Skocz do zawartości
kauaguci

Sony WH-1000X M3

Recommended Posts

Czesc

Ostatnio kupiłem Sony WH1000X M3. Chcialbym wykorzystać ich potencjał ale moj aktualny telefon nie pozwala mi na to.

Szukam telefonu który mogłby to robic, jakie złącze powinien posiadać smartfon?

Przeczytałem kilka artykułów ale mocno nie aktualnych, większosci polecaja LG V30. 

O ile dobrze rozumie specyfikacje LG V30, posiada on jack 3,5mm 32-bit/192kHz audio.

Nie przepadam za tym producentem i szukam czegos innego.

Znalazłem dwa interesujące mnie smartfony (Samsunga S10 oraz Huaweia P30) ze złączem jack 32-bit/384kHz audio.

Oznacza to że te telefony posiadają złącza umożliwiajace odtwarzanie muzyki na lepszym poziomie czy zależy to od czegos innego?

Czy odczuje różnice miedzy słuchaniem przez kabel a bluetooth LDAC/aptx HD? 

Dodam ze muzyke bede słuchac głownie z aplikacji TIDAL w jakości Master/HiFi.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Myślę  ze chyba mylisz pewne sprawy. Jedną sprawą są parametry sygnału jakie jest w stanie przyjąć i przetworzyć chip DAC-a. Samo złącze nie ma tu w zasadzie dużego wpływu. Jeśli masz złącze analogowe zaszyte w porcie USB-C, to po prostu wystarczy użyć przejściówki. Parametry plików dźwiękowych z zasady raczej nie przekraczają 24 bit/ 192 kHz. W zasadzie to tworzenie plików o częstotliwości próbkowania wyższej niż 96 kHz nie ma większego sensu. Pliki z serwisów streamingowych raczej nie uświadczysz z wyższymi parametrami. Posiadanie DAC-a o niższych parametrach nie nieumożliwienia odtworzenia pliku o wyższej częstotliwości próbkowania. Kolejną sprawą jest jakość wzmacniacza słuchawkowego i ogólna jakość dźwięku z DAC-a. Bywa że ten o gorszych parametrach częstotliwości próbkowania gra lepiej. Kolejną sprawą jest synergia słuchawek z podłączoną elektroniką i preferencje dźwiękowe użytkownika. Jeśli chodzi o słuchanie muzyki z telefonu często zakup lepszego zewnętrznego DAC-a daje lepsze rezultaty niż zakup innego telefonu. Musiałbyś sprawdzić kilka takich urządzeni i porównać z słuchawkami bezprzewodowo, aby się przekonać czy warto. Z wieloma telefonami może się okazać że nie warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale te sony mają wewnetrzna elektornike odpowiedzialna za przetwarzanie sygnalu. Jak idzie sygnal po kablu nawet z dobrego daca to efekty sa moim zdaniem gorsze od polączenia bluetooth HD/aptx. 

Bez przetwarzania przez procesor wewnętrzny Sony  dzwiek z tych sluchawek wydaje bardzo plaski i ogólnie nieciekawy (nawet dragonfly red czy chord mojo niewiele tu pomoże). Kupowanie daca do tych sluchawek mija sie z celem moim zdaniem. Jesli nie chcesz zmieniac telefonu to moze lepiej sie rozejrzec za jakims adapterem z aptx HD. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy przypadkiem nie chodziło Ci o to że gdy w słuchawkach jest włączony system aktywnej redukcji szumów z otoczenia, wtedy korzysta się z wzmacniacza wbudowanego w słuchawki ? Gdy jest włączone ANC, to nie jest tryb pasywny słuchawek. ANC nie jest układem poprawiającym dźwięk, tylko eliminującym niepożądane dźwięki z otoczenia i trzeba się wtedy liczyć z pogorszeniem jakości dźwięku.

Edytowano przez MobyDick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, MobyDick napisał:

Czy przypadkiem nie chodziło Ci o to że gdy w słuchawkach jest włączony system aktywnej redukcji szumów z otoczenia, wtedy korzysta się z wzmacniacza wbudowanego w słuchawki ? Gdy jest włączone ANC, to nie jest tryb pasywny słuchawek. ANC nie jest układem poprawiającym dźwięk, tylko eliminującym niepożądane dźwięki z otoczenia i trzeba się wtedy liczyć z pogorszeniem jakości dźwięku.

