Skocz do zawartości

Porównanie 4 DAC-ów. Gustardy: A22, X26 Pro i R26 oraz Denafrips Pontus II


Rafał S

Recommended Posts

5 godzin temu, DiBatonio napisał:

Skoro jest głębiej to logiczne, że dalej od słuchacza 🙂

Przecież te dwie rzeczy nie mogą się wykluczać

Jacku, gdy miałem inny wzmak to glebia zaczynała się za kolumnami i wchodziła w pokoj sasiada. Było to płytsze zjawisko. Teraz u mnie glebia rozpoczyna się na linii kolumn i "wchodzi głębiej" do pokoju sasiada. Tak mam teraz na preampie WBA i jednym oyaide. Natomiast, na preampie WBA i dwóch oyaide glebia przesunęła się powiedzmy z linii kolumn (które są 120cm od sciany), bliżej sciany i wchodzi to jeszcze bardziej w pokoj sasiada. To jest ta sama glebia tyle że odjechała od słuchacza. To powoduje że dzwieki które slyszalem dosłownie po lewej i prawej stronie głowy odsunely się w stronę sciany. Dźwięk przestaje otaczać a jest przed słuchaczem. To byl powód sprzedaży drugiego oyaide. Wiem że masz dwa takie kable i u Ciebie gra to fajnie. No u mnie się nie sprawdzilo. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Mikelas76 napisał:

To jest ta sama glebia tyle że odjechała od słuchacza. To powoduje że dzwieki które slyszalem dosłownie po lewej i prawej stronie głowy odsunely się w stronę sciany. Dźwięk przestaje otaczać a jest przed słuchaczem. To byl powód sprzedaży drugiego oyaide. Wiem że masz dwa takie kable i u Ciebie gra to fajnie. No u mnie się nie sprawdzilo. 

A to spoko, teraz rozumiem o co Ci chodziło. 

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Bebop napisał:

Czy sąsiad jest świadomy, że zrobiłeś sobie z jego pokoju scenę? Może kable Oyaide powinny być zabronione w blokowiskach z sąsiadami za ścianą.

Uznaje to za żart. A swoją drogą miales kiedys na testy oyaide tunami v1 czy V2? Jeśli nie to polecam spróbować, jedne z lepszych kabli za te pieniądze. Furutechy są przereklamowane. Jeszcze fajny jest oyaide black mamba.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Bebop napisał:

Jest na to jakieś wytłumaczenie techniczne

Jestem na 99,999% pewien że NIE. 

Ale tak jest, możesz mi wierzyć. Zwykle pecetowego kable są najrówniejsze wg mnie. Tylko że są także nijakie, bez głębi i bez blasku. Ale są równe. Jak się wie, co chce się uzyskać to odpowiednimi kablami zasilającymi w jakimś tam małym stopniu można poprawić co przeszkadza. Taka zabawa na koniec jak wszystko w miarę poukładane.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...

A ja specjalnie kupiłem Gustarda R26 jak przeczytałem, że gra ciemniej i cieplej od Pontusa II , bo jakoś w to nie mogłem uwierzyć po filmikach, które przesyłał mi kolega z R26 (na pewno już wygrzanego,  chyba pierwszy egzemplarz w PL). Specjalnie szukałem używanego, żeby był wygrzany i cóż, moje zdanie w porównaniu 1:1, test na Pre WBA Blazebird i końcówka ML No 532H z Diapason Adamantes jak i Lab12 Pre 1 z Leema Hydra II z PMC 5.26 , R26 może grać cieplej w trakcie wygrzewania, po tym procesie, niestety ciepły to on nie jest. Gra zdecydowanie chłodniej i bardziej ostro w stosunku do Pontusa II i zapewne w niektórych gatunkach to może być zaleta, ale mi szczerze jednak takie granie nie koniecznie przypadło do gustu. Zapewne da sie trochę popracować nad tym poprzez kombinację kabli RCA lub XLR, bo Hijiri RCA zdecydowanie poprawiał przekaz  na R26 np w stosunku do KS 1020., Gdzie na pontusie KS 1020 super wypadają.

