Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie   

  1. Ostatnia godzina
  2. Tak z czasem się pomyśli o ustrojach lub samoróbkach gdy gotówki będzie więcej, w tym momencie ciesze się że kolumny nie muszą się specjalnie dusić jak było wcześniej
  3. @Simson Jeżeli to ten sam DAC który miałeś okazję sprawdzić to jestem pod wrażeniem tak niskiej ceny, my tu mamy temat "w cenie powyżej 2 tysięcy zł" a zobaczcie na te okazje http://allegro.pl/atoll-100-dac-i6798656353.html#thumb/1 Myślę że nic lepszego nie ma szans znaleźć skoro to wyższa liga tych urządzeń
  4. Dzisiaj
  5. Już odpowiadam. Rzeczywiście nie dyskutujemy o tym co kto usłyszy w tanim systemie, ale poniekąd ma to związek ze słyszalnością pewnych przekazów muzycznych, tym bardziej tak zaawansowanych jak różnice w brzmieniu kabelków, nie wspominając o ewentualnym słyszeniu ich wygrzania. Pisałem o zachwycie, jednakże nie wspomniałem o tym, że to kabelki mi tą rewolucję uczyniły (podejrzewałem, że to może IC. Gdzie definitywnie negowałem lub zachwalałem ich wpływ ?). Do dzisiaj wstrzymałem się z jednoznacznym osądem. W wątku o DAC dla zaawansowanych opisałem swoje spostrzeżenia. Rzeczywiście kabelki wniosły coś do przekazu, ale nie tyle jak podejrzewałem (wyszedłem z założenia, że zbliżone DAC'ki nie mogą się tak różnić brzmieniowo, a jednak zasadnicza różnica to DAC, kabelek wprowadził zmianę, jednakże na poziomie uzupełnień). Nie pisałem w sposób jakbym w to nie wierzył, wiedziałem, że wpływ będzie (choć wcześniej tego nie testowałem), nie wiedziałem jak duży on może być i czy to wyłapię. Co mnie to doświadczenie nauczyło? A no to, że kabelki też "grają", ale zdecydowany wpływ na brzmienie ma DAC (źródło), wzmacniacz, kolumny- nie kabel, zaś kabel usłyszałem przy kompletnej całej reszcie i zdecydowanie był on jego uzupełnieniem, nie zaś "gwoździem programu". Angel, czy ja gdzieś napisałem o kategorycznych stwierdzeniach odnośnie kabli? Że są takie nieprzeciętne, że mają tak wielki wpływ? Gdzie ? Prosisz żebym napisał dlaczego sądzę, że w zestawie do 10 tyś (kolumny, wzmacniacz, źródło, okablowanie) nie usłyszy się kabla analogowego wygrzanego i nie wygrzanego. Moja odpowiedź jest taka: Zapraszam każdego kto w takim systemie (jako nowy) taką różnicę usłyszy w ślepym teście. Albo inaczej, na własny koszt do takiej osoby dojadę, zakupię dwa kabelki, zaufana osoba na forum jeden przetrzyma, drugi "wygrzeje", odpowiednio je oznaczy, w teście poza mną będzie wskazana inna osoba dla zapewnienia bezstronności i dokonamy wspólnego ślepego testu. Jeśli ktoś polegnie to tylko odda kwotę za zakup wskazanych kabelków, zaś ja w prezencie jeden daruję (wygrzany lub nie, tu decyzja odsłuchującego). Jeśli ja polegnę obydwa oddam (biorę odpowiedzialność za te słowa). W jakim systemie i za ile można usłyszeć "wygrzanie" kabli ? Tego nie wiem, nawet nie wiem czy to w ogóle można usłyszeć, a jeśli już to na pewno nie w systemie, jak pisałem poniżej 10 tyś zł. Angel, nie zarzucaj mi, że uważam tu kogoś za stetryczałych, ogłupionych itp. Nigdy tak nie napisałem. Poza tym odnosisz się do starszego wątku voodoo : Cyt Angel: "Ale jak pisaliśmy kiedyś w innym wątku. Czy to, że ktoś czegoś nie słyszy oznacza, że to nie istnieje albo ktoś inny nie słyszy?" ...no i jaki był odzew na moją propozycję testów ???? ...