Skocz do zawartości

haprzem

Uczestnik
  • Zawartość

    31
  • Dołączył

  • Ostatnio

Posty napisane przez haprzem


  1. Dziękuję wszystkim za odpowiedź. Przynajmniej jesteście zgodni co do tego, że pomysł z zamkniętymi niekoniecznie jest dobry.
    F1angel, wrócę do listy, którą podałeś, jak tylko podreperuję budżet. Stać mnie w tej chwili na Dali 300, ale czy zagrają tak, jakbym chciał? Wolałbym wypróbować coś innej firmy dla porównania. Na alle są np. monitory Wharfedale Diamond 9.2 w dobrym stanie. Wykraczają poza budżet, ale może uda się coś stargować. No ale właśnie - czy w ogóle warto? Pytam, bo pojawiły się te kolumny tej firmy w pokrewnym wątku.

    RoRo, oczywiście odezwę się na początku tygodnia. Dzięki.

    Prawdopodobnie czeka mnie wyjazd do zachodniego sąsiada i liczę na to, że uda mi się coś fajnego tam kupić - na Ebayu nie wszyscy chcą wysyłać za granicę.

  2. Już od jakiegoś czasu myślałem o przetestowaniu zakmniętych, albo ewentulanie podstawkowych. Chciałbym zrobić tak, jak z CD - kupić na próbę używane i najwyżej odsprzedać. Z odtwarzaczem udało się całkiem nieźle.

    Budżet niewielki 400-500 zł, bez przekroczenia.

    Obejrzałem aukcje takich koulmn. Najchętniej wziąłbym jakiś Grundig Box, ale odnoszę wrażenie, że są niestety przewartościowane - niektóre stały się już tak legendarne, że osiągają oderwane ceny (dla mnie). Za 1500 a Professional ktoś sobie liczy 900 zł, za aktywne odpowiedniki 650 i 850 Pro: 700 zł. 2500a Pro idzie po 1000 zł.

    Poza tym z zamkniętyh są głównie jeszcze Cantony i Heco w tym przedziale cenowym. Pdostawkowe z basrefleksem to już olbrzymia kategoria.

    Czy możecie skierować moją uwagę na jakieś modele czy firmy? Przejrzałbym sobie aukcje i poprosił o Waszą opinię. Albo, jeśli sami macie takie kolumny, podzielcie się wrażeniami.

    EDIT: Ewentualnie, jeśli ktoś jest z Warszawy i chciałby się pochwalić swoimi kolumnami albo nawet wymienić się, powiedzmy, na tydzień, to ja bardzo chętnie.

  3. Mam już CD, ale oczywiście nie mogę spocząć w poszukiwaniu lepszego (dla mnie) dźwięku.
    Przyszedł czas na poeksperymentowanie z kolumnami. W tej chwili gram na Dali 505, ale cały czas nie jestem przekonany i chyba wiem już, o co chodzi. Teraz, jak mam podpięte CD złapałem się na tym, że ściszam je niemal do minimum. Gałkę mam na godzinie 8. Chyba preferuję cichsze słuchanie i po prostu jest dla mnie za głośno. Wtedy jednak kolumny są nierozpędzone i marnują potencjał.
    Czy jeśli podepnę do v3 monitory albo podstawki (np. zamknięte) będą grały ciszej (ze względu na niższą moc) a jednocześnie pełnie?

  4. Po przyciśnięciu PLAY szufladka chowa się płynnie bez opóźnień. Działa to też po naciśnięciu play z pilota. Może to szczegół, ale na przycisku do otwierania jest napisane OPEN, ale CLOSE już nie. Właśnie, może tak zamyka się w tym modelu?

