Skocz do zawartości

Recommended Posts

Postanowiłem wykonać skok na głęboką wodę. Tak się złożyło, że mam akurat u siebie cztery monitory mniej lub bardziej pasujące do grania w 25-metrowym pomieszczeniu. Szkoda byłoby nie skorzystać z okazji do ich bezpośredniego porównania i opisania swoich wrażeń, bo podobna się już pewnie nie powtórzy. No to korzystam. 

Już na wstępie miałem problem, jak nazwać ten wątek. Najczęściej kryterium doboru kolumn do porównania jest ich cena i to ona (lub pewien zakres cenowy) gości najczęściej w tytule. Z tym jednak kłopot. Raz, że rozstrzał cenowy spory. Dwa, że dwie konstrukcje już nieprodukowane, więc trudno ustalić ich wartość w stosunku do konkurentów. Wymyśliłem zatem tytuł "Supermonitory". Na wyrost? Nieadekwatny? Niekoniecznie. Każda z czterech konstrukcji w jakim aspekcie (lub nawet kilku) na niego zasługuje. Albo sławą, jaką się cieszy. Albo gabarytami i rozwiązaniami technicznymi. Albo jakością wykonania. Albo ogólnym stosunkiem ceny do jakości. Dla mnie wszystkie są już na dzień dobry super. Kwestią pozostaje jednak, jak grają w stosunku do rywali, jakimi zaletami się wyróżniają. I to postaram się ustalić w teście. 

Od lewej (albo od prawej - zależy jak stoją):

KEF LS50, Usher BE-718, Heco Celan Revolution 3 i YB Bise XL

SM02.png.32494ccba98e5fd7203d3d3746136835.pngSM01.png.6e142f75b98ab8532cd514905fbbdb18.pngSM03.png.bbce2ba5a0a2a455c7e210900cd7ba87.png

cdn.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobry pomysł! Myślę, że ma to dużo sensu dla poszukiwaczy swojego brzmienia. Testy w całkiem już sporym zestawieniu, jak również prowadzone w tym samym czasie przez jedną osobę powinny dać niezły obraz, czego po poszczególnych zawodnikach można się spodziewać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kraft napisał:

Już na wstępie miałem problem, jak nazwać ten wątek.

Wchodze na forum audio a tu.... Supermonitory-Kraftest... woow... click i wchodzę bez wachania 👍

Juz zacieram rece a palce wygimnastykowałem do pisania 😉😁 pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ciągle myślę, jak ten test przeprowadzić i już prawie wszystko sobie poukładałem. Przede wszystkim wybrałem utwory testowe. Test podzielę na sześć działów, po 2-5 utworów, odsłuchiwanych w trzech blokach. W ramach każdego działu będzie sprawdzany jeden zasadniczy aspekt brzmienia. W jednym bloku przesłucham po kolei wszystkich czterech kolumny (w miarę możliwości z wyrównanym poziomem głośności - różowy szum). Potem przerwa, na nowo przepinanie i kolejny blok. I jeszcze raz to samo. Mam nadzieję, że w ten sposób będę w miarę pamiętał, jak gra każda z kolumn.

Działy to:

Wokale damskie:

Chapman "Fast Car" - piękny wokal, gitara i niski bas.
Rokia Treore "Tu voles" - wokal, chórki, dużo różnych instrumentów, rozbudowana sekcja rytmiczna.
Friend 'N Fellow - "Here Comes The Rain Again" - świetny cover z ładnym wokalem i świetnie zrealizowanymi gitarami akustycznymi.
Diana Krall "I Remember You" - sepleniący wokal, rozbudowana sekcja talerzy, kontrabas.
Jopek "Przypływ, Odpływ, Oddech Czasu" - wszystko jest super w tym utworze. Wokale, stereofonia, bas, efekty specjalne...

Wokale męskie: 

Sting "The Last Ship" - sepleniący Sting, miejscami nisko zapuszczający się bas i dużo delikatnych talerzy.
Waglewski "Król" - właściwie to duet damsko-męski, ale przepięknie zaśpiewany i nagrany. Do tego bardzo energetyczna stopa. 
Cohen "Nevermind" - bliski, intymny wokal, fajne chórki i sugestywna arabska wokalistka. Sybilanty wyjdą tutaj, jak Szydło z worka. No i ciekawy bas.

