Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Kable głośnikowe:

 

Interkonekty:

 

Edytowano przez TomekN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Polecam też dwa inne filmy z kanału Ethana Winera. Gość jest specjalistą, wykładowcą, entuzjastą audio i muzykiem. Nie ma charyzmy marketingowca i nie nosi idealnie wyprasowanej koszuli, ale na audio zjadł zęby i potrafi wesprzeć każde swoje twierdzenie konkretnym argumentem.

Tutaj odpowiada na film Paula McGowana z PS Audio, który stwierdził, że Null Test nie wykryje wszystkich różnic między kablami:

 

BARDZO warto też obejrzeć całe Audio Myths Workshop

W filmie znajdują się odpowiedzi na większość powtarzanych farmazonów o audio, także na tym forum, a poza tym można się dowiedzieć kilku fajnych ciekawostek i  zabłysnąć nimi w towarzystwie.

Rozbroiła mnie historia o tym, że kiedyś w studiu stawiano niepodłączony panel EQ dla producenta, żeby mógł sobie coś pozmieniać w brzmieniu. Efekt placebo jest tak silny, że łatwo się nie zorientować, że nic się nie robi. Jako osoba, która amatorsko zajmuje się masteringiem, potwierdzam, że mnie też się to kilka razy przytrafiło (stroiłem kawałek EQ i byłem przekonany, że coś poprawiam, chociaż wciśnięty był przycisk „bypassed”).

Ciekawy jest też fragment nawiązujący do ukrytych, szatańskich przekazów w muzyce, które można ujawnić puszczając kawałek od tyłu. W latach 90. tego typu tezy powtarzano w mediach, w moim LO puszczano nawet o tym dokument na lekcji religii. Muzycy Judas Priest wylądowali kiedyś przez to w sądzie, po tym jak pewien nastolatek się zastrzelił rzekomo pod wpływem ich utworu, w którym miało być zakodowane „Do it!”.

Edytowano przez Dzik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, gienas napisał:

 😉 Beton jest niereformowalny... 🤣

Jest niereformowalny, bo to nie problem natury dowodowej, tylko natury emocjonalnej. Jak ktoś inwestuje w kable, wygrzewa je, owija bawełną i wierzy, że te zabiegi przekładają się na wyjątkowe brzmienie (które słyszy przez efekt placebo), to niczym do takiej osoby nie przemówisz. To tak jak z płaskoziemcami, którzy podjęli swego czasu inicjatywę udowodnienia swoich teorii, ale w efekcie niechcący udowodnili tezę przeciwną. Czy to coś zmieniło w ich podejściu? Nie, bo obrócili się na pięcie i natychmiast znaleźli wymówkę.


Ludzie od zarania dziejów rekompensowali sobie braki wiedzy czy emocjonalnej dojrzałości dziwnymi wierzeniami. Często też robili się agresywni, kiedy ktoś próbował wyprowadzić ich z błędu.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedyna agresja jaka się pojawiła ostatnio wynika głównie z twojego zachowania Dziku, twoje słownictwo i odnoszenie się do wielu użytkowników jasno pokazało kto jest agresywny i na jakim poziomie jest Twoja dojrzałość emocjonalna....

Wy z audiostereo tu przyszliście bo tam się wzięli za trolli czy tak poprostu ze zwykłego bólu zadka swoją krucjatę prowadzicie? 

@RoRo Wy się macie ogólnie zamiar wziąć za temat czy będziecie dalej przymykać oko że na forum audio o kablach, DAC i itd nie można bez narażania się na naśmiewanie i hejt napisać? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Sanwing napisał:

Dziku, twoje słownictwo i odnoszenie się do wielu użytkowników jasno pokazało kto jest agresywny i na jakim poziomie jest Twoja dojrzałość emocjonalna....

W wielu wątkach, w których nawet się nie udzielałem, pojawiała się tam sama „agresja” albo pojawiła się jeszcze przed moją interwencją. Właściwie to na każdym forum audio ludzie się przekomarzają.

Dla mnie niedojrzałością emocjonalną jest pochlipywanie za każdym razem, kiedy ktoś zacznie ironizować albo żartować. Jest to klasyczny wybieg: nie mam argumentów, więc zacznę krytykować oponenta za nieuprzejmość.

Jak ktoś oczekuje tylko poklepywania po ramieniu na zasadzie „o jaki piękny kabel”, „ooo zazdroszczę zestawu, widać ogromne doświadczenie i osłuchanie” etc., to nie powinien wypowiadać się na forum dyskusyjnym, na którym ścierają się różne punkty widzenia, tylko w ramach jakichś zamkniętych grup dyskusyjnych. Pomijam fakt, że ja nawet nie pisałem o agresji w internecie, tylko agresji na przestrzeni historii i postępu w nauce.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nawet jeśli odnosiłeś się z agresją do historii czy postępu to zamieszczenie tego w tym wątku łączy się bezpośrednio z tematyką tego forum to chyba jasne. 