Druga możliwość, różne wersje Gustarda r26 różnie grają.

Kolejne spostrzeżenia, mimo wszystko, R26 lepiej wypada na XLR niż na RCA, gra zdecydowanie przestrzenniej. I trochę go jeszcze po męczę, na razie dopiero 2 tyg. gram i posprawdzam kilka różnych konfiguracji z różnymi elementami. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Robi1974 napisał:

R26 może grać cieplej w trakcie wygrzewania, po tym procesie, niestety ciepły to on nie jest. Gra zdecydowanie chłodniej i bardziej ostro w stosunku do Pontusa II

Moim zdaniem żaden z nich nie jest ciepły, ale R26 gra u mnie łagodniej, z bardziej wypełnioną średnicą od Pontusa II. Na pewno nie jest jasny ani ostry. Szczerze, to nie obraziłbym się o więcej ostrości. :)

27 minut temu, Robi1974 napisał:

Kolejne spostrzeżenia, mimo wszystko, R26 lepiej wypada na XLR niż na RCA, gra zdecydowanie przestrzenniej.

Nie wiem, czy mówisz o XLR na wejściu, czy wyjściu. Jeśli na wyjściu, to zależy, czy wzmacniacz jest zbalansowany. Co do wejścia, to po XLR R26 grał u mnie przestrzenniej, ale też wyraźnie chłodniej i mniej przyjemnie. Może z lampowym pre to się równoważy i wychodzi optymalnie. U mnie, z czysto tranzystorową integrą i R26 z XLR na wejściu było zbyt sterylnie.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 17.04.2023 o 19:33, Mikelas76 napisał:

A swoją drogą miales kiedys na testy oyaide tunami v1

Potwierdzam Tunami V1 bardzo fajny kabel, choć ostatnio kolega (Seyv) z sąsiedniego forum  zrobił super kabelki zasilające, mam na wtykach Oyaide C004, grają jeszcze fajniej, co chodzi o scenę i wybrzmienia oraz dynamikę.

U mnie Tunami pracują pod końcówką.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 6 months later...
  • 1 month later...

Jako pierwszy użytkownik  w.PL Pontusa  , a teraz  R26 mogę chyba  zabrać głos. 

Miałem Pontusa  ponad 4.lata,.pierwszy  jak wspomniałem  był mój.  Teraz od 2 dni mam  R26. I pierwsze spostrzeżenia,  to bardzo podobne mimo  wszystko urządzenia. Z tym że R26 jest jaśniejszy  troszkę  w przekazie,  u mnie to jest  na +

Pontus  był  raczej  bardziej  dociążony,  potrafil  mocniej  łupnąć  basem.  Przestrzeń  ciut  na +R26. Dodam  że gram z Roon ( Nuc) + Ifi Zen Stream + Line magnetic lm 845 Premium  + Arcada  2,5 Signature.  Kupiłem  R26  bo chciałem  z toru  usunąć  Ifi,  nie że źle jakoś  gra, wręcz przeciwnie  świetne urządzenie,  z bezproblemową obsługą. Ale zawsze  zabiera  coś  z miejsca  na szafce.  No i podłączyłem  R26 granie  b dobre  jakbym  miał  wybierać  między Pontus  a R26  zostawił  bym  na pewno  R26. Dźwięk dźwiękiem,.ale  Stream + BT i na dodatek  Mqa  to czego  brakowało  w Pontusie.  Jeżeli  byłyby  dźwiękowo  1:1 to to już stawia wyżej  R26.

