Skocz do zawartości

Monitor Audio - Konkretne granie


Recommended Posts

18 godzin temu, Rafał S napisał:

Jestem świadom, że dałem się oczarować wzmacniaczowi z wyższej półki, który praktycznie musiał zagrać lepiej od mojego obecnego. Nie chcę się na niego decydować bez choćby pobieżnego odsłuchu jego konkurentów. I tu pytanie: co jeszcze warto sprawdzić? Mój pierwszy typ - Atoll In200 Signature. Podpowiecie coś jeszcze?

Ile byś chciał przeznaczyć na ten cel?

Czy bierzesz pod uwagę system dzielony tzn. wzmacniacz mocy plus przedwzmacniacz?

18 godzin temu, Rafał S napisał:

No i czy 120-watowy Atoll to nie za dużo do 18 m^2?

Rafale dla niektórych to dużo, a dla innych za mało. W całej tej mocy nie chodzi wcale o głośnie granie (oczywiście da się to robić jak ktoś lubi), tylko o swobodę grania, kontrolę kolumn, czystość dźwięku po prostu lepsze ich wysterowanie przy cichym jak i głośniejszym graniu.

U mnie we wzmacniaczu jest 2 x 150 W przy 8 Ω i 2 x 240 W przy 4 Ω i nie uważam, żeby to było zbyt dużo. Zalecana moc wzmacniacza do moich kolumn wynosi od 40 W do 120 W, także niewiele. Grały wcześniej ze słabszym wzmacniaczem i wiem, że po tej wymianie jest znaczna poprawa. Czy wydana kwota była adekwatna do uzyskanej jakości, to już jest oczywiście sprawa indywidualna.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, lysyrafal napisał:

Ile byś chciał przeznaczyć na ten cel?

Czy bierzesz pod uwagę system dzielony tzn. wzmacniacz mocy plus przedwzmacniacz?

Dzięki za odpowiedzi. Nie biorę pod uwagę dzielenia na preamp i końcówkę mocy. Tylko integra. Do wydania maks. tyle ile na Sol II SE, czyli około 8500 zł - to już i tak szaleństwo, bo dochodzi DAC i interkonekt analogowy, czyli, powiedzmy, dalsze 3 tys. 

Jeśli Atoll In200 Siganture (pewnie do kupienia za jakieś 6500 zł) dałby dźwięk równie dobry, co Sol II SE, to oczywiście wolałbym nie przepłacać, ewentualnie dołożyć część tej różnicy do lepszego DAC-a. Muszę go chyba posłuchać i tyle. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, Rafał S napisał:

Zastanawiałem się, czy przy rosnących cenach elektroniki za parę lat będzie mnie stać na wzmacniacz wyższej klasy. I jak taki wzmacniacz brzmi.

To fakt ceny na pewno pójdą w górę i nie ma się co oszukiwać, zresztą jak wszystko.

19 godzin temu, Rafał S napisał:

Jeszcze dodam, że w perspektywie 2-3 lat będę rozważał upgrade Silverów do Goldów (chyba, że zauroczą mnie jakieś inne głośniki z tej półki cenowej, co Goldy). Więc potencjalny wzmacniacz zagra za te parę lat z lepszymi monitorami niż obecne.

W tej sytuacji poczekałbym jednak ze względu na to, iż lepiej dobierać wzmacniacz do kolumn a nie na odwrót.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu dostałem zaproszenie do klubu przez Lysyrafal, ale nie było jakoś czasu by pisać, walczę z remontem, fachowcami i tu jest teraz główny ciężar moich obowiązków. 

Niecałe 2 lata temu zmieniałem kolumny i po 3 wizytach w salonie, wypożyczeniach tak trochę przypadkowo stałem się posiadaczem MA Bronze 6. Piszę, że przypadkowo, bo w ogóle nie brałem ich pod uwagę wcześniej. Akurat to był model schodzący z rynku, zaczęły się pojawiać modele 6G i nie ukrywam, że bardzo dobra cena też miała wpływ na zakup. Oczywiście nie chodziło tylko o to, by zaoszczędzić 500zł, wspomniane kolumny spodobały mi się. Porównywałem z wieloma innymi w podobnym lub wyższym budżecie tj. QAcoustic 3050i, Focal Chora 826, System Audio Saxo 40, Pylon Diamond Monitor, Dynaudio M30, Polk SE55  i jeszcze kilka innych. Wtedy akurat miałem Magnata MR780 i to do tego wzmacniacza dobierałem kolumny. W porównaniu do innych wygrały przede wszystkim czytelną, detaliczną średnicą, nie było tego kocyka, pierzynki czy jak tam zwał. Początkowo trochę brakowało mi w nich kopa, dużego dźwięku jak powiedzmy z Klipschów z którymi byłem osłuchany, ale z czasem przybyło dołu i ogólnie wypełnienia. Nawet w instrukcji dołączonej do kolumn jest taki zapis, że muszą się wygrzać i można to porównać do wina które z czasem dojrzewa. Dosłownie, tak jest napisane. Z minusów Bronze 6 to jednak trzeba przyznać, że ten metalowy tweeterek czasem potrafi zmęczyć i ogólnie można przyjąć, że są to kolumny, które jeśli stworzyć im warunki (źródło, wzmacniacz, DAC, okablowanie) to grają ostro i męcząco. Niby o każdych kolumnach można tak napisać, ale te są bardziej wrażliwe. Nie mam już Magnata, zmieniłem na Yaqina MS30L, który gra bardzo dobrze jeśli trochę się w niego zainwestuje. I muszę przyznać, że MA Bronze 6 bardzo lubią się z lampą. Lampy EL34 prezentują bogatą średnicę, wypełnienie, sprawiają że góra robi się dużo bardziej kulturalna. Do tego kilka wariantów lamp sterujących: Mullard, GE Jan, RTC czy genialne ruskie Voskhod ze złoto-platynową siatką i jest fajnie. Okazuje się, że bas też potrafi bardzo nisko zejść, jest wielobarwny i fajnie kontrolowany. Koniecznie też muszę wspomnieć o wokalach, te są wybitne. Ale to oczywiście małżeństwo z lampą daje taki efekt. Z Magnatem czy posiadanym mini wzmacniaczem w klasie D (przedwzmacniacz lampowy) nie było już takiego opadu szczęki.

Oczywiście Bronze to nie jest moje ostatnie słowo i będzie ewolucja. Jak napisałem we wstępie grubo remontuję w tym roku, czytaj: spełniam fantazje żony i przy obecnych cenach zaorałem się więc jeszcze chwilę muszę poczekać na zmiany. I sam nie wiem co dalej. Czy iść w wyższe modele MA czy spróbować czegoś o innej sygnaturze grania? Oczywiście znowu będzie zabawa w odsłuchy i testy.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...