żaden, jakoś nikt nie chce podjąć rękawic i udowodnić tego w teście, zaś tylu pisze, że słyszy. Ja tylko chciałem udowodnić, że (niby) słysząca osoba nie słyszy. Skoro "ktoś inny słyszy" to czemu milczy? No tak, ślepe testy wadzą, są niemiarodajne. Ja się nie boję przyznać do tego, że takich rzeczy jak podstawki pod kablami nie usłyszę, czemu???? ...bo to niemożliwe dla ucha ludzkiego ? Jeśli ktoś zaproponowałby mi ślepy test odsłuchu IC Prolink i IC Kibmber w moim systemie to zapraszam nawet jutro. Co do fizycznego podgrzewania kabli. Nie wiem, czy czytelnicy to wiedzą, ale kable analogowe nie pracują w temperaturze pokojowej, one się nagrzewają pracując w systemie i ta temperatura pracy ma znaczenie, nie zaś wygrzanie go godzinami po których nabiera on jakiś właściwości. Więc moje pytanie: Co w kablu stanie się po 100 czy 200h pracy co miałoby wpływ na brzmienie ???? Co do ruszenia kablami, tak nie chodzi o lekkie poruszanie, pełna zgoda. ...żarówki.... Zależy Angel o jakich żarówkach piszesz. Akurat żarówki, które "rozkręcają" się ze świeceniem to już przeżytek, zapewne miałeś na myśli tzw energooszczędne, ale czy ktoś je jeszcze ma ? A nawet gdyby ktoś miał, to wedle teorii "rozkręciłyby" się bardziej, ale po odpowiednio dłuższym czasie. A w żarówce żarnikowej - tak bardzo pospolitej, punkt pracy się stabilizuje ? Jak i czym ???? Bardzo jestem ciekawy. Pisałeś Angel, że jeśli coś neguję, zaś za jakiś czas usłyszę czy przyznam się do błędu. Otóż odpowiem Ci, że tak, przyznam się jeśli tak będzie. Póki co jeszcze nie musiałem. Na forum jestem prawie 1,5 roku, powiedz mi czy w jakiś swoich osądach i wpisach się myliłem ? Napisałem choć jedną niedorzeczność ? Pamiętam co piszę, wiem o czym dyskutuję, wiem z czym się nie zgadzam i potrafię to obronić. Raczej nie teoretyzuję, temu może w wątkach co do doborów sprzętu w szczegóły się nie udzielę. Jarek, czemu tak negatywnie? To jest forum, można mieć inne zdanie? Z pozdrowieniami.
  6. Wczoraj
  7. Cześć, pisaliśmy już kiedyś o tym:-) No niestety - to fakt, życie rock-man'a jest ciężkie a poszukiwania trudne. Przesłuchałem już całkiem sporo kolumn a żadna nie była idealna, może mam za duże wymagania a za mały budżet, sam już nie wiem. W ciemno nie będę kupował niczego. Co ciekawe, tak apropos Cantonów - jakiś czas temu miałem okazję odsłuchać nowe Cantony SL Chrono 509.2 + Denona 1600 ae. Odsłuch nie był długi, ale zestaw wypadł naprawdę b. dobrze w metalu (w odróżnieniu od np. Cantonów Ergo 690) - stopa dociążona, odpowiednia selektywność i dynamika. Naprawdę brzmiało to fajnie (nie licząc takiego "metalicznego nalotu" na dźwięku) Z tym, że dorawać taki używany zestaw będzie b. ciężko. Kolumny już prędzej, wzmak nie za bardzo.
