Skocz do zawartości

mar77a

Uczestnik
  • Zawartość

    87
  • Dołączył

  • Ostatnio

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Łódź

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. I kiepska świadomość odbiorcy. Bardzo kiepska. Z dodatkiem powielania utartych frazesów na prawo i lewo bez zastanowienia (co ciekawe to akurat w całym audio, tym z audio vodoo też 😅)
  2. Heh, nie trzeba rozszerzać strategii optymalizacji produkcji i ew dystrybucji na inne rynki bo w zasadzie większość rynków działa pod tym względem sprawniej niż audio XD I nie trywializujmy bo to realny problem a nie moje widzimisię i życzeniowe podejście bez realnego pokrycia. Są bardzo słabe punkty systemu (żeby nie powiedzieć patologiczne) więc o tym warto pisać. Analogia z autami mizerna bo tam optymalizacja samej producji jest maksymalna (i obecnie trwa wojna rynkowa na wyniszczenie z marżami na granicy opłacalności koncernów, zwłaszcza po zagrywkach dużych firm chińskich ale nawet przed tym) więc dystrybucja gra tu rolę zasadniczą i sensowną bo gdy mamy dobrze wyceniony produkt (auta) out of the box to o kupnie przy takiej rywalizacji decyduje często dostępność i np PR bardzo zaawansowany. I wciąż nawet średniej klasy auto to powiedzmy 100tys zł a nie 20tys zł więc firmy ponoszą ryzyko wzrostu ceny na dystrybucję i PR bo to mniejszy % całości wartości niż w audio (specyfika produktu) i ale właśnie optymalizacja samej produkcji to poziom nieporównywalny przecież.
  3. Jasne, że pisałem jako analogia rynku luksusowych produktów. Nie, nie było. pozdrawiam cieplutko 🤗
  4. Ok, kłócących się obcych sobie dorosłych (chyba) ludzi na forum odhaczam. Jałowe dyskusje i komentarze nic nie wnoszące zgodnie z tym co pisałem też już były. Tak - to forum to już żart. pssst, nie musicie mi się na prawdę usprawiedliwiać, że to tamten zaczął proszę pana (błagam nie róbcie tego)
  5. Ale wątek nie jest od parady więc kontynuuję. Nie rozumiem dlaczego „to dziwne”. Co z tego, że w kapitalizmie (kolejne słowo wytrych nie wiele wnoszące). No właśnie tak, żyjemy w kapitalizmie więc każdy ustala swój biznesplan i można mieć dobry lub zły pod kątem finalnej ceny produktu i innych spraw (a całościowo zysków). No więc uważam, że to bardzo zły biznesplan. Bo finalny produkt jest baaaaaaaaardzo przeszacowany cenowo i brak działań to regulujących w całym procesie od produkcji do sprzedaży. To powoduje stagnację i brak zapasu funduszy na rozwój usprawnień i tak koło się zamyka. A można zacząć stopniowo i powoli coś z tym robić jak np wspomniany przeze mnie Buchardt, który obrywa poszczególne koła w łańcuchu dostaw i optymalizuje produkcję. Przy złym biznesplanie zarabiasz mniej niż mógłbyś a w tym przypadku nabywcy również przepłacają mimo, że mogliby mieć lepsze ceny. I nic dziwnego przecież w tym, że „Piszę dostaje i mógłbym mieć w kontekście czyjegoś planu biznesowego w kapitalizmie” bo jako potencjalny konsument weryfikuje rynek i mam do tego prawo (też o tym pisałem). To typowe sprzężenie bo ja oddziałuje na rynek i vice versa. To tak jakbym nie powinien narzekać, że zupa jest zbyt chłodna a za ciepła to trzeba płacić poczwórnie. Oczywiscie, że wtedy narzekam XD
  6. Zły, z tym że branża tkwi w tym i powoli dopiero widać pierwsze przebłyski innego podejścia. Zbyt mało uwagi poświęca dystrybucji i usprawnianiu produkcji a zamyka się w ramach już zastanych a więc podejście mało biznesowe (na poziomie jednoosobowej firmy) w rzeczach biznesowych (nie tykam tu spraw czysto brzmieniowych jako takich). Gdy usprawnić te rzeczy to zyskamy my i oni (sprzedadzą więcej i dotrą do szerszego grona nabywców). Tez te 2tyg jestem mocno nieczasowy ale bardzo chętnie się spotkam (dogramy na PW)
