Witam serdecznie Wszystkich. Mam nadzieje ze temat w dobrym dziale i ostrzegam ze jestem kompletnie zielony w temacie nagłośnienia. A więc: Mam taki problem ze ostatnio zmieniłem mieszkanie i mam maly ( okolo 20 m2 ) pokój, a do tego bardzo "źle ustawny " Nie jestem jakims maniakiem dzwieku, ale lubię posluchac muzyki i wlaczyc wieczorkiem film na mniejszej glosnosci i tez słyszeć co sie dzieje. Do tej pory jechalem na sprzecie Yamaha rn602 i glosniczki Heco Aurora 700. Sprzet fajny, muzyka oki, ale czasem przy niskiej glosnosci zle mi sie filmy ogladalo bo np: przy filmie akcji ustawilem dzwiek na dialog, nagle akcja strzelanka, a tu mi zonka krzyczy ccciszejjjjj Do tego teraz problem z ustawieniem sprzetu. Wiec mysle go sprzedac. Ale co potem? Jakis soundbar? Glosnkik stacjonarny? No i nie chcę byc zawiedziony. Jak myslicie? Jest sens to zmieniac? Kasa, no tak okolo 3k.