Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
zbig_m

Czy ktoś z Was badał...

Recommended Posts

W czerwcowym numerze miesięcznika AUDIO natknąłem się na fragnent, który mocno mnie zafrapował. Pochodzi on z podsumowania testu porównawczego monitorów Gamut L-3 i Piega TC 10 X, zatytułowanego "HI-ENDOWE MONITORY - dla szaleńców czy profesjonalistów?". Recenzent napisał, cytuję:
"Niedawno z powodów zupełnie nieaudiofilskich, ale jak najbardziej muzycznych - w celu podłączenia do elektronicznej perkusji - powziąłem zamiar kupienia pary aktywnych monitorów. Jednymi z najciekawszych okazały się dość duże "regałówki", oparte na 20-cm celulozowym wooferze z dodatkiem jednocalowej kopułki, zasilane własnymi wzmacniaczami mocy ponad 200 W z zestawem regulacji. Były to Fostexy, symbolu nie pamiętam. Kosztowały... 2000 zł para. Słownie: dwa tysiące złotych para. Obudowy nie były luksusowo wykończone, ale technika i brzmienie stały na takim poziomie, jaki za tę cenę nie jest osiągalny w sprzęcie domowym, niestety. Jaki wzmacniacz stereofoniczny z jaką parą monitorów można kupić za 2000 zł? Wiem, że stereofoniczna integra jest bardziej uniwersalna i funkcjonalna, ale jeżeli ktoś myśli o systemie "minimalistycznym", z odtwarzaczem CD jako jedynym źródłem sygnału, to rzeczywiście ma teraz o czy myśleć..."
Owe monitory zidentyfikowałem jako Fostex PM-2 MkII.
Chciałem Was zapytać, czy badaliście te, lub jakiekolwiek inne tego typu monitory pod kątem naszych (audiofilskich) gustów i potrzeb...
Jeżeli tak, bardzo Was proszę o impresje i komentarze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JA badałem tanie KRK RP5 - są bardzo rozdzielcze , wszystkie detale i dalsze plany pokazane wyraźnie. Dźwięk jest "spokojny"(uporządkowany) i nie zamulony. RP5 są bardzo udane i wypadły lepiej od RP6. Dodam jeszcze że pomimo wielkiej ilości detali monitory te nie męczyły. Basu nie było za wiele ale całe pasmo było bardzo wyrównane (nie tak jak w "hi-fi" gdzie mamy najczęściej "górę" w miejscu 80 Hz lub w monitorach przy 120 HZ)

Jeśli ktoś nie chce liczyć na model szczególnie udany (wiadomo ... teraz są nowe RP5 II i możliwe że nie są aż tak dobre) to sądzę że takie KRK VXT6 są bezpiecznym zakupem - one już muszą grać dobrze.

Mi brzmienie KRK odpowiadało (w skrócie rozdzielczość i brak męczenia) - z tego powodu operuję na ich przykładzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy ta detaliczność nie wiązała się aby z pewnym nadmiarem góry?
Czy zagłądałeś do środka i czy stwierdziłeś, jak wykonana jest końcówka wzmacniacza - na układzie scalonym, czy na tranzystorach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy ta detaliczność nie wiązała się aby z pewnym nadmiarem góry?


Nie mylę przewalonej góry z separacją i brakiem zlewania poszczególnych dźwięków - za kogo mnie masz ... amatora? icon_razz.gif

http://www.ixbt.com/proaudio/krk-rp5.shtml

Korekcję HF miałem ustawioną na -1 dB - czyli super subtelnie przyciszone soprany (było trochę za dużo góry)

Jak widać w teście końcówki mocy są na układzie scalonym ... ale przy aktywnej zwrotnicy nie tracisz 35% mocy (lub więcej) i nie spada Ci kilkukrotnie kontrola .... tego nie porównasz do wzmacniacza stereo z pasywnymi zwrotnicami gdzie większość detali traci się na zwrotnicy ;P.

