Skocz do zawartości
nowy78

Kable diy, których nie słychać ;)

Recommended Posts

2 minuty temu, Fafniak napisał:

Ważniejsze jest to czy na danym kablu przyjemniej ci się słucha czy nie.

I tu tkwi mój problem , gdy przesłuchuję nowe wydania na Spotify to zatrzymuje się na płycie która wzbudza u mnie pozytywne emocje i nawet do głowy mi nie przychodzi jaki aktualnie kabel i do czego jest podpięty. Nie wyciągam z szafki kolejnych dwudziestu kabli, bo na którymś może będzie jeszcze lepiej. Robiłem próby z przepinaniem kabli wielokrotnie i niestety doszedłem do wniosku , że jak chcę lepiej to muszę zmienić jakiś element systemu a nie kabel.

8 minut temu, Fafniak napisał:

No ale niestety wracamy do kwestii "dlaczego" przyjemniej sie słucha. Czy NAPRAWDĘ potrafimy to zdefiniować

Wczoraj wieczorem słuchałem płyty Tool , dzisiaj rano włączyłem ja ponownie , zabrzmiała dla mnie lepiej , poziom SPL ten sam , dlaczego ? Może dlatego , że rano nie byłem po 10 godzinach roboty ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, tomek4446 napisał:

Może dlatego , że rano nie byłem po 10 godzinach roboty ?

Bo jest sobota, świeci słońce, a wszystkie inne okoliczności również sprzyjają temu żeby posłuchać 👍 spróbuj posłuchać rano w poniedziałek. Ciekawe jak zabrzmi 😋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
20 minut temu, Fafniak napisał:

Ważniejsze jest to czy na danym kablu przyjemniej ci się słucha czy nie. No ale niestety wracamy do kwestii "dlaczego" przyjemniej sie słucha.

Otóż to. Dla mnie zmiany jakie dają kable, czy wibroizolacja mają inny charakter niż korekcja charakterystyki amplitudowej. Mam wrażenie, że do tych drugich o wiele łatwiej się przyzwyczajamy i szybko znika poczucie, że coś zostało zmienione. W przypadku tych pierwszych, może i efekt w momencie zmiany nie jest tak spektakularny, ale za to odczuwany bardziej długotrwale. Jak dla mnie, zmiany są odczuwalne w ten sposób, że znika chaos. Dźwięk staje się lepiej poukładany i mniej hałaśliwy. Często ludzie opisują wpływ kabli w kategoriach "więcej basu", "mniej góry". Uważam, że to trochę nie tak. Wprawdzie można mieć takie złudzenie, jeżeli np. bas będzie bardziej bułowaty, to będzie sprawiał wrażenie, że jest go więcej, ale pierwotnie chodzi o coś innego. Innymi słowy, próba regulacji równowagi tonalnej za pomocą kabli to wg mnie błąd. Od tego są właśnie korektory, nie wnikając już czy analogowe, czy cyfrowe.

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, nowy78 napisał:

Jak dla mnie, zmiany są odczuwalne w ten sposób, że znika chaos. Dźwięk staje się lepiej poukładany i mniej hałaśliwy.

Takie wrażenie miałem po podłączeniu kabelków HAIKU - zupełne przeciwieństwo M&B

Ale czy to jest prawdziwe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, nowy78 napisał:

Dźwięk staje się lepiej poukładany i mniej hałaśliwy.

W tym artykule prawdopodobnie jest namiastka wytłumaczenia. Prawdopodobnie chodzi o "tłumienie" pewnych harmonicznych dźwięku, które są odpowiedzialne za to przyjemne lub nie brzmienie. Naukowo udowodniono, że słyszalność harmonicznych rośnie z kwadratem ich rzędu więc czasami faktycznie gdy jest ich mniej odczuwamy mniejszy "jazgot", a dźwięk staje się bardziej "ludzki". Może tędy droga do prawdy 😋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Fafniak napisał:

Kompetentny pomocnik w sprawach kablowych zepsuje ci wynik, będzie niewiarygodny.

Chodziło mi o kogoś, kto będzie w stanie wetknąć kabel we właściwe gniazdo :P Żona w tym względzie wykazuje kompletną ignorancję :). Do tego jestem osobą, która nie lubi organizować czasu innym, mając na względzie, jak cenny to towar. Nie chciałbym więc angażować znajomych, aby np. przez godzinę przepinali mi kable ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Fafniak napisał:

A co z tą mityczną wręcz pamięcią "sygnatury brzmienia" danego sprzętu? Włącza się tylko gdy widzimy co gra ?

Hahahaha. 

Pamięć masz co do swojego sprzętu, to raczej tak, bo jesteś z nim 24h na dobę.

Nie działają na mnie teksty, że gra wtedy, gdy widzę co jest wpięte. 

To tak jak by na koszulce kabla było napisane, czego się spodziewać w brzmieniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, MariuszZ napisał:

W tym artykule prawdopodobnie jest namiastka wytłumaczenia. Prawdopodobnie chodzi o "tłumienie" pewnych harmonicznych dźwięku, które są odpowiedzialne za to przyjemne lub nie brzmienie.