  8. @Simson, Koledzy, ale tu chyba nie dyskutujemy o tym, co ktoś usłyszy a czego nie usłyszy w tanim systemie. Może usłyszy? Dasz głowę? Tylko o tym czy istnieje takie zjawisko jak wygrzewanie. Piszesz, że o różnicy w brzmieniu, w kwestii wygrzania kabli, czy nie, nie może być mowy. Tak to zrozumiałem. A na jakiej podstawie to piszesz? Że Ci się wydaje albo Ty nie usłyszałeś, czy że na pewno nie istnieje coś takiego? Jesteś pewny, tak? Na podstawie własnego doświadczenia, czy nauki (ale jakiej)? A tak niedawno z zachwytem pisałeś ile to do jakości odbioru muzyki/dźwięku wniosły lepsze kable. Pisałeś to tak, jakbyś wcześniej nie bardzo wierzył. Że coś takiego jest możliwe. Albo na taką skalę. Nic Cię to doświadczenie nie nauczyło? Choćby pokory w kwestii wypowiadania tak kategorycznych stwierdzeń? A jak kiedyś usłyszysz, będzie Ci głupio, napiszesz, że się myliłeś? Sądzisz, że większość doświadczonych, osłuchanych audiolubów, jak choćby kilku tu, na forum jest już na tyle stetryczałych, ogłupionych jakąś propagandą, czy nie wiedzieć czym, że baja o takich sprawach? Wiem. Ty chcesz dowodów. I słusznie. Ale jak pisaliśmy kiedyś w innym wątku. Czy to, że ktoś czegoś nie słyszy oznacza, że to nie istnieje albo ktoś inny nie słyszy? Na pewno masz rację, że trudniej to wychwycić w tańszym systemie. Trudno albo niemożliwe jest to zauważyć w systemie i warunkach nieznanych albo gdy coś innego było niedawno w systemie (to także pokój, akustyka, ustawienie kolumn itp.) zmieniane. Na nieznanych sobie utworach. Czyli kłania się metodologia odsłuchu, o czym wcześniej pisałem. Jak ktoś pisze, że w salonie audio tego nie słychać, tam gdzie niemal codziennie coś się zmienia, to mnie pusty śmiech ogarnia. Nie wiedzą ludzie o czym piszą. A napisz dlaczego twierdzisz, że w zestawie do 10 kzł nie można usłyszeć różnicy pomiędzy kablem wygrzanym a nie wygrzanym? W jakim można, za ile? Czy w ogóle można? Różnice pomiędzy kablami można stwierdzić już w dobrze dobranym, budżetowym zestawie. Tylko trzeba spełnić oczywiście kilka warunków. I mieć dobry słuch,"niestety". Ogólnie, to myślę, że wygrzewanie (sądząc nawet po żartach) jest mylone z fizycznym tylko procesem podwyższenia temperatury przewodnika. A to proces bardziej złożony. Znów ludzie nie wiedzą o czym piszą. Bo tak, to wystarczyłoby podgrzewać jeden koniec kabla i umieścić termometr na drugim końcu. Po osiągnięciu odpowiedniej temperatury kabel można by uznać za wygrzany. W kwestii poruszenia kablami, to nie chodzi o jakieś małe, delikatne poruszenie, choćby podczas sprzątania. Ale o takie, że kabel mocno się wygina, przemieszcza. O rozłączenie i ponowne włączenie kabli też tu chodzi. Co do przykładu z żarówką, to chyba nie bardzo dobry przykład. Tam punkt pracy bardzo szybko się stabilizuje a przewodnik (bardzo krótki) poddawany jest znacznie większym natężeniom i napięciom prądu. Opór też jest dużo większy niż w kablach audio. I żarówka zauważ nie świeci od początku tak samo jasno, ale jaśniej w miarę upływu czasu (do momentu stabilizacji). Trzeba by to nagrać na filmie i bardzo zwolnić tempo. Lampy próżniowe są lepszym przykładem. A jak może wiesz one właśnie podlegają procesowi zarówno wygrzewania jak i rozgrzewania. A co to? Tylko kilka drucików i blaszek w szklanej bańce. A jak chodzi o to, że komuś coś się może zdawać, czy nie, to oczywiście racja. Może się zdawać. Ale ja opiszę Wam wkrótce jak ja usłyszałem, że kable się wygrzewają i dlaczego sądzę, że to mi (ani paru osobom, mającym pojęcie jak to stwierdzić) się nie zdaje, że to nie sugestia, lepszy dzień czy schizofrenia. O ile mnie ktoś nie wkurzy głupimi wpisami, bo chamrać się tu z nikim nie mam zamiaru. Jeśli czas mi pozwoli, to napisze krótkie streszczenie swoich wniosków i zadam parę ważnych pytań. Na razie na tym kończę.
