Trochę to ironiczne będzie ale zaczynam. Kiedyś w latach mojej młodości kiedy moje baki nie były pokryte szronem i gdy nie musiałem ich golić żeby wyglądać młodziej nie było łatwo. Brak internetu powodował sytuacje że aby być kimś trzeba było rzeczywiście coś sobą reprezentować. Weryfikacja poglądów odbywała się twarzą w twarz i w wielu przypadkach ludzie byli sobie milsi i nie udawali kogoś innego. Byli pozerzy ale zwykle jak nie byłeś wiarygodny to musiałeś obejść się smakiem oglądając z