Zaczyna się ciekawie, z pewnością przeczytam, jednak nieco później (jak zwykle czas) :). Odniosę się jednak od razu do "tłumienia", o którym wspomniałeś. Ja z kolei mam wrażenie, że coś się dodaje do dźwięku i w zależności jakiego kabla użyjemy, czy jaką wibroizolację zastosujemy, raz więcej tych zakłóceń dociera ostatecznie do ucha, a raz mniej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Fafniak napisał:

Takie wrażenie miałem po podłączeniu kabelków HAIKU - zupełne przeciwieństwo M&B

Ale czy to jest prawdziwe?

Sam sobie odpowiedz,  najważniejsze żeby tobie się dobrze słuchało,  dobrze i przyjemnie, a z czym i że akurat z Haiku, to myślę, że nie ma znaczenia. Chociaż...? Daje do myślenia, troszkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Artsky napisał:

Czyli takie od spawarki też są ok :)

Raczej nie, choć nie sprawdzałem :P Jednak bazując na pewnym już mimo wszystko doświadczeniu, mogę powiedzieć, że grubość kabla, czy też przekrój przewodników (rozdzieliłem, bo to nie zawsze idzie w parze) nie jest najważniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, nowy78 napisał:

W przypadku tych pierwszych, może i efekt w momencie zmiany nie jest tak spektakularny, ale za to odczuwany bardziej długotrwale. Jak dla mnie, zmiany są odczuwalne w ten sposób, że znika chaos. Dźwięk staje się lepiej poukładany i mniej hałaśliwy.

Tak właśnie jest, później po czasie powrót do wcześniejszych od razu pokazuje, w czym rzecz.

Mam tak po ostatnich zmianach w zasilaniu 😁😁😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, DiBatonio napisał:

Mam tak po ostatnich zmianach w zasilaniu 😁😁😁

Od prawie trzech tygodni jadę na dwóch przedłużaczach z MM , bo nie mam kiedy zrobić listwy z filtrami , w przyszłym tygodniu może mi się uda, ciekaw jestem czy lub jak odbiorę różnicę :)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tygodniu wpadną mi elementy do zrobienia kabla , czy zagra lepiej trudno orzec - ale napewno nie będzie gorszy od marketowego chińczyka jeśli chodzi o przesył sygnału :) 

Najważniejsze przy testowaniu kabli szczególnie jeśli istnieje możliwość zwrotu nie sugerowanie się ceną , wyglądem. Ja nie mam z tym problemu i zawsze kieruje się swoimi odczuciami , i wiem ,że często jest tak iż mamy wątpliwości typu "kurde ten jest niby lepszy , droższy , każdy poleca ,że super" ,ale po paru godzinach rozterek dając szanse , wybieram to co mi bardziej pasuje , nawet jeśli nie było polecane - i każdy powinien tak podchodzić do tego. Ślepy test jest zbędny , wystarczy ,że testujemy sami i nikt Nam nad głową nie gada co lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę są tacy, co się interesują wyglądem i tylko na to patrzą? 

Przecież ani sygnałowych, ani zasilających nie widać za stolikiem audio.

Porównania należałoby robić kabelka DIY (np.zasilajacy) z kabelkiem jakiejś marki audio, a nie z tym co dała fabryka, bo wtedy różnic można faktycznie nie usłyszeć. Zresztą zależy czego się użyje do takiego kabla. 

No i raczej sprawdzać długoterminowo słuchać ok. tygodnia i wrócić do "fabrycznego".

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odkryłem coś naprawdę ciekawego. Nie chcąc jednak nic sugerować, miałbym na chwilę obecną prośbę do Mariusza ( @MariuszZ ) lub/i Tomka ( @tomek4446) z uwagi na posiadanie przez nich kabli z licy, ale o nieco innej budowie niż moje. Czy moglibyście podłączyć ten właśnie kabel RCA (diy z licy) do jednego z wejść maksymalnie rozkręconego wzmacniacza (rozkręcać lepiej już po włączeniu, no i lepiej nie dotykać do niczego drugim końcem ;) ) lub końcówki mocy, i bez podłączania gdziekolwiek drugiej strony, popukać w niego czymś twardym np śrubokrętem. Chodzi mi o to co będzie słychać wtedy z głośników. Uprzedzam podejrzenia - to nie jest żart ani żadna podpucha. Z góry dziękuję :)

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, nowy78 napisał:

Czy moglibyście podłączyć ten właśnie kabel RCA (diy z licy) do jednego z wejść maksymalnie rozkręconego wzmacniacza (rozkręcać lepiej już po włączeniu, no i lepiej nie dotykać do niczego drugim końcem ;) ) lub końcówki mocy, i bez podłączania gdziekolwiek drugiej strony, popukać w niego czymś twardym np śrubokrętem. Chodzi mi o to co będzie słychać wtedy z głośników.