  9. @Sanwing nie odnosiłem się do Twojej wypowiedzi, lecz ogólnie Ale nawet dobrze dobrany zestaw w kwocie niskiej nie umożliwi wyłapania wszystkiego i poprawnego brzmienia. Dobre dobranie spowoduje to, że w danej kwocie zabrzmi bardzo dobrze, ale tylko i wyłącznie w tej kwocie. Niestety praw ekonomii nie oszukamy i często jest taj, że jeśli wzmacniacz kosztuje 80 tyś (cenionej marki), to on zaoferuje bardzo dużo wraz z odpowiednio dobraną resztą toru. Nawet wyśmienicie dobrany sprzęt w cenie 10 tyś zł przy takim wzmacniaczu z też (nawet) przyzwoicie dobraną resztą polegnie w każdym aspekcie w niebotycznych rozmiarach, ale to są rzeczy oczywiste. Nie ma się co oszukiwać. Tanio sprzętu dobrze brzmiącego nie złożymy, ale drogo nie zawsze znaczy dobrze. Jeśli ktoś chce się "bawić" w szukanie różnic między kabelkami na zestawie za 3000z zł czy 4000 zł tego nie zrobi. Nawet mając "swój dzień" na tanich zestawach dużo nie słychać. Co do indywidualnych preferencji brzmienia się nie wypowiadam. Kiedyś ktoś (mający pojęcie) mi powiedział, że stereo dopiero zaczyna brzmieć (nie, że brzmi) w kwocie około 20 tyś zł jako nowy, używka zapewne w kwocie około 12 tyś. No i ja się z tym zgodzę. I uważam, że o aspektach tak szczegółowych jak różnice w kabelkach dopiero zauważymy w systemach tak startujących.
  10. Simson to co piszesz jest jasne i zgadzam się z tym. Pisałem o koszcie systemu chociaż może to nie do końca od kwoty wydajnej na całość zależy, ale od dobrze dobranego i dobrze osłuchanego systemu często system tańszy a dobrze skomponowany zagra lepiej niż odwrotnie(nawet biorąc pod uwagę sprzęt powyżej 10 tyś). Pisząc o słuchu ja nie mówię, że ktoś jest głuchy czy niedosłyszy sam zauważyłeś jak wiele zależy od naszego stanu zdrowia, stopnia wypoczęcia czy też nastawienia przy odbiorze muzyki i słuchaniu detali. Jest też właśnie kwestia wrodzonego słuchu tak jak i węchu czy smaku przecież to normalne. Do tego dbanie o słuch i ćwiczenie go też wpływa zapewne na to jak postrzegamy dźwięk, jak jego zakres słyszymy itd itd stąd też może być tak, że ktoś słyszy różnice w detalach a ktoś nie nie musi to być po prostu czyjś wymysł, że kabel gra czy też nie.
