Cześć, przychodzę z małym dylematem do posiadaczy lub osób które się na tym znają lepiej niż ja.
Szukam słuchawek TWS do codziennego użytku z ANC. Nie jestem audiofilem ale uwielbiam się zagłębiać we wszystkie dźwięki, stąd też słucham wielu rodzajów muzyki i najbardziej cenie sobie czystość i klarowność dźwięku. Czasami lubię więcej głębokiego basu, czasami rockową gitarę, a czasami wokal Adele. Ale na pewno nie szukam dudniących słuchawek dla fanów elektronicznej muzyki.
W porównaniu wyczytałem że oba modele całkiem dobrze sprawują się z ANC i w transparency mode. Sluchawki nothing są bardziej dopracowane pod względem aplikacji czy gestów, jednak najważniejszym aspektem jest dla mnie dźwięk.
I oczywiście cena, bo Nothing ear (2) ~600 zł (może jakieś 400 zł z drugiej ręki), a Edifier 300 zł nówki.
Co polecacie?