Skocz do zawartości

Brio...ć czy nie Brio...ć


Montada

Recommended Posts

Cześć. 
W pokoju 20m2 B&W 606 na standach, Node2i i Topping D70s. Obecnie gra podłączone do AVR X 2700h. Pomysł jest taki by zostawić ampli tylko do kina gdzie spisuje się bardzo zadowalająco, i prawdopodobnie by nie przepinać kabli dokupić na fronty B&W M-1. Do stereo zostaną 606, Node2i jako transport i Topping D70s. Potrzebuje rady co do wzmacniacza. Budżet maksymalnie 4000zł. 
Zastanawiałem się nad Rotel A11, NAD 326 lub 356BEE, Audiolab 6000A - czyli zero zaskoczenia....i tu wpadł mi do kupienia Rega Brio. I z tego co słuchałem i czytałem nie wiem czy do tego zestawu Rega nie leży najlepiej. Obecnie dźwięk mogę opisać ,trzymając się oczywiście poziomu ww sprzętu, jako sterylny, oderwany od kolumn, świetne stereo, masa powietrza i przestrzeni, bardzo dobra analityczność i umiejscowienie źródeł w nagraniach. Czyli reasumując brakuje mi mięsa i ....muzyki? ;) Słucham wielu rzeczy, głównie rock, trochę jazzu, akustycznie sporo.

Dzisiaj w ww budżecie stawiam na Regę. Brio. Co kupić?
Z góry dzięki za opinie.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)

Szczerze mówiąc to szału z wyborem w tym przedziale cenowym nie ma.  Najczęściej spotykanym " internetowym połączeniem" z B&W są Rotel i NAD. Można by nie marudzić i kupić 356 lub A12 ale.... szukam poza opisanymi wyżej właściwościami czegoś mniej oczywistego. Co do Audiolaba 6000A właśnie docieram do różnych opinii, w sensie jedne źródła opisują go jako jasny inne że neutralny. 8300A jest rzeczywiście jasny ale 6000A ? Pomijam fakt , że pasuje mi też bardzo gabarytowo jaki i Rega Brio, chociaż to nie powinno być brane pod uwagę przy wyborze.

Edytowano przez Montada
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem Rega Brio r jest większym "czarusiem" jak Audiolab 6000A. Z tej dwójki szukając stereotypowej muzykalności czyli ciepła, zaokrąglenia, nasycenia, płynności, dźwięczności wybrałbym zdecydowanie Regę Brio r. Wolałbym też starego, poczciwego NAD C356 nad Audiolaba 6000A. Może wypożycz Regę? 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, kaczadupa napisał:

Moim zdaniem Rega Brio r jest większym "czarusiem" jak Audiolab 6000A. Z tej dwójki szukając stereotypowej muzykalności czyli ciepła, zaokrąglenia, nasycenia, płynności, dźwięczności wybrałbym zdecydowanie Regę Brio r. Wolałbym też starego, poczciwego NAD C356 nad Audiolaba 6000A. Może wypożycz Regę? 

Powyżej pisałeś by nie brać Brio r , chyba , że miałeś na myśli , żeby nie brać r , tylko Brio 2017. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rega Brio byłaby dobrym wyborem w przypadku bowersów. Jest to cieplejsze brzmienie z łagodną górą oraz delikatnie zmiękczonym dołem. 
Audiolab 6000a to także dobry kierunek, zyskasz większą przestrzeń oraz kontrolę dołu. Jest to także muzykalniejszy charakter. 

W kwocie około 4000zł znajdziesz jeszcze hybrydowego Vincenta SV500 czy Musical Fidelity M2si. Najlepiej byłoby posłuchać i ocenić samemu, który wzmacniacz jest dla Ciebie najciekawszy. 

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, kaczadupa napisał:

Pisałem, żeby najpierw posłuchać a nie w ciemno brio... ć, to miałem na myśli. Jeszcze nie znalazłem drugiego audiofila, któremu podobałoby się dokładnie to samo granie co mi, stąd wszystkie te nasze polecane klamoty trzeba samemu weryfikować. 

