Skocz do zawartości

Mini wzmacniacze (Loxjie A30, SMSL Q5 Pro) vs prawdziwe, duże, ciężkie, solidne wzmacniacze ?


Tweeter2016

Recommended Posts

Witam ponownie forum!

Do tej pory zupełnie nie interesowałem się małymi wzmacniaczami, których w ostatnich latach jest wręcz wysyp (prawie wszystkie to produkty ...z Chin :) ). Do napisania tego postu skłoniła mnie wypowiedź kilku osób na temat małego urządzenia Loxjie A30... (wcześniej sporo pochlebnych opinii wyczytałem o SMSL AD18 i Q5 Pro). Czytałem opisy, recenzje A30-ki i niektórzy użytkownicy, wręcz byli zachwyceni i opisywali tego małego ampa niemal w samych superlatywach.

Miłośnicy tych małych ampów jako główną zaletę wymieniają przede wszystkim niewielkie zniekształcenia. Ważna rzecz - oczywiście. Ale jak wypadają one w innych aspektach i jak prezentują się brzmieniowo na tle dużych, prawdziwych wzmacniaczy? Jaka jest między nimi różnica? Kiedyś czytałem, że porządny wzmacniacz musi być "duży i ciężki" (ze względu na spory transformator i dużę kondensatory elektrolityczne). Małe wzmacniacze są zwykle sporo tańsze, ale też często mniejszą moc i z tego co czytałem nie radzą sobie z napędzeniem, szczególnie większych kolumn.

 

Co zagra lepiej: Loxjie A30 czy NAD 316 BEE ? (zakładając identyczną resztę toru).  Wydaje mi się to ciekawe porównanie, ktoś miał okazję słuchać obydwu?

(nowa Loxjie A30 kosztuje około 860 zł,. a za niewiele więcej, bo 900-1000 zł można nabyć używany NAD 316 BEE. Wiem, że porównywanie nowy vs używany jest trochę naciągane, ale załóżmy że mamy budżet < 1000 zł na amp ).

Zapraszam do wymiany opinii!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Tweeter2016
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tu porównanie jest nieco nie równe.

Bo chcesz porównać dwa konkretne modele a nie szereg wzmacniaczy mikro i tych "normalnych".

Loxije gra inaczej ale może m zdaniem to poziom 316tki. Zatem dał bym tu znak równości.

Jednak jestem zwolennikiem klasycznych wzmacniaczy. Nie ze względu na parametry bo te wypadają właśnie lepiej w klasie D. Ale ze względu na dźwięk. 

Uważam że są one uczciwie wycenione i teraz słusznie po prostu wybierane. 

Piotr

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jest ich wysyp że względu na rozwój klasy D.  Zauważ ,że większość nowości oparta jest o Infineon Merus MA1270. Bo brzmi dobrze i jest łatwa w implementacji. Dzięki temu,że producenci mają gotową sprawdzoną bazę mogą wypuszczać produkty konkurując funkcjonalnością, wyglądem i ceną. I masz tutaj Loxjie A30, SMSL da-9, sabaj a10a czy z podwójnym chipem a20a, SMSL ao20 itd.  Dźwiękowo to już indywidualna sprawa. Fajnie ,że za mniej niż 1000 zł masz już pełnoprawny wzmacniacz z dacem i bluetooth , który napędzi kolumny. Nie powiedziałbym ,że zagra jak np klasyczne wzmacniacze za 2500 zł bo moim zdaniem jeszcze tu brakuje. Całkiem inaczej sprawa wygląda w wyższej półce w klasie D. Wzmacniacze oparte o Purifi cz Ncore mogą już konkurować z droższymi od siebie klasycznymi wzmacniaczami. Producenci klasycznych też to zauważyli i coraz częściej montują u siebie te moduły.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, S4Home napisał:

Tu porównanie jest nieco nie równe.

Bo chcesz porównać dwa konkretne modele a nie szereg wzmacniaczy mikro i tych "normalnych".

Tzn. właśnie chciałem porównać nie konkretne modele ale wszystkie "maluchy" vs. rodzina "duże i prawdziwe"...  Porównanie A30 z 316 BEE dodałem osobno, bo oba wzmacniacze są ciekawe i interesowało mnie jak one się mają do siebie.

