardzo pozytywny. Niestety zapewne nie zaskoczę, jeżeli powiem, że używam własnych konstrukcji, opartych jednak o gotowe filtry. Poniżej również zdjęcie listwy w fazie produkcji (jeszcze nieokablowanej) z filtrem 2 rzędu schaffner - 2 gniazda, oraz również 2 rzędu filtr radomskiej firmy filtercon - kolejne 2 gniazda. Zamontowałem dwa różne w celu porównania.

15.jpg

16.jpg

18.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@nowy78, dziękuję za rzetelną informację i zdjęcia, które fantastyczne dokumentują Twoją pracę. Ja mam listwę, w której filtr jest całkowicie pasywny, jednak które rozwiązanie jest korzystniejsze może rozwiązać (zapewne się ze mną zgodzisz) tylko bezpośrednia konfrontacja. Zresztą wcale nie jest ona konieczna, bo skoro różne drogi "prowadzą do Rzymu" to powinniśmy się tylko cieszyć, że chcemy czegoś lepszego dla naszego systemu audio (a w konsekwencji dla naszego ucha). Konkludując- nigdy dość eksperymentów!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, wpszoniak napisał:

Konkludując- nigdy dość eksperymentów!

Tu się zdecydowanie zgadzam. Każde nowe doświadczenie z pewnością wzbogaca.

Jeszcze dodam, że działanie jest wyraźnie słyszalne nawet w przypadku pieca gitarowego. Jak wiadomo tego typu wzmacniacze nie mają nic wspólnego z High Fidelity, a jednak poprawa jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...