  11. Jeśli chodzi o poruszanie kablami i ewentualny wpływ na brzmienie niekoniecznie miałem na myśli to o czym się toczy dyskusja. Uważam, że takie aspekty jak chociażby "słyszenie" kabelków analogowych (czy to Ic, czy głośnikowe) na poziomie sprzętów za kilka tysięcy zł, jakich jest zdecydowana większość może okazać się czymś na poziomie fanaberii i wymysłów. O różnicy brzmienia wygrzewania (co jest tematem spornym) mowy być już nie może. Myślę, że osoby "nie słyszące" kabli analogowych temu ich nie słyszą, gdyż najczęściej systemy, które posiadają tego nie umożliwiają ( że nie słyszysz, nie znaczy że masz coś ze słuchem). Przykładowo duża część moich znajomych jak słucha u mnie muzyki słyszą brzmienia, których nawet nie podejrzewali, że w danym utworze się znajdują, a nie mam jakiegoś systemu "z kosmosu". Składam go od ponad roku i powoli zaczyna brzmieć, temu więcej można wyłapać. Jeśli ktoś posiada system dobrze dobrany, nawet w kwocie około 10 000 zł sądzę, że nawet jeśli "wygrzewanie kabli" jest słyszalne to tego nie usłyszy, na tym poziomie to bardziej zabawa (aczkolwiek miła) w różnice na poziomie kabelków analogowych. Dzisiaj wykonałem test m.in. kabelków IC i wiem, że gdyby nie kompletny system to na pewno różnicy w brzmieniu Prolinka za 60 zł w porównaniu z Kimber za 400 zł różnicy bym nie wychwycił. Pisząc o różnicy brzmienia po ruszeniu kablami odniosłem się do uporządkowania struktury przez płynący prąd oraz to, że ruszenie kablami tą strukturę zaburza z ewentualnym powodowaniem "dziur" przewodnictwa. To że kale analogowe różnie mogą brzmieć to wiem, osobiście tego doświadczyłem (nie wiem jak by było przy kablach zbliżonych klasowo, ale te różnej klasy mają swoje charaktery), ale jestem przekonany, że w tanim systemie tego nie usłyszę (pomijam nawet bardzo dobre osłuchanie systemu). Skoro w lepszym systemie słyszy się nowe wybrzmienia w utworach to nie sądzę, że w słabszym systemie, gdzie nawet tego nie słychać ktoś usłyszy niewielkie różnice klasowe w kabelku IC, a gdzie tu mowa o ewentualnym "wygrzaniu" ???
  12. Cóż.... mózg to fantastyczny instrument, ale przy całej swojej fantastycznosci jest podatny na tak wiele czynników zewnętrznych i wewnętrznych że faktycznie cieżko jest udowodnić pewne sprawy, sytuacje, zdarzenia. Audiofile faktycznie mogą słyszeć zmiany, ale czy one są faktycznie? Porozmawiaj ze schizofrenikiem i przekonaj go o nieistnieniu jakiejś tam osoby z która on rozmawia... Nie nie twierdzę że ludzie słyszący "kabelki" sa schizofrenikami tylko przedstawiam problem funkcjonowania mózgu i trudności ustalenia jakiegoś poziomu porozumienia. Pare lat temu byłem na konferencji profesora badającego postrzeganie. Jednym z elementów jego badań było to dlaczego ten sam obraz ludzie sa w stanie tak odmiennie postrzegacie. Badanym pokazywał namalowany obraz kobiety, portret. Zadziwiające rozbieżności w ocenie tego czy była ładna czy brzydka, odpychająca, sprowadziły ich do pomysłu fotografowania obrazu poprzez rożne filtry. W dobie cyfrowych technik symulowali te filtry oprogramowaniem. No i wyszło im że obraz sfotografowany poprzez filtr zielon, czerwony , niebieski daje faktycznie zupełnie rożne postaci. Przy jednym z filtrów kobieta była prawie trupem. To zaowocowało