Przepraszam , czy to jakoś płatna usługa ? :) 

No , dobra Piotrek , podłączyłem kabel z licy do końcówki mocy i .....brumi jak cholera. Po puknięciu palcem odzywają się kolumny ale nie jest to już przydźwięk tylko normalny głuchy dźwięk. Po ponownym wetknięciu kabla do źródła / w tym przypadku DDRC/ i rozkręceniu głośności w kolumnach cisza.

Edytowano przez tomek4446

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Płatna nie, ale bierzesz udział w losowaniu ;) Wielkie dzięki.

3 godziny temu, tomek4446 napisał:

Po puknięciu palcem odzywają się kolumny ale nie jest to już przydźwięk tylko normalny głuchy dźwięk. Po ponownym wetknięciu kabla do źródła / w tym przypadku DDRC/ i rozkręceniu głośności w kolumnach cisza.

Pomijając brumienie, bo to akurat dość normalne w takiej sytuacji, czy nie wydało Ci się dziwne, że pukanie w kabel jest słyszalne w głośniku? Zrobiło mi się tak przypadkiem, gdy przełączałem kable i byłem bardzo zaskoczony, że efekt jest tak namacalny. Od razu zacząłem sprawdzać jak będzie z innymi kablami. Pod ręką miałem tylko audioquesta sidewindera (solid core), tu także było słychać, ale już zdecydowanie ciszej i kabel mikrofonowy/gitarowy (taki gumowy), w którym nie stwierdziłem takiego efektu. Czyżby wraz ze wzrostem współczynnika audiofilskości zjawisko nabierało mocy ? ;) Oczywiście żart, niemniej jednak w takiej sytuacji podstawki pod kable nabierają sensu :). Zapytałem Ciebie i Mariusza, jak to wygląda u Was z uwagi na różnice w wykorzystywanej licy. Moja jest luźna, druty nie są niczym związane. Biegną luźno w rurce, podejrzewałem więc, że to jest przyczyną (choć i tak to trochę dziwne :| ). W twojej Tomek wiązka pokryta jest izolacją z tworzywa, a okazuje się, że także słychać. U Mariusza jest bawełniany (o ile pamiętam) oplot, ale zapewne też będzie słychać. Na tyle mnie to zaciekawiło, że aż zamówię trochę gotowej licy i porównam, czy są różnice w dźwięku względem mojej. Akurat niedawno znalazłem (w wiadomym miejscu ;) ) lice z drutów 0,04 mm o różnej ilości drutów do wyboru. Jest m. in. też 0,04x400, a więc dokładnie taka, jakiej użyłem do interkonektów.

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, nowy78 napisał:

jak to wygląda u Was z uwagi na różnice w wykorzystywanej licy.

Piotrze sprawdziłem na lampiaku, końcówce mocy w Audiolabie i tym wzmaku jako integrze rozkręconym na maksa i nic nie brumi i nic się nie odzywają kolumny przy stukaniu, pukaniu w kabel. Przy dotykaniu przewodu sygnałowego jest trzask ale to normalne bo "iskra" przeskakuje. Może za mało wrażliwe moje klocki są ;) Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, nowy78 napisał:

Pomijając brumienie, bo to akurat dość normalne w takiej sytuacji, czy nie wydało Ci się dziwne, że pukanie w kabel jest słyszalne w głośniku?

Proszę o chwilę cierpliwości , bo się nie zrozumieliśmy i stukałem palcem we wtyk, a nie sam kabel. Przepraszam. Jak wrócę z pracy ponowię eksperyment. A kabel z licy mam :

- osłonka teflonowa

- 2 x rurka teflonowa

- 1 x rurka teflonowa zbiorcza

- oplot

bez ekranu. 

Edytowano przez tomek4446

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Również Tobie Mariusz dziękuję za test.

Czyli jednak wygląda na to, że oplot na licy ma znaczenie, a więc można sądzić, że tworzywo zadziała podobnie. Aby dokładnie było wiadomo o co mi chodzi, postaram się wieczorem wrzucić filmik obrazujący w czym rzecz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To przypadkowe odkrycie. Chodzi o to, że przy przełączaniu kabli zauważyłem, że kabel wpięty do końcówki mocy i niepodłączony do niczego innego działa, co tu dużo mówić - jak mikrofon. Słychać w głośnikach każde najdrobniejsze stuknięcie w niego. Słychać nawet szelest przy poruszaniu. Efekt taki występuje głównie w przypadku kabli wykonanych przeze mnie. Musi to mieć związek z drucikami luźno biegnącymi w środku teflonowej rurki, gdyż Mariusz nie zauważył podobnego efektu, robiąc tak samo z kablem z licy w oplocie. Podłączenie drugiego końca kabla powoduje zanik zjawiska.

Załączam filmik. Wszystkie dźwięki pochodzą głównie z kolumny, choć wydaje się, że bezpośrednio z uderzania kablem o wzmacniacz. Pod koniec słychać szelest związany z poruszaniem kablem.

Dziwne jest to o tyle, że to wg mnie kable dające najlepszy dźwięk ze wszystkich jakich próbowałem :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...