No i gdy już myślałem że  wszystko  wiem podłączyłem Ifi  z R26 po Coaxialu,  jakiś  stary  najtańszy  kabelek.  No i się  zaczęło  o ile  w Pontusie  nie  było  żadnej  różnicy  z czego  gral,  to tu. No cóż opad szczeny,  naprawdę polecam  wypróbować,.bo  to jak to zagrało po Coaxialu  od pierwszej  sekundy  każdego  nagrania  słuchać różnicę ogromną. Piękne lekkie granie,  takie  bez  jakiejkolwiek  technicznej nutki,.pełen  analog ,.pełen powiewu. I chrzanić  gęste formaty z upsamlaingu,  nawet  do DSD 512 w przypadku  R26  skoro  natywny  Coaxialu  czy podciągnięty  do DSD 64 zagrał  lepiej o czym pisałem  wyżej. 

Tu  znów się  zastanawiam  jak  zagrał  by R26  po I2S HDMI  bo uważam że  mógł zagrał by jeszcze lepiej 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, venom200 napisał:

Jako pierwszy użytkownik  w.PL Pontusa

Pamiętam rzeczywiscie, że byłeś chyba jednym z pierwszych użytkowników. W sumie zainteresowałeś mnie tym Dackiem na tyle, że już jakiś czas mam właśnie Pontusa 2 😉

Co do twoich wrazen R26 vs Pontus, tu może masz rację, jednak to dotyczy starszej wersji Pontusa. Ja mam wersję następną do której udostępniono w międzyczasie dwa firmware, które zmieniają brzmienie i nie jest to na granicy percepcji. Ale to pewnie wiesz, lub slyszales. Przerabialem kilka razy te nowe brzmienia i wróciłem jednak do wersji oryginalnej. W międzyczasie pojawił się Pontus 12th który ma jeszcze inna sygnaturę brzmienia. Niewiele ale jednak.

Tak więc ciężko chyba jednoznacznie napisać że Pontus gra lepiej czy gorzej od R26. To twój Pontus tak gra/grał. W sieci są porównania Pontusa 2 do R26 i z tego co rozumiem po angielsku, R26 nie koniecznie jest lepszy od Pontusa 2, nie wspominając o wersji Pontus 12th która może być lepsza albo i gorsza. 

Wracając do Pontus2, o którym jako właściciel mogę się wypowiedziec, mamy tu granie ocieplone ale lekko, dociazenie też jest ale niewielkie, za to przestrzen w każdym kierunku? BAJKA. Gdy grałem z pre lampowym WBA nie miałem absolutnie przesytu dociazenia i ciepła. Teraz mam Pontusa 2 podłączonego pod wzmacniacz tranzystorowy i jest tak jak ma być. Nie chce niczego zmieniać, nie chce już kombinować bo mam naturalne granie bez przegięcia w żadną że stron i nie chce tego spierdzielić 😉. Nawet nie kusi mnie Venus czy Terminator. 

A tu masz porównanie Pontus2 vs Gustard R26 vs SchumannR2R. 

Z tego co gosc przedstawia wynika że Pontus 2 ma więcej powietrza i przestrzeni i więcej kontroli na basie niż R26. Natomiast R26 ma lekko wypchnieta srednice względem Pontusa 2 czy Schumana. 

Tak wiec kończąc tą przydługą wypowiedź, co kto lubi 👍

Edytowano przez Mikelas76
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Finalnie  każdy  system jest inny.  W preferancjami też jak z doopą, każdy ma swoją 

Dodam jeszcze jedną mało istotną  ale w sumie jakąś  tam rzecz.  Jak "puszczę " coś z TV jakiś  kanałów muzycznych  to Gustard  gra ciut lepiej  Pontus. Dodatkowo można muze  z tv podkręcić się  filtrami 

A i próbowałem  użyć  pre i puścić   dźwięk  bezpośrednio  na końcówkę  mocy  z LM 845 Premium,  to grało jednak gorzej niż  integra.  Tak więc pre  w R26 nie  jest najwyższych lotów 

Edytowano przez venom200
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, venom200 napisał:

No i gdy już myślałem że  wszystko  wiem podłączyłem Ifi  z R26 po Coaxialu,  jakiś  stary  najtańszy  kabelek. 