dalszy,i badaniami i wnioskami. Gdzieś na etapie budowania zinterpretowanego obrazu mamy takie swoiste filtry. To tak referuję z pamięci, być może niezbyt dokładnie ale sedno idei jest zachowane. I teraz wyobraźmy sobie sytuacje że stojąc przed obrazem pięknej kobiety, zachwycamy się jej wyglądem a sąsiad obok nagle odzywa się że jest okropna, stara itd. No przecież on to faktycznie widzi... a ty widzisz coś zupełnie innego. Udowodnij schizofrenikowi że nie ma tutaj jeszcze jednej osoby a on niech udowodni że jest. Jego świat i twój. Stymulujac obszary w mózgu można wywoływać bardzo rożne reakcje, być może niedługo faktycznie będzie możliwe odciąć cały łeb z kablami i utrzymywać go w stanie życia karmiąc sztucznymi doznaniami... Ot taki problemik
  13. 1, 3. Najlepiej pokaż na rysunku/planie pokój, jego proporcje/wymiary wraz z umeblowaniem, propozycją ustawienia kolumn (według zasad z linków poniżej). Gdzie będzie miejsce odsłuchowe? Podaj odległości kolumn i tego miejsca od ścian. https://www.rms.pl/aktualnosci/sprzet/716-akustyka-pomieszcze http://www.hifi.pl/porady/ustawienie-podstawy.php 2. Ma ten ampli DAC do którego można podłączyć transport CD? 4, 5. Do muzyki lepszy byłby wzmacniacz stereo plus kolumny. Jeśli chcesz kupić transport, to i DAC będzie potrzebny. Jeśli odtwarzacz CD, da się podłączyć pod wzmacniacz. Jakie kolumny? Do ponad 20 metrów chyba jednak kolumny podłogowe (nie głośniki, bo to są części kolumn/zestawów głośnikowych/zespołów głośnikowych - jak obudowa, zwrotnica, terminale itp.) Ale konkretnie po uzyskaniu pełniejszych informacji od Ciebie jak choćby możliwość ustawienia kolumn, rodzaj słuchanej muzyki. Czy sprzęt może być używany (polecam, bo lepsza jakość dźwięku za takie same pieniądze) czy musi być nowy? Jaki dźwięk, jego rodzaj wolisz? Chodzi o jasny, ostry, twardy, chłodny, konturowy, suchy, albo ciemny, łagodny, miękki, ciepły, wypełniony w średnicy, soczysty itp. Możesz opisać po swojemu.
  14. Barry no raczej nie słabo. Sam uważam temat kabli za dość wątpliwy, ale kompletne wyśmiewanie czegoś tylko dla tego, że tego nie słyszymy to trochę można by rzec nieodpowiedzialne. Masz przykład chociażby z religia to, że Boga nie widać i nie słychać nie znaczy, że go nie ma i nie chodzi mi tu tylko o czysta wiarę, ale o fakt istnienia. Co do sprzętu za tysiące zł to chodziło mi(i chyba wiesz o co), że taki sprzęt jest na tyle czuły, detaliczny, że można po jego wnikliwym poznaniu usłyszeć różnicę po zmianie kabli, ich wygrzaniu czy też poruszeniu(choć to jak pisałem wyżej bardzooo kontrowersyjne):). Kolejna kwestia co do słyszę kable lub nie słyszę to samo wzmacniacz czy DAC. To, że ktoś nie słyszy to nie znaczy, że zjawiska nie ma. Prosty przykład nie każdy jest chirurgiem i ręka mu nie drgnie podczas przecinania błon przy operacji mózgu, ale są wyjątkowo opanowani ludzie z niezwykle doskonałym uwarunkowaniem(budowa mięśni, idealny układ nerwowy) którzy takie rzeczy robią "z marszu". Podobnie jest z słuchem. Można by tak mnożyć i mnożyć przykłady. Ważne jest żeby cieszyć się tym co się ma i udoskonalać swój system. Nawet jeśli dany element nie wniesie nic w jakość to zawsze mamy nowe doświadczenie, nowe fajne cacko w domu i jest super;D. Kończę to filozoficzne wynurzenie.