Nie. ANC jest najwyraźniej połączone z "DSP" i przetwarzanie odbywa się na poziomie wewnętrznego DAC-a bt. Można niby wyłączyć ANC (nie wiem czy całkowiecie), ale przez bluetooth sygnał nadal przechodzi przez jakiś EQ/DSP w słuchawkach.

Przy słuchaniu po kablu bez zasilania słuchawek (jak je wyłączymy lub się rozładują) dzwięk jest po prostu słaby, szczególnie jeśli brać pod uwagę ich cenę. Powiedziałbym, że charakterystyką trochę zbliżony do Sennheiserów HD380 PRO, tylko mniej przestrzenny, mniej dokładny i jeszcze bardziej płaski, może z wokalem trochę "bliżej" słuchacza. W sumie ma to sens, bo wydaje mi się, że taka charakterystyka stanowi dobrą podstawę do agresywnego przetwarzania sygnału i daje pole do popisu dla dużej korekcji przy ANC. 

Po kablu przy włączonym zasilaniu i minimalnym ANC jest lepiej niż bez zasilania słuchawek, ale moim zdaniem nadal gorzej niż przez bluetooth Aptx/HD. Bezpośrednio porównywałem vs iPhone + dragonfly red (Tidal/Spotify/ALAC). Tak, wiem, też byłem zdziwiony... lekko mówiąc. Przedstawiciele Sony sami zwrócili mi na to uwagę po tym, jak zobaczyli moją nietęgą minę po odsłuchu z kabla, więc nie jest to moja odosobniona opinia. 

Być może po połączniu z jakimś stacjonarnym wzmacniaczem sytuacja ulegnie znacznej poprawie, ale nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym ktoś kupuje bezprzewodowe słuchawki z ANC tyko po to, żeby siedzieć w zaciszu domowego ogniska i słuchać tego przez kabel z czymś pokroju Chord, Naim czy nawet shiit itp :) chyba, ze ktoś już to ma w domu, ale wtedy ma też zapewne o kilka klas lepsze słuchawki przewodowe.

Wróćmy jednak do Sony - sprawdzałem kilka sztuk tych słuchawek w różnych sklepach i wszędzie było to samo pod względem jakości dzwięku kabel vs bt(AptX/HD). Z tym wyjątkiem, że niektóre wersje demo odmawiają połączenia przez APTX (może dlatego że czasem nie działa i sa problemy z połączeniem, szczególnie z iPhone'ami) a dodatkowo nie można połączyć ich przez kabel bo są "zabezpieczone". Ale tych ostatnich raczej bym unikał przy porównaniach dzwięku, bo przez zwykły bluetooth jest tutaj standardową bluetooth'ową skompresowaną "kupą" zamiast muzyki - i w tych słuchawkach słychać to nawet przy streamingu ze spotify... a tym bardziej z Tidal'a, nie wspominając już o lokalnych plikach bezstsratnych.   

Tak czy inaczej - są to jedne z najlepiej brzmiących słuchawek bluetooth (jak mają włączoną elektronikę i AptX/HD), jakie miałem okazje słuchać. Zostawiają w tyle B&W, wszelkie Beats'y, Audiotechniki, a nawet o wiele droższe Bang & Olufsen Beoplay H9i, które są swoją drogą beznadziejne pod każdym względem, moze z wyjatkiem wzornictwa.Sony domyślnie są troche przebasowione jak na mój gust, ale można to skorygować w aplikacji i wtedy brzmią całkiem neutralnie, powiedziałbym, że na poziomie Bose QC35ii. Tych nowych Bose 700 jeszcze nie sluchałem, ale w necie są bezpośrednie porównania i Sony wypada w nich bardzo dobrze. Wybór między Bose a Sony moim zdaniem będzie bardziej oparty o porównanie cech ANC, towarzyszących aplikacji, wykonania i np jakość rozmów przez telefon...

Jeśli natomiast zalezy nam na konkretnym dzwięku, zaletą Sony jest tutaj właśnie przetwarzanie sygnału i EQ w appce. Jak ktoś chce więcej basu - jeden kilk i boom - mamy coś co brzmi lepiej niż Beats i do tego ma tłustsze beaty ;) Chcemy coś bardziej w stylu Bose - jeden suwaczek - i gotowe. DSP można postrzegać w tym kontekście zarówno jako zaletę jak i wadę... 

