Skocz do zawartości

Recommended Posts

Obejrzałem całość; filmik potwierdza wcześniejsze informacje, ale dowiedziałem się też sporo nowego. Krótko mówiąc, MQA to ordynarne kłamstwa spowite aurą tajemniczości i marketingo-mową.

Moja spiskowa teoria jest taka, że za tą technologią stoi głównie chęć szybszego przesyłu danych, bo FLAKI w jakości 192/24 to wielkie pliki. Nie żeby to miało wcześniej sens, bo Tidalowe Hi-Res to były po prostu chamsko przepróbkowane pliki w jakości CD, ale i tak trzeba to było przechowywać i przesyłać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Doskonały film, który powinni zobaczyć wszyscy, którzy płacą za Tidal. Trochę za długi. Ja płacę, bo to dosyć wygodny sposób słuchania muzyki. Kupując DAC Topping D90  był wybór z MQA, wybrałem bez, bo uznałem że to jest mi zbędne.

Ciekawe, jak długo ten film utrzyma się na Youtube. 

Poniżej link, też warto posłuchać. Tylko 5 min. 

 

Edytowano przez Amarok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, RLC napisał:

Czyli co ściema z tym MQA jednym słowem?

Tutaj odmienny wywód na temat MQA, wyjaśniający na jakiej zasadzie dzieła MQA. Facet tez mówi, że MQA jest stratne tylko powyżej 45kHz. 

Komu tu wierzyć. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Amarok napisał:

Komu tu wierzyć.

Zdecydowanie nie temu gościowi, bo to znany bajarz spod znaku oleju z węża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Da się te filmiki obejrzeć z tłumaczeniem na j.polski bo niestety u mnie kuleje angielski ☹️ 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Dzik napisał:

Zdecydowanie nie temu gościowi, bo to znany bajarz spod znaku oleju z węża.

Zgadza się, choć parę sprzętów w historii trafnie bajkopisarz opisał 😉

Co do MQA raz że transfer mniejszy  a dwa że skąd brać tyle gęstych plików... Jak tu prawie cała biblioteka już jest w master 😁

Ja przechodzę do Deezera, raz że wydaje mi się że dźwięk jest mniej wyostrzony i bardziej naturalny, dwa że są flace, zamiast mp3(mkuła), a po trzecie nie lubię takich zagrywek i monopoli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, marcinmarcin napisał:

a dwa że skąd brać tyle gęstych plików... Jak tu prawie cała biblioteka już jest w master

To akurat nie problem, bo podobno jakość "master" to "profesjonalnie" przepróbkowane CD. Jak ktoś ma oprogramowanie od Izotope, to może to sobie zrobić sam (choć nie ma to większego sensu). Zresztą, podobno większość nagrań w studiu odbywa się w standardzie 48/24, więc w niższym niż ta "certyfikowana jakość studyjna".

Krótko mówiąc, nabijanie ludzi w bidon, bo prawie nikt na świecie nie nagrywa muzyki Hi-Res, tylko jest to post-podbijanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, JohnDoe napisał:

Highresaudio - sprawdzał już ktoś to? Sklep z plikami + apka do streamu na Win/Mac. 

Rzuciłem okiem, ale nic ponad to, bo nie widzę sensu. 44.1/16 w zupełności mi wystarczy, a poza tym i tak ważniejsza jest dynamika, która jest dziś standardowo spłaszczana - nie ważne, czy Hi-Res, czy nie (z albumów, które mnie interesują, mają tam "remastery").

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.04.2021 o 13:11, Jack Frost napisał:

Wydaje mi się że nawet dla fanów formatu, cały ten marketingowy scam jest już jasny jak słońce i nie da się tego w żaden sposób obronić.

Bynajmniej:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, marcinmarcin napisał:

Najpierw podkreślmy ze nie jestem finansowo ble ble ble... 🤣

Wyjątkowe bzdety, nawet jak na niego 😁

A kto mu przysyła te wszystkie drogie sprzęty do recenzji? Jak już wielokrotnie mówiłem, tu nie chodzi o to, że ktoś komuś płaci, tylko o to, że ci różni youtubowi recenzenci i inni bajkopisarze robią dobry marketing, więc w zamian dostają sprzęty do recenzji, dzięki którym kręcą się ich kanały i strony. Na tej samej zasadzie działa dzisiaj branża gier, dlatego nawet największe gnioty znanych deweloperów dostają 9/10 i 10/10. W zamian za szczerą krytykę nie dostaniesz kolejnego cacka, stracisz kasę, a krytyczną recenzję zakrzyczą inni. Bycie szczerym krytykiem nie ma więc większego sensu, o ile nie robisz tego hobbystycznie albo w ramach jakiejś społeczności/crowdfundingu/etc.

W każdym razie, cały ten jego wywód to bełkot, czyli zapewnienia o niezależności, autorytecie twórców MQA i jakichś rzekomych niepoznanych zjawiskach w audio. Do tego wg niego MQA subiektywnie może brzmieć lepiej. W komentarzach słusznie mu wytknięto, że nie chodzi tu o subiektywną ocenę brzmienia, ale o to, że marketingowe twierdzenia o bezstratności i większej wierności MQA okazały się bzdurą, o czym nawet się nie zająknął.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...