  7. Bardzo chętnie, serio ❤️ Ale znów, jak mantra XD Odnosisz się do tego co pisze bo mam wrażenie, że nawet nie czytasz poza jednym zdaniem 😅 Moje argumenty to nie jakość dźwięku jako taka tylko w odniesieniu do ceny a więc krytykuje nie sztukę konstrukcji a bardzo zły model biznesowo. To w konsekwencji przynosi moje rozczarowanie dźwiękiem za każdym razem ale nie dlatego, że jest ogólnie kiepski tylko dlatego, że płacąc X dostaje coś co wiem, że przy dobrym (przeciętnym) zarządzaniu biznesem tak jak inne rynki/branże mógłbym mieć za 1/2 X i to jest sedno. A rozwijając skoro już płacę X to w tym poprawnym świecie audio miałbym dźwięk jaki dostaje dopiero przy 2X. Stąd moje rozczarowanie bo mam oczekiwania (wg mnie adekwatne przy normalnym rynku audio ale niestety rynek nie jest normalny i o tym dyskusja). Wiec w końcu coś merytorycznie? Proszę 🫠❤️ Uwielbiam to forum ale ostatnio (w zasadzie od dłuższego czasu) mam wrażenie, że to jałowe dyskusje i coraz bardziej się zniechęcam (nie tylko ja). Licze na otwartą głowę i fajne dyskusje albo nawet Basic wątek o konkretnym brzmieniu i propozycjach bo zawsze coś nowego człowiek pozna a dostaje coś zupełnie nie związanego z wątkiem (mój ostatni o BBC style kolumnach to przykład) albo oderwanego od czegokolwiek, kłótnie jakichś osób (XD) itp pierdy (wybaczcie). Smutno się robi ale większość osób nawet unika udzielania się i ciągle widzę te same osoby (symptomatyczne, nie?)
  8. Pełna zgoda. Dlatego ja w moich argumentach wystawiam opinie o jakości słuchając w dobrze zaadaptowanym pomieszczeniu. I nie mówię o charakterystyce brzmienia a więc czy wpisuje się w mój gust tylko analitycznie patrząc na ogolna jakość dźwięku a tę da się oczywiście stwierdzić (jeśli nie jest się głuchym i ma choć odrobinę obycia). Tak jak z kuchnią, nawet jeśli nie mój gust to docenię jeśli warte docenienia (perfumy i inne podobnie) Alez oczywiście, że jest XD Jasne, że kwestia upodobań i psychologiczna odgrywa tu rolę ale tak jak moja odpowiedź do komentarza wyżej z porównaniem do kuchni i np perfum. Są też te nie w moim guście choć wciąż docenię ale to nie zmienia faktu, że (np perfumy) stwierdzę bez problemu czy ich cena jest przeszacowana (rzadko jest bardzo na wyrost a potrafię wydać pokaźne kwoty na niszowe klasyki) Mam wrażenie, że ludzie lubią rzucać utarte powiedzenia bez głębszego namysłu (bez urazy, mówię ogólnie). Tak jak ze słynnym: „o gustach się nie dyskutuje” kończąc temat (ofc, że się dyskutuje, bo niby dlaczego nie - to przecież nie znaczy, że wmawiam komuś że jest A a nie B bo mój gust mówi A, ale rzuca się to wszędzie bez adekwatnego zastosowania. Podobnie jest w audio i utratymi frazesami)
  9. No znów trochę od czapy. Jasne, że są werki własnej produkcji a i są też te własnej produkcji i do tego diamenciki dla łasych na błyskotki mężczyzn ale wtedy cena jest też przecież wysoka. Ja pisałem to w kontekście tych „nie premium” zegarków (z analogią do „nie premium kolumn” czyli większości bo o Rolexach można pisać sensownie tylko w przypadku premium kolumn jak wspomniane tam przeze mnie Supremy Sonusa czy Stradivarii). Te mniej kosztujące zegarki na własnych werkach wciąż kosztują jak piszesz niemało względem tych jak Tissot, Casio czy inne Bulovy i Orisy (a nawet te wciąż potrafią mieć czasem własne mechanizmy). A mowa jest o czymś co nie jest premium choć dość niszowe (większość kolumn i bardzo duża część branży zegarków skoro to był mój przykład - może być ich tysiące bo ile większość branż się nada), ma dłuższy łańcuch dystrybucji (znów i kolumny i zegarki) i podobny know how, PR, itp. W branży zegarków (i wieeeelu innych) jest o wiele lepsza relacja cena/jakość a ja wciąż nie widzę sensownego argumentu dlaczego nie jest tak w audio. Wiec wciąż uważam, że znacznie przeszacowane ceny w znacznej części branży. Powoli producenci widzą patologię rynku i zaczynają niemrawe kroki jak np Buchardt, który stara się odciąć ogniwa łańcucha a i robi kolumny używając nie tylko zdolności inżynieryjnych ale i biznesowych (w końcu to biznes) żeby zminimalizować koszty produkcji. Ale większość tkwi w marazmie bo jest jak jest i co synek narzekasz. A szkoda. I to nie tak, że narzekam bo mnie nie stać (nawet jeśli kogoś faktycznie to co to za argument) tylko faktycznie kupując zestaw za 25tys wciąż będę rozczarowany bo realnie mógłbym wydać jakieś 15tys (ofc z zyskiem dla producenta) i wtedy realnie zastanawiać się nad profilem brzmienia, czy mi odpowiada czy nie bo sama jakość byłaby adekwatna. A tak nawet jeśli trafię w mój charakter brzmienia to i tak czuję rozczarowanie tym co dostałem w zamian za cenę sprzętu i mam wrażenie mocnego niedosytu 🤷🏻