Bas:

Hellmut Hattler "Siesta" - dwie grające równocześnie gitary basowe. Efektowny i przebojowy kawałek.
Lee Ritenour "Papa Was a Rollin' Stone" - cover z niezwykle energetycznym basem i ciekawymi wokalami.
Monika Borzym "Edith and the Kingpin" - Ten utwór ma bardzo kłopotliwy do odtworzenia kontrabas. Albo kolumny grają mi go za sucho i pudełkowo, albo zbyt dudnią. Dotychczas tylko jedna, z tego co pamiętam, "dała radę".

Przestrzeń:

The Alan Parsons Project "I Robot" - efekty fazowe i ładna perkusja
The Alan Parsons Project "Total Eclipse" - efekty fazowe i świdrujące mózg chórki
Yello "Takla Makan" - przestrzenny odjazd (na dobrych kolumnach;)
Felix Laband "Miss Teardrop" - efekty fazowe, ciekawy bas, realizacyjna pomysłowość

Akustyczne:

Albins Alpin Quintet "Pilatus - Suite" - piękny utwór z pięknie brzmiącymi dęciakami.
The Byrds "Draft Morning" - ładna realizacja w starym stylu, z ciekawym basem, gitarami, perkusją i wokalami. Plus trochę efektów specjalnych.

Elektronika:

Kraftwerk "The Robots" - wiadomo
Charlotte Gainsbourg "Deadly Valentine" - elektroniczny, gęsto zrealizowany pop z romantycznym wokalem.
Brendan Perry "The Bogus Man" - ciekawy "trójwymiarowy" bas, dużo efektów i piękny wokal.

cdn.

 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Słuchałeś Watersa "Amused to death" ?

 Kawałek "Perfect sense" cz1 - dla mnie mniód na uszy. Na Pylonach i drewnianej podłodze bas wysuwa mnie z fotelem za drzwi...

 Ciekaw jestem jak to zabrzmi na tych Usher-ach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no dawaj z tym testem, bo właśnie w temacie wymiany monitorow jestem. A amused to death testowałem przy zakupie słuchawek 15 lat temu :) alez ten czas biegnie, masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Chyba Miro 84 napisał:

Karol najlepszy 😉🤠

Nie wiem co On myśli ale jedni pewnie pomyślą Kraft pudruje trupa ... lub w drugą stronę, Kraft szykuje Księżniczkę na bal maturalny. Karol to Karol, kto tu bywa wie, że tylko trzy drogi Karol ma i musi być Księżniczka wysoka, a i papier ma być , że pasmo nie kuleje ;) 

Ja uważam, że Jarek robi kawał dobrej roboty i jest jednym z wielu głosów w sieci, które można usłyszeć czyt. przeczytać na temat tychże "paczuszek" ale też jednym z niewielu, który nie ma w tym interesu żadnego, a takie głosy warto dostrzegać. Warto też być świadomym postrzegaczem. Ja Ciebie Jarek słyszę ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Dzięki Mariusz za dobre słowo. Przy okazji zaintrygowałeś mnie. Drapię się po głowę i nie mogę dojść, kogo z tej czwórki lud podejrzewa o bycie trupem, a kogo o bycie księżniczką?

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Kraft napisał:

Drapię się po głowę i nie mogę dojść, kogo lud podejrzewa o bycie trupem, a kogo o bycie księżniczką?

Ja jak zwykle staram się ale mi nie wychodzi. Czytam wszystko z zainteresowaniem co piszesz i gdzieś mi przewinęło się "coś" i pojawił się niepokój, że ktoś wspomniał między wierszami o tym, że może masz jakąś rolę w tym wszystkim, to odreagowałem ;) Znaczy w promowaniu marek?  Tak naprawdę nie wiem co Karol pomyślał, niech się doprecyzuje. Hallo @Karol64208 Warto poczytać Karola :) 

Tusumup ... Wszystkie te paczuszki są fajowskie jak dla mnie, mimo, że nie słuchałem ale mam faworyta i nie zdradzę dopóki nie podsumujesz ;) 

Naprawdę fajnie, że robisz te testy. Dla mnie poproszę więcej 👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Kraft napisał:

Drapię się po głowę i nie mogę dojść, kogo z tej czwórki lud podejrzewa o bycie trupem, a kogo o bycie księżniczką?