Tutaj pojawia się naturalnie pytanie, czy jest to dzwięk na poziomie 1200 pln w normalnych zamkniętych słuchawkach? Niekoniecznie...  Np. AKG 550 (z padami od shure) i z dobrym mobilnym dac-iem (np dragonfly - osobiście preferuję Red'a w tym układzie) moim zdaniem brzmią już trochę lepiej przy założeniu, że słuchamy ze źródeł bezstratnych. Podobnie będzie z Beyerdynamic'ami Czy Audiotechniką albo B&W w zbliżonej cenie, jeśli odpoiwada nam charakterystyka dziwięku konkretnego modelu.   
Z kolei, jeśli planujemy zakup super drogiego DAC-a tylko po to, żeby poprawić nieprzetworzony dzwięk w tych Sony przy odsłuchu stacjonarnym, to już lepiej iść w jakiś dac mobilny i tanie planary w stylu Oppo czy Audeze albo np Shure 1540. Cenowo wyjdzie podobnie a dziwęk o kilka poziomów lepszy.  

Wracając do głównego watku: wydaje mi się, że najlepiej kupić telefon ze wsparciem AptX/HD (lub jakiś adapter z AptX/HD, jesli są), bo moim zdaniem da to najlepsze rezultaty i będzie najwydogniejszym rozwiązaniem. 
 

Edytowano przez Przemek J

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pełna racja Przemek. To podstawowa wiedza z zakresu słuchawek bezprzewodowych i nie wiem jak można doradzać nie wiedząc o tym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja się z tym nie zgodzę. Pomijając to że produkty z pod znaku jabłka nie obsługują aptX, bo to technologia Qualcomm należącego do Samsunga czyli konkurencji. W prawidłowo zbudowanych słuchawkach bezprzewodowych, które posiadają możliwość działania jako pasywne, bez zasilania powinny działać jak takie słuchawki bez elektroniki. Nie można jednak porównywać działania takich słuchawek z trybem z wbudowaną elektroniką gdy są w nich włączone korekcje i różnego rodzaju polepszacze, gdy w trybie pasywnym ich nie będzie. Częstym problemem w takiej sytuacji jest to że np. słuchawki grają ciszej podłączone do telefonu kablem niż bezprzewodowo. Bo telefon może mieć po prostu układ na wyjściu o mniejszej mocy. Wtedy zwykle gra gorzej, jeśli nie jesteśmy w stanie uzyskać wystarczającej głośności. Nie jest niczym dziwnym ze słuchawki będą grały inaczej gdy są podłączone do innej elektroniki, a w tym do elektroniki wbudowanej w nie. Każdy ma jednak prawo do wyrażania zdania co mu się podoba a co nie.

Edytowano przez MobyDick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.10.2019 o 14:07, MobyDick napisał:

A ja się z tym nie zgodzę. Pomijając to że produkty z pod znaku jabłka nie obsługują aptX, bo to technologia Qualcomm należącego do Samsunga czyli konkurencji. W prawidłowo zbudowanych słuchawkach bezprzewodowych, które posiadają możliwość działania jako pasywne, bez zasilania powinny działać jak takie słuchawki bez elektroniki. Nie można jednak porównywać działania takich słuchawek z trybem z wbudowaną elektroniką gdy są w nich włączone korekcje i różnego rodzaju polepszacze, gdy w trybie pasywnym ich nie będzie. Częstym problemem w takiej sytuacji jest to że np. słuchawki grają ciszej podłączone do telefonu kablem niż bezprzewodowo. Bo telefon może mieć po prostu układ na wyjściu o mniejszej mocy. Wtedy zwykle gra gorzej, jeśli nie jesteśmy w stanie uzyskać wystarczającej głośności. Nie jest niczym dziwnym ze słuchawki będą grały inaczej gdy są podłączone do innej elektroniki, a w tym do elektroniki wbudowanej w nie. Każdy ma jednak prawo do wyrażania zdania co mu się podoba a co nie.

Z czym konkretnie się nie zgadzasz? 

Z tym, że można porównywać tryb pasywny(kabel) z bluetooth oraz tryb z włączonym ANC/DSP, czy z wnioskami z tego porównania? 

