Skocz do zawartości

Testy, czy można im ufać?


Recommended Posts

20 minut temu, tomek4446 napisał:

Dobrze , że po przeczytaniu porady na forum , czy też recenzji mamy możliwość wypożyczenia sprzętu i posłuchaniu w warunkach w jakich będzie użytkowany na co dzień. A i to nie stanowi gwarancji , że nie mogło w danym budżecie być lepiej.

Podstawą jest odsłuch ale gdzieś wyczytałem, że ok. 90% ludzi kupuje w ciemno. Biorąc pod uwagę ciągłą batalię reklamodawców z recenzentami, użytkowników będących audiofilami, melomanami, ludźmi z branży czy innymi audiolubami, którzy wnoszą różne, czasami sprzeczne informacje, ciężko w tym świecie się połapać. Warto czytać ale przede wszystkim doświadczać i mieć dystans do wszystkich przekazów. Pozdrawiam.

2 minuty temu, nowy78 napisał:

Czy naprawdę ktoś z uczestników tej dyskusji żałuje pieniędzy wydanych na audio?

Ja osobiście nie ale to niewielkie kwoty. Za to moja małżonka to nieraz mi nagadała hehe. Boję się wspominać o nowych pomysłach ;) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No tak, trudniej ukryć nowe kolumny w podobny sposób do tego, w jaki małżonki ukrywają np nowe torebki wśród 30 innych: "Nowa? No coś ty, mam od dawna. Dostałam kiedyś od koleżanki, bo już nie używała" :D A jeżeli chodzi o kwoty, to także nie szaleję (no może czasem). Pewnie dlatego, że lubię pomajsterkować :) - mnie akurat to sprawia radość.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie ale wbrew pozorom obiektywny test łatwo rozpoznać. 

Jeśli ktoś zarabia na testach ..... To nie są one obiektywne. Bo prędzej czy później musisz napisać że dany produkt jest ciu...y a nie ładnie opisywać, że znajdzie "specyficznego" odbiorcę. Czytałem to kiedyś w audio. 

Urządzenie dla konkretnej gruby odbiorców. Czy coś takiego a znakelm to urządzenie i po prostu dramat. 

Pisząc tak reklamodawca nie da ci kasy. A co za tym idzie jesteś szczery. 

Jeśli odpisujesz miodek no to jest jak jest 

Ostatnio ciekawie robi się z blogiem stereo i kolorowo. Początkowo miałem wrażenie że kurde prawdziwe testy. Dobry opis. A teraz? Przeczytajcie ta polonistykę i reklamy już są :)

włala.

Piotr

1 minutę temu, audiowit napisał:

Dziwię się, że wogóle Was interesuje co mają do powiedzenia Wasze malzonki. Moja kompletnie się nie wtrąca. Każde z nas ma wlasne konto i tyle. Ja tam jej w torebki nie zagladam.

Wielkiiiiiiiiii plus! U mnie tak samo. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, audiowit napisał:

Dziwię się, że wogóle Was interesuje co mają do powiedzenia Wasze malzonki. Moja kompletnie się nie wtrąca. Każde z nas ma wlasne konto i tyle. Ja tam jej w torebki nie zagladam.

Czy interesuje, to już inna kwestia. Często jednak trzeba się nasłuchać, i w końcu człowiek nie wytrzymuje i rzuci coś o torebkach na odczepkę ;)   

No cóż, tylko pozazdrościć kolegom :) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, S4Home napisał:

Słuchajcie ale wbrew pozorom obiektywny test łatwo rozpoznać. 

Jeśli ktoś zarabia na testach ..... To nie są one obiektywne. Bo prędzej czy później musisz napisać że dany produkt jest ciu...y a nie ładnie opisywać, że znajdzie "specyficznego" odbiorcę. Czytałem to kiedyś w audio. 

Urządzenie dla konkretnej gruby odbiorców. Czy coś takiego a znakelm to urządzenie i po prostu dramat. 

Pisząc tak reklamodawca nie da ci kasy. A co za tym idzie jesteś szczery. 