A to dobre :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja z tych czterech sztuk słuchałem tylko Kefów, wg mnie bardzo fajne paczki. Bardzo chętnie poczytam jak na ich tle prezentuje się konkurencja 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pierwsze koty za płoty. 

Ogólnie ciężka spawa z tym porównywaniem. Obawiam się, że wyniki całego testu mogą być dla wielu rozczarowaniem. Będzie to raczej studium trudności i niemocy ogólnie w testowaniu, a nie precyzyjny opis właściwości poszczególnych sprzętów. Na początek już schody z poziomem głośności. Niby ustawiłem go różowym szumem, ale subiektywnie kolumny wcale nie grają tak samo głośno. Nie wiem z czego to wynika. 

Zdaje się, że najprecyzyjniej będę mógł się wypowiedzieć o terminalach głośnikowych. Właściwie, to już mogę rozdać medale. Jeśli chodzi o aplikowanie gołych przewodów, to pierwsze miejsce zajmują YB Bise XL (są zupełnie bezproblemowe). Drugie miejsce - Heco Revolution 3 (OK, ale szeroka nakrętka oddziałuje w ostatniej fazie przykręcania na przewód). Trzecie miejsce - KEF LS50 (też OK, ale znowu szeroka nakrętka + otwory w trzpieniach są niepotrzebnie skręcone do wewnątrz). Czwarte, najbardziej nielubiane przez sportowców, zajmuje Usher BE-718 - (no nie działają te terminale dobrze - są irytujące).

Teraz wrażenia z odsłuchu pierwszego modułu - BAS.

Wszyscy zawodnicy dali radę, ale najbardziej podobały mi się niskie tony grane przez Bise. Mają głębię, energię, wystarczającą kontrolę, nie dudnią za bardzo. Robią wrażenie rozmachem, ale nie sprawiają jeszcze dużych kłopotów rezonansami z pomieszczeniem. W "Edith and the Kingpin" trochę jednak te rezonanse słychać. Nie zagrały tego utworu idealnie. Bardzo podobnie prezentują się Ushery. Też mają duży i głęboki bas. Jakiegoś konkretnego powodu technicznego nie potrafię wskazać, ale oceniłem go jednak trochę niżej niż ten z Bise. Może jest trochę mnie dźwięczny, nie ma tak ładnej barwy. Sam nie wiem. Dalej Heco. Też bardzo ładnie, ale nie czuć takiej głębi dźwięku, jak z poprzedników. I nie chodzi tu o "zejście", tylko coś w barwie, co powoduje, że bas nie jest taki mięsisty, efektowny, pełny. Mniejszy poziom tego nasycenia powoduje jednak, że trochę mniej rezonuje z pomieszczeniem, jest bardziej bezproblemowy. Ostatnie miejsce zajmują LS50, co pewnie nie jest zaskoczeniem, zważywszy na ich gabaryty. Zaskoczeniem jest za to, że wcale konkurentom dużo nie ustępują. Ich bas nie ma takiego rozmachu, autorytetu, ale z drugiej strony gra, to co ma w utworze do zagrania. Trochę mniej efektownie, ale wszystko powinniśmy usłyszeć. Nie jest to bas wykastrowany, szczupły, pudełkowy. Nie rozczarowuje nawet na tle monitorowych mocarzy. Mimo większej szczupłości rezonanse też mu się przytrafiają. Być może pewny zakres ma trochę podbity i tam własnie zaczyna rezonować z modami pomieszczenia.

Tego mojego pisania o dudnieniu proszę się jednak nie przestraszyć - ciągle jesteśmy z tym efektem w obszarze komfortu. Bez użycia DSP chyba nie ma możliwości, żeby u mnie bas choć trochę nie dudnił. A potrafi nawet zadudnić bardzo i wszystko popsuć. Na szczęście nie w tym teście. 

Różnice słychać, ale jak ocenić ich skalę? Dla jednych może to być "zamiecenie pod dywan", a dla innych niuanse. Ja powiem tak. Bas z każdej z czterech kolumn jest na tyle dobry, żeby nam nie popsuć radości ze słuchania. A trzeba brać pod uwagę, że zapewne kolumny nie grały w swoich optymalnych ustawieniach w pomieszczeniu. Pewnymi zmianami ustawienia, dałoby się wyciągnąć jeszcze więcej jakości, przynajmniej ograniczyć pewne specyficzne rezonanse, dostroić kolumnę do zastanych warunków. Ale nawet bez tego było dobrze.

