Skocz do zawartości
Kraft

KEF Q750 - Kraftest

Recommended Posts

Napisano (edytowany)
2 godziny temu, kaczadupa napisał:

No dobra, a co z wokalami? 

Dokladnie... masz tutaj to @Kraft czego szukałeś czyli "materializowania" sie osoby w pomieszczeniu??? Zdaje sobie sprawe ze jestes tego swiadom iz nie tylko wybitna stereofonia i głębia ktora tworzy efekt 3d jest potrzebna, ale rowniez prawidlowe oddanie barw i namacalnosc polaczona z emocjami by stworzyć "perfekcyjne złudzenie" przebywanie z wykonawcą i uzyskanie efektu ze spiewa Tylko Dla Ciebie....? Daja Ci to Kef-y??? Ja to nazywam "złudzeniem doskonałym"...

Ja np. jestem wstanie poświęcić inne aspekty dźwięku na kozysc tego wlasnie zjawiska...

Edytowano przez Chyba Miro 84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to przejdźmy do wokali. Kolumny są ogólnie bardzo rozdzielcze i przejrzyste. Korzystają z tego oczywiście również wokale. Są czyste, detaliczne i zniuansowane. Dobra stereofonia, dająca odpowiednie skupienie i umiejscowienie głosów w przestrzeni, dodatkowo przyczynia się do ich realizmu. Dzięki temu słuchanie szczegółów artykulacji czy śledzenie poszczególnych głosów w chórkach sprawia dużo frajdy. Czy jednak mogę powiedzieć, że dzięki wspomnianym zaletom śpiewacy materializują mi się w pomieszczeniu? O mało co, ale jednak nie. Czegoś brakuje do pełni szczęścia. Może tego oddania barw (cokolwiek to znaczy)? Nie wiem. Trzeba jednak brać poprawkę, że możemy pojęcie "materializowania się" różnie pojmować. Może to, co oferują Q750 dla kogoś innego wypełni definicję tego słowa. Dla mnie głosy z niedawno odsłuchiwanych B&W 603 bardziej się jednak materializowały. Trochę czasu minęło, ale z tego, co pamiętam, KEF R3 też były pod tym względem lepsze. Pamiętajmy jednak, że rozmawiamy o najtańszej serii kolumn KEF-a. Trudno oczekiwać, że już w tym budżecie dostaniemy wszystko (choć miałem taką nadzieję;). Po co robiliby serie R i Reference oraz jeszcze droższe Blade i Muon? Coś muszą zostawić dla majętniejszych klientów;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak wypada q750 na tle diamondów ? i czy jak na parę kolumn za 4-5tyś zł warte są zakupu ?

Wg mnie jest parę pozycji w ów budżecie które sprawdzą się w Naszych niewielkich pomieszczeniach , które są w stanie dostarczyć przyjemności ze słuchania muzyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, Kubakk napisał:

czy jak na parę kolumn za 4-5tyś zł warte są zakupu ?

Nie znam dobrze tego segmentu rynku, bo skupiałem się na kolumnach za 6000-8000 zł. Nie mam więc szerokiego porównania. Jednak zważywszy na zalety Q750 i to, co już wiem o graniu kolumn od nich droższych, zaryzykuję twierdzenie, że są warte każdej wydanej na nie złotówki (szczególnie, że można je dostać w promocjach za 4200 zł).

56 minut temu, Kubakk napisał:

Jak wypada q750 na tle diamondów?

O tym napiszę, jak znowu podłączę Diamondy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 4.07.2020 o 17:46, Adam Wesolowski napisał:

Ja bym się nawet skusił, bo estetycznie mi pasują tylko mam CA CXA81, z którym mogą grać inaczej. Jarre też mam w swoich zasobach ale w mniejszości. Zależy mi aby na niskim volume mieć taki miękki basik.

One bardzo pasują do Cambridge. Na pewno w Twoim prypadku warto je sprawdzic.

Dnia 4.07.2020 o 19:20, Adam Wesolowski napisał:

No pewnie, że tutaj nikt nikogo nie zmusza ani nie namawia. Ja jestem cały czas ten poszukujący a ponieważ możliwości odsłuchu mam raczej ograniczone więc łowię takie wpisy.