Apple obsługuje podobną implementacje do AptX z kodekiem AAC i z tej opcji korzystałem - powinienem był to dorpecyzować.

W każdym razie - AptX/HD/AAC inne nazwy, inna implementacja, ale dla użytkownika efekty podobne jeśli chodzi o streaming muzyki. Szczególnie względem standardowego połączenia bluetooth (zdaje się, że nazwa tego trybu to SBC). W necie można znaleźć opinie że AAC odrobine lepsze przy iTunes, bo nie wymaga ponownego zakodowania, niektórzy twierdzą też, że słyszą róznicę miedzy AAC i AptX - jak bede miał możliwośc to porównam. Jednak te Sony w trybie pasywnym brzmią na tyle płasko i bez wyrazu, że kazda opcja z włączonym przetwarzaniem sygnału będzie znaczącą poprawą moim zdaniem. 

Jeśli chcemy porównywac te słuchawki tylko w trybie pasywnym do innych słuchawek przewodowych, to sytuacja wygląda dla Sony źle... 

Krótko mówiąc: baz zasilania, w trybie pasywnym, przez kabel, nawet z rozsądnym mobilnym DACiem (Dragonfly RED) Sony WH1000X M3 brzmią nieadekwatnie do swojej ceny. Lepszy dzwięk po kablu uzyskamy, moim zdaniem, z praktycznie każdymi sensownymi słuchawkami przewodowymi w granicach 700-1200 pln, czyli Sennheisery, Beyerdynamic, Audiotechnika, AKG, itp itd (noo, z wyjątkiem Beats, hehe).  Używanie tych Sony w trybie przewodowym uważam za rozwiązanie awaryjne, kiedy koniecznie musimy korzystać ze słuchawek w drodze. Różnica jest na tyle wyraźna, że nawet dopasowanie poziomów głośności "na ucho" tu nie pomoże. Ba, nawet raz specjalnie ustawiłem głośniej "po kablu" przy jednym z odsłuchów i nadal uważam, że bt (w trybie AAC/HD/AptX) przyniesie lepsze brzmienie - bardziej przestrzenne, dokładniejsze i ogólnie o ciekawszej charakterystyce.  

Porównanie Sony w trybie z włączonym przetwarzaniem sygnału, względem podobnej klasy słuchawek zarówno przewodowych i bezprzewodowych, wypada jednak znacznie lepiej, tak jak pisałem w poprzednich postach...

Powtórzę, że można na to patrzeć dwojako. Jadni uznają ten rozdźwięk między trybem aktywnym i pasywnym za zły design słuchawek lub efekt cięcia kosztów - w sensie - po co projektować bardzo dobre sluchawki i do tego dodać ANC, kiedy można zaprojektować średnie i poprawić je korekcjami tak, żeby były akurat na tyle dobre, że ludzie w większości nie zauważą różnicy wzlędem lepszych słuchawek, przy założneiu, że słuchamy na nich muzyki w streamingu (MP3 itp) oraz w głośnym otoczeniu. Niemniej jednak - równie dobrze można przytoczyć ten argument jako jeden z głównych atutów tych słuchawek... kwestia podejścia do elektronicznej korekcji dzwięku. Osobiście skłaniałbym się ku tej drugiej interpretacji, szczególnie, że mamy do czynienia ze słuchawkami z ANC, i to obecnie chyba najlepszym na rynku w tej cenie. W kontekscie ANC tak zaawansowaną korekcję dzwięku uznaję tym bardziej za zaletę, że włączenie nawet mocnego ANC nie wpływa w tych Sony drastycznie na percepcję jakości dzwięku. W takiej sytuacji jestem gotów zaakceptować niedostatki w trybie pasywnym.    

Jeśli natomiast przyjmiemy jeszcze inne stanowisko - żeby rozpatrywać wbudowaną elektornikę słuchawek jako osobne źródło - to musze przyznać, że takiej synergii dzwięku jak ta oferowana w pakiecie od Sony raczej nie osiągniemy z żadnym znanym mi DAC-iem w cenie, która nie przekracza ceny samych słuchawek. Nie wiątpię, że jakiś Chord Hugo czy topowy Naim wycisnąłby z tych słuchawek absolutne maksimum ich możliwości. Twierdzę natomiast, że parowanie tych słuchawek z czymkolwiek, co nie jest mobilnym DAC-iem mija się z celem, dla jakiego te słuchawki w ogóle istnieją (czyli używania ich jako słuchawki mobilne, do miasta, do samolotu, tramwaju, lub do luźnego słuchania muzyki podczas wykonywania innych czynności w domu, do filmów, do rozmów, czy nawet do "posłuchania" dla relaksu itp).