  10. Ale wtedy dostajemy też jakość adekwatną do ceny, w tych mniej znanych markach jak Bulova czy Oris a tam już jest porównywalnie skalą. I jakość jest wysoka (dość wysoko pozycjonowane w segmencie). Cena jest proporcjonalna do produktu. Tu cena razi widząc i słysząc co otrzymuje (mówię o większości produktów w audio) wiedząc ile kosztowało.
  11. Ehh. Przecież pisałem o Pattek Czy Rolex jako kiepskim przykładzie bo to marki premium w branży. Ktoś powie, że zegarek od razu jest produktem premium i kolumny też. Otóż nie, są produktami w różnych segmentach i jeśli mówimy o Rolexie to i o Supremach od Sonusa. I tu są wyższe marże ale i niszowy produkt (baaaaardzo niszowy). Pozostałe segmenty kolumn (i zegarków jak wspomniany Tissot czy Casio) to inna bajka. I taki Tissot czy Casio potrafią minimalizować koszty i wciąż mieć swój zysk. Więc argument z tyłka
  12. XD no jasne, że tak. Ale przecież ja nie o tym. Nikomu nie odbieram tego prawa (zaskakujące, że trzeba tu tak elementarnie ale niech będzie). To ich prawo. Moje z kolei to ocena adekwatności takich poczynań (i też nic w tym złego). Obie są ze sobą od zawsze sprzężone zwrotnie. Tak więc skoro to już jasne to czekam na adekwatne argumenty bo wciąż żadnego nie dostałem. A te, które są sprowadzają się do: bo mogą. A skoro tak to moja ocena (bo ja mogę oceniać jako konsument, normalne) jest: kiepski a nawet bardzo stosunek cena/jakość
  13. Jak mogę nie operować ogólnikami skoro pytanie jest celowo ogólne. Mam dla każdej pary kolumn podać ile sobie „życzę”? To nie wątek o tym a o branży jako całości. Na każdym etapie łańcucha dystrybucji jest znaczna marża nieadekwatna do nakładu finansowego i zasobów PR/inzynieryjnych itd włożonych w „produkt”. I również wątek (tak myślę) o konstruktywnej krytyce a nie obronie statusu quo i bezrefleksyjnym zwrotom w stylu „a jak ma być?! to sam zrób? a za ile byś chciał?” To nie krytyka jakości dźwięku tylko tej jakości w odniesieniu do ceny. Myślę, że to dość jasne Ale wspomnę to co pisałem kilka chwil temu: Po to ktoś zakłada biznes i poważna (wydawałoby się) firmę nie tylko by być „artystą” w tym co robi ale by zaoferować produkt (bo to wciąż produkt) na każdym możliwym etapie (w miarę sensownie) minimalizując koszty końcowe. Inaczej też się da ale wtedy mamy co mamy. Delikatnie mówiąc żenującą branżę pod względem wyceny produktów w relacji do tego co oferują
  14. Co to za pytanie? Dość jasne, ze jeśli kolumny to nie wymagam masaży a jakości dźwięku. A za ile? Za mniej niż obecnie (znacznie mniej) bo o tym chyba jest ten wątek. Zdecydowanie przeszacowane ceny
  15. Wątpię też, że producenci zegarków (nawet tych Basic) sami wydobywają stal do kopert zegarka i bransolet a większość z nich korzysta z gotowych mechanizmów zegarkowych. Znów rozumiem o co chodzi ale jeśli przełożyć to na każdy inny produkt to cena kalkulatora z basic procesorem kosztowałaby zamiast 50zł jakieś 2500zł a tego Casio zamiast 500zł jakieś 16000zł. Po to ktoś zakłada biznes i poważna (wydawałoby się) firmę nie tylko by być „artystą” w tym co robi ale by zaoferować produkt (bo to wciąż produkt) na każdym możliwym etapie (w miarę sensownie) minimalizując koszty końcowe. Inaczej też się da ale wtedy mamy co mamy. Delikatnie mówiąc żenującą branżę pod względem wyceny produktów w relacji do tego co oferują 🤷🏻
×
×
  • Utwórz nowe...