Wypożyczymy ci do domu i zrobisz swój test.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolejny aspekt brzmienia Q750 - stereofonia. Ocena będzie dwuczęściowa: obiektywna i subiektywna. Obiektywnie stereofonia KEf-ów przede wszystkim wierna. Kolumny grają w zróżnicowany sposób, zależnie od realizacji nagrania. Potrafią zagrać bardzo szeroko czy wyjść z dźwiękiem przed bazę, ale też zagrać wąsko lub cofniętą sceną. Zależy, co przygotował dla nas realizator. Jeśli dobrze się spisał, to jestem pewien, że nic co dobre nas nie ominie. Na niektórych nagraniach dźwięki dosłownie dochodzą do nas z boku, z linii uszu, a czasem nawet trochę zza pleców. Jeśli chodzi o wyjście z dźwiękiem przed kolumny jest zatem bardzo dobrze (znacznie lepiej niż z Bowersów 603). Zgranie koncentrycznych przetworników procentuje. Na dobrze zrealizowanych, nieskompresowanych nagraniach, np. z lat 70-tech, możemy też doświadczyć sceny imponującej głębią, z rozrzuconymi luźno instrumentami. Do tego scena odznacza się dużą precyzją. Głosy i instrumenty są dobrze zogniskowane i łatwe do lokalizacji. Czy zatem mamy ideał? Subiektywnie nie. Żeby iluzja przestrzeni była doskonała, czegoś jednak brakuje, Chyba trochę więcej powietrza, a może też bardziej realistycznych barw...

Stereofonia jest zatem znakomita, ale nie wyczerpująca tematu. Na pewno można jeszcze lepiej. Pytanie w jakich pieniądzach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

OK, bo moje około półtora miesiąca się układały może nawet dłużej. Włącznie z tym że zostawiałem sprzęt grający jak wychodziłem z domu 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Grać do pustej sali. To musiała być trauma dla artystów których zapuszczałeś.;) 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma kolumn czy też innego produktu Audio , Kraft idealnego. Takiego nie szukaj. Nawet jeśli trafisz w taki który będzie się nim WYDAWAŁ, To prędzej czy później pójdziesz szukać kolejnego. Przerabiane.

Czyżbym tym razem nie zarobił i zostają ? :/:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Kraft napisał:

 czegoś jednak brakuje, Chyba trochę więcej powietrza, a może też bardziej realistycznych barw...

To teraz wyobraź sobie high-end wzmacniacz lampowy SET podpięty do tych kolumn , dochodzi powietrze oraz spora paleta barw ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że sporo tracisz, zafiksowując myślenie w jednym kierunku ;) Wzmacniacz ma naprawdę wiele do powiedzenia. Nie wiem czy nie zaryzykowałbym nawet twierdzenia, że większy postęp zrobiłem w ostatnim czasie, wymieniając elektronikę, niż kolumny, a przypomnę, że zwiększyłem ich wartość kilkukrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obawiam się że do Q750 lampowy wzmacniacz set może pasować jak pięść do nosa. Kiedy podłączyłem dobry  wzmacniacz tego typu do KEF Q300, grało to tragicznie słabo. Tu jest potrzebny dobry wzmacniacz tranzystorowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
26 minut temu, nowy78 napisał:

Wzmacniacz ma naprawdę wiele do powiedzenia. 

Już o tym wspominałem. Odsłuchałem w ostatnim czasie na moim wzmacniaczu kilka par kolumn. Czemu mam wierzyć, że z innym wzmacniaczem Q750 zagrają z większą ilością powietrza, skoro w przypadku odsłuchu Bowersów 706 mój wzmacniacz nie był przeszkodą w uzyskaniu wprost gargantuicznej (uwielbiam słowo „gargantuiczny”, a tak rzadko mam okazję je użyć;) ilości powietrza? Podobnie w przypadku ELAC-ów Marantz nie miał problemu z zaprezentowaniem fascynującej mikrodynamiki, z Q750 dobrze zebranego basu, a z Bowersami 603 namacalnych wokali.

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Kraft napisał:

Już o tym wspominałem. Odsłuchałem w ostatnim czasie na moim wzmacniaczu kilka par kolumn. Czemu mam wierzyć, że z innym wzmacniaczem Q750 zagrają z większą ilością powietrza

Bo tak jest.

Mam tranzystor i lampę , różnica brzmienia jak między boomboxem , a słuchaniem muzyki na żywo - a te same kolumny.  :P 

Myślę ,że na wysokiej klasy tranzystorze także byłoby lepiej.

Niestety nie mam pojęcia teoretycznego dlaczego wzmacniacze w taki sposób generują dźwięk ,ale na logikę uważam iż "lepszy" daje większą rozdzielczość pasma (np. dana składowa dźwięku 100Hz leci na Nim z 1000 minipodzakresów +/- 1Hz , gdzie "słabszy" będzie mieć tego np. 10-20) , fala wychodzi pod większą ilością kątów ("scena") itd.

Są upały , odpaliłem ampli onkyo , dolne pasmo praktycznie jednolite , bez tych "wibracyjnych" zejść uderzających w przeponę jak na lampie. Na kiepskiej elektronice brzmienie jest nudne , bez wyrazu , bass pkt. cyka , nie ma wygaru jak ryk lwa czy starego amerykańskiego v8 :D  

Także różnice są spore przy zastosowaniu tych samych kolumn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lampa SET do Q750 nie pasuje. Chcesz lampe SET w tym budzecie bierzesz do niej Heco 700.

