Skocz do zawartości
slaw0001

Wzmacniacze z "klasą", od A do... H,

Recommended Posts

Tematyka wyboru klasy wzmacniacza przewija się po różnych wątkach a wydaje sie godna osobnego potraktowania. Sam obecnie zastanawiam się nad wymiana "analogowego" piecyka na bardziej cool. Zastanawiam sie nad końcówką mocy typu NAD C268, czy ktoś coś? Podłączone to ma być do Pre NAD C658. Oczywiście nie wykluczam innych opcji KM.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak wygląda sprawa przedwzmacniacza w nowych wzmacniaczach impulsowych. W tych starych to własnie przedwzmacniacz był w dużej mierze odpowiedzialny za dość specyficzne brzmienie tego sprzętu. Sprawiał on że to brzmienie dominował nad źródłami dźwięku i miało duży wpływ na to jak grały kolumny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@MobyDick podpowiada smsl-a a8 - idę czytać (omijam andergranda - u niego wszystko jest ekstra

(dziwi mnie wejście phono- nie mogę doczytać czy jego funkcję można zmienić)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jego wejście gramofonowe można użyć wyłącznie do tego celu i wygląda na to że współpracuje wyłącznie z wkładkami MM. Spotkałem się z tym ze zawsze pisze się o nim że jest bardzo dobrej jakości, tyle że nikt tego za bardzo nie rozwija. Na jednym z francuskich forów spotkałem się z opinią ze to wzmacniacz który gra jak hi-end, a kosztuje jak wzmacniacz dla robotnika.

Ten wzmacniacz raczej nie może pracować jako końcówka mocy. Nie miało by to dużego sensu, bo jego impulsowa końcówka mocy do pełnego wysterowania potrzebuje dość sporego napięcia ( 5V ). Może za to pracować jako przedwzmacniacz, po wyłączeniu końcówki mocy.

Wzmacniacze impulsowe nie powinny być włączane bez obciążenia kolumnami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dorzucę swoje trzy grosze, choć mam niewielkie doświadczenie w zakresie wzmacniaczy impulsowych. Chyba jedynym poważnym, jaki słyszałem był Devialet Pro Expert 140 w połączeniu z kolumnami, które podczas odsłuchów były moim głównym celem tj Usher Dancer Mini Two DMD. Powiem jedynie, że gdybym nie znał innych produktów Ushera, to chyba bym się nie zdecydował na ich zakup. O ile jazz prezentowany przez ówczesnego właściciela kolumn wypadał - powiedzmy nie najgorzej, tak po przełączeniu na moje kawałki (czyli rasową sieczkę) nie szło słuchać nawet cicho. Oczywiście wzmacniacz nie musiał być jedyną przyczyną takiego stanu rzeczy, ale też trzeba wziąć pod uwagę, że był jednym z zaledwie dwóch głównych elementów systemu ;) Te same kolumny grają w tej chwili zasilane z zaledwie dwudziesto-kilku watowego minimalistycznego wzmacniacza pracującego w kalsie A w oparciu o dobrze "dogrzane" mosfety i..., no cóż, wg mnie to zupełnie inna bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

@slaw0001 jeżeli potrzebujesz samej końcówki to na Icepower jest XTZ edge a2-300. Ma w środku lepszy moduł ale nie ma pre czy Daca. Jest sporo opinii w internecie, sam nad nią myślę.

Edytowano przez Tomasz S.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, MobyDick napisał:

Jego wejście gramofonowe można użyć wyłącznie do tego celu i wygląda na to że współpracuje wyłącznie z wkładkami MM. Spotkałem się z tym ze zawsze pisze się o nim że jest bardzo dobrej jakości, tyle że nikt tego za bardzo nie rozwija. Na jednym z francuskich forów spotkałem się z opinią ze to wzmacniacz który gra jak hi-end, a kosztuje jak wzmacniacz dla robotnika.

Ten wzmacniacz raczej nie może pracować jako końcówka mocy. Nie miało by to dużego sensu, bo jego impulsowa końcówka mocy do pełnego wysterowania potrzebuje dość sporego napięcia ( 5V ). Może za to pracować jako przedwzmacniacz, po wyłączeniu końcówki mocy.

Wzmacniacze impulsowe nie powinny być włączane bez obciążenia kolumnami.

Mogę wypożyczyć do testów ;) U mnie od wczoraj stoi nieużywany. Jako końcówki mocy nawet nie mam go do czego podłączyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Generalnie z tego co widzę to z końcówkami mocy ICE power główny problem jest taki ze to są układy z wejściami analogowymi o bardzo dużej wartości czułości standardowo 5V, czyli niskiej czułości. Za standard wśród wzmacniaczy zintegrowanych przyjmuje się 0,2V, czyli 25 razy większej czułości. Łatwo taką końcówkę mocy kupić i obudować, lecz wymagają one preampu analogowego z dużym wzmocnieniem. Potencjometr do ściszania tu nie wystarcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Typowy DAC z funkcją pre ma około 2V , w zupełności wystarczy. I spokojnie da się znależć coś co daje 5V , oczywiście nie potencjometr. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

2 V na wyjściu z DAC-a o regulowanym poziomie sprawiają że z końcówki mocy 1200W mamy dostępne około 190W. Ze 125W mamy już tylko 20W. Niby wystarczy aby posłuchać sobie muzyki. Jednak chyba nie po to kupuje się mocne końcówki impulsowe aby potem ograniczyć ich moc do 16% wartości nominalnej i to zwykle nawet w takim wymiarze niedostępnej.