Kolejność odsłuchu była następująca: Bise, LS50, Revolution 3 i BE-718. Na koniec dla sprawdzenia samego siebie powróciłem do Bise. I słusznie. Wrażenia z pierwszego odsłuchu miałem takie, że na Borzym mniej dudnią niż Ushery. Jednak przy drugim odsłuchu, już tej ich przewagi nie zauważyłem. No i tak to właśnie jest. Trudno wszystko precyzyjnie zapamiętać. Może z kolejnymi modułami pójdzie łatwiej. 

cdn.

    

 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Drugi moduł odsłuchany - AKUSTYCZNE. 

Nie było łatwiej. Na pierwszy ogień poszły Bise XL. "Pilatus - Suite" zagrały tak ładnie i naturalnie, że byłem przekonany, iż tę rundę wygrają. Potem LS50. Gorzej. Bardziej metalicznie, z mniejszym rozmachem. Choć też zapunktowały - separacja instrumentów i odczucie przestrzeni między nimi był moim zdaniem lepsze niż w produkcie YB. Dalej BE-718. "Pilatus - Suite" zaskakująco dobrze. Separacja, szczegółowość, przestrzeń wokół instrumentów, a barwy ciągle dość naturalne, przyjemne. Bardzo ładnie wybrzmiewające blachy perkusji. O dziwo tanie Heco też bardzo dobrze. Trochę inaczej, mniej aksamitnie niż Bise, ale też wciągająco, i też z ładnymi blachami. Ex aequo drugie miejsce za Usherami, a razem z Bise. 

W drugim utworze, "Draft Morning", jednak hierarchia inna. Kawałek ma w środku mniej czyste partie, dużo dźwięków, nie wszystkie przyjemne. Tutaj Ushery straciły. Brzmiały już nieco nerwowo. Heco, mimo, że ogólnie grają żywo, przechodziły te partie bez zająknięcia. 

W sumie, duzi bardzo blisko siebie, a za nimi - ale nie tak wcale daleko - małe KEF-y.

 

Zaczynają się już rysować pewne tendencje brzmieniowe. YB gładko i melodyjnie. Usher - szczegółowo i ze świetną separacją, Heco - świeżo i dynamicznie, KEF - no właśnie, trochę nijako na tle rywali. Oprócz separacji na razie bez wybijającej się cechy. Tylko te tendencje i tak nie są jakieś silne. Ogólnie kolumny grają pod wieloma względami bardzo podobnie do siebie, szczególnie trójka dużych.

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z j. polskiego dałbym najwyższą ocenę ale sam opis niskich tonów to niestety  mierny. Dużo pisaniy z której nic nie wynika. Moim zdaniem. Tu dudni, tu nie dudni ale jednak trochę dudni. No słabo to wyszło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W kolejnych utworach też będą niskie tony, więc temat jeszcze nie wyczerpany. Postaram się uszczegółowić. Na razie uczę się tych kolumn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kraft napisał:

Nie było łatwiej. Na pierwszy ogień poszły Bise XL. "Pilatus - Suite" zagrały tak ładnie i naturalnie, że byłem przekonany, iż tę rundę wygrają. Potem LS50. Gorzej. Bardziej metalicznie, z mniejszym rozmachem. Choć też zapunktowały - separacja instrumentów i odczucie przestrzeni między nimi była moim zdaniem lepsza niż w produkcie YB. Dalej BE-718. "Pilatus - Suite" zaskakująco dobrze. Separacja, szczegółowość, przestrzeń wokół instrumentów, a barwy ciągle dość naturalne, przyjemne. Bardzo ładnie wybrzmiewające blachy perkusji. O dziwo tanie Heco też bardzo dobrze. Trochę inaczej, mniej aksamitnie niż Bise, ale też wciągająco, i też z ładnymi blachami. Ex aequo drugie miejsce za Usherami, a razem z Bise. 

Mógłbyś jeszcze dopisać walory przestrzenne heco? Bo nie opisałeś... no chyba ze nie ma co opisywać. Czyli jak wypada scena vs pozostałe szczegolnie interesuje mnie heco vs ls50. Duża przepaść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Kraft napisał:

W kolejnych utworach też będą niskie tony, więc temat jeszcze nie wyczerpany. Postaram się uszczegółowić. Na razie uczę się tych kolumn.

A to przepraszam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...