Czołem. Od jakiegoś czasu borykam się z następującym problemem.
Muzyka podąża u mnie taką oto drogą: komputer połączony kablem optycznym z amplitunerem i stąd do głośników. Zauważyłem, dźwięk że pulsuje - w mniej więcej 2 sekundowych interwałach jest na przemian ok / nieznacznie przytłumiony (cichszy). I tak w kółko - ok / przytłumiony / ok / przytłumiony. Swego rodzaju 2 sekundowa sinusoida się robi.
Pytanie - który element nawala? Komp (precyzując - pewnie karta dźwiękowa)? Z kablem coś - chyba nie, na ile się nie znam ;). Ampli? Głośniki?
To co mogę zrobić, by ewentualnie wyeliminować któryś element - mógłbym podpiąć telewizor do ampli kablem optycznym (innym). Zatem źródłem byłby TV, a nie komputer i inny kabel. Do by mogło dać odpowiedź, czy faktycznie karta w kompie siada...
W ustawieniach dźwięku komputera i samego amplitunera niczego ostatnio nie zmieniałem.
Poza tym - macie jakiś pomysł, gdzie tkwić problem może?
pozdrawiam