Skocz do zawartości

Recommended Posts

Witam. 

Poszukuje gramofonu do 500 zł. Do tej pory używałam rodzinnego sprzętu, który padł po latach użytkowania. 

Jestem w tym temacie kompletnie zielona. Czytałam parę blogów i na tym moja wiedza się kończy. 

Byłabym wdzięczna za polecenie jakiegoś konkretnego modelu. 

Nie mam pieniędzy na zabawę w wymianę wkładki, paska czy igły. 

Ktoś doradzał mi żeby rozglądać się za markami takimi jak: Technics, Dual, Pioneer i Reloop. 

Nie mam wymagań jeśli chodzi o wygląd. Ważne by za tak niewielką cenę znaleźć coś w miarę dobrego. 

Z góry dziękuję za pomoc. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Karolino - Widzę że u ciebie jest problem jak sama piszesz z pieniędzmi na zmiany i wymiany.

Ja może zbytnio niczego ci nie będę doradzał ale chciałem tylko powiedzieć od siebie bo pamiętam swoje początki z gramofonem jakieś 5 miesięcy temu że z kwotą 500 zł to za bardzo "szału nie ma", gdzie w miarę za jako taki gramofon moim zdaniem trzeba dać w okolicach 1500 zł i mieć na uwadze że może nas czekać niebawem serwis oraz wymiana wkładki i igły itp.

Może ujmę to inaczej...... ktoś powie że trzeba dać minimum 1500zł inny powie, że 1000 a ktoś inny że 10 000zł. Nieważne...... za 500 zł na pewno nie kupisz urządzenia które podłączysz i będzie sobie działało w najlepsze przez kolejne lata bo albo kupisz nową "zabawkę" a nie gramofon lub gramofon lecz...... z osprzętem na wykończeniu.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Dziękuję za szczerą odpowiedź. 

Chyba chwilowo wstrzymam się z zakupem. 

Prędzej czy później muszę kupić gramofon (nie chcę żeby kurzyły mi się płyty), ale jesli mam żałować nieudanego zakupu to wolę cierpliwie poczekać i uzbierać odpowiednią sumę pieniędzy.
 

 

Edytowano przez RoRo
Odpowiadając na post poprzednika - nie ma sensu cytować całej wypowiedzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim skromnym zdaniem z finansem na poziomie 1000zł - 1500zł to już coś naprawdę fajnego możesz kupić. Po co wydawać 500zl na byle co, a za pół roku kupować ,,coś lepszego".....lepiej sobie odłóż $$ i kup coś raz, a porządnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kamil nie zgodzę się z Tobą. Można kupić gramofon za 500-800 zł w bardzo dobrym stanie po pełnym serwisie i polerce pokrywy. Ja swój kupiłem za 800 zł. Stan jak sklepowy. Oto on poniżej. A ma zgadnij ile lat?? 

Do tego przedwzmacniacz gramofonowy za 200 zł. I wszystko hula. 

IMG_20190505_203059~2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@1Ender koleżanka Karolina napisała ,,do 500zł" - ważne słowo ,,DO".

Co napisałeś ? 800zł + preamp = 1000zł

Czy 1000zł to MAX 500zł ?????

😁😁😁😁😁😁

Ja wiem, że teoretycznie można...... ale jak dziewczyna nie ma pojęcia o tym co kupić to weź jej powiedz żeby siedziała jednocześnie na 5 licytacjach na Allegro to może taki wart 800 zł uda jej się upolować za 499 zł z wysyłką

Wiesz o co chodzi....... jak się na tym w miarę znasz plus masz trochę szczęścia to zapewne się da.

Tylko że jak zabraknie ci szczęścia i za dwa tygodnie zdechnie wkładka, a koleżanka pisze że nie ma pieniędzy na zmiany i wymiany to co wtedy?

Ja bym jej polecił taki sam jak mój gdzie może kupić używany ale jeszcze na gwarancji z podstawową wkładką ale w miarę przyzwoitą jeśli nie ma Bóg wie jak ich wymagań......z tym że około 1200 zł trzeba mieć

Jak kupowałem swój pierwszy gramofon to trafiłem egzemplarz za 600 zł gdzie cena rynkowa wynosiła około 2500zł.......udało mi się, był z 65r. w stanie gabinetowym, ALE....... liczyłem się z tym że jak padnie mi igła to muszę ją ściągnąć ze Skandynawii za jakieś 1500 zł a Karolina pisze że nie ma zamiaru dokładać ni gorsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.07.2019 o 17:48, Karolina Szymczak napisał:

Witam. 

Poszukuje gramofonu do 500 zł. Do tej pory używałam rodzinnego sprzętu, który padł po latach użytkowania. 

Jestem w tym temacie kompletnie zielona. Czytałam parę blogów i na tym moja wiedza się kończy. 

Byłabym wdzięczna za polecenie jakiegoś konkretnego modelu. 

Nie mam pieniędzy na zabawę w wymianę wkładki, paska czy igły. 

Ktoś doradzał mi żeby rozglądać się za markami takimi jak: Technics, Dual, Pioneer i Reloop. 

Nie mam wymagań jeśli chodzi o wygląd. Ważne by za tak niewielką cenę znaleźć coś w miarę dobrego. 

Z góry dziękuję za pomoc. 