  15. Podejrzewam, że w 99% przypadków lepiej sprawdzają się urządzenia separowane (ten 1 % zostawiłem na wybitne perełki- rzadkość). Odseparowanie podzespołów skutkuje tym, że nie promieniują wzajemnie na siebie polem elektromagnetycznym, a żadne ekranowanie nie wyeliminuje tego tak jak oddzielenie fizyczne - z fizyki- potęga 2 w wpływie i mocy promieniowania. Czyli promieniowanie maleje wraz z kwadratem odległości od źródła. Prościej - 2 cm to promieniowanie słabsze 4 krotnie, ale 4 cm to promieniowanie słabsze 16 -to krotnie. ...itd (20 cm - 400 krotnie). Co lepiej wyjdzie? Dźwiękowo czy finansowo ? Finansowo na pewno łącznie, dźwiękowo najczęściej różnica będzie przy oddzielnych urządzeniach, na plus oczywiście oddzielenia podzespołów.
  16. Chyba że zdecydujesz sie na dość brzydkie urządzenie ale mające dobry dac i wzmak słuchawkowy. http://www.4hifi.pl/audio-gd-nfb-10-32_4218.html
  17. Moim zdaniem osoby nie zdają sobie sprawy z tego ile może zmienić dążenie do wzorcowej akustyki pomieszczenia. Gdybym miał teoretyzować przy obydwu ustawieniach to to o czym piszesz na pewno znalazło by się w moim opisie. Różnica powinna być słyszalna w wielu aspektach. Ale widzę, że może być jeszcze lepiej, może warto pomyśleć o ustrojach akustycznych ? Troszkę goło, co może też pozytywnie wpłynąć na niskie pasma, ale istnieje duże prawdopodobieństwo wydłużonego pogłosu tych rejestrów w stosunku do reszty.
  18. raczej słabo jakby w sprzęcie za za takie pieniądze poruszenie kabla wpływało na słyszalne różnice w dźwięku... i to słyszalne przez człowieka swoją drogą coś w ruszaniu kablami musi być - jestem z tych co pamiętają jak poruszenie kabla od Atari powodowało BOOT ERROR - ależ było słyszalne wqur...
  19. Jak chcesz kupić transport to będziesz potrzebować dac. Natomiast domyślam się że piszesz o odtwarzaczu CD. Ten ma już w sobie i tzw. transport i dac. Owszem są takie urządzenia z czytnikiem laserowym bez daca np. Rotel RDD i do tego jest potrzebny zewnętrzny przetwornik cyfrowo-analogowy.
  20. Dzięki za twoją opinie na ten temat, od długiego czasu zastanawiam się co lepiej wyjdzie dac i osobno wzmacniacz słuchawkowy lub iść prościej wszystko w jednym. Więc wychodzi że Atoll dac lepiej potrafi zagrać bez wbudowanego wzmacniacza jako DAC
  21. A moim zdaniem nie ma się co upierać, tylko posłuchać doświadczonych kolegów i rozsądku. Chcesz dobre brzmienie, to nie żadne sufitówki. A kolega z RMS poza Polk ma coś jeszcze w ofercie ??? Tak pytam, bo dość często je poleca i wszędzie. Marka zapewne zacna, ale wszędzie i zawsze ?
  22. Przy okazji możesz od razu sobie kabelki wymienić na lepsze. Zrób zdjęcie kabli i tego głośnika wysokotonowego jak odkręcisz. I wstaw.
