Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Arko55

Krótkie porównanie 2 przewodów domofonowych żelowanych

Recommended Posts

Na stanie mam łącznie 3 przewody domofonowe, tym razem opisze jak gra najnowszy przewód (XzTHMXpw 5x2x0.5mm) który dostałem od dobrego Kolegi Krzyśka, jest to przewód domofonowy z dużą ilością żelu z dodatkiem folii, oraz grubą sztywną izolacją, porównam go w kilku zdaniach do przewodu żelowanego YTDY 12x0.5mm

Powyżej miesiąca czasu mam nowy przewód u siebie, przy pierwszym podłączeniu go było słychać poprawę w graniu, potem podłączyłem mój starszy cieńszy YTDY 12x05mm by sprawdzić czy się nie mylę w moich założeniach i ostatecznie znów powróciłem wczoraj do teoretycznie najlepszego przewodu Bitnera 10x2x05mm
Odpaliłem może 20 utworów w celu testu po odsłuchaniu podłączyłem ten sztywny Bitner 10x2x05mm i jeszcze raz słuchałem tych samych kawałków.

Po moich lekkich zachwytach z grania nowego przewodu doszły nowe wrażenia, sztywny Bitner dodatkowo zagrał bardziej gładko, analogowo im więcej utworów przeleciałem tym bardziej byłem pewny, największy zachwyt miałem przy utworze Tori Amos - Lust, człowiek przyzwyczajony mniej więcej jak odkręcić gałkę głośności we wzmaku, na tym przewodzie Bitnera dosłownie z 5 razy podchodziłem by zwiększyć głośność, ten utwór zagrał zdecydowanie bardziej gładko i kulturalnie przez co można było o te parę decybeli podbić głośność, bardzo byłem zaskoczony.
Na samym początku tego utworu nowy przewód zauważalnie lepiej odegrał niskie tony, tak mięsiste, bardzo dobrze wypełnione uderzenie z mega fakturą co na poprzednim przewodzie zagrało trochę mniej ciekawie.

Barwa jest bardziej neutralna, góra pasma ma jakby bardziej cofnięty w dół środek ciężkości, wypełnienie jest słyszalnie lepsze w całym paśmie.
Bitner dodatkowo gra delikatnie z większego dystansu, o ile 1 plan jest niemal na tej samej płaszczyźnie to najdalej dobiegające dźwięki są jeszcze bardziej oddalone.
Utwory z dużym rozmachem Hans Zimmera -  soundrack filmu Interestellar, na obu przewodach brzmiał rewelacyjnie, ale jednak lepszy Bitner zaoferował delikatnie czystszy dźwięk, wypełnienia, lepsza potęga głębi i ta gładkość...

Przy odsłuchaniu 3 kawałków Diany Krall, obecność instrumentów była nieco lepsza, łatwiej wyłapać okiem gdzie gra dany instrument.

Bez 2 zdań przewód od Krzyśka zagrał lepiej, bardzo dobry kawałek "kabla" dalej siedzi mi w głowie utwór Tori Amos gdy nie mogłem się nadziwić jak łagodnie i gładko muzyka płynęła bez ofensywnego nalotu.
 

SAM_2846.thumb.jpg.abd62b49d85789babd044db548fb8d0f.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...