Ja gram głównie po koaksjalu, ale wypożyczony CD Jay's podpiąłem do Gustarda przez XLR-a. Niby lepiej (przestrzeń, scena, separacja), ale barwy mniej. Ostatecznie wróciłem do koaksjala, który nie jest tak precyzyjny, ale przyjemniejszy. A teraz mam transport CD wyłącznie z wyjściem koaksjalnym i optycznym, więc oczywiście tym bardziej koaksjal. :)

33 minuty temu, Mikelas76 napisał:

Z tego co gosc przedstawia wynika że Pontus 2 ma więcej powietrza i przestrzeni i więcej kontroli na basie niż R26. Natomiast R26 ma lekko wypchnieta srednice względem Pontusa 2

Potwierdzam - mniej więcej tak odbierałem R26 w porównaniu z Pontusem II. Średnica R26  jest moim zdaniem lekko pogrubiona, i cieplejsza (dla mnie przyjemniejsza). Co do basu, powiedziałbym że Pontus II ma więcej średniego, a R26 - niższego. Wszystko zależy od systemu i preferencji. R26 jest niesamowicie wrażliwy na kable zasilające.

39 minut temu, venom200 napisał:

A i próbowałem  użyć  pre i puścić   dźwięk  bezpośrednio  na końcówkę  mocy  z LM 845 Premium,  to grało jednak gorzej niż  integra.  Tak więc pre  w R26 nie  jest najwyższych lotów 

Też próbowałem - pre R26 z końcówką mocy w klasie D. Nie było źle, ale mojej ówczesnej integry nie przebiło. Albo słabe pre w Gustardzie, albo się nie spasowało. Na zdrowy rozum - to pre nie może być nadzwyczajne. Już i tak R26 oferuje sporą funkcjonalność i dobrą jakość za te pieniądze. :)

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Panowie, rozważam bardzo mocno zakup właśnie R26 . Niestety ciężko ten model zdobyć w PL tak aby posłuchać / potestować u siebie w domu, stąd raczej nie minie mnie zamówienie nowego z Niemiec i ew. odsprzedaż jeśli nie podpasuje.

Podstawowe pytanie : czy na dzień dzisiejszy, w ramach oprogramowania v1.43 rozwiązany został problem braku Tidal Connect dla urządzeń (telefonów) działających pod Androidem ? Tidala używam coraz mniej, ze względu na wiadome problemy jakościowe i różnice, które słyszę względem dosłownie każdego analogicznego wydania na krążku CD, natomiast mimo wszystko przydaje się do eksploracji nowych utworów i wykonawców.

Ponadto prośba do osób, które ten DAC słyszały (podobnie jak autor wątku) i są w stanie podpowiedzieć czy mój tok myślenia jest poprawny. Na ten moment mam CXNv2, który używam ze wspomnianym Tidalem oraz Bubblem. Nie jestem do końca zadowolony z jakości jaką prezentuje ten DAC jak również ogólnie z jego brzmienia czy też balansu tonalnego (m.in jasność, brak dociążenia, wąska scena prawo-lewo). Mam w tym samym systemie również mój wieloletni CD - Arcam CD23T (wersja późniejsza z CD TEXT i poprawionym RingDACem), do którego wspomniany Cambridge nie ma podjazdu praktycznie w każdym aspekcie. Patrząc na konkluzje wielu testów i recenzji porównawczych, R26 uchodzi za urządzenie dające najbardziej analogowo-kremowe brzmienie, inne niż CNX a bliższe Arcamowi ? 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)
Dnia 12.01.2024 o 14:08, jakubk napisał:

Patrząc na konkluzje wielu testów i recenzji porównawczych, R26 uchodzi za urządzenie dające najbardziej analogowo-kremowe brzmienie, inne niż CNX a bliższe Arcamowi ? 