  5. F1angel, może pamięć słuchowa mnie zawodzi, ale takie odniosłem wrażenie po przesłuchaniu "Bitches Brew" Davisa, Poczekam na CD3 i przesłucham jedno po drugim, wtedy rezultat będzie bardziej miarodajny. Kupiłem 52 mkII w wersji Special Edition, więc słuchaliśmy tego samego.
    Przeczucie do pilota mnie nie zawiodło, działa nawet funkcja shuffle. Pilot mam marki Philips, nie wiem nawet, z jakiego sprzętu. Aż strach pomyśleć, co jeszcze można nim włączyć icon_razz.gif

    Zieluwid, Roro, paczka była naprawdę solidnie zapakowana, szpilki byś nie włożył. Tu akurat chapeau bas przed sprzedającym. Myślę, że jednak informacja o wadzie została pominięta. Szufladka wysuwa się dość płynnie. Słucham płyt niemal cały dzień już i problem się powtarza. Tacka wysuwa sie do maksimum, po naciśnięciu zamykania następuje lekkie drgnięcie we właściwym kierunku i to wszystko. Wtedy bardzo delikatnie ją popycham i jak złapie to już wraca płynnie. Poczytałem nieco o napędach Philipsa CDM-4 i to częsta bolączka tych urządzeń. Zwykle jest to wina uszczerboinych ząbków w kole, jak sugeruje f1angel. Można takowe nabyć przez allegro za jedyne 40zł...

    EDIT: Przycisk PLAY zamyka szufladkę.

  6. Cytat

    PS. Swoją drogą niedawno kolega z naszego Forum miał do sprzedania poszukiwaną przez Ciebie trójeczkę Grundiga...



    Nie wiesz, czy ten kolega już ją sprzedał?

    Na aukcji jest z wymienionych Sony CDP-XE800 za 299zł. Może kogoś zainteresuje. Chwilowo czekam na odpowiedź ws. Matrantza. Po ostatnich doświadczeniach, wolę się dopytać sprzedawcę o szczegóły.

    EDIT: Marantz już przyszedł. Dźwięk jak na razie bardziej mi leży niż w CD3 - góra jest mniej eksponowana, a to w połączeniu z Dali 505 dobra cecha. Szufladka się nie zamyka - trzeba jej pomóc na początku. W aukcji nic na ten temat nie było, czy tak trudno dodać jedno zdanie w opisie...? Swoja drogą, co może być przyczyną blokady szufladki w pozycji otwartej?

    Z pilota wzmacniacza (nieoryginalnego), po podłączeniu kabla REMOTE można sterować niemal wszystkim najważniejszymi funkcjami odtwarzacza.

  7. Cytat

    Marantz 52mkII gra dynamicznie i przejrzyście, ale trochę technicznie, mało muzykalnie. Co kto lubi (ja nie).


    W związku z tym, że jest to CD tymczasowy, chyba zdecyduję się na Marantza. Potraktuję to jak wypożyczenie na odsłuch. Poza tym, Marantz jak widzę ma wejście remote, które być może zadzaiała z V3, w końcu to po części pokrewne urządzenia.

  8. Podepnę się, bo to w temacie V3.

    Poluję już od dłuższego czasu na FA CD3 i nawet myślałem, że już spełniłem marzenie, ale jak się okazało, CD był niesprawny - zacinał się, a czasami nawet zatrzymywał na płytach. Musiałem odesłać. Ale nabrałem smaku na dźwięk z tego źródła, byłobyt fajnie posłuchać PULSE Floydów z płyty i usłyszeć każdy dźwięk.

    Dlatego prosze was o pomoc. Jaki CD tymczasowy warto kupić w oczekiwaniu na FA CD3? Chciałbym coś niedrogiego - do 300 zł, oczywiście używanego, co mógłbym potem jeszcze w miarę łatwo sprzedać. A zupełnie nie znam się na CD. Wiem tyle, że Marantze pewnie by pasowały, ale które modele konkretnie... ? I czy zamknę się w budżecie? Sony też niektóre serie miał ponoć sensowne.