  23. Zakup w ciemno, bez odsłuchu?
  24. Szanowny @Arko55 na szczęście udało się posłuchać obu 300 zł za układ można oceniać różnie, ale wpływ dodatkowego zaburzania toru (pre czy wzmakiem słuchawkowym) myślę, że jest nie do wyceny. Pomijam fakt, że DAC100SE ma starszy układ przetwornika, ale jak osobiście doświadczyłem, w tym przypadku nawet starszy układ w połączeniu z resztą konstrukcji sprawdza się lepiej. Temu mam kolejną podstawę do osądu typu: "odseparowane układy brzmią lepiej". W teorii przekłada się na to, że łączenie wzmacniacza z DAC w jednej obudowie efekt finalny da (w teorii i poniekąd w praktyce) gorszy. Od dawna jestem zwolennikiem (wcześniej bardziej teoretycznym) odseparowywania układów jakich się tylko da od siebie. Kolejna sprawa to to, że ładując kilka rzeczy w jedną obudowę (z tym samym zasilaniem i współdzielonych elementów toru) zaoszczędzimy, bo każde zewnętrzne urządzenia wyjdą drożej. Ale jak często praktyka pokazuje, że oszczędzimy na cenie kosztem brzmienia i często znacznej różnicy brzmienia.
  25. Do tych moich ze zdjęcia, 4-8 ohm. Jutro na giełde podskocze
  26. Przyznam się szczerze, że nie czytałem wypowiedzi od kilku tygodni, temu proszę o wyrozumiałość jeśli moje spostrzeżenie gdzieś się powtórzyło i była na nie odpowiedź. Uważam, że wskazanym by było wprowadzenie numeracji postów (jak niegdyś). Pozdrawiam redakcję, -niepokorny Simson, mina z obrazka nie jest przypadkowa
  27. @Simson Zastanawiałeś się może czemu wersja która testowałeś z wzmacniaczem słuchawkowym jest aby ~ 300zł droższa od samego Daca Atolla, który ponoć tak samo dobrze gra
  28. Ja posiadam canton ergo RC-L do tego Atoll in 200 se oraz Atoll cd 100 se. No i cóż mogę powiedzieć. Słucham również dość dużo hard Rocka , Heavy Metalu, Thrash metalu oraz zupełnie innej muzyki. Tak jak w tej innej muzyce jest czar magia ochy i achy ... tak w szeroko pojetym metalu jest spoko. No właśnie tylko spoko. Gra to z całkiem duża selektywnoscia , podwójna stopa całkiem nieźle sobie radzi, jest dość mocna . Gitary również całkiem nieźle z drive, fajne wokale ale trochę za jasno jak dla mnie i za mało masy , dociazenia. Myślę że powinienem te kolumny podstawić innym wzmakiem aby był lepszy efekt, ale jak już wspomniałem wcześniej też słucham innej muzyki, gdzie spisuje się doskonale. Do metalu bym teraz poszedł chyba w jakąś porządna lampę. Zresztą póki co nie mam czasu na jakieś wymiany, zresztą nawet na forum. Za duzo roboty itd ToTameALand nie kupuj ich w ciemno. Musisz je odsłuchać! Ja kupiłem te wszystkie elementy używane za dobrą cenę i jestem bardzo zadowolony, ale jakbym miał wydać na to wszystko sklepowa cenę to byłoby średnio! Pisze o ciężkiej muzie oczywiście. Tak jak te wszystkie audiofilskie plumku plumku - bez obrazy oczywiście, sam słucham mnóstwo takiej muzyki, muzyka instrumentalna, wokalna, elektroniczna brzmi świetnie tak znowu przy metalu zaczyna się lekkie zgrzytanie zębów zależy od płyty. Powiem szczerze że jeszcze nie spotkalem sie z żadnym gatunkiem muzycznym aby miał takie odstępstwa w realizacji nagrań , jej jakości jak w metalu. Jedna płyta może zagrać całkiem dobrze po czym następna tragicznie i to z dyskografii jednego zespołu... Ciężkie jest życie Rock-man'a jesli chodzi o audio. Niestety... Życzę Ci abyś znalazł swój wymarzony zestaw... Pisze na szybko z telefonu wiec sorry za błędy jakby co.
  1. Załaduj więcej aktywności