Niestety nie znam CXN v2 ani tego Arcama. Z opisów RingDAC wygląda ciekawie. W każdym razie, R26 jak najbardziej brzmi analogowo, bez podbicia wyższego , czy średniego basu, z lekko zaakcentowaną średnicą, a jednocześnie bez podkreślonego przełomu średnicy i wysokich. Czy kremowo? Nigdy nie rozumiałem tego określenia. Na pewno nie atakuje sopranami, ale są one ładne i otwarte, kiedy trzeba - żywe. W porównaniu z Gustardami delta sigma R26 wydaje się jednocześnie łagodniejszy (przez to, że ma mniej skrajów pasma) i bardziej konturowy - bez rozmycia obwiedni instrumentów. W dobrych nagraniach jazzowych saksofon, czy klarnet są jak wycięte w 3D i otoczone czarnym tłem. Scena lekko wycofana, w formie półokręgu, którego średnica jest tuż przed linią kolumn. Oczywiście zależy to od reszty toru, ale takie wrażenie miałem wtedy z Haiku i Canto od 16Hz, kiedy porównywałem R26 z X26 Pro. X26 Pro budował scenę wyraźnie bliżej słuchacza. Zarówno on, jak i A22, czy A18 grały trochę "na twarz". R26 tego nie robi.

Edytowano przez Rafał S
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...
Dnia 13.01.2024 o 14:22, Rafał S napisał:

 W każdym razie, R26 jak najbardziej brzmi analogowo, bez podbicia wyższego , czy średniego basu, z lekko zaakcentowaną średnicą, a jednocześnie bez podkreślonego przełomu średnicy i wysokich.

Oczywiście zależy to od reszty toru

Rafał, spóźnione (ze względu na wyjazd) ale podziękowania za komentarz i Twoje odczucia. Zdecydowałem się zamówić R26 i przetestować na spokojnie jak się wpisuje (bądź nie) w mój system. 

Z Twojego opisu wynika, że będzie się dobrze komponował zarówno z resztą toru czyli Audio Analogue Maestro i Opera Quinta SE jak i przede wszystkim z moimi oczekiwaniami :) Tak czy inaczej dam znać za jakiś czas. 

Mam nadzieję, że również tego nieszczęsnego Tidala uda mi się w pełni uruchomić. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, jakubk napisał:

Z Twojego opisu wynika, że będzie się dobrze komponował zarówno z resztą toru czyli Audio Analogue Maestro i Opera Quinta SE jak i przede wszystkim z moimi oczekiwaniami :) Tak czy inaczej dam znać za jakiś czas. 

Gratuluję toru. Piękny wzmacniacz. Co do Oper - sam do niedawna słuchałem na podstawkowych Callas i uważam, że firma oferuje świetną jakość w swojej cenie (przetworniki i wykonanie). Jeśli chodzi o budowanie sceny, to powinno być dobrze. Sądząc z opisów, Maestro i Quinta SE grają dużą i bliską sceną, którą Gustard powinien lekko odsunąć. Wyobrażam sobie, że szczególnie duże składy orkiestrowe zabrzmią imponująco. :)  

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Rafał S napisał:

Gratuluję toru. Piękny wzmacniacz. Co do Oper - sam do niedawna słuchałem na podstawkowych Callas i uważam, że firma oferuje świetną jakość w swojej cenie (przetworniki i wykonanie). Jeśli chodzi o budowanie sceny, to powinno być dobrze. Sądząc z opisów, Maestro i Quinta SE grają dużą i bliską sceną, którą Gustard powinien lekko odsunąć. Wyobrażam sobie, że szczególnie duże składy orkiestrowe zabrzmią imponująco. :)  

Droga do Audio Analogue była długa ale teraz wiem, że potrzebna. Dla mnie to idealne połączenie kontroli, dynamiki i rozdzielczości z pełnym, naturalnym wybrzmieniem szczególnie wokali czy instrumentów. Na pewno zostanie ze mną na długi czas. 

Jeśli chodzi o kolumny to rzeczywiście Callas są oparte o te same przetworniki Tweetera i Midrange co Quinty SE. 

Scena jest dokładnie taka jak piszesz, duża i grana 'na twarz' co też skłoniło mnie do spróbowania Gustarda jako równoważnika ciut w drugą stronę. U mnie ze względu na dużą odległość od kolumn do miejsca odsłuchu (niecałe 6m po trójkącie równoramiennym), ważna jest też szerokość sceny, którą R26 wg. wielu recenzji ma na dość wysokim poziomie. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks later...