ps. wzmacniacze w tej kolumnie są dwa (15W dla HF i 30W dla LF - razem 45W ... jest to tyle mocy co daje wzmak 60W/kanał dla pasywnej kolumny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do pierwszej sprawy - wprost przeciwnie, dlatego drążę z Tobą ten temat.
Brzmi i wygląda to wszystko niezwykle interesująco.
A tak na Twój gust i doświadczenie - jaką powerzchnię w sposób satysfakcjonujący mogłyby te konkretne głośniki nagłośnić, gdyby potraktować je jak monitory podstawkowe... Nie chodzi oczywiście o dużo głębokiego basu (techno, hip-hop czy rock), ale o słuchanie subtelne i "równomierne" (symfonika, kameralistyka, muzyka solowa i wokalna).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A tak na Twój gust i doświadczenie - jaką powerzchnię w sposób satysfakcjonujący mogłyby te konkretne głośniki nagłośnić, gdyby potraktować je jak monitory podstawkowe...


Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Mam co prawda pomieszczenie ~16,5 m kw. jednak odsłuchiwałem je tylko w bliskim polu (i w takim dystansie spisywały się doskonale - gratis pomijalny wpływ pomieszczenia). Do dalszego pola osobiście wybrałbym coś większego, z 6"+ wooferem ... ale nie KRK RP6 ... no chyba że w dalszym polu KRK RP6 zagrałyby znacznie lepiej co jest całkiem prawdopodobne.

ps. przy dalszym polu pracujesz automatycznie na większej mocy ... a optymalną mocą na wzmacniaczach tranzystorowych nie jest moc minimalna ... z tego może powodu zupełnie nie podpasowały mi KRK RP6 - bo po prostu nie pozwoliłem im pracować w optymalnych warunkach czyli na większym dystansie + nieco większej mocy = mniejszymi THD.

ps2. jeszcze tylko dodam że seria Rokit jest podstawową serią w ofercie KRK ... seria VXT to powinno być dopiero to audioilskie "to" icon_wink.gif (tylko nie model 4 - przy 4" wooferze będzie bezbasie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W dziale "150 FAQ - Audio / zespoły głośnikowe" autor napisał (cytuję):

"Dlaczego kolumny aktywne są tak mało popularne?
Porażka kolumn aktywnych (większość pewnie nawet nie wiedziała, co to jest) jest dobrym przykładem niedobrej sytuacji, kiedy rozwiązanie ze wszech miar słuszne, a na pewno w bilansie zalet i wad lepsze od rozpowszechnionego, nie potrafi się przebić do świadomości klientów w takiej skali, aby zacząć wypierać tradycyjne, gorsze rozwiązanie. Klasyczny rozdział wzmacniaczy i kolumn jest tzw. rozwiązaniem suboptymalnym - osiągnięty pułap jakości okazał się na tyle satysfakcjonujący, że utrwalił się w sposób uniemożliwiający przebicie się jeszcze lepszego. Zintegrowanie głośników ze wzmacniaczami jest jednak znane i cenione w urządzeniach profesjonalnych (monitory studyjne), gdzie audiofilskie nawyki nie blokują rozwiązań racjonalnych. Wzmacniacze dopasowane do poszczególnych "dróg" wielodrożnego zespołu głośnikowego rozwiązują wiele problemów - eliminują bierne zwrotnice, precyzyjniej kształtują charakterystyki przetwarzania, są zdolne do pracy w pętlach sprzężenia zwrotnego redukującego zniekształcenia wnoszone przez głośniki, mają odpowiednio dobrane możliwości mocowe, wreszcie potencjalnie są tańszym rozwiązaniem - nie wymagają choćby dodatkowych obudów dla wzmacniaczy. Jednak pozbawienie się widoku pięknego "pieca" i kabli-pytonów łączących go z kolumnami szlachetnymi w swej bierności, jest ponad audiofilskie siły."

Zdecydowanie daje do myślenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×