Jaki masz wzmacniacz? Czy ma on wejście phono? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za 680 zł można kupić nowe gramofony od Pro-Ject.Wiadomo że nie jest to sprzęt audiofilski ale dla wielu wystarcza i posłuży parę ładnych lat. Tak więc dozbieraj do tej kwoty i powinnaś być zadowolona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem tego samego zdania co @Marioxxl74.

Jeśli nie potrzebujesz nie wiadomo jakiego sprzętu to lepiej dołożyć parę złotych i kupić coś nowego z gwarancją itd.

ZAWSZE kupując sprzęt używany szczególnie z dawnych lat trzeba się liczyć z tym, że będzie trzeba dołożyć z czasem nawet i drugie tyle co jego cena pierwotna. 

Nie jest powiedziane, że on się zepsuje, ale jak napisałem wyżej....... trzeba się z tym liczyć.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Servus!

Włączam się tak po prostu jako nowy do rozmowy, bo miałem podobne pytania, rozterki i …(internetowe) poniewierki jakieś dwa lata temu. Może moja historyjka w wyborze pomoże. 

Zaczęło się od tego, że miałem trochę płyt z dawnych  (1980ych) lat, ale potem kupowałem już tylko CDs, gramofon odszedł do lamusa. Nie był też specjalnie jakiś specjalny: Technics SL-BD20 miał na imię. Grał, był niedrogi i tyle. Jak go w 80. latach kupowałem, to nie chciałem i nie mogłem dużo płacić, a już zupełnie nie za urządzenie do odtwarzania medium uważanego wtedy za trupa. 

Lata, ba, dekady minęły. Technics stał prawie nie używany. Dopiero trzy lata temu przyszedł mi apetyt na analogowe brzmienie. No to odkurzyłem Technicsa, dostał nową wkładkę Audio Technica (innych do niego już nie ma), nowy pasek i wio, Leokadio. 

Rezultat był taki sobie. Ten Technics nigdy nie był mistrzem brzmienia, a tymczasem stały w pokoju troszkę lepsze kolumny i troszkę lepszy wzmacniacz – co już zupełnie demaskowało kiepskość źródła. W miarę porządny preamp fono niewiele pomógł. 

Nowy gramofon pilnie poszukiwany. 

Czyli tu się zaczyna podobna historia. 

Te wszystkie Pro-jekty, Regi i inne dechy nie były w moim stylu. Coś w tym guście miałem jeszcze w PRLu, firmy Fonica, ta trauma zostaje. Były jeszcze jakieś plastiki w sklepach, dziękuję, ale nie, dziękuję. Jak chcę usiąść przy kieliszku Bordeaux, to ma to być Bordeaux, a nie Carmenére i już zupełnie nie piwo. Życie jest za krótkie na nie te trunki i na kiepsko brzmiącą muzykę. 

W pamięci miałem jeszcze te wszystkie chromowo lśniące, drewniane maszyny o imionach DUAL, Thorens, Linn, w których ramię i talerz bimbały zapraszająco na sprężynach… fajnie, ale nowe takie kosztują od 600 euro wzwyż i ceny wcale nie kończą wspinaczki przy Sondek Majik za 6 razy tyle. Raczej nie, nie na początek.

Aż wreszcie… heureka. W antykwariacie z płytami stał sobie on. DUAL 521 z lat 80. Wchodzę: Ile on ma kosztować ? Sprzedawca/właściciel sklepu: No wie pan, tanio nie będzie, właśnie go wyremontowałem, nowy pasek, nowy przetwornik z igłą, gwarancja 1 rok… Ja: Tak? On: Tak, jak on tu stoi, muszę wziąć za niego 80 euro…

Ja: Karta czy gotówka?

Istotne było, że znam ten sklep odkąd tu mieszkam, czyli od ponad 30 lat. Właściciel jest technikiem od gramofonów, winylowym weteranem i zapaleńcem, kształcony dawno temu u Thorensa. Sklepik jest „alternatywny”, trochę punkowej i nowofalowej patyny, znany w mieście jako raczej w porządku. Zapakować. Gra bardzo analogowo i tak też wygląda.

Po co tyle piszę? Bo lubię. Poza tym sumuję:

Myśle, że warto zaryzykować kupując na miejscu coś używanego po przeglądzie. We Wrocławiu bez wątpienia też są tego typu sklepy z „drugimi rękoma”, trzeba się rozejrzeć i popytać/zorientować, co jest poważne, a co mniej fair. Dobry handlarz winylowego sprzętu raczej nie sprzeda złomu, bo to sprawa reputacji, poza tym jest coś takiego jak rękojmia. 

A jak już złapiesz bakcyla, to następny gramofon wybierzesz całkiem sama i wydasz pewnie trochę więcej. Sam się cieszyłem dwa lata tym Dualem, aż zaczęły mnie wkurzać jego jednak wyraźne własne efekty dźwiękowe. 

DUAL służył mi bez zarzutu dwa lata i pewnie by to jednak robił nadal, gdyby nie oferta lokalnego salonu HiFi, z tych, co to ich nie można odrzucić. W rezultacie mam teraz kręciołka trochę lepszego i trochę droższego – i pewność, że innego gramofonu już w życiu chcieć nie będę. Choć i tu nie jest to Bordeaux, ale bądź co bądź Scotch zacnej sorty. Ale to już Zupełnie Inna Historia. ™ 

 

C37E325E-0C42-4DEE-879C-00376B3A8231.jpeg

Edytowano przez Strange New Toy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...