Od zakupu Gustarda R26 minęły już około 3 tygodnie, stąd wracam z obiecanym opisem moich wrażeń. 

TL;DR Kupować, testować, nie zastanawiać się 🙂

Jestem zadowolony ze zmiany, DAC bardzo dobrze wpasował się zarówno w mój system jak i przede wszystkim preferencje/potrzeby. 
Potwierdzę również w tym zakresie spostrzeżenia Rafała - jest to bardzo dobry, równo grający sprzęt. Nie faworyzuje żadnego z pasm, nie próbuje na siłę 'imponować' dodając na skrajach pasma czy pchając średnicą scenę do przodu. Spokojne, plastyczne brzmienie jednak nie zmulone ani nie spowolnione, bez żadnych oznak 'zamknięcia' góry. Rozdzielczość na bardzo wysokim poziomie, klarowność przekazu i łatwość w układaniu sceny na 'głębokość'. Bardzo przyjemne, lekko (bardzo lekko) ocieplone brzmienie, dużo faktury na instrumentach, w szczególności smyczkowych.
Jestem również zaskoczony z rozciągnięcia (zejścia) w zakresie niskich częstotliwości oraz zwiększenia różnorodności wybrzmień np. gitar basowych czy też kontrabasu. Nie brakuje również szybkości, ale tylko wtedy kiedy występuje one na materiale źródłowym. 

w porównaniu do mojego poprzedniego DAC/Streamera - CXNv2 jest to różnica dosłownie  1/0 lub czarne/białe. Oczywiście, jest to też z produkt z innej półki cenowej, ale gdybym był świadom aż takiej różnicy to od razu poszedł bym w Gustarda.

Dodatkowo : przy porównaniach różnych 'wejść' DACa potwierdziły się zagraniczne opinie dot. wyższości Streamera (LAN) nad pozostałymi. W ramach tego jestem aktualnie na etapie testowania różnych transportów CD via Coaxial. Testowałem już swojego CD23T po SPDI/F, Audiolaba 7000CDT oraz często polecane jako budżetowy transport : Onkyo C-7030. Z całej trójki najlepiej (moim oczywiście zdaniem) gra Arcam, ale nadal różnica względem odtwarzania via UPnP tego samego materiału po funkcji Streamera jest odczuwalna. Onkyo gra bardzo ciemno, ma ładną średnicę ale istotnie ogranicza górę, jest też 'płytszy' na basie. Audiolab z kolei ładnie otwiera górę, ale za to była dość szorstka, po chwili mało przyjemna.

Zastanawiam się nad : 
- Audiolab 9000CDT jako (podobno) grający spokojniej, dostojniej 
- Roksan Attessa, który po prostu pasował by stylistycznie do Gustarda
- rozwiązaniem znacznie starszej konstrukcji opartym na CDM9/Pro (np. Audiolab 8000 cdm)

Teraz pytanie : czy ktoś testował z Gustardem transport CD, który dał efekty zbliżone do wejścia Streamera ? 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 19.02.2024 o 12:54, jakubk napisał:

Teraz pytanie : czy ktoś testował z Gustardem transport CD, który dał efekty zbliżone do wejścia Streamera ? 

Ja niestety nie opanowałem funkcji streamera w Gustardzie - zabrakło motywacji, bo mam więcej płyt niż czasu na ich słuchanie. :)

Natomiast transportów CD trochę testowałem w konfiguracji z R26.

1. CA CXC v2. Dość bezpieczny, uniwersalny wybór i niezła jakość w tej cenie. Brzmienie lekko po jasnej stronie, szczegółowe, ale wciąż muzykalne. Gapless, bez korekcji błędów i bez przycisków numerycznego wybierania utworów na pilocie (trzeba przewijać).