    Mój zestaw: FA V3, FA T2, Dali 505.

    Będę wdzięczny za każde sugestie.

    EDIT: Poczytałem forum i znalazłem na aukcji Marantza 52 mkII, o którym dość pozytywnie pisano na forum. Warto?

  9. F1angel, niestety muszę słuchac na loudness, ze skręconą gałką basową na godz. 9. Wtedy mam bas tam, gdzie wcześniej mi go brakowało, ale są takie utwory, gdzie nagle schodzi bardzo nisko (jakby bez stanu pośredniego), a pisząc o rozwlekłości mam na myśli, że nie jest punktowy.
    System jest teraz jaki jest, ogólnie przyjemnie mi się go słucha. Chciałbym dokupić CD, tym bardziej że jak piszez duzych zmian nie osiągnę. Czyli szukam takiego, który będę mógł potem sprzedać za podobną cenę, zawsze to lepsze niż słuchanie z TV albo radia.

  10. Z twojego opisu wynika, że ogólnie dźwięk taki, jak opisałeś przy FineArts. Mój sprzęt to V-3 z Dali 505. Dali (albo FA) rozwleka trochę bas, dudniący, kluchowaty (nie wiem, jak to opisać), zapchałem materiałem bass relfeksy, ale i tak ogólnie jestem zadowlolny z dźwięku. Staram się sterować trochę gałkami. Dlatego myślę, ze może Marantz temu nieco zaradzi.

  11. Rany, nie wiedziałem, że te alphardy to takie baty, miałem cieńszy kabel do kosiarki :) Kolumny już na nich grają. Pierwsze spostrzeżenie - trochę brdziej skontrolowany bas/ przyjemniejszy (trzymany w ryzach).
    Mam już tuner. Rzeczywiście źródło tradycyjne brzmi inaczej. Nie mówię tu o jakości, bo radio to radio, ale moc sygnału. Z tunera dźwięk jest mocniejszy, nie odważyłbym się do 11 podkręcić, a z DACa już podkręcałem, bo po prostu gra ciszej.

    Wczoraj wieczorem podkecając głośność niemal do minimum zauważyłem, że na pewnymm poziomie jedna kolumna jeszcze grała, a druga niemal zupełnie ucichła. Dodam tylko, że mam trzeszczenie na balansie, takie że lepiej nie dotykać gałki, bo kolumnmy nie grają równo (nawet na wycentorwanym). Czasem jak ze źrodła nie idzie muzyka to słychać lekkie/ ciche trzaski. Co z tym zrobić. Czy to może być wuna pokrętła od balansu? A może to zupełnie normalne?

  12. F1angel, porównanie z grzebieniem jest bardzo przekonujące, sygnał cyfrowy to ta część z ząbkami, a analogowy to łagodny grzbiet. Przykład z obracającą płyta już niekoniecznie, bo te pity ostatecznie interpretowane są jako zera i jedynki (chyba). Ale słyszysz różnicę, tak sobie to wizualizujesz. I zgadzam się, że zaletą CD jest przemyślane dobranie podzespołów całej skrzynki. I to pewnie sprawia, że kompakty brzmią bardziej analogowo.

    Tylko głupio wyjdzie, jeśli jakiś naukowiec kiedyś zbada, że ludzkie ucho odbiera/ przetwarza dźwięk o jakości 320 kbps :)

    Altusów oczywiście bym nie kupił. Siostra je ma i jako nieaudiofil od razu zwróciłem uwage na bolące soprany. Ma, bo polecił sprzedawca. Jakaś moda na to panowała. To samo było z Technicsami, każdy je miał albo o nich marzył.

    Tak się o jakości nagadaliśmy, że już mnie kusi zakup jakiegoś CD-ka. Ale FA czekał cierpliwie na Dali, to i na CD-3 poczeka.