Jeśli odpisujesz miodek no to jest jak jest 

Ostatnio ciekawie robi się z blogiem stereo i kolorowo. Początkowo miałem wrażenie że kurde prawdziwe testy. Dobry opis. A teraz? Przeczytajcie ta polonistykę i reklamy już są :)

włala.

Piotr

Wielkiiiiiiiiii plus! U mnie tak samo. 

Widzisz Piotrze trafiłeś w blog o którym wspominałem iż to co tam pisane 180st różni się do mego odbioru :D

Gdyby źle pisali o sprzętach to producent czy dystrybutor nic by im nie podsyłał , tak samo jest taki 1 bloger - promotor haiku audio :)

O ile wiemy kto jest kto , to nowi nabywcy sprzętów nie bardzo i mogą zostać zwiedzeni recenzjami

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, audiowit napisał:

Dziwię się, że wogóle Was interesuje co mają do powiedzenia Wasze malzonki. Moja kompletnie się nie wtrąca. Każde z nas ma wlasne konto i tyle. Ja tam jej w torebki nie zagladam.

Wiesz, różne konta to jedno a wspólna przestrzeń mieszkalna to druga spraw. Zwykły szacunek dla partnerki wymaga aby dochodzić do pewnych spraw razem, a nie każdy ma możliwośc zaadaptowania osobnego pomieszczenia na swoją jaskinię. 

25 minut temu, nowy78 napisał:

No cóż, tylko pozazdrościć kolegom

Pozazdrościć, owszem, ale jedynie możliwości lokalowych. Ja osobiście moją małżonke wręcz staram się właśnie zainteresowac audio.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, nowy78 napisał:

Czy interesuje, to już inna kwestia. Często jednak trzeba się nasłuchać, i w końcu człowiek nie wytrzymuje i rzuci coś o torebkach na odczepkę ;)   

No cóż, tylko pozazdrościć kolegom :) 

Najlepszym recenzentem jest żona. " Coooo ? Zwykłe pudło, takie szare i brzydkie tyle pieniędzy? Chyba oszalałeś ... " Hehe ;) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hehe. Pamiętam jak do domu przywiozłem Lebena 300 na test i mówię że 2tysie kosztuje, a usłyszałem "nie masz na co pieniędzy wydawać? i oczywiście znów przepłaciłeś".......była zadowolona jak pakowałem by oddać, bo ,..."2tys za stary wzmacniacz ja bym nie dała".......to jej słowa.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wszelkie blogi czy vlogi zalozone czy wymyślone aby dzielić sie wiedzą czy wrażeniami są w tej chwili platformą zarobkową dla twórców jak i producentów. Niezależnie czy to audio, gry komputerowe, gotowanie czy motocykle.
Zaczyna sie tak ze bloger opisuje wrażenia, zbiera słuchaczy, szuka materialu do testów, zarabia na subach, jest rozpoznawalny. I nagle jest dostrzeżony przez producenta, dostaje towar testowy, zarabia na recenzjach.
Nie ma zlituj, tak to działa.
Bo dlaczego nie zarobic na tym co sie lubi majac jeszcze możliwości dostępu do sprzętu za free?

Jak ktoś stara się być uczciwy to nie zarabia, jak nie ma nowości to ludzie go nie oglądają.
Pisze sam dla siebie, szkodą czasu.

Lubie vlogi ale nie wierzę w uczciwe recenzje. Lubie ogladac takie rzeczy żeby popatrzeć na funkcjonalnosc, design etc. Wyboru dokonuje sam jak pomacam.

Bloger czy vloger moze ukrywać stronniczość ale zawsze gdzies tam jest porównanie czy jawne czy zawoalowane do tego z czym związał się finansowo.




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 15.01.2019 o 12:40, Bogusław Kożyczkowski napisał:

Fakt, miesięcznik Audio w testach kuleje na obie nogi. Ale reklamodawcy płacą, a co tam.