Absolutnie się zgadzam, ale też przyznasz, że każdy z omawianych sprzętów możemy jakoś mniej lub bardziej scharakteryzować brzmieniowo. Co kto lubi to inna sprawa. Znam Rotela, znam NAD, ale ni dudu nie słyszałem ani Audiolab 6000A ani Rega Brio. Nie wiem czy będę miał możliwość przesłuchać stąd moje pytanie na forum. Czytałem trochę prasy ale z tyłu głowy mam , że to głównie brytyjskie recenzje brytyjskiego sprzętu ;) 

 

19 minut temu, Q21 napisał:

Rega Brio byłaby dobrym wyborem w przypadku bowersów. Jest to cieplejsze brzmienie z łagodną górą oraz delikatnie zmiękczonym dołem. 
Audiolab 6000a to także dobry kierunek, zyskasz większą przestrzeń oraz kontrolę dołu. Jest to także muzykalniejszy charakter. 

W kwocie około 4000zł znajdziesz jeszcze hybrydowego Vincenta SV500 czy Musical Fidelity M2si. Najlepiej byłoby posłuchać i ocenić samemu, który wzmacniacz jest dla Ciebie najciekawszy. 

 

I to już mi coś mówi o wyżej wymienionych.

Cała moja posiadana "trójka audio" potrzebuje ewidentnie wyjść z apteki i dzięki wzmacniaczowi stereo pójść na łono natury ;) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z całym szacunkiem do Q21 pamiętaj, że tak jak brytyjskie recki typu What Hifi itp. ewidentnie promują swoich (naim, Rega itd.), tak Q21 jest dystrybutorem Audiolaba i będą go delikatnie zachwalać. Ja w Audiolabie 6000 nie słyszałem tej lepszości w przestrzeni na tle Brio R, ogólnie dla mnie Brio R jest wzmacniaczem z "duszą", takim "analogowym klimatem", którego szukasz do swoich paczek a Audiolab 6000A jest "nijaki". Również wypożyczyłbym Dayensa Menuetto ale tu istnieje ryzyko częstych awarii, kiepskiego montażu gniazd i braku powtarzalności, jak się szczęśliwie trafi to jest super ale to już loteria. Moje zdanie. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, kaczadupa napisał:

Z całym szacunkiem do Q21 pamiętaj, że tak jak brytyjskie recki typu What Hifi itp. ewidentnie promują swoich (naim, Rega itd.), tak Q21 jest dystrybutorem Audiolaba i będą go delikatnie zachwalać. Ja w Audiolabie 6000 nie słyszałem tej lepszości w przestrzeni na tle Brio R, ogólnie dla mnie Brio R jest wzmacniaczem z "duszą", takim "analogowym klimatem", którego szukasz do swoich paczek a Audiolab 6000A jest "nijaki". Również wypożyczyłbym Dayensa Menuetto ale tu istnieje ryzyko częstych awarii, kiepskiego montażu gniazd i braku powtarzalności, jak się szczęśliwie trafi to jest super ale to już loteria. Moje zdanie. 

Dokładnie szukam tego o czym piszesz na temat Brio. Z tego co czytałem każdy go lubi choć jak rozłożyć na czynniki pierwsze to nigdzie nie błyszczy. Może dlatego jest najbardziej nam bliski ;) Co do Dayensa to raczej nie pójdę tą drogą bo w Lotto nie grałem i pewnie już nie będę. Szkoda czasu na ewentualne przepychanki i zgrzytanie zębami. 

https://www.whathifi.com/features/audiolab-6000a-vs-rega-brio-which-is-the-better-stereo-amplifier?fbclid=IwAR0rjp7v-PfYCJEms39Ot8G4Gte12YhQXxyn2nH0fcDMTDP2Y9o950RMqLY

Edytowano przez Montada
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, Montada napisał:

Co do Audiolaba 6000A właśnie docieram do różnych opinii, w sensie jedne źródła opisują go jako jasny inne że neutralny. 8300A jest rzeczywiście jasny ale 6000A ? Pomijam fakt , że pasuje mi też bardzo gabarytowo jaki i Rega Brio, chociaż to nie powinno być brane pod uwagę przy wyborze.

No to jest największy problem audiolaba.

To firma która zawsze stawiała na detaliczność, szybkość, i detale.

I niektóre testy jakby delikatnie na siłe próbują to złagodzić teraz.

Owszem 6000A gra spokojniej od 8300 ale to jest też spowodowane jego mocą.

22 godziny temu, kaczadupa napisał:

Moim zdaniem Rega Brio r jest większym "czarusiem" jak Audiolab 6000A. Z tej dwójki szukając stereotypowej muzykalności czyli ciepła, zaokrąglenia, nasycenia, płynności, dźwięczności wybrałbym zdecydowanie Regę Brio r. Wolałbym też starego, poczciwego NAD C356 nad Audiolaba 6000A. Może wypożycz Regę? 

Zgodność w 1000%

Piotr

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...