2. NuPrime CDT-8 Pro. Też szczegółowo, ale już jasno w stronę wyostrzenia. Do tego irytująca dioda i uzależnienie od pilota, bo pewnych rzeczy nie zrobi się przyciskami na obudowie. Dla mnie dyskwalifikacja.

3. Cyrus CDt, Cyrus CD Xt Signature. Obydwa grają trochę ciemniej i gładziej od CXC i ww. Nuprime'a. Xt Signature z większą otwartością od tańszego CDt, większym porządkiem niż CXC i świetną stereofonią. Uwaga na awaryjność napędu szczelinowego. Mój CD Xt Signature zastrajkował po 8-cach. Po naprawie gwarancyjnej (bardzo solidny serwis w Niemchczech) działał już bez problemów, ale zraziłem się do niego i sprzedałem. Poza tym: II klasa ochronności (brak bolca uziemienia) i podświetlana klawiatura w pilocie. Podświetlenie włącza się samo pod wpływem najdrobniejszych drgań przenoszących się z podłogi na meble. B. irytujące i skutkujące szybszym rozładowaniem baterii. Ogółem, mimo świetnego brzmienia - odradzam.

4. Primare DD35 - mój obecny. Dźwiękowo na poziomie Cyrusa CD Xt Signature (ta sama cena), choć o innym charakterze - najciemniejszy ze wszystkich testowanych (w przeciwieństwie do jasnego DD15), ale nie w sensie koca. Szczegóły są, tylko podawane bardziej dyskretnie. Większa solidność niż u Cyrusa i największy komfort użytkowania ze wszystkich wymienionych.

5. Z droższych miałem jeszcze na testach Jay's mk II (tego za kilkanaście tys.) Duża możliwość kształtowania brzmienia - inaczej gra z Gustardem podłączony po koksjalu (u mnie cieplej i milej), inaczej po XLR (przestrzenniej, dokładniej). Wielka bryła (niczym wzmacniacz). Toploader czyli do bardziej celebracyjnego słuchania, niewygodny jeśli się często zmienia płyty, bo zajmuje to więcej czasu i trzeba pamiętać o docisku (raz zapomniałem i porysowałem płytę). Dużym plusem jest dźwięk i mnogość wyjść cyfrowych.

Primare i Cyrus mają tylko wyjścia koaksjalne i optyczne. Nie pamiętam, jak w Nuprimie i CXC, ale chyba tak samo.

W praktyce wiele zależy od IC (u mnie - koaksjala), którym się podepnie transport do daka i od kabli zasilających obydwu urządzeń. Wydaje mi się, że Cyrusy mniej reagowały na sieciówki (może przez tę II klasę ochronności?), Primare zdecydowanie mocniej.

Sam R26 to wariat, jeśli chodzi o zasilanie. Podpinałem go b. różnymi kablami osiągając dźwięk ciepły i soczysty lub precyzyjny w stronę osuszenia, a także z większą lub mniejszą ilością basu. Można się tu pobawić. Reaguje też trochę na odwrócenie wtyczki w gniazdku zasilania (z normalną polaryzacją gra cieplej, z odwrotną - precyzyjniej, ale u mnie już zbyt sucho).

Edytowano przez Rafał S
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Rafał S napisał:

W praktyce wiele zależy od IC (u mnie - koaksjala), którym się podepnie transport do daka i od kabli zasilających obydwu urządzeń. Wydaje mi się, że Cyrusy mniej reagowały na sieciówki (może przez tę II klasę ochronności?), Primare zdecydowanie mocniej.

Sam R26 to wariat, jeśli chodzi o zasilanie. Podpinałem go b. różnymi kablami osiągając dźwięk ciepły i soczysty lub precyzyjny w stronę osuszenia, a także z większą lub mniejszą ilością basu. Można się tu pobawić. Reaguje też trochę na odwrócenie wtyczki w gniazdku zasilania (z normalną polaryzacją gra cieplej, z odwrotną - precyzyjniej, ale u mnie już zbyt sucho).

Teraz to dolałeś oliwy do ognia, zaczynam odliczać. 

Tik tak tik tak...

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...