Cześć. Z mojej strony mogę dodać tyle - każdy z Was, żeby jeść i mieć gdzie mieszkać, chodzi do pracy. Żebyście mogli pisać na tym forum, Audio musi zarabiać. Na razie nie stoimy z redaktorem naczelnym w warszawskim metrze, grając na skrzypcach i trójkącie. Pomysł, jak prowadzić pismo i stronę www z pominięciem przestrzeni reklamowej umożliwiającej istnienie tego pisma czy strony, będzie przełomowy :)Dodam, że treść na www także jest za darmo - a to coraz rzadsze zjawisko w sieci. Każdy może mieć negatywną opinię o testach, jednak teza, że są one zafałszowane i nieobiektywne (?), ponieważ ktoś zapłacił za reklamę powinna zasługiwać na argumenty. Czy może jest to teza "skoro jedni płacą, to piszmy byle co"?

Pozdrawiam,
Ola

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Droga Olu, pragnę zwrócić uwagę, że nie utrzymujecie się wyłącznie z reklam. Co miesiąc płacę w kiosku za możliwość czytania Waszych tekstów. Macie więc dwóch pracodawców. Płacę za numery Audio dlatego, że po pierwsze uważam Wasze recenzje za wartościowe merytorycznie (co nie znaczy, że zawsze bezkompromisowo obiektywne), a po drugie - choć to może nawet ważniejsze - że to świetna literatura. Teksty są pisane przez erudytów, nie pozbawione dowcipu i głębszych odniesień. 

Myślę, że większość piszących na forum wybrała forum magazynu Audio nieprzypadkowo. Nie musisz nas przekonywać, że jesteście jako redakcja Ok. Jesteśmy tu, bo o tym wiemy.

Edytowano przez Kraft
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Troszeczkę rozmijamy się z tematem, reklama-pieniądz to jedno a dodatkowa informacja o warunkach testowych, czy autorze tekstu wraz z adnotacją sprzętu i dodatków towarzyszących-porównawczych to drugie i te, te drugie, wpływa na wiarygodność testów.

 

Taki przykład innego miesięcznika.

test1.JPG

test2.JPG

1 godzinę temu, Redakcja AUDIO napisał:

Cześć. Z mojej strony mogę dodać tyle - każdy z Was, żeby jeść i mieć gdzie mieszkać, chodzi do pracy. Żebyście mogli pisać na tym forum, Audio musi zarabiać. Na razie nie stoimy z redaktorem naczelnym w warszawskim metrze, grając na skrzypcach i trójkącie. Pomysł, jak prowadzić pismo i stronę www z pominięciem przestrzeni reklamowej umożliwiającej istnienie tego pisma czy strony, będzie przełomowy :)Dodam, że treść na www także jest za darmo - a to coraz rzadsze zjawisko w sieci. Każdy może mieć negatywną opinię o testach, jednak teza, że są one zafałszowane i nieobiektywne (?), ponieważ ktoś zapłacił za reklamę powinna zasługiwać na argumenty. Czy może jest to teza "skoro jedni płacą, to piszmy byle co"?

Pozdrawiam,
Ola

 

Edytowano przez Bogusław Kożyczkowski
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Powtórzę jeszcze raz. Oddawałem sprzęt do recenzji. Była uczciwa i mniej wiecej pokrywala się z moimi spostrzeżeniami z tego co wiem była bezplatna. 

Naprawdę poziom Waszej podejżliwosci jest chorobliwy. A jesli uważacie, ze to wielka zmowa to nie czytajcie recenzji i nie plećcie tutaj co Wam slina na język przyniesie lub podpowiedzą ,, głosy " w paranoicznym świecie. Wyjdźcie z norek i odwiedzcie lokalnych producentów audio. Są takie mozliwości. Słuchanie chcecie zastąpić czytaniem.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, audiowit napisał:

Oddawałem sprzęt do recenzji. Była uczciwa i mniej wiecej pokrywala się z moimi spostrzeżeniami z tego co wiem była bezplatna

Szczerze piszę, że nie rozumiem. Domyślam się, że sprzęt na potrzeby jakiegoś bloga przekazany do recenzji był? To jakiś sprzęt DIY? Czy jakiś rzadki egzemplarz z manufaktury? Popularnych sprzętów recenzji jest pod dostatkiem.  Dla kogo ta recenzja ? Do prasy ? Czy dla siebie, żeby utwierdzić się, że dobry wybór? Uczciwa tzn. opisująca rzeczywistość bez kolorowania za darmo? Mniej więcej? Myślę, że jakby była opłacona to pokrywałaby się w całości ;) 