Odnośnie pochlipywania to sam do siebie się odnosisz? W innym wątku chłopaki robią sobie jaja z opłatami, a Ty przywołujesz to nawet tutaj jako jakiś argument, albo nie umiesz odczytać ironii czy żartu albo celowo tego nie widzisz. 

To że agresja była wcześniej to norma po obu stronach, ale wypracowanie pewnego kompromisu powinno być celem także nowo przybyłych, a nie wywoływanie burzy w każdym nowym wątku lub zakładanie takich jak ten- było ich już masa. Chyba nie sądzisz że ty czy Tomek ze swoimi twardotechnicznymi wizjami jesteście pierwsi. 

Zluzujcie lekko portki ze swoją krucjatą bo więcej złego niż dobrego wnosicie. Wiele osób na tym forum jest technicznych, ale nie zamyka przyłbicy i nie neguję wszystkiego dla samego negowania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Sanwing napisał:

Wiele osób na tym forum jest technicznych, ale nie zamyka przyłbicy i nie neguję wszystkiego dla samego negowania. 

👌

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
32 minuty temu, Sanwing napisał:

Nawet jeśli odnosiłeś się z agresją do historii czy postępu to zamieszczenie tego w tym wątku łączy się bezpośrednio z tematyką tego forum to chyba jasne.

Łączy się, ale nie na zasadzie ekwiwalentnego porównania. Wskazywałem na to, że ludzie zaciekle bronią przekonań, z którymi są emocjonalnie związani, nawet jeśli siła argumentów jest po przeciwnej stronie. Daleko mi do przywoływania czarnych kart historii w odniesieniu do forumowych sprzeczek. Jest to raczej właściwe audiofilskiej stronie barykady.

32 minuty temu, Sanwing napisał:

W innym wątku chłopaki robią sobie jaja z opłatami, a Ty przywołujesz to nawet tutaj jako jakiś argument, albo nie umiesz odczytać ironii czy żartu albo celowo tego nie widzisz. 

Nie pisałem o żadnych opłatach, tylko o owijaniu kabli bawełną. Jeżeli to był żart, to faktycznie nie załapałem, zwłaszcza że autor wypowiedzi zamieścił zdjęcie. Różne audiofilskie sposoby na poprawę brzmienia są czasem tak absurdalne, że nie sposób odróżnić ironii od pisania na serio - i vice versa.

32 minuty temu, Sanwing napisał:

wypracowanie pewnego kompromisu powinno być celem także nowo przybyłych, a nie wywoływanie burzy w każdym nowym wątku lub zakładanie takich jak ten- było ich już masa.

Nie da się wypracować kompromisu w sporze o fakty naukowe. Jak sobie to w ogóle wyobrażasz? Jedna strona ma dopuścić możliwość, że kable mogą brzmieć inaczej, chociaż przeczą temu wszystkie naukowe fakty i eksperymenty, a druga strona, która za te kable przepłaca, wygrzewa je, pieści i chwali się zdjęciami ma dopuścić, że jednak te piękne kable brzmią tak samo?

32 minuty temu, Sanwing napisał:

Zluzujcie lekko portki ze swoją krucjatą bo więcej złego niż dobrego wnosicie. Wiele osób na tym forum jest technicznych, ale nie zamyka przyłbicy i nie neguję wszystkiego dla samego negowania. 

To nie ja się skarżę na to, że moje opinie spotykają się z obcesowym traktowaniem, więc jeśli ktoś powinien zluzować portki, to wy.

Nikt nic neguje dla samego negowania. Jedna strona neguje nierozsądne zachowania, a druga strona neguje, bo nie chce się odłączyć od Matrixa.

Edytowano przez Dzik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie,

jak widzę temat kabli powraca niczym bumerang i notorycznie wywołuje - zgadzam się - burze. Staramy się zawsze umożliwać wszelkie dyskusje, wszak wymieniać poglądy warto i należy także na tematy kontrowersyjne, czujemy jednak i widzimy, że z powodu uporczywego powracania do omawianych tu kwestii psuje się atmosfera, dochodzi do kłótni, wycieczek osobistych, a mimo apeli kij co i rusz ląduje w mrowisku. Robi się z tego wątek siłowy, a niektórzy niczym misjonarze chcą ogniem i mieczem "nawracać pogan". 

Po raz kolejny apelujemy o mniej zapalczywe i nienacechowane ironią czy sarkazmem wypowiedzi oraz zaakceptowanie tego, kto i ile przeznacza na swoje hobby. Ustalmy, że jedni słyszą różnicę, a inni nie. 

A teraz amykam ten temat, lepiej będzie dla wszyskich, jeśli w weekend wejdą ze spokojem. 

Pozdrawiam,
Ola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×
×
  • Utwórz nowe...