Ludzie gdy mają wzmacniacz o czułości wejściowej 0,7V narzekają ze musza mocno kręcić w górę potencjometrem głośności, a co dopiero gdyby ta czułość miała mieć 2V.

Edytowano przez MobyDick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pewno użycie bardzo mocnych końcówek mocy w przypadku sprzętu estradowego ma sens, gdy pod jeden moduł podłącza się więcej kolumn. Wtedy jednak ważniejsze jest to  jak głośno gra niż wdawanie się w niuanse brzmieniowe. Końcówki mocy ICE Power są o tyle wygodne ze na jednej płytce drukowanej dostajemy kompletny wzmacniacz mocy wraz zasilaczem. Wystarczy tylko ją obudować i wyprowadzić wszystkie potrzebne przyłącza. W przypadku podłączania urządzeń typu miksery z wyjściem zbalansowanym mamy 2 razy większe napięcia sygnału. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to generalnie w sprzęcie zbalansowanym  mamy wyższe napięcia sygnału, a wzmacniacze impulsowe również często pracują w konfiguracji zbalansowanej półprzewodników na wyjściu.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
19 godzin temu, nowy78 napisał:

Dorzucę swoje trzy grosze, choć mam niewielkie doświadczenie w zakresie wzmacniaczy impulsowych. Chyba jedynym poważnym, jaki słyszałem był Devialet Pro Expert 140 w połączeniu z kolumnami, które podczas odsłuchów były moim głównym celem tj Usher Dancer Mini Two DMD. Powiem jedynie, że gdybym nie znał innych produktów Ushera, to chyba bym się nie zdecydował na ich zakup. O ile jazz prezentowany przez ówczesnego właściciela kolumn wypadał - powiedzmy nie najgorzej, tak po przełączeniu na moje kawałki (czyli rasową sieczkę) nie szło słuchać nawet cicho. Oczywiście wzmacniacz nie musiał być jedyną przyczyną takiego stanu rzeczy, ale też trzeba wziąć pod uwagę, że był jednym z zaledwie dwóch głównych elementów systemu ;) Te same kolumny grają w tej chwili zasilane z zaledwie dwudziesto-kilku watowego minimalistycznego wzmacniacza pracującego w kalsie A w oparciu o dobrze "dogrzane" mosfety i..., no cóż, wg mnie to zupełnie inna bajka.

Te Devialety to dziwne wzmacniacze. Devialet Expert 200 nie był w stanie oddać 10W. Wykres wygląda jakby go generowało dziecko z przedszkola :) Wadliwy egzemplarz?

image.png.2f968aaad3f7570634a479aaba19a0e2.png

 

16 godzin temu, MobyDick napisał:

2 V na wyjściu z DAC-a o regulowanym poziomie sprawiają że z końcówki mocy 1200W mamy dostępne około 190W. Ze 125W mamy już tylko 20W. Niby wystarczy aby posłuchać sobie muzyki. Jednak chyba nie po to kupuje się mocne końcówki impulsowe aby potem ograniczyć ich moc do 16% wartości nominalnej i to zwykle nawet w takim wymiarze niedostępnej.

Ludzie gdy mają wzmacniacz o czułości wejściowej 0,7V narzekają ze musza mocno kręcić w górę potencjometrem głośności, a co dopiero gdyby ta czułość miała mieć 2V.

Purifi bez buforów potrzebuje 9.8V do pełnego wysterowania. Benchmark AHB2 ma 3 poziomy czułości (2V, 4V, 9.8V). Większość DACów daje na wyjściu zbalansowanym 4-5V. Benchmark DAC3 może "wypluć" nawet 20V, Okto Research dac8 stereo 4.2V z możliwością customizacji do 12V max. Opcje są ale trzeba poszukać, a czasami przygotować więcej gotówki.

Trzeba jeszcze pamiętać, że w przypadku, który opisujesz tracimy ok 8dB wzmocnienia. Jeżeli posiadamy wzmacniacz o mocy 100W i wymienilibyśmy go na wzmacniacz o mocy 200W to przy założeniu, że będzie grał z tymi samymi kolumnami głośność zwiększy się o 3dB. żeby uzyskać kolejne 3dB musimy mieć już 400W. Nie wszyscy początkujący "audiofile" rozumieją te zależności i niektórym wydaje się, że zmieniając wzmacniacz 120W na 180W znacząco zwiększy zapas mocy i głośności.