 

51 minut temu, audiowit napisał:

A jesli uważacie, ze to wielka zmowa to nie czytajcie recenzji i nie plećcie tutaj co Wam slina na język przyniesie lub podpowiedzą ,, głosy " w paranoicznym świecie

Osobiście uważam, że nie ma zmowy. recenzje jak wielu zauważyło pisane są na różnym poziomie merytorycznym. Jedne mniej, drugie bardziej trafione. Ważne, że kreślą jakiś zarys, który dla wnikliwych będzie wskazówką do dalszych poszukiwań informacji niezbędnych przed odsłuchem. Na co zwrócić uwagę znaczy się. Poza tym nikt, nie żyje w "paranoicznym" świecie chyba. Chociaż kto wie, czasami pojawiają się "głosy" namawiające do kupna "klocków" kosztujących tyle co dobry samochód, a realnie wartych 1/1000 jego wartości i powiedzmy szczerze niektórzy dają się nabrać i kupują. Dla mnie to jest paranoja, takie zaburzenie psychiczne, które charakteryzuje się obecnością urojeń o absurdalnej treści, np. że "klocek" za 200 tys. z lampami na złotych nóżkach zagra lepiej od tego za 10 tys. Pozdrawiam serdecznie.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja wogóle nie zdziwiłbym się.

Problem w tym, że wiekszość populacji nigdy w życiu! nie słyszała dobrego dźwięku w stereo i nie wiedzą na jaki poziom mozna go wynieść. 

Ja bez namyslu dalbym tyle za sprzęt, co wartość samochodu( gdybym miał kasę). Sprzet ( dobry ) nie traci lub niewiele traci na wartości. Podobnie zresztą jak dobry ( unikalny, jedyny w swoim rodzaju) samochód.

Tak, oddawałem swój sprzęt to recenzji na prosbę właściciela manufaktury w ktorej powstał.

http://www.highfidelity.pl/@main-3382〈=

I wiem jak przebiega ten proces. Więc jeśli nie wiecie, nie macie dowodów, to nie piszcie głupot. Takie bicie piany niczego nie wnosi tylko zamieszanie robicie. 

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się iż Highfidelity dosyć obiektywnie ocenia produkty , patrząc co oceniał (sporo PL manufaktur , które nie płacą za recenzję) potrafi także ukazać wady ,szczególnie w tych tańszych , gdzie wiadomo producent musiał pójść na jakiś kompromis ;) 

Zgadzam się z audiowit-em , warto posłuchać czegoś na wyższym poziomie , w manufakturze można sobie coś zamówić 2-4x taniej niż wyceniają się zachodni producenci podobnej jakości sprzętu.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, audiowit napisał:

W audio nie ma kompromisów.

Są kompromisy, tylko kosztują utratę jakości brzmienia. Na kanale Reduktora szumu pokazano jak zbudować wzmacniacz lampowy (RS TubeAmp) na średniej jakości elementach (koszt ok. 1,5 tys z obudową). Tamże konstruktor mówi o tym, może nie wprost ale jak nie chcesz kompromisów, a chcesz lepsze brzmienie to zainwestuj w lepsze trafa itd. Fajny projekt ale nie ma chętnych jakąś recenzję napisać. chętnie bym poczytał :) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, audiowit napisał:

W audio nie ma kompromisów. 

No to mamy problem. Ci którzy czytali wątek "W co grają producenci audio?" zapewne pamiętają opisy budżetowych chińskich lub japońskich bebechów przepakowywanych w hi-endowe obudowy i oferowanych za grube pieniądze. Albo recenzujący te przepakowane cuda robili nas w bambuko, udając, że nie słyszą, iż gra dalekowschodnia budżetówka, albo też, nawet najtańsze podzespoły potrafią wydać z siebie dźwięk wysokiej klasy. Bramki numer 3 nie widzę. 

Jak dobrze poszperać, to entuzjastyczne recenzje drogich wzmacniaczy opartych na taniutkich scalakach w końcówkach mocy też da się znaleźć. To jak to jest z tymi tanimi częściami (albo drogimi recenzentami)?

Edytowano przez Kraft
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...