1 godzinę temu, Tomasz S. napisał:

Fajnie ,że za mniej niż 1000 zł masz już pełnoprawny wzmacniacz z dacem i bluetooth , który napędzi kolumny.

Ale czy napędzi większe kolumny? Czytałem, że mają raczej słabą wydajność prądową i często nie radzą sobie z niektórymi kolumnami.

Zastanawiam się czy taki A30 może posłużyć jako pre-amp dla większego wzmacniacza,?

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Tweeter2016 to już zależy od kolumn. Takiej czystej mocy bez zniekształceń dostajesz 40 Watt w 4 ohm i 18 watt w 8 z Loxjie A30 ( mierzone niezależnie a nie z ulotki )  Wbrew pozorom to nie jest mało. Ale znowu jak masz wymagające kolumny to mocniejszy wzmacniacz poradzi sobie z nimi lepiej.

Edytowano przez Tomasz S.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Tweeter2016 napisał:

Tzn. właśnie chciałem porównać nie konkretne modele ale wszystkie "maluchy" vs. rodzina "duże i prawdziwe"...

No to tutaj zgadzam sięz Tomkiem w takim razie

23 godziny temu, Tomasz S. napisał:

Nie powiedziałbym ,że zagra jak np klasyczne wzmacniacze za 2500 zł bo moim zdaniem jeszcze tu brakuje. Całkiem inaczej sprawa wygląda w wyższej półce w klasie D.

Jakie masz te kolumny?

Generalnie przy niektórych kombinacjach może być po prostu słychać że czegoś brakuje.

Piotr

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 7 months later...

Trochę odgrzeje kotleta ponieważ wczoraj wpadł mi w ręce Sabaj A4. Niedawno nosiłem się z zamiarem wymiany mojego starego ampli Yamahy RS202D na wzmacniacz i padło na Yamahę AS301. Nie ukrywam, Dźwięk detaliczny i szczegolowy leży mi najbardziej. Jeszcze przed zakupem rozmyślałem nad Toppingiem MX5 i innymi chińczykami. Nie zaryzykowałem bo bałem się, że małe puszki nie poradzą sobie z kolumnami podłogowymi. Do napędzenia miały być kochane przez forumowiczów Ultimy 40 ( jestem z nich mega zadowolony). Słucham Sabaja od wczoraj. Jeśli ktoś byłby zainteresowany to za kilka dni mogę co nieco napisać o dźwięku tego wzmacniacza w porównaniu do RS202D, NAD701 I AS301. 

20220525_100641.jpg

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wzmacniacz stoi w tej półce na czas sprawdzenia Sabaya. Jest odłączony ale rs202d stał w niej 5lat. Yamahy są ledwo ciepłe nawet podczas wielogodzinnego słuchania. 

Jeśli chodzi o Sabaya to powiem Wam szczerze, że nigdy nie powiedziałbym po ślepym teście, że kolumny napędza takie maleństwo. Gra jak wydajny prądowo piec. Dynamika nie odbiega od zadnego z trzech konkurentow. To pierwszy plus. Ogolna charakterystyka wzmacniacza to jasne, detaliczne granie z solidna podstawa basowa. Drugi plus i wg. mnie największy to wlasnie bas. Jest szybki, zwarty i bardzo mocny. Trochę dłuższy od yamah, podobny do tego z nada 701. Z minusów jak dla mnie zbyt metaliczne wysokie częstotliwości, czasem trochę piłują po uszach ale nie zawsze. Kolejny ale mały minus za scenę. Podczas słuchania bluesa scena jest węższa i dźwięk jakby nie odrywał się od kolumn. Ogólnie wydaje mi się, że za takie pieniądze sprzęt jest mega. Do elektroniki, trance, dance czy popu super. Chciałbym żeby moja as301 miała takie tapniecie na dole i miałbym wzmacniacz idealny bo średnica i wysokie mi się w niej bardzo podobają. Zadziwia w Sabayu cichy odsłuch. Bas jest tam od początku a zawsze myślałem że do takich efektów trzeba wielkiego pieca. Na razie to tyle. Odsłuch prowadziłem przez pół dnia z Tidal Conect przez Wiim do kolumn Teufel Ultima 40. W ustawieniach tonow wszystko na 0. Słuchałem max na 1/3 głośności, niestety ograniczenia mieszkania w bloku.