Sam aktualnie testuję połączenie w którym kolumny mają czułość 91dB, DAC na wyjściu ma 4.2V, a czułość wzmacniacza 9.8V. Do tego Dirac na dzień dobry zabiera 7dB. Technicznie rzecz biorąc, nawet w takiej konfiguracji, rzadko dochodzę dochodzę do 0dB na master volume, choć często oscyluję w tej okolicy. Niektóre realizacje, np. Yello są cichsze i tu zdarzyło mi się, że brakło.
Stosując kolumny z niższą czułością, np. 86dB - zdecydowanie byłoby za cicho.

Edytowano przez kukocz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Tomasz S. napisał:

jeżeli potrzebujesz samej końcówki to na Icepower jest XTZ edge a2-300. Ma w środku lepszy moduł ale nie ma pre czy Daca. Jest sporo opinii w internecie, sam nad nią myślę.

No tak. Wyglada to obiecujaco. Szkoda, że nie ma polskiej dystrybucji i możliwości wczesniejszego odsłuchania. Zacznę chyba jednak od wypożyczenia NADa C268.  

46 minut temu, kukocz napisał:

Opcje są ale trzeba poszukać, a czasami przygotować więcej gotówki.

Kolega oblatany w parametrach może mi podpowie co "magiczne" wykresy mówia na temat NADa C268? Z gór dzięki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 godzin temu, slaw0001 napisał:

Szkoda, że nie ma polskiej dystrybucji i możliwości wczesniejszego odsłuchania.   

Masz 30 dni na zwrot więc nieźle. Ryzykujesz koszt odesłania do niemieckiego oddziału czyli jakieś 40 zł. Ten nad jest fajny ale jednak to 3,5 tys za 2x80 watt

Test z pomiarami dla zainteresowanych tutaj

https://www.audiosciencereview.com/forum/index.php?threads/nad-c268-power-amplifier-review.14287/

Edytowano przez Tomasz S.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jak :) i nawet od razu z kawałkiem przewodu zasilającego i śrubokrętem do skręcenia sobie obudowy :) . I nawet zupełnie przyjemnie gra. Ma to dużą tolerancję na napięcia zasilania. Ale 100W na 4 omach to raczej może przyjąć okazjonalnie. Nawet producent nie zaleca takiego obciążenia przy zasilaniu 24V. Powinien wtedy oddawać nawet 110W na kanał. Bluetooth działa pod warunkiem że nie ma przeszkód pomiędzy odbiornikiem i nadajnikiem. Na dodatek żeby było śmiesznie nie wyłącza się gdy wyłączymy wzmacniacz ustawiając pokrętło głośności na of. Nawiązanie połączenia bluetooth przełącza na to źródło gdy jest coś podłączone pod wejście liniowe. Śrubokręt jest niestety bardzo marnej jakości :) . Trudno  nim dobrze dokręcić wkręty.

Nawet w tak tanim wzmacniaczu użyto pozłacane styki w gnieździe jack.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ten maleńki wzmacniacz pozwala bardzo tanio zrobić sprzęt do słuchania muzyki do którego jest sens podłączyć zupełnie poważne kolumny. Taki rodzaj wejścia oparty o gniazdo jack pozwala na łatwe przełączanie się pomiędzy popularnymi źródłami dźwięku z wyjściem analogowym np. komputer , DAP, DAC. Maksymalnie tanio i gra zupełnie przyzwoicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.09.2020 o 14:35, MobyDick napisał:

Ale 100W na 4 omach to raczej może przyjąć okazjonalnie. Nawet producent nie zaleca takiego obciążenia przy zasilaniu 24V. Powinien wtedy oddawać nawet 110W na kanał

Pytanie czy tyle jest potrzebne? I czy te Waty z z klasy D działają inaczej niż w A czy AB? Haiuku SOL II ma 90 na 4Ω, a czuć moc jak gra!

Po co 100W w takim pudelku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nawet nie jest pudełko :) . Raczej kanapka z płytka drukowaną radiatorem ze złączami pomiędzy dwiema plastikowymi płytkami. Dzięki użyciu 2 układów stereofonicznych każdy 2x50W po zmostkowaniu ich mamy bardzo tani wzmacniacz który może głośno grać z obciążeniem nie tylko 4 omy ale i 8 ohm. Aby limitować moc może warto podłączyć zasilacz który się wyłączy zanim wzmacniacz osiągnie pełną moc. To maleństwo może bardzo tanio napędzić duże kolumny w dużych pomieszczeniach nawet na imprezy z muzyką komputera. Oczywiście przy odrobinie zdrowego rozsądku. Podłączenie do niego 2 par kolumn równolegle z których każde będą miały impedancję naprawdę 4 omy ( mimo napisanych 8 ohm ) doprowadzi zapewne do jego spalenia. Jego zaletą będzie to że głupota nie będzie drogo kosztować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...