    Co do koncertu, oczywiście suchanie na żywo to więcej niż tylko muzyka. Ale miałem na myśli raczej takie porównanie zupełnie dzwiękowe, w neutralnym otoczeniu. Choc muszę przyznać, że osobście niektórych artystów, zwłaszcza gitarowych, wole słuchać z albumów koncertowych, a nie studyjnych. Tam właśnie jest to coś, już w samym brzmieniu.

    Maggot, co do wyboru pierwszych kolumn do zestawu, to moim zdaniem niestety trzeba po prostu brać cokolwiek kulturalnego, żeby mieć jakiś punkt odniesienia. A potem bawić się dalej, porównywać, sprawdać, co lepsze i opróżniać portfel coraz bardziej. Byle się nie wpakować w rzeczy typu VoiceKraft. Więc życze spełnienia oczekiwań. A że mamy te same wzmacniacze, chętnie poczytam o wrażeniach z odsłuchu.


  13. F1angel, z przyjemnością posłuchałbym współczenego gramofonu. Z ciekawości. Ja też pamiętam winyle, bo dwudziestolatkiem też juz nie jestem. Ale wtedy to trzeszczące były, bo i gramofon dziadowski.
    Jak sądzę, żeby móc porównać wierność nagrania, trzeba by z zawiazanymi oczami posłuchać orkiestry, a chwilę później nagrania tegoż wykonania z różnych nośników. Ale może to pewne szumy w analogu "wygładzają" dźwięk, może wystepują też naturalnie i taki dźwięk wolisz. Ale jak wspomniałeś, CD to też już dźwięk cyfrowy (nie jestem specjalistą, ale chyba każde CD ma DAC-a?). A gdyby przyrównać sygnał audio do wideo, to cyfrowa telewizja chyba jednak jest przyjemniejsza dla oka, ale niektórzy moga ją odbierać jako zbyt ostrą/ suchą.
    Z przykrością muszę też stwierdzić, że moje uszy same obcinają częstotliwości. Ostatnio z kolegą testowaliśmy próg słyszalnej częstotliwości (wysokiej). Okazuje się, że u mnie ten próg jest poniżej średniej (słyszę mniej). To podobno z wiekiem przychodzi. Jak już zupełnie przestanę słyszeć soprany to kupie sobie walące piaskiem altusy i będę domowników nękał ;)

    Co sądzicie o FineArts CD-12? Laser podobno ten sam, co w CD3. Jest akurat aukcja.

  14. To też rozwiązanie kompromisowe. Nie wiem, jak z jakością w DVD Samsunga. Mp3 staram się już nie słuchać. Przechodzę na formaty bezstratne albo prawie bezstratne.
    Do celebracji muzyki kupię to CD i będę chodził i zmieniał. Ale docelowo, kiedyś, widzę u siebie porządny DAC z odtwarzaniem sieciowym i z dysku zewn. plików flac. Trochę wody w Wiśle upłynie nim się taki sprzęt pojawi w osiągalnej cenie, używany (np. CA Stream Magic). Takie coś chyba zagra z jakością CD przy funkcyjności, jakiej oczekuję. I wtedy będę spełnony.

  15. Takie mam źródło, na jakie mnie stać...
    Wiem, że są CD, wracające do łask gramofony, ale jednak człowiek pół życia słuchał playlist z setkami utworów i na kliknięcie myszką mógł zmieniać artystów, gatunki i słuchać 3-4 godzinnej listy. Trudno się przestawić, ale i dlaczego? Może właśnie CD to przeżytek (mam nadzieję, że to nie herezja jakaś) - takie głośne rozmyslanie. Są przecież pliki wav, FLAC - jakość porównywalna, ale tanich odtwarzaczy opartych o DAC i dyski sieciowe się raczej nie znajdzie. Dlatego piszę, że mnie nie stać. Wkurza mnie, że musze słuchc przez TV, i że musi być ciągle włączony, chociaż go nie oglądam. Ale tak samo bedzie mnie wkurzać podhcodzenie do CD i zmienianie płyt co rusz. Ale CD sobie kupię, ze świadomością, że idę na spory kompromis, ale chwilowo bez alternatywy.
    Dlatego najpierw chce tuner, bo radia słucha się w ten sam sposób na wszystkim i będę mógł tv wyłączać na kilka godzin.