Edytowano przez Artur Charicki
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 year later...
Dnia 12.10.2021 o 23:02, Tweeter2016 napisał:

Witam ponownie forum!

Do tej pory zupełnie nie interesowałem się małymi wzmacniaczami, których w ostatnich latach jest wręcz wysyp (prawie wszystkie to produkty ...z Chin :) ). Do napisania tego postu skłoniła mnie wypowiedź kilku osób na temat małego urządzenia Loxjie A30... (wcześniej sporo pochlebnych opinii wyczytałem o SMSL AD18 i Q5 Pro). Czytałem opisy, recenzje A30-ki i niektórzy użytkownicy, wręcz byli zachwyceni i opisywali tego małego ampa niemal w samych superlatywach.

Miłośnicy tych małych ampów jako główną zaletę wymieniają przede wszystkim niewielkie zniekształcenia. Ważna rzecz - oczywiście. Ale jak wypadają one w innych aspektach i jak prezentują się brzmieniowo na tle dużych, prawdziwych wzmacniaczy? Jaka jest między nimi różnica? Kiedyś czytałem, że porządny wzmacniacz musi być "duży i ciężki" (ze względu na spory transformator i dużę kondensatory elektrolityczne). Małe wzmacniacze są zwykle sporo tańsze, ale też często mniejszą moc i z tego co czytałem nie radzą sobie z napędzeniem, szczególnie większych kolumn.

 

Co zagra lepiej: Loxjie A30 czy NAD 316 BEE ? (zakładając identyczną resztę toru).  Wydaje mi się to ciekawe porównanie, ktoś miał okazję słuchać obydwu?

(nowa Loxjie A30 kosztuje około 860 zł,. a za niewiele więcej, bo 900-1000 zł można nabyć używany NAD 316 BEE. Wiem, że porównywanie nowy vs używany jest trochę naciągane, ale załóżmy że mamy budżet < 1000 zł na amp ).

Zapraszam do wymiany opinii!

I jak? Sprawdziłeś nada vs loxije? Stoję przed podobny wyborem. 
sprzedalem 326 i rozważam loxije. Zdaję sobie sprawę że sprzęt budżetowy ale chciałbym żeby zagrało lepiej niż jakiś tani soundbar

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 25.05.2022 o 20:55, Artur Charicki napisał:

Wzmacniacz stoi w tej półce na czas sprawdzenia Sabaya. Jest odłączony ale rs202d stał w niej 5lat. Yamahy są ledwo ciepłe nawet podczas wielogodzinnego słuchania. 

Jeśli chodzi o Sabaya to powiem Wam szczerze, że nigdy nie powiedziałbym po ślepym teście, że kolumny napędza takie maleństwo. Gra jak wydajny prądowo piec. Dynamika nie odbiega od zadnego z trzech konkurentow. To pierwszy plus. Ogolna charakterystyka wzmacniacza to jasne, detaliczne granie z solidna podstawa basowa. Drugi plus i wg. mnie największy to wlasnie bas. Jest szybki, zwarty i bardzo mocny. Trochę dłuższy od yamah, podobny do tego z nada 701. Z minusów jak dla mnie zbyt metaliczne wysokie częstotliwości, czasem trochę piłują po uszach ale nie zawsze. Kolejny ale mały minus za scenę. Podczas słuchania bluesa scena jest węższa i dźwięk jakby nie odrywał się od kolumn. Ogólnie wydaje mi się, że za takie pieniądze sprzęt jest mega. Do elektroniki, trance, dance czy popu super. Chciałbym żeby moja as301 miała takie tapniecie na dole i miałbym wzmacniacz idealny bo średnica i wysokie mi się w niej bardzo podobają. Zadziwia w Sabayu cichy odsłuch. Bas jest tam od początku a zawsze myślałem że do takich efektów trzeba wielkiego pieca. Na razie to tyle. Odsłuch prowadziłem przez pół dnia z Tidal Conect przez Wiim do kolumn Teufel Ultima 40. W ustawieniach tonow wszystko na 0. Słuchałem max na 1/3 głośności, niestety ograniczenia mieszkania w bloku.

Artur, nadal używasz Sabaya? Jak wrażenia po dłuższym czasie? Warto? 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...