Idąc dalej tym tropem nakreślę raz jeszcze i może doprecyzuję moją opinię wzgledem porównania kabel vs bt w Sony WH1000X M3:
Przy założeniu że:
a) słuchamy w miejsu o podwyższonym poziomie hałasu tła (w różnym stopniu, np. od małego sklepu na uboczu do tych bardzo głośnych, wielkopowierzchniowych) 
b) używamy bluetooth wysokiej jakości (AptX/AAC/HD/LDAC)
c) słuchamy plików w streamingu w max jakości (zarówno Tidal jak i Spotify)
c2) a nawet lokalnych ALAC/FLAC/AIFF/WAV, ale tu patrz ptk a) - bo w zupełnej ciszy nie testowałem

Twierdzę, że dzwięk z bluetooth (AAC) w Sony jest lepszy od połączenia kablem (w trybie pasywnym znacząco, w trybie aktywnym mniej, ale nadal zauważalnie) z iPhone+Dragonfly RED.

Ponadto, patrząc na charakterystykę brzmienia tych Sony w trybie pasywnym nie spodziewałbym się znaczącej poprawy z żadnym ze znanych mi przenośnych DAC-ów.
Może warto w tym miejscu dodać, że *bez dodatkowych korekcji :) Wydaje mi się, że ktoś o dużej wiedzy w zakresie DSP mógłby upichcić domowym sposobem jakiś profil korekcyjny lub zaawansowany EQ który poprawiłby sutuację. Pytanie tylko po co, skoro Sony już to zrobiło i to w trybie bezprzewodowym... Chyba tylko na wypadek rozładowania baterii w słuchawkach.

Podsumowując - dla typowych sytuacji użycia, dla których te słuchawki zostały zaprojektowane, nie widze sensu korzystania z połączenia za pomocą kabla w tych słuchawkach. Nie widzę też sensu kupowania drogich dac-ów stacjonarnych tylko dlatego, żeby wycisnąć max możliwości tych słuchawek w połączeniu kablowym. 
Natomiast, za absolutną konieczność uważam połączenie tych słuchawek za pomocą najwyższej możliwej jakości bluetooth, czyli AAC/AptX/LDAC, bo kompresja w trybie SBC jest wyraźnie słyszalna i moim zdaniem przeszkadza w odbiorze muzyki, nawet przy max ANC.

Dzieki za uwagi, które przyczyniły sie do, mam nadzieje, bardziej klarownie przedstawionej opinii.    

  
 

 




  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zgadzam się z tym o czym wcześniej napisałem. Kodowanie AAC nie jest kodekiem bezstratnym. Opiera się o zapis dźwięku monofonicznego i różnicowego dzięki któremu możemy stworzyć z mono stereo. Taki sposób przekazywania dźwięku jest stosowany od dawna np. w radiofonii FM. Podobnie Radio DAB+ korzysta z kodeków stratnych. Pliki MP3 o wysokim bitrate również trudno jest odróżnić od nieskompresowanych lub skompresowanych bezstratne. Nie sprawia to jednak że jest to tym samym. Słuchawki jak każdy sprzęt jeśli się porównuje, należy to robić w warunkach porównywalnych. Oczywiście że można pochwalić tryby DSP i ich pozytywny wpływ, jednak porównywać słuchawki po bluetooth i przewodowo należy w identycznych warunkach. Zwykle robi się to przy wyłączonych trybach DSP. Słuchawki bezprzewodowe podłączone przewodowo z zasady grają gorzej od słuchawek przewodowych w podobnej cenie. Jest to wynikiem użycia dodatkowej technologi która kosztuje i rynku. Kauaguci nie pytał o inne słuchawki, bo te już kupił. Są sytuacje gdzie nie można używać technologii radiowych np. samolot lub tam gdzie sygnał będzie mocno zakłócany. Wtedy również często po przewodzie działają technologie DSP zawarte w oprogramowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...