  16. Nie ma się co zastanawiać. Kupiłem Alphardy.
    Muzyczka leci teraz na godzinie 9-10 i jest cacy, ucho musi przywyknąć do głośności. Strach pomyśleć, co się dzieje za połową skali. Na razie się w te okolice nie zapuszczam.
    Tunery - t4 bym wziął, ale różowa panterka na obudowie mnie zniechęciła, a T-1 nie ma RDS-a. Poczekam aż sie jakieś kulturalne z RDS-em pojawią.

  17. Dzięki za odpowiedź.
    No za źródło, to pewnie mnie zbesztacie: spotify i flaki z pendrive'a puszczone przez smart tv, potem optycznym do fiio d3 a stamtąd KLOTZ AC110 50cm do wzmacniacza.
    Poczytałem trochę. Okazuje się, że kontur czyli ludness to bodbicie dołu i góry i sprawdza się przy cichym słuchaniu, kiedy ucho ludzkie nie "odbiera" tak dobrze niskich i wysokich tonów. A ja właśnie słucham dość cicho (potencjometr między 7-8 godziną). Może to dlatego. Poza tym ucho przywykło mi do suba ze starego sprzętu. Teraz na próbe podkręciłem gałkę i było o wiele lepiej. Na godz. 9 już wszystko się wyraźniej odznacza przy wyłączonym loudness. Muszę się nauczyć głośniej słuchać, oby tylko sąsiedzi w bloku się nie skarżyli (mnie się wydaje głośno, a może oni za ścianami nic nie słyszą).
    Pokój mam coś ponad 20 m2.
    Przy okzji zapytam o jakiś sprawdzony tuner do mojego zestawu. Fajnie by było, gdyby był z tej samej serii Fine Arts. Chciałbym wydać 150 - 200 zł na niego. Później będę myślał o CD (ale to już trudniejszy wybór: dostępność laserów, przyzwoitość grania itd.).

  18. Witam,
    postanowiłem podpiąć się pod temat, bo też od niedawna posiadam wzmacniacz FA v3. Udało mi się do niego upolować kolumny Dali 505.
    Chciałem zapytać kolegę f1angel, jakie miał wrażenia po odsłuchu z tymi kolumnami. Moje są takie, że kolumny grają przyzowicie na wysokości i średnicy, ale niestety basu jak na lekarstwo, a nie jestem szczególnie wymagający w tej dziedzinie. Bez wciśniętego loudnessa się nie obejdzie. Jednocześnie w niektórych utworach z wciśniętym loudnessem jest go nagle za dużo. Robi się dudnienie. I tak trzeba chodzić do wzmacniacza i kręcić tą gałką od basu.

    Chciałbym wymienić kable głośnikowe, bo mam zupełne noname'y. Co tu dobrać, żeby odrobinę chociaż ten bas pogłębiło/ utrzymało w ryzach? Mogę wydać ok. 7-8 zł/ m . Czy te aphardy nie będą za grube?

    Pozdrawiam

  19. Cytat

    Dywan jest dobrym pomysłem. Ale gołe ściany nie wróżą dobrego dźwięku. Cóż, Twoja sprawa.



    Mieszkanie jest wynajmowane, więc nie mogę zupełnie swobodnie wieszać rzeczy na ścianach, zwłaszcza że nawet nie wiem, co mógłbym na nich powiesić. Z podłogą było łatwiej.
    A wy jak "wygłuszacie" pokoje odsłuchowe? Co macie na ścianach i podłogach?
×
×
  • Utwórz nowe...