@Kubakk Masz racje. Dopiero bardzo drogie wzmacniacze tranzystorowe mozna porownywac z nawet stosunkowo budzetowej klasy wzmacniaczem lampowym w topologii SET.

@Kraft Nie jestem entuzjasta takiej filozofii. To co utracisz na etapie zrodla, konwertera albo wzmacniacza juz nigdy nie odzyskasz, nawet przy najlepszych high endowych kolumnach. Osobiscie przy zadanym budzecie zawsze staram sie inwestowac wiecej w elektronike, ale przyznaje, ze generalnie w audio nie ma reguly, mozna udanie laczyc drogi wzmacniacz z tanimi kolumnami albo na odwrot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, jsp napisał:

To co utracisz na etapie źródla, konwertera albo wzmacniacza już nigdy nie odzyskasz, nawet przy najlepszych high-endowych kolumnach.

To popularne stanowisko. Na pierwszy rzut oka wygląda nawet logicznie. Wiadomo, z próżnego i Salomon nie naleje. Od czasów Salomona technika poczyniła jednak spore postępy. Współcześnie nawet najgorsze źródło i tak jest źródłem bardzo dobrym. Nawet słaby wzmacniacz i tak jest wzmacniaczem co najmniej dobrym. A słabe kolumny... te nadal są słabe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Kraft napisał:

 Nawet słaby wzmacniacz i tak jest wzmacniaczem co najmniej dobrym. A słabe kolumny... te nadal są słabe. 

Nikt temu nie zaprzecza. 
Nawet to przetestowałem , chociaż słabe stare tonsile zagrały z lampą 2 klasy wyżej niż dawniej z tranzystorem ;)  Natomiast q750 jak i inne kolumny w podobnym budżecie mogą zagrać lepiej z lepszą elektroniką co jest oczywiste.

Tak jak to ,że Kraft testuje kolumny pod swoją by mieć porównanie.

Recenzenci niekiedy testują dane kolumny z np. 3 wzmacniaczami , a dany wzmacniacz np. z 2 parami kolumn by mieć ciekawe porównanie i móc wysnuć wnioski czy coś ogranicza potencjał.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak kupowałem sprzęt, to odsłuchiwałem różne konfiguracje.

Większość odsłuchów kolumn była robiona na Moon Neo Ace, czyli AIO za 13500 PLN cennikowo.

Kupiłem w końcu kolumny o klasę wyżej niż planowałem i słuchałem ich przez jakiś czas na amplitunerze Marantz 1509, za całe 1700 PLN.

I jakoś tak się dziwnie składa, że zdecydowanie lepiej zagrały dla mnie lepsze kolumny z Marantzem, niż trochę gorsze z Moonem. Ale to tylko moje zdanie i nikomu nie zamierzam go narzucać :)

Co nie zmienia faktu, że lepsze kolumny ze znacznie lepszym (od Marantza) docelowym wzmacniaczem zagrały jeszcze lepiej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kraft napisał:

Od czasów Salomona technika poczyniła jednak spore postępy. Współcześnie nawet najgorsze źródło i tak jest źródłem bardzo dobrym. Nawet słaby wzmacniacz i tak jest wzmacniaczem co najmniej dobrym. A słabe kolumny... te nadal są słabe. 

Polemizowalbym. Rozumiem, ze chcesz powiedziec, ze rozwoj techniki spowodowal, ze w porownaniu do tego co bylo kilkadziesiat lat temu slabe zrodlo albo slaby wzmacniacz jest przyzwoity. Zgoda. Natomiast jesli mowisz o czasach wspolczesnych, to w kategorii bezwzglednej, to najgorsze zrodlo dalej bedzie najgorsze, a slaby wzmacniacz slabym.

Obawiam sie, ze metodologia, ktora przyjales w swoich poszukiwaniach jest od poczatku wadliwa i nie przyniesie Ci oczekiwanego efektu. Proponuje zebys wykonal eksperyment i posluchal u siebie wzmacniacza lampowego w topologii SET z kolumnami, ktore do niego pasuja, a wiec maja wysoka skutecznosc i liniowy przebieg impedancji. Mysle, ze efekt moze przerosnac Twoje oczekiwania. Wcale nie trzeba na ten cel przeznaczac kokosow. Budzet, o ktorym mowa spokojnie pozwala na taki eksperyment. Nie znam nikogo kto tego doswiadczyl i wrocil do tranzystora. Zaznaczam, ze chodzi o lampe SET, a nie zadne PP.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...